-
Polonez pod Fredrą i potem kolorowe korowody przez miasto? Podoba mi
się. Tylko prośmy niebiosa o brak opadów śniegu, bo znając
skuteczność służb i osob odpiwiedzialnych za odsnieżanie to jakoś
czarno te korowody widzę...
-
Brawo Prezes Barski,ale czy to musi być w ramach pielgrzymki....?A może by
tak do Wenecji>>?
-
Obecność angielskojęzyczych turystów to przede wszystkim zasługa Ryanaira.
Oczywiście trzeba oprócz tego miasto promować, aby turyści wiedzieli po co
lecieć właśnie tam, a nie do Paryża na przykład. Bez tanich linii to nie
byłoby jednak realne, o czym niech pamiętają wszyscy wybrzydzający pod hasłem
"Po co nam Ryanair".