mikoj50
29.10.08, 07:43
Coś w tym jest. Może w naszym mieście jeszcze nie jest to aż taką
plagą, nie mniej jednak łatwo można dostrzec coraz większą ilość
tych czterokołowych maszyn w ruchu ulicznym. W zasadzie nie
spotkałem się z rażącymi przypadkami łamania przepisów RD, ale
dostrzegłem, że "quadowcy" rozjeżdżają nasze lasy i okoliczne polne
drogi. Pozostają po nich wyraźne ślady przypominające zrytą ziemię
po przejeździe spychacza lub czołgu. No ale gdzieś muszą jeździć.
Jeszcze nie tak dawno, ich jazdy odbywały się wyłącznie na
specjalnie dostosowanych torach wyścigowych lub torach przeszkód.
Często pokazują swoje umiejętności na plaży I-go stawu. Jest również
takie miejsce na łące między Miłocicami Małymi a Chwałowicami.
Kiedyś tam wybierano piasek, a obecnie jest tam niewielkie oczko
wodne, wokół którego są bardzo charakterystyczne nierówności terenu,
będące doskonałym poligonem dla quadowców. Przyznaję, że dopiero
informacje zawarte w poniższym linku otworzyły mi oczy w zakresie
braku uregulowań prawnych w sprawie tych motocyklo-traktorków.
Ciekawy jestem, co się będzie musiało wydarzyć, żeby zostały
wprowadzone jakiekolwiek regulacje prawne? Generalnie pojawienie się
tego środka transportu mi nie przeszkadza, jednak ryk silnika w
lesie płoszy zwierzynę, i to właśnie to, najbardziej mi się nie
podoba.
POZDRAWIAM. Taszi Delek. Tavisupleba.
.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.
wiadomosci.onet.pl/1852723,11,item.html