-
Jako mieszkanka Poniatowej bardzo przepraszam za "swój" kościół
-
Zaznaczam: szanuję a nie lubię.
1) facet z łbem na karku do interesów - nie zawsze przejrzystych, ale w ramach
naszego kulawego prawa które mu na to pozwala
2) mówi co myśli, nie wstydzi się i nie ukrywa swoich poglądów. Wyraża opinie
radykalne ale czytelne, nie szczypie się z naruszaniem tzw. tabu.
3) nie boi się koterii, układzików. Nie jest koniunkturalistą.
4) potrafi przyznać się do popełnianych błędów.
5) wypowiada się jasno, wyraziście, czystą, poprawną polszczyzną. Nie bełkoce
...
-
Niestarannie zautoryzowany wywiad. Jasne, jasne! Palnęło się głupotę i teraz łyso. Ale jak zwykle ujdzie na sucho. Koledzy wybronią.
-
a banda oszołomów [b]musi być głośna[/b] dlatego z bębniarzami maszerują przez reprezentacyjne miejsca Lublina. Chcecie zaostrzenia prawa? ja też,tylko [b]znajcie miarę[/b]. Za jazdę rowerem po wiejskiej drodze człowiek siedzi 3 lata a pijany kierowca samochodu osobowego zabijający w centrum miasta na przejściu człowieka 4 lata. Czy ci bębniarze byli niezbędni?, tu i teraz?
-
Nie rozumiem. Odchodzi tak ważna osoba dla naszego miasta, Lublin traci bardzo ważny głos na zewnątrz i są wątpliwości co do ogłoszenia żałoby? Niebywałe...
-
Buahha ten cwierc inteligent mistrzem mowy polskiej? Raczej
nowomowy koscielnej, w ktorej z luboscia celuje. Stara sie
dzieki swojemu miodowo-aksamitnemu glosikowi rozjuszyc swoje
owieczki, wprowadzac podzialy. Mysli wylacznie kategoriami
historycznymi. Nienawidze tego padalca. Dobry to on jest i moze,
ale w gluszeniu swoich barankow i byczkow ze stajni
seminaryjnej, ktorym i tak skutecznie maci w glowie.