Maz ma straszne zawroty głowy, wymiotuje przy kazdej probie pionizacji, bóle głowy, zachwianie równowagi, oslabienie wczoraj nie moglam go podniesc zeby zabrac do lekarza wiec wezwałam pogotowie. Zabrali go do szpitala, nafaszerowali kroplówkami i wypuscili twierdząc ze chyba wirus bo nic nie znaleźli. Badali tylko krew, uszy, cisnienie, puls, cukier. Mąz jest teraz w domu ledwo zywy, ma tabletki na wymioty ale niestety nieskuteczne, podejrzewam ze jest juz odwodniony bo nie moze nic przyjac....