-
kto to wymyslil?
komu pasowala/ je taka koncepcja?
od sredniowiecz, kosciolowi, bo latwiej bylo poglowie ewidencjonowac i doic parafaian, bo wiadomo bylo kto czyj wiec komu za co przyloic danine.
teraz, ludzki egoizm i chciwosc.
cos jeszcze?
-
mam 21 lat i nie moge ulozyc sobie zycia z zadnym partnerem.kazdy moj zwiazek
trwa1,5 roku a potem zrywam ja,bo cos jest zawsze nie tak.kochalam tak
naprawde raz w zyciu,on byl moim ksieciem z bajki, wracalismy do siebie
kilkakrotnie.ale to byl toksyczny zwiazek.wpadl w narkotyki, zaczal mnie
oszukiwac.nie ufam mu i nie chce z nim byc mimo iz on twierdzi ze kocha tylko
mnie i stara sie o mnie ponad rok bo tyle nie jestesmy razem.powinnam
przestac z nim wogole rozmawiac i widywac g...
-
Wiem, wiem temat nie raz powtarzany, ale moje pytanie jest takie, czytalam w
magazynie ze wiekszosc takich zwiazkow konczy sie niestety rozapem, ponoc
roznica w mentalnosci na dluzsza mete jest nie do wytrzymania dla partnerow.
Sama jestem w takim zwiazku i owszem czesto dochodzi do starc wlasnie z
roznic kulturowych, mentalnosci, wychowania.
Czy spotkaliscie sie z czyms takim?
-
Mam problem, ktory dotyczy zwiazkow z plcia przeciwna,jestem
chyba "zwiazkofobem".Nie potrafie utrzymac dluzszej znajomosci z osoba,ktora
jestem zauroczona, z ktora pozniej sie spotykam. Bardzo obawiam sie
odrzucenia.Tego,ze ON zobaczy, ze tak naprawde jestem niesmiala, nie zawsze
stanowcza,czasami nudna, czasami sie czerwienie itp. i nie bedzie potrafil
pokochac,albo chociaz zaakceptowac moich wad(caly czas nad nimi
pracuje).jestem raczej atrakcyjna, wyksztalcona osoba i szukam p...
-
Co o tym myslicie ? kilka miesiecy temu rozstalem sie z dziewczyna. Wlasciwie
to ona mnie zostawila ale to nie ma znaczenia. Od tego czasu mialem kilka
okazji zwiazania sie, ale nigdy nie bylo to nic takiego naprawdwe porywajacego.
Owszem troche erotyki, ale nic wiecej... Czy Waszym zdaniem warto sie angazowac
w takie krotkotrwale "malo-angazujace" zwiazki, czy lepiej szukac prawdziwej
milosci itp... rozumiecie... Wiecie jak to jest milo sie do kogos przytulic,
ale z drugiej stron...
-
Mnie, ze milosc jest najwazniejsza. Ze bez niej, nic nie jest warte funta
klakow. Pieniadze, kariera, przygoda, itd., wszystko to ma znaczenie o tyle
tylko, o ile naprawde jest z kim dzielic sie tym wszystkim. Naprawde, czyli
nie z kims mniej lub bardziej formalnie jedynie zwiaznym ze mna, lecz z kims
kto czuje to samo i tak samo jak ja, z kims z kim wiem ze chce spedzic zycie.
Ze nie warto zabijac sie za sprawami przyziemnymi, bo to sa rzeczy
drugoplanowe i bardzo kruche, a bez...
-
i juz jest mi dobrze i czuje sie szczesliwy
siadlem sobie przy komputerze, pisze i oczekuje na odpowiedzi
taki maly, dziwny wirtualny swiat wymiany mysli
ale
czy to nie zabija relacji miedzy ludzmi,
ochoty na wyjscie i poznanie prawdziwego czlowieka z jego wadami i zaletami
daje nam to nieskonczone mozliwosci poznania ale zabiera nam prawdziwe zycie?
wiem za duzo watkow, zaraz samosad bedzie;)))
-
jestesmy mlodzi otwarci chcemy zwiazkow wolnych, na probe!ale to uczuciowa
pulapka!!ostrzegam!!koncza sie fatalnie. to tak jakby ktos
powiedzial :kocham cie..ale, nie wiem ile to wytrzyma, ile potrwa. tak,
kocham cie ale zaczekajmy zobaczmy itd. nie ma w tym gotowosci na
odpowiedzialne zycie, facetom to baaaardzo odpowiada ale dla kobiety to
najczesciej konczy sie zle. no moze nie do konca, bo wie jakich facetwo ma
unikac. potem sie moze okazac ze "partnerowi" ta wolnosc ogranicza...
-
co o nich sadzicie...bo wiem ze istnieja sama jestesm w takim ukladzie.....
-
dlaczego tak sie dzieje, ze niektore kobiety przezywaja swoje zycie z
pierwszym, mezczyzna i sa szczesliwe a inne, wiaza sie z poparancami,
alkoholikami, narkomanami i chociaz po kazdym rozstaniu obiecuja sobie , ze
juz nigdy w taki sposob, ze lepiej samej niz z takim popaprancem to i tak
wpadaja po uszy, czekaja chociaz oni nie przychodza, wybaczaja choc nie
powinny, denerwuja sie i klna na czym swiat stoi? czy wytlumaczenie, ze tatus
byl wlasnie taki jest naprawde wystarczajace...
-
Jak Wam sie wydaje czy to mateira jest tworem umyslu czy odwroteni? czy
kiedykolwiek bedizemy w stanie wyajsnic jego dziala jedynie dzieki naukom
biologicznym? czy zycie nie straci wowczas sensu, a np. uczucia pedziemy
postrzegac jedyni jako zwiazki chemiczne?
-
Pytanie do wszystkich bedacych w stalych zwiazkach-czy macie charmonijny
zwiazek? Czy jestescie szczesliwi w swoim zwiazku? Czy robicie duze
kompromisy na codzien?
-
niech je szlag trafi....
zmienia sie , ale na pewno nie na lepsze
on czuje sie pewny, tylko nei wiem czego...
ze nie wywale go przez balkon pewnego dnia??
ja nie czuje jakiejs stabilnosci
niczego nie czuje prócz wykorzystywania,
ze hoduje kogos obcego- w moim mieszkaniu, w moim łózku itd.
bez sensu
nie jestm zwolenniczka szybkicgh i nieprzemyslanych slubów,
ale konkubinat jest chyba wymysłem osób niekochanych
-
Jestem ciekaw opinii osob, ktore wychowywaly sie bez ojca. Jak wplynelo to na
ich zycie, czy cos zmienilo w ich zyciu, jak wplynelo na relacje z kobietami
(panuje opinia, ze takie osoby maja skomplikowane zwiazki). Pytam z
ciekawosci- sam wychowalem sie bez starego, rozwiedli sie z matka, gdy mialem
6 lat, czyli byl to wiek kiedy najbardziej potrzebowalem wzorca meskiego.
-
kobiety to chyba jedyne istoty, ktore jeszcze sa w stanie analizowac ich
stosunek do partnerow. Zobaczcie ile watkow, prawie identycznych, o
kochajacej, czekajacej kobiecie i obojetnym, nieobecnym facecie.
Mysle, ze faceci maja te wszystkie zwiazki gleboko gdzies. Szkoda mi kobiet.
Pozdr, Wyobraz_Sobie.