Dodaj do ulubionych

studium niemieckiego dla obcokrajowców

20.02.05, 22:26
Witam. Powiedzcie mi prosze czy na terenie Niemiec jest cos takiego,jak
szkoła dla obcokrajowców gdzie mozna sie uczyć niemieckiego. W PL są takie
instytucje dla cudzoziemców, a u was?
Obserwuj wątek
    • merhaba1982 Re: studium niemieckiego dla obcokrajowców 21.02.05, 00:33
      Widzisz,ja tu mieszkam,a tez nic nie wiem na ten temat.Co prawda nie jestem
      calkiem takim cudzoziemcem jak Ty.Moj maz ma obywatelstwo,wiec jestem tu z nim
      calkiem legalnie.Ale tez mnie wzielo na nauke i nie wiem,gdzie moglabym to
      robic.
      Mam nadzieje,ze ktos kompetentny(Walter Bertin?)sie odezwie i Ci pomoze.
      • dorothy1 Re: studium niemieckiego dla obcokrajowców 21.02.05, 10:13
        W takim razie czekamy cierpliwie na wieści:)
    • jezzik Re: studium niemieckiego dla obcokrajowców 21.02.05, 13:54
      Jest sporo takich szkół, najpopularniejsza jest chyba VHS (Volkshochschule), sa
      tam kursy na wszystkich poziomach zaawansowania, przygotowujace do egzaminow
      (ktorych nawiasem mowiac nie ma obowiazku zdawac). Proponuje wiec dowiedziec
      sie o kursy wlasnie tam, VHS jest raczej w kazdym wiekszym miescie, no i
      wlasnie zaczyna sie semestr, wiec nie ma na co czekac:) Powodzenia!

      I tak zapoczatkowalam swoj byt na tym forum:))
      Pozdrowienie serdeczne dla moderatorki :-D
      Asia - juz na "wylocie", kierunek - Bremen
    • basia553 Re: studium niemieckiego dla obcokrajowców 21.02.05, 14:08
      Goethe Institut - zdecydowanie wyzszy poziom jak VHS. Tez intensywniejsza nauka
      jezyka. O ile mi jednak wiadomo, GI jest tylko dla akademiköw, podczas gdy do
      VHS moze pöjsc kazdy.
    • walterbertin i jest i nie ma 21.02.05, 14:47
      Jezeli masz na mysli cos takiego jak ja z znam z czasow studiow za czasow
      wczesnego Gierka - czyli Studium przygotowawcze jezyka polskiego dla
      studiujacych zza granicy - czy jak sie to podobnie nazywalo - to czegos takiego
      nie ma w Niemczech.

      Natomiast jest wiele kursow jezyka niemieckiego dla obcokrajowcow
      z gatunku Deutsch als Fremdsprache o b. roznym poziomie.

      Najlepszy standard maja kursy w Goethe Institut - ale i kosztuja majatek
      no i dostepnosc Goethe Institut tez jest wlasciwie zarezerwowana dla ludzi
      "z miasta" chyba jest wszystkiego kilkanascie placowek w glownych miastach
      universyteckich z tym ze Goehte Institut ma ujednolicony standard w Niemczech
      jak tez za granica - zasadniczo Goethe Institut mial dzialac tylko i wylacznie
      za granica i propagowac wiedze o Niemczech w tym wiedze o jezyku
      - kiedys byl Goethe Institut czesciowo sponzorowany przez niemiecki MSZ
      Najtansze sa kursy w Volkshochschule - VHS - sponzorowane przez Zwiazki
      Zawodowe czy podobne organizacje. VHS ma swoje korzenie w Uniwersytetach
      Robotniczych konca XIX wieku Workers University ktore przyszly z Anglii, w
      czasach gdy powstal pomysl orgodkow robotniczych dzialkowych spoldzielni
      mieszkaniowych budujacych szklane domu. A wiec w zalozeniu sprawa dla ludzi.

      Niestety VHS nie ma jednolitego standartu, moze byc ze jeden osrodek jest super
      a inny absolutnie odwrotnie - duzo zalezy od nauczajacego i grupy jaka sie
      zbierze na kursie - jak sie trafi dwie, trzy osoby w grupie z brakim drygu do
      jezykow wogole to nawet i Goethe Institut takie grupie nie poradzi - pelna
      kaplica.

      Walter
      • dorothy1 Re: i jest i nie ma 21.02.05, 19:19
        Sluchajcie,strasznie wam dziekuje za zainteresowanie tym watkiem.Zatem bede
        drazyc temat dalej.Czy podjecie nauki na takim VHS pomoze mi w zalegalizowaniu
        (chociaz w jakims stopniu)pobytu w Niemczech.Ja nadal mieszkam w PL,chcialabym
        jesienia po obronie wyjechac do D i szukac tam pracy,ale jednoczesnie szukam
        sposobu na pobyt tam "nie na czarno".Kiedys ktos mi powiedzial,ze podjecie
        nauki w D byloby jakims rozwiazaniem na poczatek. No i jeszcze takie pytanko:
        orientacyjnie,jakie sa koszta takiego kursu?
        Dziekuje z gory! Pozdrowka!
        • walterbertin po co takie kombinacje 22.02.05, 12:57
          osoby po studiach nie maja juz dzis zadnego problemu podjac legalnie prace w
          swoim zawodzie w Niemczech w ramach neue Zuwanderungsgesetz
          co innego jezeli bedzie pani mgr. chciala kelnerowac czy zbierac truskawki
          to tez jest wpawdzie juz dzis mozliwe ale ograniczenie do 3 miesiecy w roku - w
          ramach prac sezonowych na podstawie odrebnej immienej zgody
          z tym ze po 1.05.2007 i to ograniczenie odpadnie - chyba ze przedluza okres
          nowicjatu PL w UE o nastepne trzy lata.

          Tak wyglada strona legalna co innego jest znalezienie pracodawcy ktory by
          chcial zatrudnic obcokrajowca ze slaba znajomoscia jezyka niemieckiego (jak
          domniemam) i robic sobie klopot z wystepowaniem do posredniaka o zgode
          na jego zatrudnienie
          w czasie gdy potrzebuje tylko gwizdac ze chce zatrudnic i ma 700 czy 800
          podan o prace na biurku czy w eMail-box od ludzi miejscowych bez zadnego
          wystepowania do urzedu a jeszcze ma szanse na wsparcie z posredniaka w ramach
          pracy interwencyjnej jezeli zatrudni zarejestrowanego bezrobotnego

          Wystapienie o zgode na zatrudnienie obcokrajowca to naprawde mala sprawa
          ale wielu potencjanych pracodawcow boi sie urzedu jak diabel swieconej wody
          i dlatego stanowi to psychologiczna bariere dla potencjanych pracodawcow w
          Niemczech przy zatrudnianiu obcokrajowcow


          Walter
          • dorothy1 Re: po co takie kombinacje 22.02.05, 15:21
            Dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz. Jednakze sprawa dla mnie nadal pozostaje
            pod pewnym znakiem zapytania. Plan mam taki: chce wyjechac do Niemiec,
            niemiecki "jako tako" znam, ale wydaje mi sie ze jeszcze nie na tyle, aby ktos
            zdecydowal sie na zatrudnienie mnie w swojej firmie. (A moja branza jest dosc
            waska-mianowicie biologia). Dlatego te moje kombinacje...Chcialabym tam po
            prostu pobyc z jakis roczek i szlifowac niemiecki. A w miedzyczasie rozgladac
            sie nawet za jakas drobna praca-typu opieka nad dzieckiem. Stad to moje
            zainteresowanie studium dla cudzoziemcow-edukacja ulatwi tam legalny pobyt?
            Pozdrawiam!
            Dorota
            • dunia77 Re: po co takie kombinacje 22.02.05, 17:31
              A jakie mialas wyniki na studiach ?
              Jesli bardzo dobre, to moze warto pomyslec o studiach doktoranckich ?
              Stypendium nie jest jakies super wysokie, ale da sie spokojnie zyc, mozna sie
              zarejestrowac jako student i uczyc sie niemieckiego na uniwerku, pobyt legalny
              itp. Przy odrobinie szczescia da sie nawet dostac zatrudnienie na uni, choc to
              juz niestety odchodzi do przeszlosci...
              Inna rzecz, ze bedziesz musiala na to przeznaczyc 3-4 lata.
              • dorothy1 Re: po co takie kombinacje 22.02.05, 17:48
                No nie ukrywam,ze myslalam tez o doktoracie.Ale kurcze...w tym momencie to
                jeszcze dla mnie za szybko:( Moj niemiecki nie jest az taki doskonaly, jeszcze
                5 lat temu moze byl(nawet zdawalam Abi),ale w tym momencie trzeba go najpierw
                wskrzesic:) Dlatego szukam jakiegos rozwiazania na najblizszy rok,zeby byc juz
                tam na miejscu,uczyc sie niemieckiego i kombinowac co dalej. A wracajac do tego
                wczesniej wspomnianego VHS-czy to wystarczy na zalegalizowanie pobytu w D? Czy
                moze jest jeszcze jakas inna opcja nauki-zeby po prostu nie skakac od razu na
                gleboka wode:) Jak tam ludki,mozecie mi cos jeszcze podsunac?:)
                Pozdrawiam wszystkich!
                • walterbertin VHS sam nie wystarczy 22.02.05, 18:48
                  VHS sam nie wystarczy
                  wprawdzie VHS to w rozwinieciu Volkshochschule ale ani ona Hoch ani Schule
                  nie ma takiego statusu - jest to niemieckie jeszcze z konca XIX wieku
                  tlumaczenie-transkrypcja Workers university czyli Uniwersytetow Robotniczych
                  w PRL to byly instytucje przypartyjne Uniwersytetow Robotniczych
                  majace z VHS tylko wspolne korzenie

                  Walter
                • dunia77 Re: po co takie kombinacje 23.02.05, 13:07
                  > No nie ukrywam,ze myslalam tez o doktoracie.Ale kurcze...w tym momencie to
                  > jeszcze dla mnie za szybko:( Moj niemiecki nie jest az taki doskonaly, jeszcze
                  > 5 lat temu moze byl(nawet zdawalam Abi),ale w tym momencie trzeba go najpierw
                  > wskrzesic:)

                  W wiekszosci instytutow wymagany jest przede wszystkim plynny angielski, a
                  niemiecki opcjonalnie. Znam ludzi, ktorzy zrobili doktorat w Niemczech bez
                  najmniejszej znajomosci niemieckiego (choc oczywiste jest, ze latwiej jest,
                  kiedy czlowiek potrafi sobie te przyslowiowa bulke kupic ;) )
                  Tak wiec jesli myslisz o doktoracie, to mala znajomosc jezyka absolutnie nie
                  powinna Cie powstrzymywac ! A jezyka nauczysz sie w trakcie - jako doktorantka
                  na wielu uczelniach masz mozliwosc uczestnictwa w bezplatnych (lub bardzo tanich
                  kursach).
                  • mymcia Re: po co takie kombinacje 23.02.05, 14:04
                    hej
                    czyzby wymagania dotyczace koniecznosci zdania odpowiedniego egzaminu z jezyka
                    niemieckiego dtyczyły tylko niektórych uczelni?
                    Dowiedziałam sie bowiem ze zeby miec oficjalny statu doktoranta na uczelni
                    musze miec zdany np. Test DaF... to jak to w koncu jest?
                    A w przypadku normalnych studiów jest to nieodzowne (podobno)
                    pozdrawiam
                    • dunia77 Re: po co takie kombinacje 23.02.05, 15:16
                      > czyzby wymagania dotyczace koniecznosci zdania odpowiedniego egzaminu z jezyka
                      > niemieckiego dtyczyły tylko niektórych uczelni?

                      Z tego co wiem, to uczelnie sa w duzej mierze autonomiczne i takie reguly
                      ustalaja same. Ode mnie nikt tego nie wymagal (uni freiburg, wydzial fizyki).
                      Mozna pisac doktorat po angielsku itp.
                      Oczywiscie zakladam b. dobra znajomosc angielskiego, ale na tym poziomie to
                      chyba na wiekszosci wydzialow default ?

                      > Dowiedziałam sie bowiem ze zeby miec oficjalny statu doktoranta na uczelni
                      > musze miec zdany np. Test DaF... to jak to w koncu jest?

                      Moim zdaniem, zalezy od uczelni, kierunku i od tego, jak bardzo Ciebie chca ;)
                      Nawet jesli takie wymaganie jest, to pewnie moga pojsc na reke i dac Ci np. rok
                      na nauczenie sie jezyka. Wszystko zalezy od "chcenia" i najlepiej zalatwiac
                      wszystko z przyszlym promotorem niz tracic czas na dzialy wspolpracy z zagranica
                      i inne bzdury.
                      No i oczywiscie brak znajomosci niemieckiego bedzie mniejszym problemem przy
                      doktoracie z fizyki ciala stalego niz z historii Niemiec ;)

                      > A w przypadku normalnych studiów jest to nieodzowne (podobno)

                      Dziwne, bardzo dziwne... my (uni freiburg) mamy na fizyce nawet podstawowe
                      cwiczenia w jezyku angielskim dla studentow, ktorzy slabo mowia po niemiecku...

                      Luzik... ja nawet dyplomu nie musialam z polskiego na niemiecki tlumaczyc.
                      Powiedzialam tylko, co i jak ;)
    • kinga38 Re: studium niemieckiego dla obcokrajowców 22.02.05, 17:42
      ja chodzilam na kurs VHS(2 semestry).za jeden semestr placilam 489
      euro+podreczniki ok 40uero.
      • dorothy1 Re: studium niemieckiego dla obcokrajowców 22.02.05, 17:51
        kinga38 napisała:

        > ja chodzilam na kurs VHS(2 semestry).za jeden semestr placilam 489
        > euro+podreczniki ok 40uero.

        Dzieki Kinga za konkretna informacje. A moglabys mi powiedziec, jak ma sie to
        odnosnie legalnego pobytu w D? Czy taka forma nauki pomoze mi w zalegalizowaniu
        pobytu tam?
    • angelikaml Re: studium niemieckiego dla obcokrajowców 22.02.05, 18:53
      Witam
      Ja wlasnie zaczelam kurs na VHS, po pierwszej lekcji mowie ze narazie jest ok :)
      Kost to normalny kurs 138,10€ a intensivkurs 270.10€ na pol roku, ksiaki ok.
      40€. Jezeli chodzi o pobyt to z tego co czytalam weszla nowa ustawa imigracyjna
      na podstawie ktorej nie trzeba starac sie o pozwolenie na pobyt, tylko sie
      zameldowac w urzedzie miasta a potem urzad ds. cudzoziemcow nadaje status na
      pobyt staly + pozwolenie na prace lub pobyt tymczasowy bez pozwolenia. Jeszcze
      nie wiem jak to wyglada w praktyce bo narazie to zdazylam sie tylko zameldowac
      :) Ale nie wiem jak u ciebie bedzie z praca bo z tego co wiem nadal trzeba
      niestety miec pozwolenie. Mam nadzieje ze troszke pomoglam. Pozdrawiam :)
      • dorothy1 Re: studium niemieckiego dla obcokrajowców 22.02.05, 21:18
        Jasne,ze pomoglas:)Bardzo Ci dziekuje. Czyli normalnie powinnam sie udac do
        urzedu miasta i zarejestrowac.No wlasnie..hmm,tylko caly szkopul tkwi w tym
        pozwoleniu na prace-Pl jest w okresie przejsciowym, no i zapewne latwo nie
        bedzie.No ale nic to...Trzeba bedzie probowac:)Ciekawa jeszcze jestem...jakiego
        okresu dotyczy pozwolenie na pobyt tymczasowy(?)Czy jezeli zdecyduje sie na
        nauke na VHS, nie bedzie mi tam ktos tego utrudnial?(bo np dojdzie do
        wniosku,ze juz jestem na terenie D za dlugo?:)
        • dorothy1 Re: studium niemieckiego dla obcokrajowców 26.02.05, 23:28
          To znów ja i moje nieszczesne kursy niemieckiego:) Słuchajcie, a ile trwa taki
          kurs na VHS? Ile semestrów? Rozumiem,ze dostane na koniec jakies swiadectwo
          potwierdzajace odbycie takiego kursu? Dzieki i pozdrawiam wszystkich,ktorzy sie
          tak szybko wlaczyli do mojego watku!:)
          • walterbertin VHS a MPiK 28.02.05, 14:56
            VHS w D chociaz z inna tradycja powstania jest porownywalny do MPiK w PL,
            przynajmniej tego w mniejszych osrodkach miejskich w PL (PRL)
            - w Warszawie to byla kiedys tylko i wylacznie czytelnia prasy zagranicznej i
            kursy jezykowe - bardzo intensywne - podczas gdy w mniejszych osrodkach byl to
            zlepek roznych zadan kulturowych - od kursow tanca czy zajec muzyczno-
            baletowych przez bibiloteke jakies kola gospodyn wiejskich i podobne.

            Dokladnie to samo jest z kursami w VHS - od kursow obslugi computera z
            gatunku "Internet dla Seniorow" czy "Word/Excel dla gospodni wiejskich" przez
            kursy gotowania kuchnia francuska czy robienia sera czy fangshui
            i rowniez kursy jezykowe
            - taka troche jest i jakosc tych kursow jezykowych jak kursow robienia sera.

            Praktycznie uczyc sie mozesz jezyka na VHS - dostepne sa prawie wszystkie
            wlacznie z chinskim - tak dlugo, az powiesz ze masz dosc.

            W zaleznosci od osrodka sa oferowane kursy szybciej prowadzace do celu
            lub wolniej dla zaawansowanych i odsiezajace albo tylko jedne z nich - z tym ze
            te szybciej prowadzace do celu to tez sa intensywne raczej z nazwy niz z
            intensywnosci.

            Ja nie uczylem sie niemieckiego na kursach ale jak porownam moje kursy
            angielskiego i francuskiego 4 x 3 godziny w tygodniu przez 9 miesiecy, no stop
            chyba tylko z malutka przerwa na Boze Narodzenie i Wielkanoc, a VHS no to mnie
            troche rozsmiesza - niestety byly to kursy za ciezkie pieniadze
            Kurs w VHS to 1 raz w tygodniu 2 godziny ten wolny i 2 x 2 godziny ten
            przyspieszony z przerwami na wszelki wakacje czy ferie z obowiazkiem sie
            ponownego rejestrowania na nastepny stopien - koszta rzedu 150 Euro za odcinek
            (bo semestr to prawie za duzo powiedziane).

            Dla mnie taki kurs w VHS to jest kursem dla rencistow, ktorzy nie wiedza co z
            czasem zrobic, to przynajmniej spedza kulturalnie wsrod ludzi poruszajac
            szarymi komrokami za stosunkowo niska oplata za taki kurs odswierzajac
            znajomosc francuskiego z czasow gimnazjalnych. czy nabierajac znajomosci
            angielskiego na tyle by jarzyc o czym to wnuki mowia rzucajac slowami HipHop
            czy Breake Dance

            Sorry ale do nauki jezyka by spoko funkcjonowac w D to jest zdecydowanie za malo
            zwlaszcza dla ludzi ktorzy wracaja z VHS do domu i wlaczaja TV Polonia czy inny
            polski program TV dostepny przez satelite.

            Taki kurs w VHS to drobienie malymi kroczkami prawie w miejscu - oczywiscie ze
            jezeli masz nie robic nic, to taki kurs w VHS to juz do przodu, ale nie nalezy
            sobie robic zbyt wielkich nadzieji.

            Walter
            • dorothy1 Re: VHS a MPiK 01.03.05, 09:33
              Bardzo Ci dziekuje Walterze!!!Takie konkrety to juz cos!Teraz juz na pewno mam
              wieksze wyobrazenie o VHS.No w moim przypadku zalezy mi aby ten niemiecki
              opanowac w jak najlepszym stopniu.2 czy 4 godzinki w tygodniu,to hmm...naprawde
              niewiele..Chodzac do klasy niemieckiej w ogolniaku mialam tych godzin 8
              tygodniowo, wiec wyobrazam sobie jakie to musi byc "zawrotne"tempo nauczania.
              No a jednoczesnie...martwi mnie troche fakt,ze na poczatku moze mnie po prostu
              nie byc stac na jakis Goethe Institut.Dowiedzialam sie,ze chcac sie zameldowac
              w D,musze miec zaswiadczenie z takiej szkoly jezykowej i z banku,iz stac mnie
              na sfinansowanie calej nauki.Wtedy dopiero urzad ds cudzoziemcow rozwazy moja
              prosbe o pobyt tymczasowy lub staly. Czy mialbys zatem dla mnie jakias inna
              propozycje nauki,ktorej cena bylaby porownywalnie przystepna?
              Pozdrawiam!

              Dorota
              • walterbertin wejdz na strone www.vhs.de 04.03.05, 09:28
                jest to pelna informacja o wszystkich VHS in Deutschland

                Walter
    • jezzik Re: studium niemieckiego dla obcokrajowców 01.03.05, 13:31
      Ja sie wypowiem, z punktu widzenia bylej kursantki VHS, jakies 8 lat temu bylam
      w Niemczech jako au-pair, przy tym robilam kursy i tak:
      - kursy sa przerozne, jak mowil Walter, jesli chodzi o jezykowe, wszystko
      zalezy od wykladajacego, ja robilam pierwszy semestr kurs przygotowawczy do
      KDS,bo niestety w tym miescie nie organizowano GDS, z poczatku byl taki sobie,
      potem zmienil sie wykladowca i poziom wzrosl. Znajomi z mojej grupy po tym
      kursie przystepowali do egzaminu KDS (Kleines Deutsches Sprachdiplom),byli
      wsrod nas tacy, ktorzy wiele lat w Niemczech mieszkali, ale KDS byl im potrzbny
      do pracy, to jest bardzo trudny egzamin i jest wykladnikiem znajomosci jezyka.
      Trwa pare godzin i trzeba sie tam popisac nie tylko wzgledna znajomoscia
      jezyka, gramatyki, jest tez rozumienie ze sluchu, tekstu czytanego, znajomosc 2
      lektur, oczywiscie tez konwersacja
      - przed kursem prowadzono rozmowy kwalifikacyjne, zeby rozeznac sie w poziomie
      kursantow i zakwalifikowac ich na odpowiedni poziom zaawansowania
      - drugi semestr robilam GDS (Grosses Deutsches Sprachdiplom), juz w innym
      miescie, i nie powiem, bylo bardzo trudno (studiowalam germanistyke, a mimo
      to), nie tylko pod wzgledem slownictwa, ale tu bylo przygotowanie do egzaminu,
      na ktorym trzeba bylo sie popisac dodatkowo do kds jeszcze znajomoscia
      historii, tzw. Landeskunde (wiedza o krajach niemieckojezycznych), literatura,
      lektury tez + jedna lektura bynajmniej nie z literatury pieknej (wtedy akurat
      bylo cos o Bismarcku)
      Poziom bardzo wysoki, jak sie czlowiek nie przylozyl, to byl obciach, kursanci
      na wysokim poziomie zaawansowania, glupio bylo tak siedziec i swiecic oczyma,
      to sie czlowiek uczyl;)
      - powiem tak, pewnie zalezy gdzie i na kogo sie trafi, ale mi te kursy troche
      kopa daly, mimo wszystko, to nie tylko 2 godzinki nauki, to tez spotkania z
      wieloma ludzmi, z ktorymi sie po niemiecku trzeba porozumiec, to jest wyjscie z
      domu, trzeba uzywac jezyka, trzeba sobie radzic.
      Mysle, ze najgorsze to sie wlasnie tak zamykac w domu, mozna oszalec. I
      popieram Waltera, przede wszystkich trzeba sie otworzyc, nie bac sie mowic,
      nawet z bledami, sluchac radia, ogladac niemiecka tv, wtedy jezyk wkrada sie
      niejako niepostrzezenie:)

      Pozdrawiam i zycze samych sukcesow:)
      • cytrusowa studium niemieckiego dla obcokrajowców 01.03.05, 14:28
        no to i ja się wypowiem, bo juz minęły dwa miesiące odkąd chodzę na kurs do VHS.
        Ja poszłam na intensywny kurs niemieckiego dla początkujących, zajęcia od
        poniedziałku do piątku, z wyłączeniem środy, od 9 do 13.
        I albo ja jerstem jakaś dziwna albo trafiłam na dobrego wykładowcę, bo uważam,
        że poziom jest dosc wysoki, wszyscy szybko łapią i nie trzeba w kółko wałkować
        jednego zagadnienia.
        Chodzę do VHS w Kolonii, za ten kurs zapłaciliśmy 403 euro.
        Nie orientuję się codo pozwoleń i innych z tym związanych spraw, bo nie jest to
        mi potrzebne.
        To, co zrobiliśmy, to zameldowaliśmy się i wykupiliśmy ubez\pieczenie prywatne.
        Co do pracy to z przykładu męża wiem, ze jeśli nie znajdą pracownika z Niemiec
        na dane stanowisko, wtedy mają prawo zatrudnić obcokrajowca. Oczywiście to musi
        byc na pismie, ktore trafia do urzedu i potem juz nie ma problemu z pracą.
        Mąż pracuje w firmie, w ktorej już pracował i teoretycznie mogą znależc Niemców
        na to stanowisko, ale wolą zatrudnić kogoś, kogo znają i nie ma potrzeby
        szkoleń czy przyuczania.
        Ot co:-)
        Aha, moj kurs jest trzymiesięczny, kończy sie w połowie kwietnia i zaraz potem
        idę na kolejny. I tak się składa, że wykładowcą będzie obecny. Także nic dodać,
        nic ująć
        Pozdr.
        • dorothy1 Re: studium niemieckiego dla obcokrajowców 01.03.05, 23:38
          Bardzo Wam dziękuje wszystkim za opinie na temat VHS.Czyli wniosek z tego
          taki,że nie ma co uogólniać,bo nie ma w tym wszystkim reguły.Wszystko zależy od
          prowadzącego i grupy osób w jakiej przyjdzie odbywać te zajęcia. No i może od
          zasobności portfela-co przekłada się na wymiar godzin.Wielkie dzięki!
          Czekam też oczywiście na inne opinie. A moze ktoś poleci nam jeszcze jakąś inną
          szkołę poza VHS?
    • morgankk Re: studium niemieckiego dla obcokrajowców 30.03.05, 18:19
      Czy jest ktoś kto coś wie o VHS w Berlinie albo o innych kursach niemieckigo w
      tym mieście? Koszty, poziom nauczania, adres, itp...
      • m.c3 Re: studium niemieckiego dla obcokrajowców 30.03.05, 19:34
        www.vhs.de
        • meguskaa Re: studium niemieckiego dla obcokrajowców 31.03.05, 08:20

          popytajcie w Waszych miastach o kurs integracyjny, ja zaczynam taki wlasnie w
          piatek, 1 kwietnia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka