tomek.400
01.11.24, 21:01
To nie byl dzisiaj latwy dzien dla mnie
Nie ukrywam.
Calkowicie trzezwy tez nie bylem. Nie ukrywam
Idac wieczorem na cmentarz na Limanowskiego
widzialem karetke pogotowia przy jakims pijaku lezacym przy przystanku obok szpitala.
Spytalem sie czy to jakas powazna sprawa. Powiedzieli ze nad wszystkim panuja.
Po godzinie wracajac widze ze gosc wciaz lezy na krzeslach. No to podszedlem i zapytalem czy chcesz jakiejs pomocy medycznej. Odpowiedziezial mi ze nie. Ale czy w ogole potrzebujesz jakiejs pomocy to juz odpowiedzial ze tak.
Poklepalem go po ramieniu i powiedzialem ze postaram sie pomoc. Ze tego tak nie zostawie.
Mialem jakis problem z komorka i nie moglem sie nigdzie dodwzonic
No i poszedlem na komende na odolanowska zglosic ze na przystanku przy szpitalu lezy czlowiek ktory potrzebuje pomocy.
Ze wczesniej byla przy nim karetka a on dalej tam lezy.
Policjant odpowiedzial ze oni znaja ten temat i tyle.
No wlasnie. No i tyle