Dodaj do ulubionych

czy jest ktos po prawie polskim??

26.08.05, 22:42
hej:) Mam pytanie, co robicie na codzien? czy probowaliscie nostryfikowac
dyplom? czy moze zaczeliscie studia na niemieckiej uczelni??
Obserwuj wątek
    • bunia2 Re: czy jest ktos po prawie polskim?? 01.09.05, 12:18
      Hej hej! Ja jestem po prawie. Pracuje nawet w zawodzie w PL, ale wciaz przed
      aplikacja i wlasnie mam propozycje emigracji - zeby w koncu byc z moim facetem
      razem. Ale boje sie tego - bo jaka prace znajde znajac troche polskie prawo...,
      i czy oplaca sie przechodzic te droge (uczysc sie od nowa) w Niemczech, zeby
      zostac w zawodzie. Przydalaby sie jakas alternatywa.... Gdzie mieszkasz w DE?
      • fantazja_huany Re: czy jest ktos po prawie polskim?? 01.09.05, 14:04
        Hej:))
        Hm..jak bym czytala swoja historie:))ja nawet dwa kierunki sobie skonczylam w
        polsce:)) pracowalam w zawodzie, potem nawet mialam szanse awansu..ale milosc
        nie wybiera, i postanowilam sie przeniesc do niemiec za glosem serca;)) jestem
        os niedawna, od marca w tej chwili mieszkam w Bremen, nad morzem prawie;) ale
        przeprowadzamy sie niedlugo do kassel. ostro sie zabieram za jezyk;)troche chce
        cie pocieszyc,jest tutaj duzo firm ktore szukaja polskich prawnikow, poniewaz
        sa im potrzebni jako doradcy dla rozwijajacych sie filli w polsce, ale to dluga
        historia...jak bedziesz miala ochote pogadac to daj znac podam maila albo gg to
        powyjasniam na swiezo wszystkie watpliwosci, bo jestem w identycznej sytuacji.
        pozdrawiam
        • abc007 Re: czy jest ktos po prawie polskim?? 01.09.05, 15:03
          ja tez skonczylam ten bardzo w Polsce popularny kierunek. wtedy, niestety,
          Polska nie byla jeszcze w Unii. zaraz po studiach (bez aplikacji) przenioslam
          sie tutaj. rozpoczelam podyplomowke (LL.M) i jenoczesnie ekonomie. ekonomie
          chcialam robic tylko do Vordiplom, zeby miec papierek, ze sie w sprawch
          gospodarczych tez orientuje. LL.M i Vordiplom zrobilam prawie jedoczesnie i
          zaczelam juz powoli sie rozgladac jakie mam szanse na rynku pracy wtedy sie
          okazalo, ze zarowno urzad pracy jak i pracownicy HR wiekszych i mniejszych
          koncernow radza dokonczyc ekonomie bo takie przerwane studia zle sie kojarza a
          poza tym drugie wyksztalcenie nie zaszkodzi. Niechetnie (jak sie domyslacie)
          ale na to przystalam. teraz juz prawie skonczylam, niedlugo zaczynam staz w
          sporej firmie i mysle, ze nie powinno byc zle. Osobiscie gdybym mogla wrocic
          czas nie robilabym LL.M (ekonomie tez lubilam nie mniej niz prawo) ale znam
          osoby, ktore pracuja po LL.M - nie jako adwokaci czy radcy prawni raczej np w
          biurze, w ubezpieczeniach.
          mozna tez robic doktorat ale to tylko ma sens jak juz sie ma prace, w
          przeciwnym razie moze sie okazac ze po 5 latach pisania nikt nie chce taj osoby
          przez jej zbyt waskie kwalifikacje.

          ale co czlowiek to historia wiec kazdej z Was inaczej sie zycie potoczy. jedno
          jest tyko wazne: ze znajomoscia jezyka nabiera sie pewnosci siebie i wtedy
          wszystko jest mozliwe.

          pozdrawiam i zycze powodzonka na tej nowej (nie zawsze latwej) drodze zycia

          • bunia2 Re: czy jest ktos po prawie polskim?? 01.09.05, 16:24
            Jezu, dziewczyny jak milo uslyszec, ze ktos jest w podobnej sytuacji! No
            niestety - w Polsce jak jest kazdy wie - absolwentow prawa na peczki, dyplomem
            mozna sobie d... wytrzec, za przeproszeniem. Strasznie sie obawiam, ze tm
            bardziej ciezej bedzie mi odnalezc sie w Niemczech.. Wlasnie dowiadywalam sie a
            propos podyplomowki (Aufbaustudium) dla zagranicznych absolwentow prawa na
            uniewerku w Monachium (bo tam bede ewentualnie emigrowac;-). Ale pani mi
            powiedziala, ze z tym LLM nie mam zadnych szans na zrobienie 1.Staatsexamen,
            wiec to tylko takie cos na otarcie lez i zorientowanie sie w ich systemie
            prawnym, ktory przeciez zasadniczo do naszego bardzo podobny (wlasciwie nasz
            podbny do niemieckiego)... Kurcze, abc007 - to co piszesz o jezyku to prawda -
            ja mam ciagle kompleks polskiego akcentu. Mieszkalam troche w Autrii i caly
            odczuwalam pewna obcosc...haha...Kurcze, w zyciu bym nie pomyslala o emigracji,
            a juz na pewno nie do DE, ale jak mowisz serce nie sluga.... Haha! Chetnie sie
            skontaktuje: dominika@proline.com.pl, jestem tez na gg
            • abc007 Re: czy jest ktos po prawie polskim?? 01.09.05, 17:28
              ja na poczatku otrzymalam informacje, ze kilka przedmiotow uczelnia uzna ale
              reszte musze robic od nowa, zeby byc dopuszczeonym do egzaminu panstwowego. ale
              bez znajomosci podstaw trudno o kontynuacje, wiec i tak bym musiala umiec
              wszystko. pierwszy egzamin panstwowy jest bardzo ciezki (zwlaszczea w Bawarii)
              i dotarcie do niego bardzo mozolne, drugi jeszcze gorszy. a poza tym dobre
              oceny to podstawa - bez znajomosci jezyka trudno o dobre oceny. system prawny
              podobny, ale paragrafy i sposob nauczania zupelnie inne.
              kompeks jezyka tez mialam i uwierz mi to przechodzi z czasem - akcent pozostal,
              kompleks zniknal.
              aga
              • bunia2 Re: czy jest ktos po prawie polskim?? 06.09.05, 15:05
                Dzieki jeszcze raz za slowa otuchy. Bylam wlasnie sie dowiadywac na Uniwerku w
                Monachium - faktycznie jest tak jak mowisz, moge przepisac pare przedmiotow,
                ale czy wskakiwanie w trakcie studiow, moze sie okazac jednak zabojcze... Moze
                sprobuje jednak zrobic ta podyplomowke - tak zeby w ogole od czegos zaczac i
                jakos sie wdrozyc, bo ja do ekonomii sie raczej nie nadaje.... ;-) A propos -
                czy Twoje studia sa tez 5-letnie? Czy robisz cos oprocz nauki (jakas praca)? I
                jak w ogole widzisz swoje perspektywy (haha - to ostatnie pytanie bardzo latwe)?
                Pozdrawiam
                dominika
          • ariadna6 Re: czy jest ktos po prawie polskim?? 16.09.05, 20:49
            hejka, tez jestem po polskim prawie i zawiesilam je haku. Zrobilam LL.M., ale
            wiele mi to nie dolo. Moze sie jeszcze przyda, gdy bede chciala wrocic do
            Polski. Teraz zaczynam nastepny kierunek - gdy go skoncze bede miala 34 lata!
            Aga, czy my sie nie znamy???
            • abc007 Re: czy jest ktos po prawie polskim?? 17.09.05, 14:39
              nie wiem. napisz do mnie na adres gazety to spawdzimy. a jesli Cie nie znam to
              chetnie poznam.
              aga
              • abc007 Re: czy jest ktos po prawie polskim?? 18.09.05, 15:34
                no oczywiscie, ze sie znamy i mam nadzieje, ze kiedys nareszcie znowu
                spotkamy!!!
                pozdrawiam
                Aga
            • fantazja_huany Re: czy jest ktos po prawie polskim?? 20.09.05, 16:51
              hej mam pytanie:) co studiujesz ciekawi mnie co ludziska studiuja po prawie:)
              sama nie ma m pojecia...i ile studia trwaja??
              • ochmis w Niemczech jest przyjęte, że... 20.09.05, 17:25
                ...po studiach prawniczych rozpoczynasz karierę zawodową. Jaką, to zależy od
                oceny na dyplomie i układów. Zazwyczaj, jeżeli masz 1 albo 2, to przychodzą do
                ciebie z propozycjami pracy.
    • fantazja_huany zycie zycie 15.09.05, 13:58
      hej Dziewczyny!!! Pozdrawiam Was Obie! Pozno odpisuje, poniewaz, Na chwile
      odwiedzilam Polske:)) Ja to wogole jestem w tragicznej sytuacji, bo z tego co
      piszecie startowalyscie\startujecie ze znajomoscia jezyka:(( A ja sie go od
      podstaw ucze:(( ale zaczelam ostro, nie dam sie a co!!
      Skonczylam 2 kierunki w Polsce i zamierzam sie Prawem Europejskim zajmowac,
      chociaz nie wiem czy to najlepszy pomysl...no ale jakis pomysl na zycie musze
      tutaj znalezc:( abc007 gratuluje wytrwalosci!!!! i napisz wlasnie, ile zajelo
      Ci uzupelnianie wyksztalcenia?? ja mam 26 lat, z 1,5 roku nauka jezyka
      conajmniej i 5 lat studiow to ja 32 lata i dopiero zawod bede miec tutaj
      wliczajac studia::)
      Pozdrawiam Was obie i odzywajcie sie!!!
      • abc007 Re: zycie zycie 17.09.05, 14:58
        uzupelnianie wyksztalcenia zajmuje wieki (jezyk, zarabianie na studia,
        aklimatazacja i nie zawsze latwy program studow). najlepiej skupic sie na
        jednym kierunku - bedzie szybciej. ale poza tym ubezpieczenie zdrowotne dla
        studentow jest bardzo tanie i legitymacja studencka upowaznia do przejadow za
        darmo w promieniu co najmniej 60 kilometrow, wiec jednak warto jest byc
        studentem. jesli sie poszlo "okrezna droga" to i zdazy, niestety, stuknac
        trzydziestka zanim sie osiagnie cel. najlepiej jednak przed 30
        • bunia2 Re: zycie zycie 21.09.05, 16:25
          Witajcie! Wlasnie wrocilam z pisemnej czesci DSH. Nie byla jakas super trudna -
          ale wyniki dopiero w poniedzialek, wiec na razie ciiiiiiiii. Sporo tam bylo
          ludzi z Polski, mlodzi studenci na stypendiach, a nie to co ja.... Teraz sie
          zastanawiam czy robic te studia podyplomowe prawa niemieckiego dla
          zagranicznych absolwentow prawa czy prawo europejskie. Na nic specjalnego nie
          licze w zwiazku z tym LLM, ale zawsze to milo bedzie pobyc znowu studentka, no
          i korzystac ze studenckich przywilejow.
          Pozdrawiam Was wszystkie!
        • dunia77 Re: zycie zycie 22.09.05, 15:23
          Nie wiem, moze jestem szczesciara, ale moich studiow (astrofizyka) nie musialam
          uzupelniac itp. i od razu moglam robic doktorat w Niemczech. Moze to taka
          specyfika kierunku.

          Poza tym nie wiem, gdzie sa te przejazdy dla studentow za darmo, na pewno nie we
          Freiburgu ;-)
          • ochmis jest uznanie.. 22.09.05, 15:30
            studiów dla celów zawodowych bądź naukowych. W celach naukowych, np. doktorat,
            nie ma problemu. Ludzie mądrzy i inteligentni nie zwracają uwagi na
            papierki. :)))
            • bunia2 Re: jest uznanie.. 23.09.05, 10:03
              Spoko - nasze dyplomy sa uznawane i doktorat mozna pisac, ale aplikacji sie juz
              nie da zrobic z polskim dyplomem. To takie rozdowjenie jazni - zaprzyjazniona
              mi tlumaczka j.niem mowila mi ze jej klientka procesuje sie gdzies w Niemczech
              (nie wiem w jakim miescie) o uznanie swojego dyplomu z prawa celem wlasnie
              mozliwosci ksztalcenia zawodowego (czyli robienia aplikacji). Ciekawam, co z
              tego wyjdzie? Moze sie jakis precedens stworzy...
    • caysee Re: czy jest ktos po prawie polskim?? 25.09.05, 11:51
      Hej dziewczyny :)

      Ja wprawdzie nie jestem na prawie, ale mam podobna do was sytuacje - koncze
      studia w Polsce i za rok jade do swojego mezczyzny do Niemiec. Studiuje
      Zarzadzanie i inzynierie produkcji, nie wiem jak to bedzie za rok ze
      znalezieniem pracy tutaj...

      Ciekawi mnie, co to jest to LL.M, o ktorym piszecie? To jest cos co dotyczy
      prawa, czy studiow w ogole?

      Pozdrawiam :)
      • bunia2 Re: czy jest ktos po prawie polskim?? 26.09.05, 14:11
        LLM - Mester of Laws, tytuł Magister Legum w dziedzinie prawa, uzyskiwany
        zazwyczaj po ukonczeniu studiow uzupelniajacych - to w naszym przypadku wlasnie
        ta "podyplomowka", tyle ze w Polsce po podyplomowych nie uzyskuje sie zadnego
        tytulu.... LLM mozna porownac do MBA dla ekonomistow.
        Pozdr.
        • bunia2 Re: czy jest ktos po prawie polskim?? 26.09.05, 14:43
          Miało być oczywiście M-A-ster... sorrki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka