janja11
08.02.18, 11:16
Ludziska naokoło się zachwycają, no to przeczytałam. Dwa tomy przeczytałam i trzeciego już nie dam chyba rady. Niby się cóś dzieje, jest szybka akcja, ale bohaterowie wyjątkowo nieudani i antypatyczni.
Chyłka, czyli chamska baba, bez pomysłu na życie, która prymitywnie wykorzystuje odrobinę władzy, którą dostała. Taki ideał korporacyjnego prymitywnego szefa odreagowującego kompleksy.
I Zordon, totalnie pierdołowaty, zdominowany przez szefową i gotów z pokorą znosić jej chamstwo. Facet wręcz zdaje się znajdować przyjemność w byciu traktowanym jak śmieć i sprzątaniu wymiocin po szefowej alkoholiczce.
Naprawdę normalnego człowieka może fascynować prymitywna baba, opieprzająca każdego ochoczo, wiecznie, albo naprana, albo na kacu?
Ja nie wiem o co chodzi...