Pierwsze wrazenie: ubrana bardzo skromnie. Ciuchy zdawaloby sie z bazaru za
pare zl. Skromna, usmiechnieta, ladna ale zdaje sie nieufna, niepewna w
obecnosci mezczyzn. W knajpce siedzi cicho, mowi malo. Zamawia sok
pomaranczowy. Zero alkoholu, pije najtanszy sok.
Drugie wrazenie: przygladasz sie blizej i widzisz, ze na metce od jeansow
widnieje dyskretny napis "versace" a jej zegarek jest bardzo nietypowy,
jakiejs drogiej marki. Wypija owy soczek i wraca do domu taxi. Na taxi wydaj...