zdziwiony

(8 wyników)
  • Poszło o alimenty tzn. zaległą kwotę alimentów komornik ściąga z pensji tatusia a bieżące alimenty tatuś zadeklarował się i wpłaca już zgodnie z wyrokiem regularnie i solidnie. Jakiś czas temu wpłynęły bieżące alimenty ( za styczeń) w kwocie niższej o 400zł wczoraj przy „odprowadzaniu” dzieci zapytałam się co z tą różnicą czy zapomniał a może nie ma na chwilę obecną kasy. Zaczęło się co ja sobie wyobrażam przecież ON „z szacunkiem” kupił dzieciom prezenty gwiazdkowe za...
  • Rozwiodłam się kilka dni temu, i myślałam, że nic mnie nie zadziwi. A jednak...po rozprawie ex mąż oznajmił, że rozwiódł się też z dziećmi...i nie chce z nimi kontaktu. Nie jestem już zła, to nawet dobrze, bo przyda się do podwyższenia alimentów w przyszłosci...szkoda mi tylko dzieci. A swoją drogą, dobrze ze mam go z głowy...:-)
  • Troche sobie rozmawiam na tym forum od wczoraj i zdziwiona jestem, jak malo sie zastanawiacie nad zasadniczym i jakze madrym pytaniem - "co dalej?"... Ja wiem, ze krotko po rozwodzie albo jeszcze a trakcie czlowiek ma troche przygluszone poczucie, trzeba jakos brnac dalej. i wiadomo, ze problemy bycia samemu, lek przed tym, ze trzeba bedzie kontakt naprawic, albo ze " ona zawsze rozliczala podatki" istnieja. Istnieje rowniez powazny problem dotyczacy dzieci. wiadomo. i czlowiek ma zal. al...
  • Kilka dni temu rozmawiałam z teściową, chciałam zebyśmy sobie ustaliły tak mniej więcej jak będą wyglądały ich czyli dziadków kontakty z dziećmi i jak sobie to wyobrażają. No i..nie udało się. Teściowa stwierdziła, że...przesadzam i wymyślam jakieś niestworzone historie o jakiejś wyprowadzce i inne takie. Dowiedziałam się, że wymyslam, że kupił sobie nowe mieszkanko. A nawet jak kupił...ehh to na pewno jako lokatę kapitału, w przyszłości dla dzieci żeby było. Taki dobry kochają...
  • Jakoś popatrzyłem inaczej.. Możemy różne poglądy wymieniać, ale jednakowoż jest jakoś do przodu, mimo, ze rozwody i zakręty życiowe... Aż tu nagle... znalazłem przypadkiem forum, gdzie kobieta 40- kilkuletnia zaprasza do dyskusji na swoim forum o wnuczkach, szydełkach, sałatkach, słodkościach, zwierzątkach itp.. Nie byłem tam, bo to ściśle zamknięte forum, ale na litość.. Pierwsze skojarzenie: 40 lat to już umierać w gronie rodzinnym? Wnuczkowie i szydełko? No błagam... CYTAT: ...
  • Przerażam samą siebie. Mój mąż, który jeszcze ze mną mieszka wzbudza we mnie złość, wszystko mnie u niego denerwuje, zachowanie, a nawet to, ze jest. A jak go nie ma to to, że go nie ma. I tak z potulnej, ciepłej, cichutkiej żonki powoli zmieniam się rozkrzyczaną, złośliwa i krzykliwą zołzę. I teraz on jest zdziwiony. Podobno myślał, że w takich okolicznościach, przyjmę to z pokorą?, bez emocji, bez słów ze spuszczoną głową, nic nie będę chciała itp. Wizytę u notariusza(rozdzie...
  • Zdecydowałam, że składam pozew o rozwód. Teraz jest odpowiedni moment, bo już tyle rzeczy się skumulowało, że potem pozostanie tylko kwestia psychicznego podnoszenia się z gigantycznego doła, tak wszystko za jednym zamachem. Tylko nie za bardzo wiem, kiedy mogę złożyć ten pozew-bo złożyłam sprawę o alimenty. Miała byc ugoda, ale raczej jej nie będzie, bo m. kupił mieszkanie, wziął kredyt i wykrzyczał, że alimentów nie będzie, bo go nie stać. Starszego syna nawet na lody nie weź...
  • Tak mnie dzisiaj naszło... Mam wrazenie, że długo będe dochodzic do siebie, po moim "cudownym" małżeństwie. Chyba jakąś terapie muszę sobie zaserwować. Nawet nie wiem jak to wyjaśnić, ale coś co było na codzień w moim małżeństwie: brak rozmów, ciągłe czekanie, tona imprez-do białego rana, tak w ramach jego pracy, opowieści o koleżankach, oczywiście sporo ode nie młodszych itd. ...Dopiero teraz dochodzę do wniosku, że to nie było normalne, było przerażająco chore. Może przechodz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się