Albo do kawy, wszystko jedno. Bo nie chodzi o zwykłą złośliwość, tylko o
zemstę, która ponoć słodka jest, ale jednak trochę pomyślunku wymaga. Gopos
podsunął pomysł, żeby zrobić to takiemu jednemu, ale utonął w innym wątku
(pomysł, nie Gopos, Boże broń), więc pozwolę sobie wywlec temat na światło
dzienne, bo jest szalenie pożyteczny, zawsze na czasie i każdemu może się
przydać. A więc, jak się słodko zemścić i mieć przy tym poczucie dzikiej
satysfakcji? Jeśli ktoś ma pod tym względem ja...