Jestem studentem politologii,kiedys nalezalem do jednej z
partii,zrezygnowalem,gdyż uznałem,iż to co się dzieje w kręgach tzw. kieleckiej
elity politycznej to zwykła farsa.Śmiać, a może raczej płakać się chce kiedy
widzi się kandydatów do prezydentury.Dajmy na to powiedzmy Pana
Lubawskiego.Czymże ten światły (szczerze,bez zgryźliwości) człowiek się
zasłużył bym miał na niego oddać głos.Był wojewodą..i co z tego?Czego dokonał?
Czym się może pochwalić???Nie mówię o formalnych działan...