-
Właśnie przed chwilką konsultantka przywiozła mi dietkę na 2 tygodnie :-)
Mam koktajle owoce leśne + kakao ( niestety zamówionych capucino nie było) i
oczywiście zupki: kurczak z grzybami, jarzynowa i żurek.( z Waszych opisów
zauważyłam , że żurek nie jest zbyt dobry :-( ale może jakoś przeżyję.
Muszę się przyznać, że troszkę się boję tej dietki bo jestem uzależniona od
słodyczy!!!
Trudno- trzeba walczyć :-)
Od jutro zaczynam.. może ktoś jeszcze?
-
Niedziela była smutnym dniem. Nie myślałam ani o sobie, ani o tym, że nie
jem. Myślałam o Papieżu i, że kończy się jakaś epoka. I uswiadomienie sobie,
że jestem szczęściarą, że przyszło mi zyc w czasie pontyfikatu polskiego
Papieza.
a poza tym....cięzko mi było przygotować obiad. Wszystko pachnie potysiąckroć
mocniej. Ogórek świezy spowodował ślinotok. To nie głód. To zdecydowanie
łakomstwo. A ziemniaki odsmażane to po prostu bajka............ niedostępna.
Cięzko było, ale prz...
-
Po tygodniu diety (z niewielkim załamaniem w niedzielę)spadło mi 3 kilo.
Jednak wczoraj sytuacja wyrwała mi się wieczorem spod kontroli. Na przyjęciu
zjadłam trochę, a nawet więcej niż trochę :( Głownie sałaty z dodatkami, ale
również mały kawałek ... pizzy. Waga od wczoraj wzrosła o 0,5 kilo. Nie chcę
dzwonić do konsultanki z tym pytaniem, pomysli sobie "wariatka, tyle kasy
wydała na dietę i taka wpadka" :)Ale, czy dalsza dieta ma sens? W sensie, że
pewnie juz zaburzyłam metabolizm i ...