by uprzedzić nagły smutek związany z nieuchronnym końcem truskaweczek, bo te
ersatze zamorskie, przez jakichś ogrodników-alchemików wytworzone to tylko
omam dla oczu i powód westchnień głębokich a tęsknych do tych naszych,
prawdziwych, z szampanem albo śmietanką. Łza w oku się kręci i na ostatnią
truskawkę spływa...