-
Takie slowa przyniosl mi moj maz od tesciowej wczoraj..
Sytuacja przedstawia sie nastepujaco..
Tesciowa niepracuje ,siedzi caly dzien w domu ,snuje sie z kata w kat caly
dzien
Siostra meza niepracuje,przyjezdza do rodzicow codziennie ,siedzi caly dzien
Ja jestem na wychowawczym,caly dzien z dzieckiem ,sprzatam ,gotuje
piore..standard
Maz przyjezdza o 19 do domu
Mieszkamy kolo rodzicow meza ..doslownie przez plot
Sprawa wyniknela stad ze wczoraj maly wyspal sie do 15 wiec ja go ubr...
-
mam ponad rocznego synka, moj mąż jest w domu tylko na weekendy.Więc
można powiedzieć że wychowuje małego sama.Nie wiem dlaczego tak się
zachowuje ale szlak mnie trafia jak do mojego synka zbliza sie
teściowa.Mieszkamy w jednym domu i jest mi ciężko.Nie miałabym nic
przeciwko niej gdyby nie była taka złosliwa.Niby jak jesteśmy same
to sie dogadujemy, ale ma dni że tlko mi dogryza wtrąca sie we
wszystko, krytykuje i wysmiewa.Gdy jesteśmy sobie na górze a męża
akurta nie ma w tras...
-
Mam pewien problem ze sobą, który pośrednio dotyczy mojego synka. Otóż jakoś
nie lubię jak ktoś inny (oprócz mnie i męża) nosi go na rękach, przytula,
całuje itp. Zdaje sobie sprawę, ze naszemu maleństwu należy się miłość od
babć, dziadków, cioć, wujków, ale chcę mieć go tylko dla nas. Dziwne trochę,
no nie? Staram się z tym walczyć, ale niezbyt mi wychodzi. Wydaje mi sie, że
każdy trzyma go nie tak jak trzeba, denerwują mnie wszystkie rady. Za dwa lub
trzy miesiące najprawdopodob...
-
Mam dosyć duży problem.
Mam 24 lata i żyję w niepełnej rodzinie.
Mój ojciec jest alkoholikiem z którym ja,moja matka i siostra nie mieszkamy od
15 lat.
Problem niestety polega na relacjach z matką.
Obecnie przebywam na wakacjach z moją dziewczyną(niedaleko mojego miejsca
zamieszkania).
Moją możliwośc wyjazdu ''obwarowała'' licznymi zobowiązaniami,których musiałem
dopełnic,żeby''pozwolila mi jechac''.
Moja matka jest osobą bardzo schorowaną.Posiada grupę inwalidzką,jednakże
pracuje...
-
Na podstawie własnych przeżyć, szeroko pojętych znajomych i lektury forum
stwierdzam że matki jednak w większości (nie liczy się odległość w
kilometrach) nie potrafią być neutralne (delikatnie mówiąc) w stosunku do
życia dorosłego własnych dzieci. I teraz myślę że każdy dzieć powinien posiąść
umiejętność mądrego buntu :) Jak myślicie?
-
Parą jesteśmy od 15 lat a od 6 małżeństwem. 2 lata i 4 miesiące temu urodziła
się nam córeczka. Bardzo pragnęłam dziecka już dużo wcześniej ale czekałam na
czas kiedy mąż dojrzeje do tej decyzji. Teraz często łapię się na tym że
zastanawiam się „Po co mi to było? Wcześniej było lepiej. Byliśmy dla siebie
lepsi” Nie chodzi tu o to że żałuję że mam dziecko. Bardzo ją kocham i za nic
świecie nie zrezygnowałabym z niej. Chodzi o to że między nami nie jest już
tak jak było. Mój ...
-
-
Witam!
sytuacja wygląda następująco : mam 6 tygodniową córeczkę, faceta i niestety
zbyt blisko przyszłych teściów a szczególnie teściową. Teściowa oszalała na
punkcie Małej,kupije Jej ubranka, zabawki a przede wszystkim uważa, że ja i
jej syn nie umiemy zająć się dzieckiem, cokolwiek robimy przy dziecku w jej
obecnosci jest źle. Doszło nawet do tego, że jak tylko nakarmie Małą to ona
dosłownie zabiera mi Ją, żeby u babci na rękach beknęła ( mieszka niestety
pod nami). Dziś już pr...