-
Pytanie j.w. Ciekawi mnie, jak definiujecie "wykorzystywanie". I co z tym robicie.
-
Ostatnio było wspominane w kilku dyskusjach. Do jakiego stopnia tolerujecie "naciąganie frajerów/frajerek"?
Czy takie coś (jak opisywane poniżej) nie powinno być jednak karalne?
Zal mi się zrobiło tego faceta opisywanego pod koniec, zwodzonego przez 3 lata.
Od razu ostrzegam, że będzie bardzo długie, ale warto, moim zdaniem, przebrnąć.
Pierwsza część dotyczy naiwności kobiet, druga (imho lepsza) mężczyzn.
Teksty pochodzą z "Piekielnych".
Historia 1
"Otóż kiedyś pracowałem jako......
-
j.w Jakie jest Wasze zdanie?
-
Prostytutki sa wykorzystywane na maxa i jeszcze znajduja jakies wytlumaczenie
dla siebie. tragedia.
czy mozna byc normalnym majac seks z kilkudziesiecioma facetami miesiecznie,
kilkuset rocznie?
juz na wstepie trzeba byc ostro zwichnietym psychicznie. a faceci
wykorzystuja glupote kobiet. i to jets najstraszniejsze w tym wszystkim.
tutaj jedna pani pisze o szacunku klientow. jaki szacunek??? jelsi ktos placi
drugiej osobie za seks to znaczy, ze nia bardzo pogardza. znajdowanie
wy...
-
Jak się zachowujecie?
Chyba pierwszy raz nie mam pomysłu jak pokojowo i z klasą rozwiązać poniższy problem.
W zamian za pewną przysługę z mojej strony krawcowa, znajoma mojej mamy, raz na jakiś czas szyje lub przerabia mi ubrania. Moja przysługa, gdybym miała ją przeliczać na kasę, jest dużo cenniejsza niż to, co ona robi. Czyli kobieta oszczędza.
Od września szyje mi płaszcz. Długo. Wszystkie materiały kupowałam sama wg jej wytycznych. Materiał wybierałam długo – kupiłam dosy...
-
Podobno jest to stwierdzone naukowo. Ja chętnie wykorzystałabym resztę, ale
nie wiem, co robic z nim. Mieć kilku facetów w jedym okresie czasu? Wejść na
Mt Everest? To wszystko jednak niesie jakieś ryzyko... Zarówno moralne, jak i
np. zdrowotne...
Może jednak warto być w życiu bardziej odważnym i nie przejmować się tym, co
mówią ludzie? Czuję jakąś blokadę, nie chcę być za bardzo inna...
-
Jestem ze swoim chłopakiem od 2 lat, mamy po 20 lat i jesteśmy dla siebie
pierwszymi partnerami.Nie jestem materialistką, ale...w związku powinno się
dzielić.Kiedyś było inaczej, to on się starał.Może moja sytuacja materialna
jest lepsza niż jego, ale on zarabia (niewiele), ale na swoje wydatki zawsze
ma pieniądze.Kiedy gdzieś wychodzimy to ja płacę ...już poraz kolejny płaciłam
za wszystko.On stwierdził, że musiałby pójść do bankomatu żeby wyjąć
pieniądze.Dziwię się dlaczego nigdy nie ...
-
Kiedyś byłam szarą, zakompoleksioną myszką. Wzdychałam do gości, którymi nie
było co sobie tak naprawdę głowy zawracać. Szanowałam się, dbałam o cnotę;).
Byłam idelną nudziarą, która mogłaby być w przyszłości dobrą, zdradzaną żoną.
W pewnym momencie mojego życia postanowiłam, że sprawdzę jak to wygląda od
drugiej strony. Zaczęłam grać na tych samych zasadach, na których grają
faceci. Zaczęłam bardziej podkreślać swoją atrakcyjność, uwidzić i zdobywać.
Zaślepieni faceci są dla mnie w sta...
-
Witam! Ostatnio szukam pracy, i dzisiaj spotkałam się z sytuacją, że chcą, żebym przyszła na trzy godziny, w celu sprawdzenia jak sobie radzę,jakie mam podejście i w ogóle. No i chodzi o to, że oni mi za to NIE zapłacą :( Trzy godziny będę pracować u kogoś za darmo. Pewnie po mnie i przede mną też wezmą jakieś dziewczyny na próbę, no i przez cały dzień mają darmowych pracowników :( Czy mają prawo robić takie wałki? Zależy mi na szybkim znalezieniu pracy i pewnie pójdę, ale w ogóle mi się to n...
-
Ta wiadomość że opuścili kaplanstwo dla seksu i pożądania to zasługa
kobiet.Czy w Polsce otrzymali posag na start 15 hektarów ziemi , zerowa
stawka podatku od gruntu i nieruchomosci?.Ile parafialnej kasy bez podatku
zawłaszczyli planujac rodzine?.Kto w Polsce ustala podatki Rząd czy
Watykanczycy?.Rodaku czy dano tobie takie przywileje?,jeżeli nie to jesteś w
gorszej sytuacji życiowej.Czy za taką Ojczyzne oddasz życie jak np.25 Polakow
w Iraku zabitych przez obywateli broniacych sw...
-
3 miesiace temu urodziłam dziecko. mój narzeczony już 3 tygodnie po porodzie
chciał sie ze mna kochać, nie chciałam, bałam sie... był zly i po paru dniach
gdy był obrażony uległam. teraz coraz cześciej chce uprawiać seks a ja nie mam
wcale ochoty.nie wiem dlaczego.może odpycha mnie od niego to jak mnie
traktuje, jak patrzy na inne, jak nie adoruje i wiecznie nie ma czasu i sama
musze siedzieć z małym dzieckiem. zgadzam sie na wspólżycie, ale po czuje sie
okropnie taka wykorzystana i upo...
-
Temat ten wraca do mnie co rok - rodzina męża ( 5- 6 dorosłych osób )
mieszkająca od nas daleko ( 300km) przyjeźdza do nas (właściwie do męża)
i zostaje u nas około 2-3 tyg. W tym czasie ma za darmo jedzenie
( nie byle jakie) spanie(nie byle jakie), rozrywki ( nie byle jakie) ,
prezenty i inne bonusy....
Traktują to jakby to im sie należało .... mąż grzecznościowo zaprasza, ja
nie zapraszam a oni i tak przyjeżdzają ...bo to nic nie kosztuje a
m...
-
Dzisiaj poprosiłam pana R. o złożenie prania...
Prawie ze łzami w oczach i miną wykorzystywanego niewolnika zaczął mi
opowiadać że to nie sprawiedliwe bo on przecież "pierze" i dla
sprawiedliwości ( w końcu powinniśmy się dzielić obowiązkami hehe ) składanie
powinno przypaść mi.
Na pytania co takiego trudnego jest w uruchomieniu pralki... miałam wykład
umęczonego, psychicznie wyczerpanego, biednego Żuczka o tym jak trudno jest: -
- zadecydować o tym które kolory prać jednoczni...
-
Doszłyśmy do wniosku z koleżankami z pracy, że osoby bez obrączki na
palcu i bez dzieci, są wykorzystywane u nas w pracy. To one dostaja
masę zastępstw, kończą pracę najpozniej i dostają masę dodatkowej
pracy. Naszej dyrekcji wydaje sie chyba, że osoby samotne, w sensie
bez slubu, i bez dzieci nie maja zycia osobistego. To nam
najtrudniej dostac dzien wolny czy szybciej urwac sie z pracy.
Natomiast kolezanki, ktore maja potomstwo, bez problemu moga wyrwac
sie z roboty by odebrac...
-
czekoladę do torby, wiedząc, że się odchudzam. Czy to nie siwinia?
-
kobiety
super laska - ekstra seks :)
-
Zakochałam się w takim jednym juz jakiś dobry czas temu (3 lata), długa
historia, w każdym razie wychodziłam ze skóry żeby go zdobyć, łącznie z tym
że mu wyznałam, że kocham go do szaleństwa.
Kilka dni temu rozstał sie z dziewczyną i zadzwonił do mnie czy nie
zaprosiłabym go do siebie za dwa dni na kolacje. Zgodziłam się, bo w końcu
tyle czasu o nim marzyłam...Ale za chwile zadzwonił z pytaniem czy moze
przyjsc juz teraz (była 12 w nocy). Nie potrafiłam mu odmówić...Oczywiscie
up...
-
ale tak szczerze! Pozwalacie się wykorzystywać facetom?
-
Umawia się z nimi gdy jest im źle, "pociesza" i zostawia, a one wpadają w
jeszcze większą depresję. Dla niego to sposób na życie a ja nie umiem go
powstrzymać. Może powinnam powiedzieć jego żonie? Szkoda mi tych dziewczyn
których słabość tak wykorzystuje.