-
Witam wszystkich jestem po slubie 3,5 roku przed ślubem znaliśmy sie 8 lat. 1,5 roku temu urodziłam dziecko i się zaczęło do porodu było wszystko ok i jakieś 2miesiące po też mąż pomagał przytulał mówił miłe słowa a teraz prawie codziennie słysze że nic nie robię nie sprząta mówi wypierdalaj jaka z ciebie matka wyzywa od najgorszych.Mieliśmy rocznicę ślubu to nawet kwiatka nie było.Nie rozumiem go dlaczego mówi że nic nie robię : poszłam do pracy jak dziecko miało 2 miesiące dieckiem zajmuje ...
-
Witajcie,
Jestesmy ze soba od 5 lat,natomiast w zwiazku malzenskim zyjemy od 2
lat.Bardzo walczylam o ten zwiazek z moim mezem z uwagi na jego inna
narodowosc,wlozylam cale swoje serce,abysmy mogli byc razem,a teraz
zastanawiam sie,czy bylo warto...
Maz jest wybuchowa osoba,zaczynam powoli bac sie tego zwiazku.O byle
blachostke maz potrafi potraktowac mnie jak ostatnia szmate,doslownie.Potrafi
splunac mi w twarz,bo krzyknelam na niego na ulicy,ze zbyt mocno szarpnie
naszego ps...
-
Od jakiegoś czasu śledzę Wasze wypowiedzi i muszę przyznać, że to co Wy
piszecie o swoich facetach zachęcilo mnie do podzielenia się z Wami moją
osobistą tragedią! Mój facet powiedzial mi ostatnio przy wszystkich naszych
znajomych, że rano śmierdzę trolem! Poczulam się obrzydliwie i nie wiem jak
mam się czuć! To bylo żenujące! Poza tym tańczy zawsze przede mną nago i
dotyka penisem telewizora, gdy na ekranie widzi jakąś fajną dziewczynę! Nie
wiem co mam zrobić, jestem zdruzgotana ...
-
Jestem 14 miesiecy po ślubie. 3 miesiące temu urodziła mam się śliczna
córeczka a od dłużeszgo czasu jest miedzy nami fatalnie. Mąz krzyczy na mnie
w miejscach publicznych, zachowuje sie tak jakby chciał wszystkim pokazać
swoja władzę nade mną. Później mnie przepeasza, tłumaczy że jest nerwowy ale
właściwie już na drugi dzień jest to samo. Ja już nie mam siły.Inaczej
wyobrażałm sobie nasze wspolne życie. Nie wiem co robić bo mamy malutką
coreczkę i dla niej chce aby miala normalny...
-
go kocham... Pisze na tym forum pierwszy i ostatni pewnie raz, ale już nie
wiem z kim o tym porozmawiać. Kocham jego brata, znamy się już kilka ładnych
lat, poznaliśmy się on był z kimś, ja zaczęłam się spotykać z jego bratem
(nazwijmy X), teraz wydaje mi się że to szczeniackie zauroczenie, nawet nie
miłość. X nie dorósł do związku, zachowuje się jak nieopowiedzialny gówniarz:
kłamie, jara maryśke, rzucił studia i nic wżyciu nie robi, nie szanuje mnie,
zdarzało mu się podnieść ręk...
-
zaszłam w ciążę po 3 iesiącach znajomości.. pobraliśmy się, chcialiśmy
stworzyć dziecku rodzinę.. ale rodzina P. nie potrafiła tego zaakceptować.
pokazali mu, że mozna mnie nie szanować. w szerokim gronie swojej rodziny i
znajomych głosili legendę o mnie złej, która czyha na majątek ich syna, która
wrobiłą go w dziecko i temu podobne schematy, hcociaz to ja naciskałam na
podpisanie intercyzy. wszędzie gdzie się nie pojawimy, ludzie fałszywie się
uśmiechają, w duchu itak myślą swoj...