-
Ostatnio pisałem o matkach walczących o alimenty. Pojawiają się też głosy sprzeciwu ze strony mężczyzn natemat.pl/128091,polski-ojciec-troglodyta-mowi-alimenty-to-kradziez-a-samotne-matki-niech-placa-za-to-z-kim-sie-zadaly . I naszła mnie taka refleksja - wszystko to wina bab. A teraz uzasadnienie - dzieci najczęściej zostają przy matkach. To jest OK. Mężczyzna musi płacić alimenty. To jest OK. Więc o co chodzi? O sposób rozstania. Kobiety często alimenty a nawet kontakty dzieci z ojcem trak...
-
Powiedział mój teść, człowiek który nie szanuje nikogo i niczego. A
chodziło , oczywiście, o mnie. Zaznaczam, że nigdy świadomie go nie
obraziłam, a jedynie zachowuję dystans, ponieważ nie zamierzam
tolerować jego wtrącania się w nasze życie, ignorowania jednego
wnuka, dyktatury wobec drugiego, czepiania się mnie i obwiniania za
wszystko co złe. Gość nie potrafi sie pogodzić z tym, że jego syn
jest dorosły, ma własne życie, w którym radzi sobie całkiem nieźle,
a jego rola sprowa...
-
sa rodzicami czy za to, ze byli i sa dobrzy dla was?
ja rodzicow i starszych szanuje za to jacy sa a nie z powodu wieku lub
koligacji rodzinnych.
pytam, bo widze w watkach, ze kobiety maj problemy z rodzicami lub innymi
starszymi osobami ale boja sie, ze jak zaczna walczyc o swoje to oskarzone
beda m.in.o brak szacunku.
-
A tak mi się skojarzyło po niektórych wypowiedziach w moim wątku o koncercie.
Czy nie sądzicie, że oburzanie się na "wykorzystywanie" kobiet podczas seksu bez zobowiązań (abstrahując już od tych nieszczęsnych małolatek na koncertach) i teksty o "szanowaniu się", które niby mają świadczyć o trosce o godność kobiety, to w rzeczywistości umacnianie kolejnego stereotypu, czyli tego, że kobiety nie mają prawa do własnej seksualności? Że są, za przeproszeniem, otworem, który zależnie od tego, ko...
-
wiadomosci.onet.pl/1900923,11,item.html
Jakies oszukane te wyniki - juz to widze, jak sie sprzataczke czy pielęgniarke
szanuje bardziej niz księdza czy burmistrza.
-
Ja to Wam mowie, byly maz przedszkolanki..
Czesto same nie potraficie poradzic sobie z dwojka, trojka [b]Waszych[/b] dzieci a przedszkolanka oczywiscie musi poradzic sobie z grupa, bo "sama sobie taka prace wybrala".
Czy pod waszym czujnym okiem Wasze dziecko nigdy nie nabilo sobie guza?
Nie skaleczylo sie?
Podawalyscie siebie wowczas do sadu?
Na skarge do kogo? Waszej mamy? meza?
Kto Waszym przelozonym w takich przypadkach?
Ex byla przedszkolanka.. do czasu..
Do czasu, gdy nie mus...
-
bash.org/?908184
link mnie rozbawil bo ujmuje kwintesencje problemu ktory niektorzy traktuja
zbyt powierzchownie :D
ale spoko - stereotypy
-
i jestem z tego zadowolona
Mam znajomą w pracy- żadna serdeczna znajomośc, mijamy sie codziennie, mówimy czesc i tyle.
Ona jest bardzo cicha, bezszelestna, mało kontaktowa, jakby wycofana
Kilka razy zagadnęłam ją o coś- tylko odpowiada na pytania, bez zadnej inwencji
Raczej mocno introwertyczna Hinduska
Kiedyś w czasie pracy znalazłam ją na podłodze wyjącą z bólu i bełkoczącą niewyraźnie
podałam jej wodę i poleciałam po pomoc
jakiś czas później przyjechał po nią mąż (na oko sporo sta...
-
Bezstresowe wychowanie, czyli róbta co chceta...
-
Ani inne kobiety ( pełno rad na tym forum,że nawet warto dopłacić opiekunce i
stratnym być - byle iść do pracy- bo to ważniejsze niż osobiste wychowywanie
dziecka)
Ani mężczyźni- dla nich zajęcia domowe i opieka nad dziećmi- to przecież żadna
praca! Oni to dopiero PRACUJĄ!
Ani nawet same "kury domowe": ze wstydem przed koleżankami i znajomymi się
mówi: " nie nie pracuję, siedzę w domu z dziećmi" i często pojawia się tu
współczujący lub pełen politowania uśmieszek u rozmówcy.
Chociaż...
-
co się wtedy robi?
co się robi kiedy po kilkunastu latach razem miłość zmysłowa zmienia się w siostrzaną ?
czy tak własnie wygląda małżeństwo z długim stażem ?
Mąż jest dobrym ,mądrym, pracowitym człowiekiem . Lubie spędzać z nim czas , lubię jego poczucie humoru , szanuje pasje. I zarazem czuje jak z roku na rok coraz mniej go kocham jako mężczyznę .
Coraz mniej zbliżeń z nim potrzebuje, jego dotyk przestałam odbierać jako zmysłowy, zaczyna mnie drażnić. To nie jego wina . Dalej jest ...
-
Jest właśnie 19.09, a wieczorynki nie ma, tylko jakiś gostek pieprzy
o skokach narciarskich z Apoloniuszem Tajnerem.
Ludzie, czy zawsze takie "atrakcje" muszą odbywać się kosztem
naszych dzieci?
Oczywiście, teraz będą jeszcze reklamy, zapowiedzi, no i bajka,
owszem, ale skrócona. I pewnie zamiast Dudusia Wesołka poleci jakieś
badziewie.
Brrrrrrrrrrrrr
-
i jak go zbudować?
Na "Wychowaniu" w dyskusji o pyskatej czterolatce padło stwierdzenie o
autorytecie rodziców. Skąd on się bierze? Rodziców, nauczycieli, osób
publicznych?
Czy mieć autorytet to to samo co być autorytetem?
Własne doświadczenie nijak nie jest mi tu pomocne: mam grzeczne dziecko, w
szkole uczniowie mnie szanowali i miałam dyscyplinę na lekcji (po 2-3 latach
pracy, ale nie wiem, który moment był przełomowy), ale za cholerę nie wiem,
jak do tego doszło.
-
Jak dla mnie generalnie tak. Oczywiście dajemy też taki szacunek na kredyt. Na przykład rodzicom, nauczycielom... Jednak jak to z kredytami bywa - kredyt musi być spłacany.
-
Dwa dnie temu o maly wlos samochu nie potracil mojego meza na PASACH. Na
szczescie auto zatrzymalo sie ok 10cm od jego nog...wina byla kierowcy.
I wiecie co? po tym wydarzeniu wieczorem w domu zdalam sobie sprawe,ze bylam
zla zona dla mojego meza. Wiecznie nadasana, zimna i krzyczalam z byle
powodu...Dopiero to zdarzenie uswiadomilo mi, jak bardzo kocham meza (czasami
o tym zapominalam)ile dla mnie znaczy.
Zmienilam nastawienie do naszego malzenstwa, do niego...i sama tez
postan...
-
Mój mąż jest tzw trudnym charakterem, lubi rządzić, trudno mu
narzucić własne zdanie, ale ja też się nie daję i zawsze gdy wiem że
mam rację stawiam na swoim.
Na dodatek staje się coraz bardziej agresywny. Od jakiegoś czasu
klnie coraz więcej w domu non stop krzyczy na dziecko, chociaż ono
niewiele z tego sobie robi. Niestety podnosi głos też na nnie. Wciąż
mu zwracam uwagę aby nie tym tonem się do nas zwracał, nie
wrzeszczał ciągle i nie czepiał się o głupoty jak tylko wejdzie ...
-
Spotkałam się ostatnio z opinią, że mężczyźni bardziej szanują kobiety, które
pracują zawodowo i w jakiejś części uzupełniają budżet domowy. Może nie
pokazują tego pomiatając nimi, ale w pewnych decyzjach dają między wierszami
do zrozumienia, że mają silniejszy głos w rodzinie. Chciałabym aby
wypowiedziały się kobiety, które sa w domu od kilku lat i jak one to widzą.
-
jak definiujecie pojęcie szacunku? bo ja czasem mam wrażanie, że co człowiek
to definicja.uważacie, że szacunek należy się każdemu czy trzeba sobie na
niego zasłużyć? a jak zasłużyć to czym-byciem dobrym człowiekiem a może
osiągnięciami?
-
szanować trzeba wszystkich ludzi. zwłaszcza starszych, rodziców, teściów,
małżonka. taki truizm, ale... niejednoznaczny dla mnie.
przede wszystkim, czy istnieje jeden rodzaj szacunku? czy różnych ludzi
szanuje się różnie, z różnym natężeniem, na różne sposoby?
i czy szanowac należy bezpodstawnie, czy na szacunek ktoś musi sobie zasłużyć?
no i co w przypadku tak często pojawiających się w wątkach skarg na wredne,
wścibskie, nie takie teściowe. jeśli notorycznie sprawiają przykro...
-
Na fali negatywnych wątków o naszych wspaniałych Teściowych,zakładam nowy,tym
razem pozytywnie,za co szanujecie i co lubicie w mamusiach waszych mężów ;-)
Zacznę pierwsza
Pomijając tysiąc paskudnych cech mojej teściowej,zawsze i wszedzie będę
szanować ją za to,jak wychowała swoich dwóch synów,i jaką miłoscią otacza
swoje dwie wnuczki(czyli moje dzieci).
Mój mąż i jego brat,dostali od matki wielkie pokłady miłosci,nauczyła ich jak
kochać,szanować innych,wpoiła ze rodzina i dzieci ...