oczywiście mam na myśli siły witalno seksualne.
coś nam ostatnio nie wychodzi...m. mówi że to przez stres.
strasznie dużo biega każdego dnia rano. a teraz zauważyłam że odkąd
zintensyfikował treningi to coraz częściej dzieje się tak że wszystko
zaczynamy działamy i potem nagle - same rozumiecie - m. już nie może.
potem jest nam obojgu smutno. on przeprasza, ja przepraszam. i dlatego dziś
np. mam mega dolinę.