-
Dziewczyny!
Jakie macie pomysly na coś starego i pożyczonego podczas ślubu? bo
ja mam nową suknię i dodatki, nową biżuterię i nie wiem co miałoby
być tym starym i pożyczonym :) niby nie jestem przesądna no ale :)
-
mam tylko: nową suknie i naszyjnik, niebieską podwiązkę
nie mam nic starego i nic pozyczonego...
i mam 5 dni zeby coś skołowac ale co to moze byc ? mam przeciez juz
wszystko...a musze cos pozyczyc (co to moze byc?) i cos starego???
-
podzielcie się co miałyście, lub co zamiarzacie mieć starego na slubie
-
Z reguły nie przywiązuję wagi do przesądów, ale gwoli rozrywki zadam takie
pytanie: Miałyście/będziecie miały "coś starego, coś nowego, coś pożyczonego i
coś niebieskiego"? ;)
Zaczęłam się nad tym zastanawiać i jak z tym nowym (praktycznie wszystko) i
niebieskim (ewentualnie podwiązka od kumpelek) jeszcze jest ok, to z
pożyczonym i starym już nie za bardzo ;). A jak u Was?
-
Coś nowego-suknia może być.
Coś niebieskiego-chyba najlepiej podwiązka.
Mhhm...a co pożyczonego i starego?
Czy mogą być pożyczone np.rękawiczki no bo nie wiem co
innego...bizuteria...hmm chciałabym kupić komplet naszyjnik razem z kolczykami.
A co starego to już zupełnie nie mam pojęcia?
Pomożecie :)
-
Dziewczyny, wczoraj z myślą o ślubie cywilnym kupiłam piekną sukienkę z tafty
w kolorze starego złota lub, jak kto woli, czekolady. I teraz (dopiero ;-)
zastanawiam się, czy na cywilny nie będzie za ciemna. Do niej zalożę
jasnofioletowe bolerko i może jakieś jasne dodatki. Co Wy na to?
-
Nie mam nic a nic czasu na forumowanie, ale butami się pochwalę: znaczy się
pasują mi ślubne buty mojej siostry!!! dodam że jej ślub miał miejsce w roku
1988 :-) Zgodnie z ówczesną modą NIE MAJĄ CZUBA (tradycyjne czółenka) i to
baaaardzo mi odpowiada, oczywiście.
Jak jest u innych Forumek? "Nówki-chromki" czy "resztki po kimś"?
Pozdrawiam i wracam do pracy :-)))
-
Będziecie miały każdą z tych rzeczy???
-
Heja,
jak to właściwie jest z tymi wszystkimi 'cosiami' :)
wszystkie je będziecie mieć?? Ja sobie uprzytomniłam że raczej
wszystko bedzię 'coś nowego', hehehe.
a z tym czyms niebieskim, czym przeważnie jest podwiązka?? Ona ma
swoje jakieś osobne znaczenie, czy poprostu z powodu koloru
niebieskiego najlepiej ukryc podwiazke pod kiecka?? co mozna zamiat
niej miec niebieskiego - nie lezy mi jakos pomysl podwiazki...
jak Wy do tego podeszlyscie??
pozdr
a.
-
Witam wszystkie Panie. Od dawna zerkam sobie na to forum i wielokrotnie
korzytsalam z jego rad. Tym razem ja mam problem, ktory opisze.
Slub juz w te sobote czyli 9 czerwca ( oczywiscie bardzo sie z tego ciesze)
wiekszosc spraw mamy zalatwione, pozostala kwestia sukienki. Sukienka
zamowiona w salonie w lutym, przy podpisywaniu umowy,pani powiedziala,ze
wpiszemy date odbioru 04-06.06,ale zebym sie nie marwila bo na pewno bedzie
wczesniej ( trudno, moge sie tylko zloscic n wlasną nai...
-
Dziewczyny, chcę się upewnić, nie wymieniłam paszportu mimo że ślub
brałam pół roku temu. Podróż poślubna była w kraju Unii, oczywiście
paszport nie był potrzebny, a że był dość nowy, nie chciało mi się
wymieniać. Teraz chcemy wyjechać na wycieczkę do Turcji, mam
podwójne nazwisko, czy Turcy mogą się przyczepić?
-
Jejku jak ona sie odzywa...bierzemy slub..czytalismy sobie watki..ludzie co za
babiszon;/ masakra
-
Dziewczyny, poradźcie, czy wypada do kościelnego ślubu założyć sukienkę w
kolorze starego złota (ciemniejsza jest niż tradycyjne już ecru) ? Dodam, że
nie jestem juz bardzo młoda ;-)) i w bieli czułabym się nieco nie na miejscu,
ale czy takie złoto nie będzie za ciemne czy coś ... ?
-
nie wiem czy mam sie łudzic i czekac na jakies ewentualne obnizki
tego modelu, czy szukac z drugiej ręki. Choc na razie widze, ze
chyba bedzie ciezko. Same chudzielce w tym bagdadzie wystepowały a
ja nosze normalne 38 i jakos czuje sie zbyt obszerna gdy czytam o
ogłoszeniach w rozmiarze34... ech...
-
Hej.Mam pytanko: chodzi mi o to czy za to ze nie wymienilam
paszportu w zwiazku ze zmiana nazwiska grozic moze jakas kara?
Przebywam za granica juz 7 lat, od 5 jestem mezatka.Natomiast
wszystkie papiery dotyczace pobytu i pracy mam na nazwisko
panienskie. Paszport tez. Do tej pory nie bylo zadnego problemu i
bylo mi tak wygodniej gdyz nie musialam biegac po tych wszystkich
urzedach. Natomiast mam w planach zjechac do Polski i przysluguje mi
zasilek w Polsce. I zeby sie zarejest...
-
wierzycie w ten zabobon ze trzeba mieć coś nowego, niebieskiego i pożyczanego
na ślubie??? zamierzacie to wszystko mieć?
ja nowa mam suknie, ale nie nastawiam się żeby coś pożyczać albo mieć coś
niebieskiego choć mi rodzina mówi ze trzeba bo taka tradycja ahhhhhh
-
poinformowano mnie, że w moim biurze podróży ludziki najczęściej jeżdż z tymi
firmami. a może Wy już byliście na wycieczkach z nimi? będę wdzięczna za
każdą nawet najmniejszą informację.papa
-
temat stary ja świat, w Grudziadzu na 50 osób koszt samego wesela to 8000
a drugie tyle to foto, d.j, stroje slubne, dekoracje i zaproszenia.
Nie oszczedzamy swiadomie na fotografie, oszczedzamy na zespole dlatego
bierzemy D.J, suknia slubna z drugiej reki i wypożyczony strój dla pana
młodego :)
a mimo to wszystko zamknie sie pewnie kwota około 17 tysiecy. Czy to duzo?
na czym Wy oszczedzaliście a na czym nie i jakie to koszty ?
Ania i Konrad
-
Niedawno zobaczyłam piękne sandałki w kolorze starego złota. Pięknie wykonane,
ze skóry - nie jakiś tam plastik czy coś podobnego. Zachwyciły mnie, jednak
mam wątpliwości czy je kupić do sukni, bo to trochę za duże szaleństwo nawet
jak na mnie! Moja siostra i kolezanka uważaja ze jak szaleć to na całego i ze
powinnam je kupic.
Moja suknia będzie w kolorze cappucino, dodaki ecri i złoto.
Co o tym myślicie?
-
Tak sobie myślę, że biorąc ślub po kilku latach wspólnego życia nie odczuje
się zadnych większych zmian. Dalej nie będziemy mieli własnego mieszkania,
dalej będziemy się troszczyli o pracę, w dlaszym ciągu będziemy się bali zajść
w ciążę (jak utrzymać większą rodzinę), w dalszym ciagu nie będziemy mieli
pomocy od naszych rodzin (przede wszystkim tej finansowej) ale przede
wszystkim... dalej będziemy się szalenie kochać. Przecież jeden papierek nie
jest w stanie zmienić radykalnie uczuć...