Ciastka watróbkowe robie dla zwierzyny, wstawiłam do piekarnika i cosik jakies inne są, jakos tłuszczem podeszły, takie mało puszyste, no inne.
A robie je juz ktorys raz.
No i zajrzaam blondyneczka do przepisu, a tam jak byk- ubic jajka. Fuck:/
Jak mozna zapomniec o takiej oczywistosci.
Po raz kolejny przekonałam sie, ze mam pamiec dobrą, ale krótką :/