Coś w tym jest. Może w naszym mieście jeszcze nie jest to aż taką
plagą, nie mniej jednak łatwo można dostrzec coraz większą ilość
tych czterokołowych maszyn w ruchu ulicznym. W zasadzie nie
spotkałem się z rażącymi przypadkami łamania przepisów RD, ale
dostrzegłem, że "quadowcy" rozjeżdżają nasze lasy i okoliczne polne
drogi. Pozostają po nich wyraźne ślady przypominające zrytą ziemię
po przejeździe spychacza lub czołgu. No ale gdzieś muszą jeździć.
Jeszcze nie tak dawno, ich j...