Gość: januszx
IP: *.acn.pl / *.acn.pl
29.09.03, 13:07
W sobote bylismy w lesie na grzybach. Odwiewdzilismy lasy w okolicach
Zarzecza i Wierzchowin, nie wiedziałem , ze w tych rejonach sa takie DEBRY!
Ile ja sie nawspinałem po tych pagórach, ile nazbiegałem na łeb , na
szyje...na dół, a grzybów na początku nie było wcale. Później miałem więcej
szczęścia, przed moimi oczami ukazał sie stary , porośniety mchem pniak a na
nim mnóstwo malutkich opieniek. I miałem dylemat, czy to juz sa grzyby ,
które można ciąć, czy dac im jeszcze podrosnąć?, naprawde były jeszcze
matutkie. Zdecydowałem , że zostawie tego pniaczka i pójdę szukać dalej.
Zaraz potem znalazłem następnego pniaka i opieńki, sliczne,dorodne i przede
wszystkim znacznie wieksze! Nie, teraz juz nie miałem oporów, ścinałem dobrą
chwilę! po dłuższej przechadzce , udało mi się znaleść kilka innych
stanowisk porosniętych grzybami. Nie moge powiedzieć , że nazbieralismy
bardzo dużo, ale ja naprawde byłem zadowolony.
Nie jestem zapalonym grzybiarzem, ale udało mi sie nazbierac chyba z pół
reklamówki, byli tacy, którzy mieli więcej ale i ja byłem zadowolony ze
swoich łowów.Ale ile się nawdychałem świerzego powietrza!!
pozdrawiam