Jestem już rok i tydzień po ślubie. A mój mąż właśnie dzisiaj powiedział mi,
że jestem za bardzo zaborcza w stosunku do niego. Przez cały rok próbowałam
przyzwyczaić sie do nowej sytuacji i do tego, że mój ukochany ma dla mnie
mniej czasu. Tak i to duzo mniej. Jeszcze przed ślubem to przesiadywał u
mnie po kilka godz. a nieraz nawet spał. Przez te kilka lat tak sie do niego
przyzwyczaiłam, a że jest super przyjacielem nie potrzebowałam towarzystwa
nikogo innego. Teraz siedzę sama ...