Dodaj do ulubionych

Egzamin na prawo jazdy

15.07.05, 00:54
Czemu najblizszy w Tarnobrzegu? Ja 100 razy bardziej wolalbym zdawac w Stalowej ... nie lubie jezdzic po tych dziwnycj Tarnobrzeskich skrzyzowaniach - mimo iz prawko mam juz 4 lata.
Obserwuj wątek
    • jasnoniebieski.5 Re: Egzamin na prawo jazdy 15.07.05, 16:24
      kiedys tu bylo i tu sie zdawalo, ale dlaczego przeniesli? nie mam
      pojecia...pewnie dlatego ze tutaj bylo za malo rond :) a co do rond to w
      stalowej juz niebawem ma powstac chyba pare nowych wiec nic nie wiadomo :)

      PS
      tarnobrzeg to najgorsze miasto do jazdy samochodem: ulice zbyt waskie, pasow na
      nich wogole nie widac (gdy zdawalem prawko i wyjezdzalem z uliczki nie widzialem
      ciaglej linii, tak byla zajechana, i pytam sie egzaminatora czy mam jechac w
      lewo czy w prawo:) ale zdalem :)
    • lolo125 Re: Egzamin na prawo jazdy 15.07.05, 16:42
      Dzieje sie tak ponieważ:
      Dawno dawno temu egzamin można było zdawać praktycznie w dowolnym mieście,
      nawet w Nisku . Później wprowadzono egzaminy tylko w miastach wojewódzkich,
      więc trzeba było jeździć do Tarnobrzega, po utworzeniu nowych województw
      ośrodki egzaminacyjne pozostały w "starych" miastach wojewódzkich i chyba
      dobrze bo do Tarnobrzega jednak bliżej niż do Rzeszowa.
      • blackvader Re: Egzamin na prawo jazdy 16.07.05, 00:50
        > dobrze bo do Tarnobrzega jednak bliżej niż do Rzeszowa.

        ale lepiej byloby w Stalowej ... w koncu pewnie wiecej ludzi ze stalowej niz z Tranobrzegu zdaje egz. na prawo jazdy.

        PS "Taarnobrzegu", czy "Tarnobrzega"?
        • blackvader Re: Egzamin na prawo jazdy 16.07.05, 01:07
          > tarnobrzeg to najgorsze miasto do jazdy samochodem:

          Mnie zawsze wkurzalo to ze na wiekszasci skrzyzowan na kazda ulice sa 3 pasy wjazdowe na skrzyzowaniu, a tylko jeden wyjazdowy. Ale bycmoze to tylko przyzwyczajenie ze stalowki ... tutaj mamy nie tak ciasne skrzyzowania
          • jasnoniebieski.5 Re: Egzamin na prawo jazdy 16.07.05, 22:37
            no i nie mamy w stalowce swietych krow takich jak sa w tarnobrzego, ktore
            potrafia wejsc na jezdnie tuz przd maska :/
            • blackvader Re: Egzamin na prawo jazdy 17.07.05, 02:33
              jasnoniebieski - jestes kierowca ... widac :-) Z jednej strony mnie to tez wyprowadza z rownowagi ... z drugiej w Lublinie jak jedzie samochod za samochodem to poprostu nie ma wyboru ... musisz wchodzic przed maske, albo szukac innej drogi :( ... no chyba ze chodzilo Ci o krowy doslownie :) to sie jeszcze w TB nie spotkalem :)
              • jasnoniebieski.5 Re: Egzamin na prawo jazdy 17.07.05, 10:15
                > jasnoniebieski - jestes kierowca ... widac :-)
                > no chyba ze chodzilo Ci o krowy doslownie :)

                od niedawna, ale jestem :) no i oczywiscie chodzilo mi o ludzi :)
    • dayrek Prawko 17.07.05, 11:39
      Dla prawdziwego i dobrego kierowcy żadne skrzyżowanie nie jest "dziwne" ani w
      Tarnobrzegu, ani w Lublinie. Trzeba poprostu znać przepisy. Mam prawko od 17
      roku życia, czyli 11 lat. A wy ile lat macie prawko? jeśli mozna wiedzieć ...
      • jasnoniebieski.5 Re: Prawko 17.07.05, 12:49
        wlasnie teraz mija prawie 24 godzina posiadania mojego prawa jazdy :)
        • czasnakawe Re: Prawko 17.07.05, 15:12
          Kupię prawko na motor !!! Nie mam czasu na przejście tej całej procedury.
          • jasnoniebieski.5 Re: Prawko 17.07.05, 16:07
            > Kupię prawko na motor !!! Nie mam czasu na przejście tej całej procedury.

            Jeden z nas tu kpi, i to nie jestem ja :)
            to co nazywasz "procedura" to nic innego jak wrecz przymusowe godziny jazdy na
            placu...zreszta...co tu duzo pisac...zdawanie na A w tarnobrzegu mija sie z
            celem, chyba ze posiadasz suzuki marudera 250cm3 z totalnie rozstrojonym
            gaznikiem + kierownica ktorej skretnosc jest praktycznie zerowa na luku
            osemki...np porownujac tego samego marudera ze stalowej woli (pod wiaduktem) a
            tego w TBG to roznica polega tyko i wylacznie na tych rzeczach o ktorych pisalem
            wczesniej, tj. dobrze wyregulowany gaznik i kierownica ktora mozna bez
            problemow skracac na osemce.

            PS
            szukam kogos z takim chopperem, najlepiej z takim jak opisalem na poczatku, bo
            musze troche pojezdzic zanim podejde znowu do egzaminu i jazdy na tak
            beznadziejnym motocyklu...

            PS II
            w TBG maja kasy jak lodu a nie potrafia dobrze wyregolowac motocykla ktorym sie
            zdaje egzamin...dlatego jest taki przesiew na A...
    • bartekm76 Re: Egzamin na prawo jazdy 17.07.05, 18:07
      popieram ktoregos z poprzednikow. trzeba umiec jezdzie wszedzie a nie tylko u
      siebie.
      zadna sztuka zdac egzamin we wlasnej miejscowosci gdzie zna sie kazdy kacik. a
      co jak przyjdzie nam pojechac do innego miasta???
      pozdr.
      • blackvader Re: Egzamin na prawo jazdy 17.07.05, 21:43
        > popieram ktoregos z poprzednikow. trzeba umiec jezdzie wszedzie a nie tylko u
        > siebie.

        OK. Ja tylko pytam czemu akurat w Tarnobrzegu, a nie w Stalowej, czy np Sandomierzu? I czemu ludzie znajacy kazdy kacik w Tarnobrzegu maja miec wieksze szanse niz ktos kto takowe kaciki zna w Stalowej ?
        A ze po tarnobrzegu zle sie jezdzi to tylko stwierdzam fakt
    • blackvader Re: Egzamin na prawo jazdy 17.07.05, 21:52
      > Dla prawdziwego i dobrego kierowcy żadne skrzyżowanie nie jest "dziwne" ani w
      > Tarnobrzegu, ani w Lublinie. Trzeba poprostu znać przepisy.

      MAsz troche racji ale nie do konca. Niektore skrzyzowania sa nieprzystosowane do ruchu jaki na nich panuje. np brak sygnalizacji swietlnej, lub ronda, zbyt waskie lulice, za malo pasow. To sprawia ze:
      1. Kierowca wjezdzajacy z ulicy podporzadkowanej (jezeli na glownej jedzie samochod za samochodem) zeby wyjechac musie zlamac przepis wjezdzajac przed maske tego na glownej (wymuszenie pierwszenstwa. Bo inaczej bedzie stal i stal ... tak samo jak rzad samochodow za nim i poprostu nie wlaczy sie do ruchu.
      2. Pieszy w takiej sytuacji rowniez wchodzi prosto pod kola samochodu - jak na pasach to takie jego prawo, ale gdyby kierowcy jezdzili tak wolno by na kazdym przejsciu przepuszczac kazda osobe ktora czeka na chodniku na przejscie to wiele drog w centrum byloby jednym wielkim korkiem.

      Takwiec sytuacje (Polskie drogi, zachowanie innych urzytkownikow) czasem sprawiaja ze mimo doswiadczenia i znajomosci przepisow ciezko jest sie w niektorych miejscach poruszac nie naginajac/lamiac zasad i nie ryzykujac. Niestety :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka