jasnoniebieski.5
01.11.05, 10:21
Zastanawialiście się kiedyś jak to będzie, kiedy wydacie z siebie ostatnie
tchnienie za życia? Czy będzie to podczas snu, czy w biały dzień, ta ostatnia
chwila świadomości że żyjemy, a potem...? pustka, cisza, ciemność...nie będą
nas już obchodziły sprawy tego świata, po prosu upadniemy i już nigdy więcej
nie powstaniemy...już nigdy nie będziemy chodzić po tym ziemskim padole, ne
spotkamy się z nikim, po prostu nas już nie będzie...nie będzie już ludzi
których kochamy i tych których nienawidzimy...czy może w ostatnim tchnieniu
uświadomimy sobie, że można było to życie przeżyć inaczej, przeżyć je lepiej?...