Dodaj do ulubionych

Jazda konna

05.04.06, 09:44
Hej :)

Czy ktos z was jezdzi moze konno?

Ja kiedys jako dziecko troche jezdzilam i mialabym ochote znowu sie nauczyc,
jednak juz sobie wyobrazam jakie moga byc tutaj ceny, skoro juz w Polsce jest
to bardzo droga zabawa. Moze ktos sie orientuje?

Znalazlam w internecie, ze gdzies w mojej dzielnicy (niedawno sie
przeprowadzilismy) jest jakis Verein konny, ale podaja tam jedynie ceny za
uczestnictwo w Verein, a nie za godzine jazdy, instruktora itp. Ostatecznie i
tak bede sie musiala tam przejsc, ale chcialabym wiedziec czego sie spodziewac.
Obserwuj wątek
    • sabba Re: Jazda konna 05.04.06, 09:49
      mieszkam w Hesji, wczoraj widzialam ogloszenie na przystanku, akcja z okazji
      swiat, godzina lekcji 10 Euro. z tego co widze na stronie miejscowego
      Reitvereinu to w Reithalle sa nauczyciele ktorzy daja prywatnie lekce, 3 dniowe
      kursy kosztuja od 180 E wzwyz, dla czlonkow organizacji oplaty sa mniejsze.
      Tyle wyczytalam, nie jezdze konno, niestety...
      • caysee Re: Jazda konna 05.04.06, 10:34
        sabba, dzieki :)
        10 Euro to by byla bardzo dobra cena, natomiast 180 euro za 3 dni to jednak
        sporo. Poza tym to nie jest wg mnie za szczesliwy pomysl zeby 3 dni intensywnie
        sie uczyc jezdzic, zwlaszcza dla poczatkujacych. Ja po pierwszej swojej
        30-minutowej lekcji nie moglam razem kolan zlaczyc przez godzine i chodzilam jak
        kaczka ;)
        • annajustyna Re: Jazda konna 05.04.06, 16:33
          A mi maz kupil w sobote rower, pojechalismy na wycieczke dookola Dachau (pare
          godzin zeszlo) i nie czulam pupy przez 2 dni;))). Wyobrazam sobie, co by bylo po
          3 dniach w siodle:))). Caysee, szkoda, ze nie mieszkam kolo Ciebie, tobysmy sie
          razem przeszly (Ty jako Profi, ja jako straceniec-nuworysz:))). Pzdr serdecznie!
          • caysee Re: Jazda konna 05.04.06, 18:29
            Ja jako profi?? Chyba od spadania z siodla:)) Tak jak napisalam, uczylam sie
            daaawno i nie za duzo. Moja kariera skonczyla sie jak przy rodzicach spadlam w
            pieknym stylu z konia - sploszyl mi sie bo instuktorka podniosla na niego bat i
            poniosl galopem parenascie metrow, ale po chwili go ujarzmilam i stanal jak
            wryty. A ja pojechalam dalej;))) Znaczy sie wypadlam mu przez kark na nurka i
            zarylam glowa w ziemie pod katem 90 stopni, prawie przy tym skrecajac kark. I na
            tym sie skonczyla moja nauka :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka