od paru lat jestem zagranica. studiuje. w pl rowniez studiowalam, mam dwa
tytuly, mysle o doktoracie. bedac w pl mialam sprecyzowane cele, plany i nie
ubolewalam nad faktem, ze jestem sama, bo zawsze wokol mnie bylo duzo ludzi,
z racji studiow, byly to kontakty satysfakcjonujace intelektualnie i
towarzysko. z polskiej perspektywy jestem kobieta jakos tam spelnione,
wyzwolona, twarda, nowoczesna itd. samodzielna, wyksztalcona, niezalezna.
zwiazki z panami nigdy nei byly moja mocna ...