-
Zemsta owszem bardzo mi sie podobala.Polecam ten film, bo uwazam
ze warto go zobaczyc.Natomiast korzystajac z okazji chcialem
zaprotestowac przeciwko ocenianiu filmów przez
pewnego "fachowca",a w zasadzie dwóch pseudoznawców filmowych
Gazety Wyborczej.Mam na mysli "expertów" cesa i pmossa.Panowie
skoro jestescie starymi pierdzielami(przepraszam za zwrot ale
mnie poniosło), ktorzy nie maja pojecia na temat filomów z
gatunku komedia czy horror, to nie zabierajcie glosu! Bo
dosło...
-
Szanowna Pani:
Recenzje Pani przeczytalem do miejsca w ktorym konkluduje Pani ze
obejrzawszy omawiany spektakl, potencjalny widz ogladac nie bedzie
przeladowanych gestykulacja realizacji dramatu Fredry nie "popadajac
w histeryczny smiech". Tu przerwalem i dalej czytal nie bede.
Przedstawienia nie widzialem i widziec nie bede. (Mieszkam poza
Warszawa) ale do Pani opinii jako recenzenta nie mam juz za grosz
zaufania.
Z frazeologia w polskich gazetach jest okropnie nie od dzis, a...
-
Obejrzałam z przyjemnoscą. Czy był kto jeszcze?
Bardzo spełnione nadzieje moje. Klimaty Ogrodzienieckie. I to zimowe, cudo.
Nostalgiczne, sniezne pola, taka PL właśnie. A potem - wnętrza o scianach
przetartych patyną, stare esy-floresy tworzą dyskretne pamietniki dawnej
swietności. Skzrypiące drzwi, zamkowe kominki, kamienne portale, meble z
1785, no słowem - trudno się oprzeć bajce.
Gajos - absolutna rewelia. Polański - ale rólka, no, no. I jak zagrana :)))
Figury nie lubię, je...
-
Ten facet to dla mnie etatowa miernota i salonowa śliwka robaczywka dla snobów.(Albo może nie mam receptora "geniuszy"??...)Wszystko co "stworzył" nie jest warte minuty filmu Polańskiego czy Felliniego."Transgresywny" życiorys czy wypowiedzi to, jak widać żadna rękojmia talentu.
-
A ja tam lubię i Fredrę i tzw. Galicję.
-
Celne w moim przekonaniu uwagi ogolne, moze z wyjatkiem tej
ostatniej, dotyczacej "nowej" inscenizacji Zemsty. Rok 1947?
Boze moj drogi to przeciez juz 55 lat - pol wieku z malym
okladem. Kto ze wspolczesnych mlodych ludzi z komorkami,
notebookami, w wyscigu szczurow, zrozumie lub bedzie chcial sie
zastanowic nad nienajnowsza juz historia Polski - w moim
przekonaniu nieliczni.
W raz z niezrozumialym dla mnie celem uwspolczesnienia Fredry. A
po co? Bo Moliera sie dalo i co ...
-
ja piedrole, przeciez wiekszosc tych ludzi z sejmu to jak takie
wyciente charaktery z jego ksiazek. ten lpr to przynajmniej gra
do konca na calego po polsku.