-
Mnie już nic nie zdziwi... To tak a propos tytułu.
Ad rem powiem tylko, że byłam na wielu demonstracjach... Wspierałam, ryzykowałam, roznosiłam ulotki... Dla idei, w nadziei na zmianę "na lepsze".
Byłam bardzo młoda i jeszcze bardziej naiwna.
Teraz już wiem, że nie chodziło o odmienianą przez tysiące przypadków "wolność" ale o przejęcie władzy, wpływów i możliwości.
W moim odczuciu jedna swołocz została zastąpiona drugą...
-
Pan Frasyniuk wykazuje zdziwienie, że właściciele koncernów zwalczają związki
zawodowe. A właściwie nie związki zawodowe a ludzi chcących je założyć.
Czyżby Pan Frasuniuk tak wysoko bujał w obłokach. A może to tylko taka poza,
wymagana przez polityczną poprawność. Propozycja rozmów. Tylko kogo z kim. A
już wysyłanie ludzi do polskich sądów po sprawiedliwość to szczyt tupetu. To
już lepiej zaproponować udanie się do Zorro, lub zebranie pieniędzy i
wynajęcie Siedmiu Samurajów. Zgodn...
-
Polacy nie potrafia uczyc sie na bledach, ani wlasnych ani cudzych. A przyklad Interlaken czy Zermattu maja gleboko w doopie. Zaraz ktos napisze`pare pierdow, moze nawet niejaki Malinowski, ze Polacy nie gesi...blablabla i maja swoj wlasny styl nie do podrobienia, czyli koszmar jak z ulicy Wiazow, kicz, ze strach sie bac i niczym nie skrepowane " wolnoc tomku w swoim domku". Taki Malinowski na przyklad traktuje Karpacz jak swoja wlasnosc. Czesciowo ma racje, bo jakos nie slyszalem, zeby ktos...
-
pozdrawiam arvenę, z którą jak sie przed chwilą okazało od roku mieszkamy w
tym samym bloku :))) oj mały jest nasz wrocław kochany.
-
Cytujac za bbc sprzed kilku dni Polska i Polacy sa postrzegani jako religijna
i lekko zacofana nacja rolnikow.
Troche to niesprawiedliwe, bo takie opinie to zabytki przeszlosci ale Polska
wciaz zachowuje taki wizerunek.
Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze ludzie mysla, ze w Polsce jest wieczna zima.
Oj zdziwili by sie co poniektorzy gdyby choc jeden na sto byl chociaz raz w
Polsce...
-
i musze przyznać, że był to dla mnie koszmar. Bardziej beznadziejnie ustawionej trasy nie ma chyba w całym Wro. Autobus zamiast ułatwiać życie ludziom, którzy na przykład z karłowic jeżdżą na Hallera do pracy, niesamowicie irytuje, spozniając sie 20 i więcej minut. Zapieprza przez jakies muchoborskie pola i ma trasę, której nijak nie da sie zrobić w założen 44 minuty. Dzisiaj, bez zadnych korkow, jechałem nim ponad godzinę...
zacznę jednak moją opowieść od początku.
przystanek na koszarowej...
-
kilka dni temu zrobilem sobie krzywde (przez moje radykalne podejscie do
tematu: rower) i trafilem do szpitala na ulicy Traugutta.
Nigdy w zyciu nie bylem wczesniej w szpitalu - no chyba, ze jak sie urodzilem,
ale tego nie pamietam: jakiez bylo moje zdziwienie.
Bardzo dobra obsluga - mile pielegniarki, srodki przeciwbolowe "na zawolanie",
specjalna dieta dla WEGETARIAN, TV w kazdym pokoju (niestety platne - ale
jest) - jedym slowem bardzo wysoki poziom i to wszystko za darmo !
...
-
Wspaniała komunikacja? To jakiś obłęd, jeśli oni tak samo głupio uczą, jak
myślą, to współczuję studentom.
-
polecam dzisiejszy tekst w "RP" Markusa Meckela o jego wizji Centrum i
komentarze polskich historyków- może choć trochę ugasi to stereotypowe lęki.
Chcemy Wrocławia wielkiego, Wrocławia prawdziwie europejskiego ducha, Wrocławia
wspaniałych ideii i realizujących je ludzi. Los dał nam w końcu szansę
odnalezienia się w dziejach, przyszedł czas kiedy Wrocławianie znajdują swój
klucz pojednania z historią, wyleczyliśmy sie ze schizofremii: w Polsce
zwrócono miastu jego niemiecką hist...