Dodaj do ulubionych

Szlag czlowieka trafia:(

20.03.07, 19:15
Hamburg
Vater soll Baby aus dem Fenster geworfen haben
Die Polizei hat die Mutter des toten Babys aus Hamburg ausfindig gemacht. Die
26-jährige Polin offenbarte sich einer Arbeitskollegin. Sie habe das Kind
alleine in einer Wohnung zur Welt gebracht, mit dem Tod des Kindes habe sie
nichts zu tun. Nun fahndet die Polizei nach dem Vater.

Im Fall des aus einem Hamburger Hochhaus geworfenen Neugeborenen steht der 23
Jahre alte Vater des Babys unter Mordverdacht. Die 26 Jahre alte Mutter
stellte sich am Dienstagnachmittag der Polizei. Die Frau erklärte, sie habe
das kleine Mädchen allein in der Wohnung im Hochhaus-Stadtteil Osdorfer Born
zur Welt gebracht. Dann sei ihr Freund gekommen und habe das Baby in einer
Plastiktüte aus dem zehnten Stock geworfen. Die gebürtige Polin flüchtete
dann nach Polizeiangaben aus der Hochhauswohnung und hatte keinen Kontakt
mehr zu ihrem Freund. Am Dienstag vertraute sie sich einer Freundin an, die
sie dann überreden konnte, zur Polizei zu gehen. Am Samstagmittag hatte ein
Spaziergänger auf einer Wiese hinter dem Hochhauskomplex das tote neugeborene
Mädchen in einer Plastiktüte gefunden. Laut Obduktion hatte das Mädchen nach
der Geburt gelebt und starb an den schweren Verletzungen bei dem Sturz. Das
voll entwickelte Baby wog laut Polizei mehr als 3000 Gramm. Die Polizei
fahndet jetzt nach dem Vater, dem Mazedonier Hismet Karimani. Er hält sich
nach den Angaben illegal in Deutschland auf und ist bei der Polizei bereits
auffällig geworden.


Nastepna Polka slono zaplacila za swoja naiwnosci i uleglosc wobec
Muzulmanina.
Dziecko do piachu, tak jak 3-letnia Karolina zakatowana dwa lata temu przez
tureckiego przyjaciela Polki.
No ale przeciez nie wolno tego mowic, bo to politycznie niepoprawne.

Tyle, ze ja polityczna poprawnosc pieprze, bo to nowoczesna cenzura.
Obserwuj wątek
    • info-tw Re: Szlag czlowieka trafia:( 20.03.07, 19:19
      Koszmar. Nie jestem rasistka, ale z Turkiem bym sie nigdy nie zwiazala (czy
      innym tego typu).
      • ggigus sorry, ale skoro podstawa decyzji o zwiazaniu sie 20.03.07, 19:40
        z kims bylaby narodowosc tej osoby, to jednak jestes
        przykro mi, ale nie lubie rasizmu i walcze z nim
        i napisze inaczej - jakbys sie czula, gdyby jakis mily Niemiec napisal: nie
        zwiaze sie z zadna Polka, bo wszystkie Polki to zlodziejki, prostytutki albo
        sprzataczki
        • info-tw Re: sorry, ale skoro podstawa decyzji o zwiazaniu 20.03.07, 19:47
          "gdyby jakis mily Niemiec napisal: nie zwiaze sie z zadna Polka, bo wszystkie
          Polki to zlodziejki, prostytutki albo"

          To by obrazil Polki, a ja nie obrazam Turkow i innych. Po prostu nie wyobrazam
          sobie mezczyzny tej narodowosci u mojego boku. Co innego jesli chodzi o
          kobiety. Mam wiele kolezanek, ktore pochadza z Turcji, to super babki.
          • ggigus tak, ale jesli nie wyobrazasz sobie kogos u boku, 20.03.07, 19:51
            tylko ze wzlgledu na jego narodowosc, to znaczy, ze caly narod - samo pojecie
            jest abstr. - uwazasz za jakis tam
            ten niemiec tez nie obraza Polek, on wie, kim one sa
            czyli kobiety-turczynki to oki babki, a faceci sa zli? ciekawe podejscie, slowo
            to w pewnym sensie pozytywny :)) seksizm, odmiana rasizmu
            • info-tw Re: tak, ale jesli nie wyobrazasz sobie kogos u 20.03.07, 20:04
              Po prostu nieznam, zadnego Turka, ktory umie sie odpowiednio zachowac, czy
              porozmawiac. I na tej podstawie moje stwierdzenie. Moj maz ma znajomych Turkow,
              to co oni robia i jak sie zachowuja, to koszmar.
              • ggigus czyli pa podstawie Turkow, jakich znasz, wysuwasz 20.03.07, 20:37
                wnioski o wszystkich
                to samo czyni moj przykladowy Niemiec i on obraza wg Ciebie Polakow

                ponadto umiec sie odpowiednio zachowac i porozmawiac to kwestia wzgledna
                sa np. osoby, ktore powiedzmy lubia milczec, albo sa gadatliwe
                masz wg mnie dosc dziwne kryteriam aby sobie kogos wyobrazic o swego boku, ale
                to twoja sprawa, nie mieszam sie
                ale co ma zachowanie sie i umiejetnosc rozmowy do tego, jakimi ludzmi sa
                przedstawiciele jednego narodu?
                bo Polski to prostytutki, zlodziejki i sprzataczki
                ja sie do zadnych z tych grup przynalezna nie czuje, nawet jako sprzataczka nie
                identyfikowalam sie az tak z zawodem :))
                • info-tw Re: czyli pa podstawie Turkow, jakich znasz, wysu 20.03.07, 20:47
                  Ja nie porownuje ich na przykladzie kilku Turkow, ale wielu. W Niemczech
                  przeciez na kazdym rogu Turek, czy Albaner. Wierz mi dostatecznie duzo ludzi
                  tej narodowosci poznalam, aby wyciagnac odpowiednie wnioski. A najgorsza jest
                  mlodziez. Jak widze takiego w samochodzie z turecka muzyka na caly regulator,
                  kiwajacego glowa w rytm muzyki, i puszczajacego oczka to mi zle. A jeszcze
                  wyobraza sobie, ze on jest super cool.
                  • ggigus no pare pytan: a)ilu dokaldnie Turkow znasz? 20.03.07, 20:50
                    i b) ilu tyhc z glosna muza to ci tutaj mieszkajacy od drugiego, trzeciego
                    pokolenia, ktorych ojcowie i krorzy sami chodzili tutaj do szkol, pracuja, itepe?
                    mnie tez irytuje glosna muzyka, ale mnie irytuje w postaci konkr. typa, ktory
                    glosno slucha muzy i jego narodowosc nie odgrywa dla mnie zadnej roli, nie znam
                    jej i nie zastanawiam sie: Turek Arab, Palestynczyk, Francuz z ciemna skora,
                    Serb, czy Wloch
                    nb. znalam pewnego Wlocha, sluchal potwornej (!!) muzyki i potwornie glosno
                    i tez mial ciemna cere, Sycylijczyk, maczo pelna geba
                  • info-tw Re: czyli pa podstawie Turkow, jakich znasz, wysu 20.03.07, 20:53
                    Widzialam jak starszy Pan probowal zaparkowac samochod, a taki mu bezczelnie
                    przed niego wjechal. Pan wysiadl z samochodu i zwrocil mu grzecznie uwage. To
                    ten rzucil taka piekna wiazanke w strone tego czlowieka, ze mysle iz ten
                    dziadek nigdy w zyciu takich slow jeszcze nie slyszal.
                    • ggigus a znasz narodowosc tego ordynarnego czlowieka? 20.03.07, 20:54

                      • info-tw Re: a znasz narodowosc tego ordynarnego czlowieka 20.03.07, 20:56
                        Jeden z tych o ktorych pisze. Dla mnie wszyscy sa na jedno kopyto.

                        P.S. No ale Wlosi sa calkiem sympatczni.
                        • ggigus nie rozumiem, Wlosi sluchajacy glosnej muzy sa 20.03.07, 20:57
                          sympatyczni, a Turcy juz nie?
                          ciekawe podejscie
                          kradnacy Francuzi sa sympatyczni, kradnacy Polacy nie
                          jeden z tych, o ktorych piszesz - nie jest odpowiedzia na pytanie, czy i skad
                          znasz narodowosc kogos, o kim wiesz tylko to, ze byl ordynarny na ulicy
                          • info-tw Re: nie rozumiem, Wlosi sluchajacy glosnej muzy s 20.03.07, 21:07
                            Mysle, ze sie nie rozumiemy. Tu nie chodzi o kolor skory. Ale o kulture,
                            zachowanie, szacunek do drugiego czlowieka, itd.
                            www.myvideo.de/watch/200309
                            • ggigus momencik, info-tw - znalas narodowsc tego wulga 20.03.07, 21:10
                              rnego mlodzienca, czy nie? jesli tak, znalas, to skad? po okrzykach poznalas, ze
                              jest Turkiem? i czy Wlosi sluchajacy glosnej muzy Cie nie draznia, to dlaczego
                              draznia cie Turcy?
                              a moze ci, ktorych bierzesz za Wlochow, to Turcy?
                              bo skad wiesz, jaka narodowos ma a)ordnynarny cham na ulicy i wielbiciel glosnej
                              muzy?
                              • info-tw Re: momencik, info-tw - znalas narodowsc tego wul 20.03.07, 21:15
                                No jeszcze odroznie Wlocha od Turka.
                                • ggigus po czym? i znalas w koncu narodowosc tego 20.03.07, 21:17
                                  chama? i WLoch sluchajacy glosno muzy Ci nie przeszkadza?
                                  • info-tw Re: po czym? i znalas w koncu narodowosc tego 20.03.07, 21:22
                                    Ja nie pisalam, ze przeszkadza mi glosna muzyka. Mnie drazni zachowanie
                                    muzulmanow. A tamci byli narodowosci muzulmanskiej. O ile wiem Wlosi to
                                    katolicy, czy sie myle?
                                    • ggigus a po czym poznajesz przynaleznosc religijna 20.03.07, 21:25
                                      osoby glosno sluchajacej muzyki albo bedacej ordynarna?
                                      no info-tw, bardzo prosze o odp. na jakiekolwiek pytanie, oki?
                                      • info-tw Re: a po czym poznajesz przynaleznosc religijna 20.03.07, 21:29
                                        A ty dalej o glosnej muzyce. Pracowalam z Wlochami i wszyscy byli katolikami.
                                        Ogolnie wiadomo tez ze Turek to raczej nie jest katolik. Czy znow sie myle. A
                                        te wszystkie pytania i tak nie zmienia mojego zdania. Nie lubie Arabow,
                                        muzulmanow itp. Kojarza mi sie z haremem, brakiem kultury i sa wulgarni.
                                        • ggigus moment, inofor-tw, ktos krzyczy na ulicy, piszesz 20.03.07, 21:30
                                          o tym
                                          skad wiesz, czy jest Turkiem?
                                          doczekam sie odpow.?
                                          • info-tw Re: moment, inofor-tw, ktos krzyczy na ulicy, pis 20.03.07, 21:36
                                            Odpowiedzialam juz na to pytanie. Czy to Turek, czy inny muzulmanin. Jest mi
                                            obojetne. I tak wszyscy sa na jedno kopyto. Wiec nie zastanawiam sie z jakiego
                                            dokladnie kraju pochodzi. Turek, Albaner, Pekistanczyk,.. co za roznica.
                                            • ggigus nie, nadal nie wiem skad wiesz jakiej narodowosci 20.03.07, 21:38
                                              jest krzyczacy
                                              ale chetnie sie wreszcie dowiem
                                              • info-tw Re: nie, nadal nie wiem skad wiesz jakiej narodow 20.03.07, 21:47
                                                A gdzie ja napisalam, ze ktos krzyczacy jest. Napisalam, ze wulgarny.
                                                Chodzi ci o ta wypowiedz forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                                f=10001&w=59385919&a=59391939 ?
                                                • ggigus pisalas o mezczyznie zwyzywanym prze jakiegos 20.03.07, 21:48
                                                  gnojka
                                                  skad znasz narodowsc gnojka?
                                                  (zle skopiowalas link)




                                                  słowo honoru, to nie ja:
                                                  www.tradertool.it/forum/pop_profile.asp?mode=display&id=862
                                                  • info-tw Re: pisalas o mezczyznie zwyzywanym prze jakiegos 20.03.07, 21:50
                                                    Sorry. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10001&w=59385919&a=59391939
                                                    Bylo wielu swiadkow zdarzenia. Ja nie obserwowalam sytuacji do konca, ale z
                                                    rozmowy swiadkow i akcentu tych "gnojkow" wynikalo ze to Turcy.
                                                  • ggigus ha, sa tez mniejszosci katolickie w Turcji, ale mn 20.03.07, 21:53
                                                    iejszabo tak: piszesz, ze WLosi sa mili
                                                    czy sluchajacy glosnej muzy Wlosi sa tez mili?
                                                    i jesli jeden Turek zwyzywal kogos, co to znaczy jesli chodzi o wsz. Turkow?
                                                    no. szczegolnie glosono krzycza niemieccy emeryci, kiedy jechac rowerem pustym
                                                    chodniku, a nie po jezdni
                                                    ale nie mam nic do wszytkich emerytow
                                    • ariadna6 Re: po czym? i znalas w koncu narodowosc tego 22.03.07, 16:39
                                      A co to takiego narodowosc muzulmanska??? Mylisz pojecia i do tego wyciagasz
                                      wnioski na podstawie waskiej grupy Turkow poznanych(?) w Niemczech. Bylas
                                      kiedykolwiek w Turcji? Poznalas ludzi tam zyjacych?
                                      Probujemy walczyc ze steroetypami jakie nas dopadaja na obczyznie, jednak sami
                                      chetnie szufladkujemy innych. Przykre:-(((
                                      • info-tw Re: po czym? i znalas w koncu narodowosc tego 22.03.07, 17:32
                                        Chodzilo mi ogolnie o muzulmanow, arabow, i tych innych klaniajacych sie do
                                        dywanu. A nie wiem czy w Niemczech to taka waska grupa Turkow, jak juz
                                        wspomnialam jest ich pelno. Do Turcji nie mam zamiaru jechac. Pamietam sytuacje
                                        dziecka, ktore pojechalo z rodzicami na wczasy i w drodze powrotnej zabralo ze
                                        soba turecki kamyczek. To mnie juz wastarczajaco zniechecilo. Slyszalam tez, ze
                                        Turcy w swoim kraju nie zachowuja sie tak jak n.p. w Niemczech. Nikt by im na
                                        to nie pozwolil. To ladnie, ale ja ich z dobrej strony nie poznalam.
                                        • ariadna6 Re: po czym? i znalas w koncu narodowosc tego 22.03.07, 20:34
                                          Moze jednak powinnas sie tam wybrac, zamiast wyrokowac na podstawie kilku
                                          reportazy w populistycznych mediach. Napisalam, ze grupa poznanych przez Ciebie
                                          Turkow jest waska, poniewaz sa to zazwyczaj ludze ze Wschodniej Anatolii. W
                                          Turcji mieszka jednak wiele grup etnicznych i wyznaniowych (Ormianie, Zydzi).
                                          Jak czesto czujemy sie niezrozumiani, kiedy ocenia sie nas przez pryzmat
                                          zlodzieji samochodow, czy dziewczyn ktore przyjezdzaja tu zeby poprawic sobie
                                          jakosc zycia? Moze warto miec to na uwadze oceniajac cala spolecznosc przez
                                          pryzmat tych jej przedstawiciieli, ktorzy najbardziej rzucaja sie w oczy.
                                          Spedzilam kilka miesiecy w Istambule i poznalam wspanialych ludzi: otwartych,
                                          pozbawionych kompleksow.
                                          W pewnym stopniu potrafie Cie zrozumiec. Nie wiedzac jak wyglada prawdziwa
                                          Turcja i patrzac tylko na niezintegrowana mlodziez mozna wyrobic w sobie
                                          uprzedzenia. Jednak sama jestes emigrantka i wiesz chyba jak bola
                                          niesprawiedliwe oceny???
                                          • polonyaveturkiye Ariadna, kocham Cie !!!!!! 22.03.07, 20:49
                                            To co piszesz, to dokladnie moj punkt widzenia, o czym ja sama juz tyle pisalam
                                            na tych forach, ale niestety ciagle natrafialam i natrafiam na stereotypy.
                                            Dokladnie o to chodzi, nie kazda Polka to tleniona blondynka z wyzywajacym
                                            makijazem, nie kazdy Polak to zlodziej samochodow i nie kazdy Turek to "fanatyk
                                            religijny" zamykajacy pod klucz wlasna zone i smierdzacy czosnkiem.
                                            Kocham Cie za to!!!!!
                                            • ariadna6 Re: Ariadna, kocham Cie !!!!!! 22.03.07, 21:18
                                              Tez ciesze sie, ze sa na tym forum osoby (3?), ktore patrza na problemy
                                              integracyjne troche inaczej...Szkoda tylko, ze jest ich tak malo, coraz mniej.
                                              I dziekuje za to nieoczekiwane wyznanie:-)))
                                              Stereotypy sa na razie gora. Czytalam juz tak wiele watkow, w ktorych forowicze
                                              psioczyli na Niemcow, ktorzy wrzucaja nas do jednego kotla. Widocznie innych
                                              mozna mierzyc zupelnie inna miara.
                                          • ggigus dzieki za wsparcie w tej dyskusji 22.03.07, 21:05

                                          • info-tw Re: po czym? i znalas w koncu narodowosc tego 24.03.07, 16:23
                                            "Jednak sama jestes emigrantka i wiesz chyba jak bola
                                            > niesprawiedliwe oceny??? " Nie mialam naszczescie okazji przekonac sie na
                                            wlasnej skorze, ale slyszalam wiele negatywnych opini na temat Polakow. W
                                            jednym przyznam ci racje. Slyszalam tez od wielu innych ludzi, ze Turcy w swoim
                                            wlasnym kraju potrafia sie zachowac w sposob odpowiedni. Takie zachowanie jak w
                                            Niemczech jest tam niedopuszczalne.
                                        • polonyaveturkiye Do info-tw /Nie badz prymitywna 22.03.07, 20:54
                                          Piszac o wyznawcach islamu "klaniajacych sie do dywanu" pokazujesz jak malo
                                          masz szacunku dla inynch religii, niemalze tak samo jak islamscy fanatycy,
                                          chociaz Ci bardzo szanuja Jezusa i jest on takze ich prorokiem oraz szanuja
                                          jego matke Maryje. Moze jednak pojedz do Turcji kolo Efezu i odwiedz "dom
                                          Maryji", do ktorego takze pielgrzymuja tureccy muzulmanie.
                                          Jestes naprawde prymitywna. Bardzo to przykre. Sorry, ze musze tak napisac, ale
                                          nie mam na to innego slowa.
                                          • info-tw Re: Do info-tw /Nie badz prymitywna 24.03.07, 16:43
                                            W takim razie chyba nigdy nie poznalas prawdziwego prymitywa. Ale jesli dla
                                            ciebie jest prymitywna kobieta, ktora twierdzi, ze nigdy nie zwiazala by sie z
                                            Turkiem (taki byl poczatek mojej wypowiedzi na tym forum), to szkoda slow na
                                            dalsza dyskusje. I teraz ja ci powiem jakie opinie o Polkach kraza i to zarowno
                                            w Polsce jak i w Niemczech. Sa to mianowicie opinie, gloszone przede wszystkim
                                            przez Turkow, a mowiace o tym, ze Polki ida do lozka z kazdym pierwszym lepszym
                                            Turkiem. Ale to chyba dla ciebie nie jest prymitywne. Co do szacunku wzgledem
                                            innych religii. To bardzo dobrze przypominam sobie przypadek jak w wielki
                                            piatek wlasciciel jednej z restauracji (Wloch) poprosil swoich pracownikow
                                            (obywateli Turcji i Albani)o niewlanczanie muzyki. Jak tylko wyszedl,
                                            pracownicy zrobili sobie dyskoteke. Do tego w bardzo glosny sposob wysmiewali
                                            sie z religii chrzescijanskie. Dlatego nie pisz mi, iz to ja nie mam szacunku.
                                            • polonyaveturkiye Re: Do info-tw /Nie badz prymitywna 26.03.07, 15:19
                                              To, że Polski idą do łóżka z pierwszym lepszym Turkiem i nie tylko Turkiem, to
                                              nie nowina i to nie tylko w Niemczech. Policja w Turcji ściga polskie
                                              prostytutki, jest to plaga.....(pisałam już o tym na Forum).
                                              A muzułmanie tutaj żyjący mówią o chrześcijankach "Sperma-Eimer", bo prawie z
                                              każdym do łóżka skaczą. A Ci ręce zadzierają ze "szczęścia", że tak łatwo im
                                              przychodzi.
                                              A co do szacunku do innych religii, to i Ty wydajesz się go nie mieć, i
                                              tamci "obywatele Turcji i Albanii", kiedy słuchali głośnej muzyki w Wielki
                                              Piątek.
                                              Ja, mój mąż i moja mama słuchamy w Wigilię polskich kolęd i dzielimy się
                                              opłatkiem. Jak się okazuje i chrześcijanie i muzułmanie mogą żyć szanując się
                                              wzajemnie. Ale dla Ciebie jest to chyba trudne do wyobrażenia...
                                              P.S. A co do "prawdziwych prymitywów" polskich i nie-polskich, to niestety dużo
                                              ich poznałam.. Za dużo.....Dlatego unikam ich "jak ognia".

                                            • polonyaveturkiye Yusuf Islam/Cat Stevens 26.03.07, 15:34
                                              Ciekawe co przeciwnicy islamu myślą o postaci Cat Stevensa/teraz Yusuf (czyli
                                              Józef) Islam, który z katolicyzmu przeszedł na islam.
                                              Zapewne część oglądała wczoraj w TV "Echo 2007" z Berlina i widziała, że liczy
                                              się człowiek, bez względu na to czy katolik/czy muzułmanin i cała publiczność
                                              włącznie z prominencją biła "standing ovations" za jego zasługi dla muzyki.
                                              Jest on także osobą, która przez swoją muzykę, opowiada się za dialogiem między
                                              religiami i za pokojem. Może niektóre osoby wzięłyby z niego przykład. Więcej
                                              tolerancji!! Mniej nienawiści!!! Więcej zrozumienia i poszanowania!!! i to z
                                              obu stron.
                                              To samo mogę "wykrzyczeć" także wszystkim nie tolerancyjnym islamistom, ale
                                              jesteśmy na polskim Forum, a ja nie znam ani arabskiego ani tureckiego!!
                                              Peace !!!
                                      • polonyaveturkiye Do Ariadna 22.03.07, 20:44
                                        Dzieki Ci Panie! Jeszcze jedna osoba, ktora po tej samej stronie barykady co ja
                                        walczy ze stereotypami!
                                        Zobaczymy co beda mowic o Polakach Irlandczycy i Anglicy, jak po otwarciu
                                        granic unijnych zwala sie tam miliony Polakow z polskiego plebsu. A juz podobno
                                        przybyly ok. 2 miliony i juz sa pierwsze "zgrzyty" z miejscowymi.
            • magnusg Re: tak, ale jesli nie wyobrazasz sobie kogos u 20.03.07, 20:06
              Mylisz rasizm z brakiem akceptacji dla slepiej wiary w mozliwosc integracji
              muzulmanow w Europie.
              • annajustyna Re: tak, ale jesli nie wyobrazasz sobie kogos u 20.03.07, 20:19
                W pewnych kwestiach moja idolka jest Oriana:)))). Lubie konkretne babki:))).
                • magnusg Re: tak, ale jesli nie wyobrazasz sobie kogos u 20.03.07, 20:23
                  Wedlug giggus to pewnie straszna rasistka.:)Szkoda, ze ta trzezwo myslaca
                  kobieta odeszla:(
                  • annajustyna Re: tak, ale jesli nie wyobrazasz sobie kogos u 20.03.07, 20:26
                    Nie wolno mylic antyrasizmu z tolerowaniem rozwydrzenia:((((. Trzeba umiec
                    trzasnac piescia w stol i powiedziec basta! Sa granice tolerancji:)))).
                    • ggigus moi drodzy specjalisci od integracni muzulmanow, 20.03.07, 20:34
                      walenia piescia w stol i paru innych rzeczy: a macie JAKIEKOLWIEK dane na temat
                      a)liczby legalnie zyjacych muzulmanow, czyli ludzi te religie pielegnujaca i b)
                      informacje na temat ich integracji: znajomosc jezyka, wyksztalcenie,
                      obywatelstwo i jego kwestia w roznych krajach a priori tez c)dzietnosc
                      emigrantow d)jak emigrnic swoja integracje widza e)forimy zalozone przez emgirantow
                      czekam z usteskieniem
                      no bo na razie jestescie na poziomie stammtischu CSU w Oberbayern i wlaicie
                      piescia w stol i rzucanie mile haselka a la Strauß
                      • annajustyna Re: moi drodzy specjalisci od integracni muzulman 20.03.07, 20:52
                        W kazdym razie marksizmu nie popieramy:)))).
                        • ggigus a gdzie dane, specjalistko, skoro tak dobrze sie 20.03.07, 20:54
                          znasz na emigracji i muzulamnskiej integracji (czy to nie jest oksymoron na
                          stammtischu??), ze piescia w stol walniesz..?
                          • annajustyna Re: a gdzie dane, specjalistko, skoro tak dobrze 20.03.07, 20:56
                            Czepiasz sie szczegolow, a nie zauwazasz, co sie dzieje wokol...
                            • ggigus skoro znasz sie na intergacji muzulmanow, MUISZ 20.03.07, 20:58
                              miec jakies dane
                              inaczej jestes hm malo wiarygodna
                              czekam nadal
                              • ggigus PS piszesz - co sie dzieje wokol- czyli masz 20.03.07, 20:59
                                jakies dane na temat np. przestepczosci wsrod muzulmanow? powiedzmy w De?
                                bo ianczej skad wiesz, co sie dzieje wokol?
                                • annajustyna Re: PS piszesz - co sie dzieje wokol- czyli masz 20.03.07, 21:04
                                  Ggigus, od lubowania sie w statystyce byl juz Gomulka. Nie badz odtworcza.
                                  • ggigus czekam na dane, annojustyno, a nie na twoje 20.03.07, 21:06
                                    osady to o Gomulce, to o mnie
                                    skoro wiesz, co sie dzieje wokol, to masz dane
                                    a skoro je masz, podaj je
                                    a jesli nie masz danych, nie wiesz, co sie dzieje wokol
                                    bo ja niczego straszliwie groznego nie widze, ale chetnie dam sie przerazic:))
                                    • annajustyna Re: czekam na dane, annojustyno, a nie na twoje 20.03.07, 21:10
                                      Aha. Czyli cos, co nie jest statystycznie udowodnione, nie istnieje? Przestan
                                      sie czepiac statystyki, bo stwarzasz na forum falszywy obraz siebie;)))).
                                      • ggigus nie, tego tez nie napisalam, pytam o zrodla 20.03.07, 21:15
                                        Twojego obrazu rzeczywistosci
                                        ty pisalas, ze nie widze, co sie wokol dzieje i ty nie mozesz niczym tego
                                        twierdzenia, co sie wokol i jak sie integruja muzulamanie poprzec
                                        moze cos sie wokol dzieje i ja tego rzeczywiscie nie widze? ale masz jakies
                                        konkr. dane??

                                        nawet nie wiesz, ilu ludzi tej religii zyje w De
                                        za to oceniasz ich, ich sposob i stopien integracji
                                        co cie do tych ocen upowaznia?

                                        moze cos przeoczylam, ale nie rozumiem

                                        i oducz sie argumentow ad personam, dowodza one braku argumentow u ciebie,
                                        specjalistko od intergacji muzulmanow
                                        a na dane czekam
                                        • annajustyna Re: nie, tego tez nie napisalam, pytam o zrodla 20.03.07, 21:19
                                          Tymi danymi to mnie zapedzilas w kozi rog:((((. Faktycznie: tyle lat w DE, a nie
                                          zauwazylam, ze prawie wszystkie osoby pochodzenia arabskiego sa zintegrowane.
                                          Zarowno w jezykow, jak i w normach zachowania (lampienie sie z lubieznym
                                          usmiechem kobiecie prosto w twarz jest im zupelnie obce)...I odrzuc argument, ze
                                          ktos argumentuje ad personam, bo jest juz niestrawny;))). A teraz zmykam na DH,
                                          co i Tobie radze.)))). Pozdrawiam!
                                          • ggigus no to nie pisz o mnie, droga specjalistko od integ 20.03.07, 21:30
                                            racji, nie bede musialapisac o slabosci twojej argumentacji
                                            to takie proste

                                            a ile osob pochodzeniaarabskiego mieszka w De? i jak tam z ta przesepczoscia?
                                            skoro nie wiem, co sie dzieje wokol
                                            ale ja chce to wiedziec, serio!
                                            no skonczy si DH, nie wiem, co to jest, jestem malo zintegrowana z tivi, jak
                                            przypuszczam i masz szanse na wielki wystep z danymi
                                            jak na specjalistke przystalo
                      • magnusg Re: moi drodzy specjalisci od integracni muzulman 20.03.07, 20:57
                        Masz racje giggus-muzulmanie to wyjatkowo postepowa, tolerancyjna i
                        wyksztalcona czesc ludzkosci.Taka Arabia Saudyjska to wrecz oaza religijnej
                        tolerancji i feminizmu:)Dla wygody kobiet zwolniono je tam z obowiazku
                        podejmowania decyzji o swoim zyciu.Nawet malzonkow nie musza w krajach
                        arabskich same wybierac.Rodzina je w tym wyrecza.:)
                        • ggigus a) nie twierdze ze Arabia Saudyjska to demokracja 20.03.07, 21:03
                          - nie wciskaj mi tego i b) tego u SPringera nie przeczytasz - muzulmanie sa
                          rozni, pisanie o nich ogolnie ma malo sensu
                          sa tolernacyjne odmiany
                          i c) w Springerze tez pewnie o tym nikt nie szczekal:
                          powstala ostatnio Rat der Ex-Muslime, podobnie do Muslimenrat
                          • magnusg Re: a) nie twierdze ze Arabia Saudyjska to demokr 20.03.07, 21:10
                            "Wer vom Islam abfällt, ist ein Murtadd. Nach der Sunna, so das Urteil
                            islamischer Schriftgelehrter, steht darauf die Todesstrafe. "
                            Tyle na temat tolerancji w islamie.
                            • ggigus a o tolerancyjnych katolikach w Irlandii Pln. slys 20.03.07, 21:19
                              szales?
                              odwolam sie tylko do wspolczesnych przykladow, palenie na stosie, krucjaty,
                              jezuitw pomijam
                              • magnusg Re: a o tolerancyjnych katolikach w Irlandii Pln. 20.03.07, 21:28
                                oni nie sa dla mnie zadnym zagrozeniem, wiec mnie nie obchodza.Dla mnie
                                konflikt w Irlandii jest nieracjonalny, ale mnie nie dotyczy.
                                • ggigus no i co z tego, piszesz o nietolorancyjnosci muzul 20.03.07, 21:33
                                  manow, by potem pisac o sobie
                                  a jak rozwscieczeni katolicy przyjada do De i zaczna napadac na ulicy na kogo
                                  popadnie? tez sie moze zdarzyc, nawet jutro, Springer nie ostrzeze
                        • info-tw Re: moi drodzy specjalisci od integracni muzulman 20.03.07, 21:08
                          I o to chodzi.
        • aptus Re: sorry, ale skoro podstawa decyzji o zwiazaniu 21.03.07, 10:40
          ggigus napisała:

          > z kims bylaby narodowosc tej osoby, to jednak jestes
          > przykro mi, ale nie lubie rasizmu i walcze z nim
          > i napisze inaczej - jakbys sie czula, gdyby jakis mily Niemiec napisal: nie
          > zwiaze sie z zadna Polka, bo wszystkie Polki to zlodziejki, prostytutki albo
          > sprzataczki

          Argument jest nietrafny.Polki maja opinie nie tylko super lasek,ale doskonalych
          zon.
          A Turkowie maja opinie prymitywnych gostkow bez ambicji,z duza agresja i
          brakiem kultury.
          Nie mowiac o egoizmie, z ktorym czesto jestem konfrontowany np w fitness studio.
          Przed treningiem konsumuja czesto te ich oblesne tzaziki i pozniej smierdzi
          podczas treningu przetrawionym czosnkiem "na kilometr"
          • utopya Co do czosnku 21.03.07, 14:30
            Co do czosnku, to chciałabym zauważyć, że nie jest to wynalazek "muzułmański".
            Wiele krajów śródziemnomorskich i innych używa go do swojej kuchni:
            Hiszpania, Grecja, Portugalia, znakomita kuchnia francuska, chińska itp. itd.
            Ktoś kiedyć powiedział: "Wer aus dem Mund stinkt, hat Ahnung vom Essen".
            A co do prymitywnych Turków, to była już dyskusja na ten temat, że na Zachód
            zjechał głównie plebs. Kto był w Turcji ten wie.
            Tak jak nie każdy Polak jest "Lepperem" i nie każdy Turek "Ali z Döner-Bude"
            vide: Vural Öger, Tarkan, Özdemir, noblista Orhan Pamuk, tak jak nie każda
            Polka jest "tlenioną blondynką z wyzywającym makijażem" i nie każda Turczynka
            nosi chustę muzułmańską vide: Nazan Eckes z RTL czy Gülcan z ViVa.
            A kto przystaje z plebsem (wszystko jedno czy polskim, niemieckim czy
            muzułmańskim) ten musi wiedzieć, że plebs to prostactwo, tak było, jest i będzie

    • ggigus a skad wiesz czy a)religia odgrywala jakakolwiek 20.03.07, 19:38
      role? zreszta b) w mysl religii katolickiej - Polka- katoliczka!!! magnusie,
      zabojstow jest zabronione, ta pani powinna stanac gestem Rejtana i skad wiesz,
      jakiego wyznania byl prawdopod. ojciec dziecka i matka tez?
      bo, uwaga, uwaga, nawet nie wszyscy Polacy to katolicy
      • magnusg Re: a skad wiesz czy a)religia odgrywala jakakolw 20.03.07, 20:11
        Nie chodzi tylko o religie, tylko tez o pochodzenie, a co za tym idzie o system
        wartosci i socjalizacje.Skad wiem jakiego wyznania byl ojciec??Po nazwisku i
        imieniu widac, ze nie byl Macedonczykiem slowianskiego pochodzenia,a wiec kazdy
        z minimalnym rozeznaniem w tym regionie Europy wie do jakiej grupy nalezal.
        • ggigus a wiec nie wiesz, czy religia odgrywala w zyciu te 20.03.07, 20:46
          go czlowieka jakakolwiek role
          a dlaczego Polka -katoliczka w twoich oczach nie ma zadnej odpow. za smir
          dziecka, dlaczego ponosi ja tylko - byc moze, tego nie wiem, sytuacje sa rozne,
          wiare mozna TEZ zmienic - muzulmanin?



          słowo honoru, to nie ja:
          www.tradertool.it/forum/pop_profile.asp?mode=display&id=862
          • magnusg Re: a wiec nie wiesz, czy religia odgrywala w zyc 20.03.07, 21:33
            A jak kobieta swiezo po porodzie moze sie obronic przed mezczyzna?Czy nie ma
            zadnej odpowiedzialnosci wykaze sledztwo.Ale najprawdopodobniej nie ona
            wyrzucila dziecko przez okno.Policja ja po przesluchaniu przynajmniej nie
            podejrzewa o to.
            • ggigus przeciez nie wiadomo, kto to dziecko wyrzucil 20.03.07, 21:44
              i jak sie obronic po porodzie? prosto, trzeba isc do szpitala, jest mozliwosc
              anonimowych urodzin
              dla wszystkich
    • ewa553 Re: Szlag czlowieka trafia:( 20.03.07, 19:47
      pomijajac religie: ten facet jest juz wielokrotnie karany, musi byc jakis
      bandzior, bo taki uczynek nie splywa na kogos nagle z nieba. I z takim typem
      sie zwiazala? I on jej nie grozil ze cos takiego zrobi? To dlaczego nie
      urodzila we Frauenhaus, dlaczego nie oddala dziecka do Babykorb? Tyle
      mozliwosci jest dzisiaj a taka bladz zezwala na mord. Slow brak.
      • ggigus no ale islamista jest winien, przeciez magnusg 20.03.07, 19:51
        tak twierdzi
        wg mnie tez jest wiele mozliwosci, anonimowo urodzic itepe
        • fan.club Magnusowi wolno. 20.03.07, 20:08
          Magnus zwolnił się z poprawności.
          • magnusg Re: Magnusowi wolno. 20.03.07, 20:12
            Z politycznej poprawnosci-to roznica.
            • fan.club Re: Magnusowi wolno. 20.03.07, 20:37
              Według Twoich własnych słów polityczną poprawność raczysz pieprzyć. Ja
              natomiast powiedziałem, że z poprawności sam się zwolniłeś. To też jakaś
              różnica.
              • ggigus serio tak napisal? pewnie w Tagesspiegel 20.03.07, 20:44
                wyczytal :))
                oni lubia takie mocne wyrazenia
                • magnusg Re: serio tak napisal? pewnie w Tagesspiegel 20.03.07, 20:47
                  Po co sie pytasz?Stoi jak byk w moim pierwszym poscie.
                  • ggigus wybacz magnusie, nie ucze sie twoich postow na 20.03.07, 20:51
                    pamiec
                    uwazasz, ze sa tak cenne dla ludzkosci , ze powinnam??
                    • magnusg Re: wybacz magnusie, nie ucze sie twoich postow n 20.03.07, 20:59
                      Nie wiedzialem, ze masz tak slaba pamiec i konczac czytanie postu zapominasz co
                      bylo na jego poczatku.No chyba, ze czytasz tylko pierwsze zdanie i na podstawie
                      tego komentujesz.?
                      • ggigus wybacz magnusie, ale twoj cenny post z twoja cenna 20.03.07, 21:05
                        wskazowka swiatopogladowa napisales o 19
                        od tego czasu napisales duzo roznych postow, a ze nie ucze sie ich na pamiec,
                        nie musze pamietac ostatniego czy przedostatniego zdania ktorej z twoich jakze
                        cennych wypowiedzi
    • ggigus sprawa zakatowanej Karoliny - no wlasnie 20.03.07, 20:42
      na szczescie niemiecki sad nie wpadl w pulapke bezsilnej Polki,psychicznie
      katowanej przez Turka i chociaz stwierdono u tego mezczyzny cechy osobowosci
      psychopatycznej, nie umniejszalo to odpowiedzialnosci za smierc drugiej
      Karoliny, czyli swiadka jej katowania i bicia czyli wlasnej matki Zanety P.
    • beatach1 Re: Szlag czlowieka trafia:( 20.03.07, 20:57
      Ja osobiscie mam ALERGIE !!! na wszystkich Arabow! A wczesniej wydawalo mi sie,
      ze rasistka nie jestem. Wydawalo, do czasu, kiedy zamieszkalam tutaj i chcac
      nie chcac mam z nimi kontakt.


      Pozdrawiam
      • ggigus a ja nie mam alergii na nikogo z racji jego narodo 20.03.07, 21:04
        wosci
        zbyt duzo cierpialam jako ofiara alegrii i przekonan co do Polakow
        • ggigus PS i tez slyszalam z ust jednej pani, wypedzonej, 20.03.07, 21:07
          ze ma alergie na Polakow
          nawet sie spytala w pociagu, czy w Polsce sa szkoly,i czy umiem takze czytac po
          niemiecku, skoro mowie
          • annajustyna Re: PS i tez slyszalam z ust jednej pani, wypedzo 20.03.07, 21:14
            Trafilas po prostu na chamke (poprzez chamstwo rozumiem takze nieoczytanie/brak
            wiedzy ogolnej, nie tylko noekrzesanie)...
            • ggigus naprawde? ojej a moze to byla malo zintegrowana 20.03.07, 21:27
              wypedzona??
              • annajustyna Re: naprawde? ojej a moze to byla malo zintegrowa 20.03.07, 21:35
                Malo zintegrowana z Polska???
                • ggigus abstrakcyjny zart, annojustyno, do lat 70 byly w D 20.03.07, 21:37
                  e powszechnie mapy z granicami z 1937 r., wiec ta pani mogla wiele rzeczy
                  przegapic, ergo malo sie zintegrowac
                  dane, dane, moje kochane, bo przeciez nie wiem, co sie wokol dzieje, a Ty wiesz
                  i nie chcesz mi powiedziec
                  • annajustyna Re: abstrakcyjny zart, annojustyno, do lat 70 byl 20.03.07, 21:38
                    To sie dzieje, ze probujesz nam, biednym forumowiczom;), wmowic, ze jestesmy
                    rasistami nieswiadomymi calkowitego zintegrowania swiata arabskiego z
                    jeúdeochrzescijanskim:)))).
                    • ggigus czekam na dane, niczego nie wmawiam 20.03.07, 21:39

        • beatach1 Re: a ja nie mam alergii na nikogo z racji jego n 20.03.07, 21:08
          Wiadomo, ze nie mozna generalizowac. Ja rowniez mam szacunek do ludzi obojetnie
          na pochodzenie. Ale krew mnie zalewa, kiedy taki Arab nachalnie, mimo wielu
          odmow, probuje sie umowic! Argumenty typu mam meza tez nie pomagaja. Kielka
          razy mi sie to stalo i jestem przewrazliwiona.
          __________________________________
          Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
          przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
          ze stron przyjacielem.
          Bias z Prieny
          • annajustyna Re: a ja nie mam alergii na nikogo z racji jego n 20.03.07, 21:11
            I wlasnie to jest postawa, ktorej Ggigus nie uznaje. Albo kochasz wyszytkich
            arabow, albo jestes rasista i ksenofobem:((((. A postawa posrodku nie istnieje:((((.
            • magnusg Re: a ja nie mam alergii na nikogo z racji jego n 20.03.07, 21:16
              Jak taka postawa sie konczy bylo widac w przypadku Simona Mola.Dziewczyny,
              ktore chcialy przy sexie uzywac gumek, byly wyzywane przez "Antyfaszyste Roku"
              od rasistek i w obawie przed taka latka w lewackim srodowisku ulegaly.Dzisiaj
              lecza HIV.Ale byly tolerancyjne-to dla giggus pewnie najwazniejsze.
              • ggigus oducz sie pisania o mnie, magnusie, z braku argu 20.03.07, 21:31
                mentow
                jesli ktossie decyduje na wspolzycie bez zabezpieczenia, niewazne, jaki kolor
                skory ma nosiciel HIV
            • ggigus annojustyno, oducz sie pisania o mnie i wlasnej 20.03.07, 21:22
              interpretacji moich pogladow
              moze zajmiesz sie lepiej zbieraniem danych o intergacji, o ktorej skutkach masz
              tak wiele do napisania
              dla mnie rasizm to patrzenie na kogos poprzez pryzmat jego narodowosci, to
              powiedziec, ze wszyscy Polacy to zlodzieje, muzulmani sa malo tolerancyjni i tak
              dalej, a Francuzi sa piekni i mili i dobrzy w lozku
              to powielanie stereotypow, do niczego nie prowadzace
              a teraz te dane, annojustyno, nie zawiedz mnie!
              • annajustyna Re: annojustyno, oducz sie pisania o mnie i wlasn 20.03.07, 21:24
                Chyba jednak Cie zawiode:((((.
              • beatach1 Re: annojustyno, oducz sie pisania o mnie i wlasn 20.03.07, 21:26
                Wszedzie sa ludzie i ludziska! Moge sie przyjaznic z roznymi ludzmi: wszelkiej
                masci, narodowosci, kultury i religii. Ale musza to byc ludzie na poziomie,
                inteligetni, obyci i kulturalni.

                __________________________________
                Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
                przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
                ze stron przyjacielem.
                Bias z Prieny
          • ggigus a jak masz do czynienia z nachalnym Wlochem? 20.03.07, 21:17
            Tamilem?
            wiesz, pracowalam swego czasu na wakacjach w kuchni i mezczyzni z wielu krajow
            tego pieknego swiata sa nachalni
            • beatach1 Re: a jak masz do czynienia z nachalnym Wlochem? 20.03.07, 21:23
              Z mojego doswiadczenia mialam tylko "problemy" z Arabami. Wlosi tez sa
              nachalni, ale nie az tak.

              __________________________________
              Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
              przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
              ze stron przyjacielem.
              Bias z Prieny
            • magnusg Mam propozycje giggus. 20.03.07, 21:36
              pojedz sobie jako samotna turystka do Tunezji albo Marokka i przejdz sie SAMA
              po bazarze albo po centrum miasta.Jak bedziesz miala obklepany od klapsow
              tylek, to zobaczymy co napiszesz o arabskiej mentalnosci.
              • annajustyna Re: Mam propozycje giggus. 20.03.07, 21:37
                A jak ja ukamieniuja???
                • magnusg Re: Mam propozycje giggus. 20.03.07, 21:41
                  Tak zle nie bedzie.Chyba, ze sie zapusci do Talibow na pograniczu afgansko-
                  pakistanskim:))Ale tam raczej wycieczek nie organizuja.Chyba, ze poleci z GROM-
                  Travel:))
                  • ggigus ad personam z braku argumentow, moi drodzy spe 20.03.07, 21:43
                    cjalisci od integracji
                    przeciez wiecie na ten temat tak wiele, dlaczego nie dzielicie sie wiedza?
                    • magnusg Re: ad personam z braku argumentow, moi drodzy sp 20.03.07, 21:45
                      My caly czas o szerokim kontekscie integracji i kulturze arabsko-muzulmanskiej.
                      • ggigus no to odpowiedz na pytanie o zaleznosc miedzy 20.03.07, 21:49
                        rynkiem w Algierii i De
                        bo jakos milczysz
                    • annajustyna Najwiecej argumetow ad personam na tym forum 20.03.07, 21:55
                      (zazanaczam, ze nie mam w zanadrzu krzywej statystycznej) pada z Twojej
                      klawiatury;)))).
                      • ggigus podaj przyklad, annojustyno, skoro twierdzisz, 20.03.07, 21:58
                        ze nie widze, co sie wokol dzieje i skoro wypowiadasz sie o czyjejs intergacji,
                        nie majac zadnych danych i ja cie o te dane prosze, nie pisze ad personam
                        ale jesli gdzie widzisz moje ap, wal smialo

                        a twoje ad personam chetnie zacytuje
                        a na dane czekam
                        • annajustyna Re: podaj przyklad, annojustyno, skoro twierdzisz 21.03.07, 21:01
                          Kazdy Twoj post w tym watku jest ad personam (wiem, wiem, ze nie takie byly
                          intencje)...
                          • ggigus podaj przyklad moich ad pers i podaj 21.03.07, 21:12

                            • ggigus (sorry za wczesnie) podaj dane, bo mnie nudzi 21.03.07, 21:14
                              taka dykusja - nie widzisz, co sie wokol dzieje, piszesz Ty i nie podajesz nic
                              piszesz o moich ad personam i nie masz przykladow
                • ggigus annojustyno, jako specjalistka od intergacji, moze 20.03.07, 21:42
                  ty mi powiesz, co ma wspolnego klepanie po tylku w Maroku na bazarach . czego
                  nb. nie opowiadala znajoma - a debata o intergracji muzulmanow w De?
              • ggigus a co do ma wpsolnego z integracja muzulmanow 20.03.07, 21:40
                w DE??
                mgnusie, bez przesady
                na Oktoberfest tez raz poszlam w dirndlu, mozesz zobaczyc, jak wyglada, co drugi
                pijany Bawar pytal o droge i patrzyl mi w biust
                a Bawarii, magnusie
                nawet mnie tez raz na Okt ktos klepnal w tylek, nie wiem nawet kto
                • magnusg Re: a co do ma wpsolnego z integracja muzulmanow 20.03.07, 21:44
                  Co innego jak ktos ma 3 promille i traktuje kobiete jak latwy lup, a co innego
                  jak ktos jest trzezwy i robi to w 100% swiadomie nie akceptujac wyraznych odmow.
                  • ggigus aha, czyli alkohol usprawiedliwia takie zachowanie 20.03.07, 21:47
                    gratuluje
                    czyli mozna kogos zgwalcic, napasc, zwyzywac, byle trzy promile byly
                    tak, jedna pani zostala zgwalcona w stanie nietrzezwny i nieprzytomnym
                    wg ciebie pewnie nie powinni faceta sadzic, a jednak skazali go

                    a co ma wspolnego rzekome klepanie po tylku, bo pare osob w Maroku bylo i zanda
                    mi takich rewelacji nie opowiadala, a mialy apetyczne tylki z debata o integracji?
                    doczekam sie odpow.?
                    • magnusg zacytuje doswiadczenia kobiet podrozujacych do 21.03.07, 10:48
                      Marokka i ich relacje.

                      -verra pisze:
                      "
                      Przed zawarciem małżeństwa Marokańczycy mają bardzo niewiele okazji
                      do spotkania czy poznania kobiet, dlatego turystki wzbudzają duże
                      zainteresowanie. Kobiety z innych krajów żyją poza marokańską
                      strukturą społeczną i są postrzegane niemal jako odrębny gatunek –
                      nie są zobowiązane do przestrzegania zasad islamu, są ekscytująco
                      niezależne i nieco egzotyczne.

                      Samotną turystkę mężczyźni wypatrzą w każdym miejscu publicznym. Na
                      kobiecie, która wstąpi do kawiarni czy restauracji, zwykle pełnej
                      mężczyzn, skupia się natychmiast uwaga. Marokańczycy są wprawdzie
                      dość uparci w swych awansach, ale nie są niebezpieczni – kiedy
                      spokojnie zażądać od nich odejścia, pokornie się oddalają.

                      Azylami, gdzie można uwolnić się od mężczyzn, są hammamy (arabskie
                      łaźnie) dla kobiet, a także tarasy w hotelach. Można ratować się
                      przyłączeniem do innych turystów. W Marrakeszu, As-Sawirze,
                      Szefszawanie czy Agadirze kobiecie łatwiej wtopić się w tłum.

                      Kobiety podróżujące w towarzystwie mężczyzny mogą się zetknąć z
                      innym problemem – będą traktowane jak niewidzialne. Rozmowy czy
                      transakcje będą prowadzone tylko z mężczyzną.

                      Kobiety, które chcą uniknąć potencjalnie niebezpiecznych i
                      dwuznacznych sytuacji, powinny pamiętać o następujących zasadach.
                      Nie należy podróżować autostopem. Najlepiej unikać barów dla
                      mężczyzn, jedyne kobiety, które tu bywają to prostytutki. Należy
                      pamiętać, że wiele tanich hoteli funkcjonuje także jako domy
                      publiczne.

                      W kawiarniach najlepiej siadać w częściach dla rodzin (na piętrze
                      lub na tyłach lokalu). W środkach transportu zajmować miejsce przy
                      jakiejś kobiecie, a w pociągach nie wsiadać do pustych przedziałów.

                      Nie należy spacerować samotnie po zachodzie słońca. Jeżeli kobieta
                      chce iść wieczorem do restauracji, sytuacją absolutnie zwyczajną
                      jest poproszenie kogoś z hotelu, na przykład portiera, o
                      odprowadzenie. I podobnie, jeżeli boi się wracać sama z
                      restauracji, może poprosić o to samo kelnera. Za tę przysługę nie
                      trzeba dawać napiwku, chociaż zostanie on przyjęty z wdzięcznością.
                      O każdej porze dnia lepiej stronić od dzikich plaż, wydm i lasów.

                      Pomocnym akcesorium do uniknięcia niepożądanej uwagi może być
                      obrączka i fotografia jakiegoś mężczyzny, ale trzeba przygotować
                      się na pytanie, czemu podróżuje się bez niego.

                      Rzeczą bardzo ważną, zwłaszcza na terenach wiejskich, jest skromny
                      ubiór. Na basenach, miejskich czy hotelowych, można oczywiście
                      nosić bikini, ale przyciągnie ono uwagę licznie gromadzących się tu
                      mężczyzn, kąpiących się lub tylko sączących napoje w barze. Zawsze
                      pomagają okulary przeciwsłoneczne, dzięki którym unika się
                      wzrokowego kontaktu."

                      "
                      beduinka-

                      "przygotuj sie na zaczepki - slowne... podziwianie twojej urody, gwizdy,
                      cmokanie, wnikliwe wpatrywanie sie w ciebie... jest to naprawde denerwujace i
                      niestety w Maroku na ulicy sie z czyms takim mozna spotkac, ale jesli sie na to
                      nie reaguje i idzie dalej nie zwracajac na to uwagi - nic wiecej nie nastepuje
                      i "adorator" sie po jakims czasie odczepia... "

                      -youmou

                      " też podróżowałam po Maroku sama. Mimo iż uważam, że jest to najlepszy sposób
                      na poznawanie świata (samotna właśnie podróż), w przypadku Maroka
                      zastanowiałabym się, czy nie jest inaczej i czy nie lepiej zabrać ze sobą
                      kolegę czy chociażby koleżankę.
                      Na każdym kroku będziesz zaczepiana, będzie Ci proponowany układ, który chyba
                      można spokojnie nazwać sex turystyką. W miejscach turystycznych napadnie Cię
                      stu "przwodników" - w Fez nie mogłam się od nich opędzić, koszmar! (na
                      szczęście, tylko w pobliżu głównej bramy)
                      Jeśli lubisz sama podróżować, nie odradzam. Trzeba się jednak liczyć z różnymi
                      niedogodnościami. Ja podróżuję głównie po to, by poznawać ludzi, a nie, by
                      oglądać zabytki, więc nieraz "nacięłam się", ale i wiele nauczyłam o życiu tam
                      (zwłaszcza na styku kultur - turystów i Marokańczyków pracujących w branży
                      turystycznej), a być może też o życiu w ogóle ;) "

                      Podobne teksty znajdziesz na niemieckich forach od Niemek.
    • ewa553 Re: Szlag czlowieka trafia:( 21.03.07, 07:36
      trzeba byc slepym zeby nie widziec jak inni kulturowo sa Turcy. Tak rozni, ze
      prawie niemozliwe jest ich zintegrowanie tutaj. Oczywiscie sa wyjatki jak jakis
      dziennikarz, polityk czy aktorka. Ale to sa wyjatki, ktore potwierdzaja regule.
      Moje doswiadczenie jest dosc duze i niestety negatywne. Poczawszy od panow w
      pracy w lagrze, nieuprzejmych, traktujacych kobiete jako zlo konieczne, poprzez
      sklepikarza, ktory w dowod uznania wali mnie tak w ramie, ze tylko silny
      kregoslup ratuje mnie przed zalamaniem, no i ci glosni, czesto nieuprzejmi na
      ulicy. Ale i tu sa wyjatki, co z przyjemnoscia zauwazam. Pomagalam np. podniesc
      sie staruszce, ktora upadla na ulicy, to mlody Turek podszedl zaraz do mnie i
      podal swoje Handy abym zadzwonila po karetke. Sam mowil dosc zle po niemiecku.
      W zeszlym roku polecil mi ktos Pana Turka, ktory wykonal szereg napraw w domku
      na mojej dzialce. Byl przemily, przekomarzal sie z moim siostrzencem itd.
      Niestety, opowiadal mi wiele o swojej poboznej (muzulmanka) zonie i na koncu
      zamiast zaplaty oczekiwal ode mnie innego rodzaju swiadczen. Mialam z tym
      naprawde klopot. A on sie dziwil. Mowil, ze skoro mi tyle pomogl, to moze
      oczekiwac "przyjazni". No a juz o pobycie w Turcji nie bede opowiadac, bo to w
      koncu doprowadzilo do tego, ze zrezygnowalam z pieknych plaz i zabytkow. Bo
      skoro tych ludzi nie trawie, to nie powinnam tam jezdzic - powiedzialam sobie.
      A, jeszcze taksowkarz w Mannheim: wiozl mnie i siostrzenca (dziecko!) i robiac
      zamaszyste ruchy przed soba pokazywal nam jakie piersi miala jego polska
      kochanka. Tak, a ten jubiler z Hamburga, ktory o swojej polskiej kochance
      opowiadal? Wie moznaby mowic, widzisz gigus ze ograniczam sie jedynie do
      przykladow, ktore moge "belegen".
      • aptus Re: Szlag czlowieka trafia:( 21.03.07, 10:55
        >ewa553 napisała:
        W zeszlym roku polecil mi ktos Pana Turka, ktory wykonal szereg napraw w domku
        > na mojej dzialce

        Potwierdza sie opinia. ten narod sprowadza swoje ambicje zawodowe do
        sklepikowania albo prostych remontow.Zaloze sie Ewa,ze byl to prosty gosc?

        > Niestety, opowiadal mi wiele o swojej poboznej (muzulmanka) zonie i na koncu
        > zamiast zaplaty oczekiwal ode mnie innego rodzaju swiadczen

        Uwazam, to za wyjatkowe chamstwo i brak taktu.

        > A, jeszcze taksowkarz w Mannheim: wiozl mnie i siostrzenca (dziecko!) i
        robiac
        > zamaszyste ruchy przed soba pokazywal nam jakie piersi miala jego polska
        > kochanka.

        No wlasnie.Nastepny prymityw, niezdajacy sobie sprway,ze ryzykowal utrata
        koncesji.



      • ggigus no widzisz, a ja mam zupelnie inne przyklady 21.03.07, 19:43
        ty masz swoje dosw. z paroma Turkami, a ja moje z Turkami, Russlandeutsche itepe
        ale czy nasze pryzklady swiadcza o calym narodzie? o zdolnosci do emigracji
        cudzoziemcow??
    • polonyaveturkiye Re: Szlag czlowieka trafia:(/Jeder Topf... 21.03.07, 14:08
      "Jeder Topf findet seinen Deckel" po polsku: "każda potwora znjdzie swego
      amatora".
      Rzeczywiście to wielka tragedia, co się stało. Ale takie dziewczyny powinny się
      przedtem zastanowić, z kim idą do łóżka/za kogo wychodzą za mąż. Jak
      się "zadaje" z muzułmaninem, to powinna wiedzieć, że dla niego "dziewictwo"
      przed ślubem to świętość (zresztą tak jak i w katolicyźmie, zapytajcie babć i
      matek czy żyły z facetami przed ślubem) i takie "puszczalskie" są przez
      muzułmanów odpowiednio traktowane, podczas katolicyzm się "zreformował".
      Rzadko słyszy się (albo w ogóle nie), żeby muzułmanin po ślubie zabił własne
      dziecko. Byłaby to chańba dla niego i dla całej rodziny. ROdzina
      dziewczyny "pomściłaby to"', więc nikt by się na to nie odważył.
      A ten ostatni przypade pokazuje, że facet chciał sią zabawić z
      łatwą "dziewczyną" bo żadna muzułmanka nie "skacze do łóżka". Nie chciał
      dziecka. To okrutne ale prawdziwe. "Andere Länder andere Sitten".
      A propos: Muzułmanie traktują "chrześcijanki", które idą z nimi do łóżka przed
      ślubem jako "Sperma-Eimer". Warto o tym wiedzieć, zanim się któraś zdecyduje na
      takie "afery".

      • maria421 Polecam lekture (szczegolnie dla Ggigus) 21.03.07, 17:50
        Dwie ksiazki pani Necli Kelek :
        "Die Fremde Braut"
        www.br-online.de/kultur/literatur/lesezeichen/20050410/20050410_4.html
        "Die verlorenen Söhne"
        www.perlentaucher.de/buch/23701.html
        Obie te pozycje to doskonale studium socjologiczne spolecznosci tureckiej w
        Niemczech napisane przez autorke tureckiego pochodzenia. Ja o rasizm podejrzewac
        nie mozna...
        • polonyaveturkiye Maria znowu gra w ping-ponga! 21.03.07, 18:39
          Oj Mario!
          Znowu odbijasz piłeczkę ping-pongową wstawiając jakieś cytaty czy
          polecając "cudzą literaturę" w ogóle się nie zastanawiając. Jak naprawdę chcesz
          poznać Turcję i Turków proponuję zajrzeć na Forum np. "Polki w Turcji".
          Dyskutuje tam wiele dziewczyn, które znają Turcję, bo mieszkają tam, np.
          studiowały turkologię i są pożenione z Turkami, i to nie tylko sprzedawcami
          Döner-Kebab ale także prawnikami, biznesmenami, lekarzami itp.
          Czy nadal nie chcesz czy nie możesz zrozumieć, że w Europie muzułmanie głównie
          z plebsu tworzą tu "subkulturę", i że osoby takie są w Turcji zwalczane przez
          prawo i krytykowane przez "świeckie" społeczeństwo? A tutaj mając "Eldorado"
          dzięki panującej tu "wolności wyznania".
          A te osoby, które wydają tu takie książki, chcą zwrócić na siebie uwagę
          zachodniej społeczności no i może dostać Nobla?
          Proponuję, pojedź do Turcji np. do Istanbułu. Zobacz jak świeccy Turcy tam
          pracują, żyją i bawią się. Jak wygląda życie w typowych rodzinach, gdzie
          kobieta, wbrew pozorom, jest bardzo doceniania i że mężczyzna bez "kobiety" tak
          naprawdę nie poradziłby sobie. Ze są tam też wyemancypowane i czynne zawodowo
          kobiety (nawet w rządzie mieli przed laty kobietę-premiera Tansu Ciller), ale
          też są klasyczne matki "tylko" wychowujące dzieci.
          Albo zobacz w telewizji kablowej - mając TV Polonię możesz zobaczyć też turecką
          TRT Int. - zobacz sobie jak wyglądają i prezentują się żyjący w Turcji ludzie.
          Jak bujne i niezależne jest życie artystyczne, aktorskie itd.
          Owszem Turcja to też Diyarbakir i Kurdowie o innych obyczajach oraz
          fundamentaliści islamscy np. z regionu Van, którzy chcą przeforsować swoje
          rytuały i ideały. Ale we współczesnej Turcji nadal panuje rozdzial między
          państwem a kościołem i to od 1921 roku.
          Nie wiem czy wiesz, że Turczynki miały już prawo do głosowania, zanim
          wprowadzono to prawo np. w europejskiej Szwajcarii!!!!
          W Polsce są też słuchacze "Radia Maryja" i zwolenicy księdza Rydzyka.
          Czy wszyscy Polacy są fanatykami i się z nimi identyfikują?
          Nie wprowadzaj ludzi w błąd tą "nie swoją" przekopiowaną z
          internetu "literaturą" i "prasą".
          Wiem co mówię i co piszę, bo w przeciwieństwie do niektórych nie dam się
          ponosić "uprzedzeniom" ale znam trochę ten kraj i ludzi.



          • ewa553 Re: Maria znowu gra w ping-ponga! 21.03.07, 19:08
            Mialam pecha i w Turcji tez tylko plebs spotykalam..... No ale juz nie jezdze i
            mam tylko polowe problemu: Mannheim to maly Istambul.
            • polonyaveturkiye Do Ewy 22.03.07, 12:37
              No to rzeczywiście miałaś pecha. A może mieszkałaś w za drogim hotelu i był
              tam "nowobogacki" plebs? Ja już od dawna nie mieszkam w hotelach 5-cio
              gwiazdkowych i to ze względu na nowobogacki plebs z Rosji!!!
              A może jesteś wyjątkowo "przystojną" Słowianką, może blondynką i dlatego Turcy
              tracą dobre maniery? Ja jestem tylko "niepozorną brunetką".
              Ale może to i dobrze...
              Wtedy mąż zamiast się ze mną żenić uprowadziłby mnie do jakiegoś "domu
              towarzyskiego" na Reeperbahn? To dziwne, ale co do "najstarszego zawodu
              świata", to w tym względzie niektóre Polki i Turcy wydają się bardzo dobrze
              rozumieć i to bez względu na różnice kulturowe i religijne.
              A co do Kleinstanbul w Mannheim, to proponuję dla odmiany (mimo zniechęcenia)
              wypad do Grossistanbulu/byłego Konstantynopola. Naprawdę nie ma porównania.
              Np. przejażdżkę po Bosforze albo śniadanie w restaurycyjce nad Bosforem z
              widokiem na Galata-Brücke. Zapewniam, bardzo relaksujące i nie zapomniane.
              Hamburg pozdrawia Grossmannheim i Kleinistanbul w Mannheim!


              • ewa553 Re: Do Ewy 22.03.07, 14:09
                mieszkalam w normalnym 3 gwiazdkowym hotelu. Byl bardzo porzadny, ale jak to w
                Turcji: za pieknym plotem smierdzace smieci wywalane przez wszystkich z
                okolicy. Tak niestety zaobserwowalam w wielu miejscach. Nie wiem czy to nalezy
                do tureckich obyczajow, czy mialam pecha jak mowisz. Jezdzilismy z mezem przez
                3 tygodnie po Turcji. Bylismy rowniez w Istanbule. Bylam zachwycona zabytkami.
                Byla przejazdzka stateczkiem po Bosforze. I znakomity obiad w restauracji nad
                Bosforem. Ale bylo tez duzo chodzenia (na wlasna reke) po miescie. Widzialam
                wszedzie brud nieopisany, prymityw (na glownych ulicach wiszace pnacza
                przewodow elektrycznych nad ulicami). Widzialam autobusy napchane tak, ze
                pasazerowie wisieli nie tylko na schodach, ale i na zderzakach, trzymajac sie
                okien. I spotkalam sie z kilku sympatycznymi osobami, z ktorymi mozna bylo
                wypic herbate, ale z ktorymi nie mielibysmy sobie nic do powiedzenia poza tym
                jednym spotkaniem. Jestem niewysoka, absolutnie przecietna facetka, mimo tego...
                No a maz twierdzil ze zniesc nie moze tego ciaglego walenia po ramieniu. Ja
                bywalam w takich momentach niewidoczna, jak ktos tu juz wspomnial. Rozne
                sytuacje przezywalismy. Ku rozweseleniu opowiem jedna z nich: nocowalismy
                w malym pensjonacie tureckim, tzn. w starej czesci Side, wlasciciel mial i
                taksowke (jezdzil syn) i sklep (prowadzila zona) i byl w tej czesci KIMS.
                Wieczorem zmeczona nie mialam ochoty juz wychodzic, polozylam sie z ksiazka
                i poprosilam meza aby mnie zamknal. Gdybym zasnela, nie chcialam wstawac aby mu
                pokoj otworzyc. Tak zrobilismy, maz zszedl na dol, przysiadl sie do stolu gdzie
                siedzieli gospodarze, ich znajomi i jacys inni turysci. Bylo milo i spokojnie,
                az gospodarz zapytal gdzie ja jestem. Wiec maz zartobliwie pokazal klucz i
                powiedzial ze mnie zamknal. Zaczely sie okrzyki, wiwaty, radosne walenie po
                plecach, stawianie jednego napoju za drugim i maz zostal bohaterem wieczoru:
                zamknal zone w hotelu! Jest bohaterem! wie jak nalezy postepowac z babami!
                Moglabym jeszcze wiele, wiele opowiadac, ale chyba nie ma po co?
                • polonyaveturkiye Re: Do Ewy 22.03.07, 15:30
                  Bardzo ciekawe. To może i ja następnym razem jadąc do Turcji w jakichś
                  pensjonatach winnam zamieszkać, a nie w hotelach, tak z ludem...
                  Ja mam inne doświadczenia np. koło Istanbulu w Silivri, osiedle willowe,
                  Turczynki z Turcji i Europy przyjeżdżają na wakacje nad morze Marmara.
                  Z wyjątkiem ciemniejszych włosów i karnacji skóry są w zasadzie takie jak ja.
                  Plażują się, jedzą, piją raki, idą do fryzjera, sprzątaczki sprzątają ich domki
                  a ogrodnik wyrywa chwasty. A mężowie? Pracują i odwiedzają je w weekendy.
                  Dziwny jest ten świat....

                  P.S. A co do Istanbulu, to masz rację. To wielomilionowe miasto.
                  Pęka w szwach. A z tym "bohaterem wieczoru" to na serio czy na niby?



                • ariadna6 Re: Do Ewy 22.03.07, 20:59
                  Jak wiele zalezy od naszego pierwszego spotkania z kultura danego kraju! Wiele
                  razy bylam w Turcji, kilka miesiecy spedzilam pracujac w Istambule.
                  Oczywiscie w Istanbule sa dzielnice gdzie widac ubostwo, ale tez miejsca ktore
                  moglby lezec w dowolnej europejskiej metropolii. Niedowiarkom radze wybrac sie
                  wieczorem na Taksim, pochodzic po knajpach, zobaczyc jak bawia sie ludzie na
                  pewnym poziomie. Nigdy tez nie bylam przez nikogo w niegrzeczny sposob
                  zaczepiana.
                  Oczywiscie wiele rzeczy moze denerwowac, ale czy nie jest tak w kazdym kraju?
                • polonyaveturkiye Jeszcze raz do Ewy/Istanbul & Co. 23.03.07, 10:48
                  Droga Ewo!
                  W zasadzie nie chciałam już pisać na ten temat, bo i tak mam wrażenie "że walę
                  głową w mur", ale mam teraz wsparcie od "Ariadny" to mi raźniej i podpisuję się
                  całkowicie pod tym, co ona do Ciebie napisała.
                  Nie wiem, czy jakiś Turek krzywdę Ci jakąś kiedyś wyrządził, że tak piszesz
                  szyderczo i poniżająco o tej narodowości i tym kraju.
                  Ja też byłam w Istanbule w różnych dzielnicach. Jeździłam, kolejką, tramwajem i
                  dolmuszem i trochę mnie razi, że przedstawiasz to miasto w zasadzie z
                  najgorszej strony. Znowu stereotyp, bo Ewa napisała....
                  Istanbul to ok. 15 milionowe miasto plus "Dunkelziffder" i ciągle napływają
                  nowi mieszkańcy.
                  Problem śmieci i komunikacji to problem każdej wielkiej metropolii, też Paryża
                  i też np. Tokio. W Tokio w metrze są "specjalni upychacze".
                  A ci jeżdżący w Istanbule na schodkach autobusów, wierz mi, to też wariaci,
                  którzy chcą podwyższyć sobie poziom adrenaliny. Znam komunikację z Polski. Jak
                  myślisz w jakim ścisku jeździłam w Polsce tramwajem do pracy i jak rozklekotane
                  są autobusy np. w Warszawie. To nie usprawiedliwia pewnych niedociągnięć i
                  Istambule,ale Twoje relacje rzucają naprawdę "fałszywe światło" na to piękne
                  historyczne miasto, jak wiadomo były Konstantynopol.
                  Jeden z przedstawicieli komisji europejskiej "hat bescheinigt", że Istanbul
                  należy do najczyściejszych metropolii (informacja od mojego męża).
                  Smieciarze pracują tam dzień i noc i nie nadążają.
                  Każdy, ale to każdy, kto był w Istambule jest zachwycony jego urokiem.
                  To naprawdę wspaniała metropolia łączy kulturę osmańską, z nowoczesnością,
                  panuje tam nieporównywalny klimat (nie myślę tu tylko o pogodzie). MIeszkają
                  tam różnie narodowości, i Turcy, i Zydzi, i Ormianie i Europejczycy itp. i to w
                  zgodzie i w pokoju "miteinander". Jest mnóstwo turystów z całego świata.
                  Byłam też w Side (w zeszłym roku)i mój mąż rozmawiał z
                  miejscowymi "normalnymi" ludźmi.
                  "To bohaterstwo Twojego męża w postępowaniu z babami" albo jest gagiem z Twojej
                  strony albo ze strony tych tureckich gospodarzy, albo Twój mąż, sorry, nie
                  zrozumiał żartu. Mogłabym dalej pisać, ale czy ma to sens?
          • ewa553 Teraz dopiero szlag nas trafi! 21.03.07, 19:09
            Jednak ta Polka sama swoje dziecko zamordowala. I po tym jak to uczynila,
            poszla spokojnie odwalic swoj job jako baby-sitterin..... Nie wiem co
            powiedziec.
            • polonyaveturkiye Re: Teraz dopiero szlag nas trafi!/Do spowiedzi!!! 21.03.07, 20:23
              Nie ma sprawy. Pójdzie się wyspowiadać, to dostanie "rozgrzeszenie".
              Tylko jak my wytłumaczymy teraz muzułmanom, że mordujemy noworodki?
              Sorry, nie śledzę bulwarowej prasy, ktoś napisał, że ojciec z Macedonii
              pochodzi.
              O ile mnie moja wiedza nie myli Macedończycy to nie muzułmanie, czy może ktoś
              pomylił z Bośniakami albo Albańczykami?
              Ale to nieważne. Co teraz sobie o nas Niemcy pomyślą.... Polska, wierzący
              katolicy, LPR, nie !!! aborcji, ochrona życia poczętego, Unia, Europa....,
              walka o zapis o wartościach chrześcijańskich w Preambule do Konstytucji
              Europejskiej.
              Coś tu nie pasuje .... Zdrowaś Mario łaskiś pełna ..... módl się nam nami....
          • maria421 Re: Maria znowu gra w ping-ponga! 21.03.07, 20:59
            No tak...
            Polki z forum "Polki w Turcji" sa wiekszym autorytetem niz pani doktor
            socjologii urodzona w Turcji , wychowana w tureckiej rodzinie, mowiaca po
            turecku i robiaca badania socjologiczne wsrod niemieckich Turkow...
            • polonyaveturkiye A kim jest Pani profesor? 21.03.07, 21:42
              Tak, Polki z Turcji są wielkim autorytetem bo tam żyją, też znają ten kraj i
              ludzi i mówią po turecku, i mają także tureckie rodziny. Proszę je zapytać co
              sądzą, a nie teoretyzować. Znajdą się wśród nich zapewnie i szczęśliwe i mniej
              szczęśliwe.
              Nie chcę nikogo wprowadzać w błąd, ale z tego co wiem "Pani Profesor" jest
              Turczyką pochodzenia kurdyjskiego, a Kurdowie mają naprawdę inną kulturę
              (podobnie jak np. Romowie w Polsce, którzy przecież też są Polakami)i
              rzeczywiście tworzą Parallel-Gesellschaft wraz z pewnymi fundamentalnymi
              ugrupowianiami narodowości tureckiej. I prawdą jest, co "Pani Profesor" pisze.
              Ale "wielkim błędem" jest wrzucanie "wszystkich Turków" do jednego garnka.
              Ja osobiście poprzez męża znam Turków i z takimi "odłamami kulturowymi" nie
              miałam nigdy do czynienia. W rodzinie mojego męża wszystkie dziewczyny
              powychodziły za mąż z własnego wyboru i nikt ich do niczego nie zmuszał. Są
              wykształcone i wyemancypowane, pracują, są zadbane, chodzą w Turcji częściej
              do fryzjera i do manikiurzystki niż ja tutaj. Noszą najmodniejsze ciuchy.
              Ludzie tam żenią się i rozwodzą i nie wszystkie rozwódki są "mordowane".
              Rodziny brdzo dużą wagę przywiązują do kształcenia dzieci i młodzieży.
              Niestety są nadal rodzice, którzy nie wysyłają dzieci do szkoły, wbrew prawu,
              zwłaszcza z rodzin biednych i wielodzietnych. Zgadza się, że w Turcji jest
              jeszcze dużo do zrobienia, jeśli chodzi o systemy socjalne i zdrowotne,
              podobnie zresztą jak i w Polsce.
              To, czym się chyba wszystkie Turczynki różnią od "Europejek" to fakt,
              że "dziewictwo" jest dla nich świętością (podobnie zresztą jak dla naszych babć
              i mam), ale i ta "cnota" już się i w islamie "reformuje". Są sposoby....
              Byłam często w Turcji na urlopie, chodziłam po wioskach. Oczywiście, żyją tam
              też i prości ludzie, i zacofani, tak jak wszędzie. Proszę zobaczyć też
              np. Grecję czy południowe Włochy, Sycylię...., ale o tym się tak nie mówi i nie
              pisze.
              "Pani Profesor" pisząc tę książkę ma w tym też swój cel. Taka lektura bardzo
              dobrze się sprzedaje......Może dostanie nawet nagrodę Nobla?
              Ja nie jestem "profesorem" ale swoje widziałam i wiem i żadna "Pani Profesor"
              mnie nie przekona.
              • ggigus no wlasnie - kultura turecka, poslka, niemiecka 21.03.07, 21:54
                jaki jest zwiazek miedzy kultura Warszawy a sciana wschodnia?
                o tym zapomnieli wszyscy piszacy o kulturze tureckiej, tak innej od naszej
                europejskiej
                ale przyklejanie latek narodowych to troche smieszne
                pieczatka: geprüft dT, sprawdzone polsklie
                ??
                • annajustyna Re: no wlasnie - kultura turecka, poslka, niemiec 21.03.07, 21:58
                  Ale Ggigus my tego nie robimy! Piszemy o przecietnych Arabach, Turkach.
                  Przecietny Polak jest burakiem z ogolona glowa, a przecietna Polka straszy skora
                  spalona od solarium i bialymi adidasami. Czy oznacza to, ze my tez tacy/takie
                  jestesmy? Nie!
                  • ggigus no wlasnie - po co powielasz stereotypy? 22.03.07, 01:25

              • szukaczka1 Nnno nie wiedzialam ze proces cywilizowania 22.03.07, 06:16
                polega na tym ze dziewictwo jest zacofaniem? I to w dobie AIDS... nno nie wiem
                czy ta cywilizacja czy tzw. postep w ogole jest postepowy.... W sredniowieczu
                dziewictwo bylo w cenie bo bylo rzadkoscia;)
                I nie jestem zwolenniczka Radia Maryja.
                • polonyaveturkiye Re: Nnno nie wiedzialam ze proces cywilizowania 22.03.07, 08:58
                  To pytanie chyba nie było do mnie?
                  Ale nie jestem pewna, bo to ja zaczęłam pisać o dziewictwie.
                  Ja nie uważam tego za zacofanie!!! Tylko zwracam uwagę, że my chrześcijanie
                  zarzucamy muzułmanom w tej kwestii "zacofanie", jakby nie chcąc wiedzieć, że
                  dziwictwo, to także wartość chrześcijańska, którą ceniły sobie nasze babcie i
                  mamy, ale my współczesne kobiety (i mężczyźni) "zreformowaliśmy" sobie to
                  przykazanie, w celach przyjemnościowych i przekręciliśmy sobie tak, że to niby
                  jesteśmy "postępowi". Ale trzeba sobie powiedzieć, że kościół potępia "seks
                  przed ślubem - i my jako naród, z którego wywodzi się sługa Boży Jan Paweł II
                  nie bardzo bierzemy sobie tego do serca. Taka jest prawda z dogmatycznego
                  punktu widzenia.
                  Ale każdy musi wiedzieć, co robi ze swoimi cnotami i ja nikomu nie narzucam,
                  czy ma być wierny czy niewierny. Jak stanie w "czyśćcu" to zostanie za
                  swoje "grzechy" osądzony. Tylko nie "zarzucajmy" muzułmanom, że są zacofani
                  jeśli chodzi np. o kwestię dziewictwa, skoro nasi księża głoszą to samo z
                  ambony.
                  • maria421 Re: Nnno nie wiedzialam ze proces cywilizowania 22.03.07, 10:30
                    Czy ktos zarzuca muzulmankom ze wychodza za maz jako dziewice?? Nigdy podobnego
                    zarzutu nie slyszalam.

                    Zacofanie muzulmanow polega na czyms innym, choc wlasciwie nie wiem, czy jest to
                    zacofanie, czy po prostu inna koncepcja spoleczna.

                    W naszych zachodnich spoleczenstwach liczy sie jednostka, ktora ma wlasne prawa
                    i jest za siebie odpowiedzialna. Wobec tego dzieci sa u nas wychowywane tak, aby
                    kiedys mogly samodzielnie o sobie stanowic i brac za siebie odpowiedzialnosc.

                    U muzulmanow bardziej niz jednostka liczy sie rodzina, klan , narod, "umma".
                    Dlatego tez tak wazna jest hierarchia i posluszenstwo. Dlatego dobro i honor
                    rodziny stawiane sa ponad indywidualne dobro jednostki. No a cnota corki czy
                    siostry swiadczy o honorze rodziny....
                    • polonyaveturkiye Zaprośmy Turków i innych muzułmanów do dyskusji 22.03.07, 13:33
                      Tak, u muzułmanów liczy się bardzo rodzina i jest bardzo wielkie poszanowanie
                      dla matki i ojca, co uważam za bardzo pozytywne.
                      Ale czy rodzina liczy się bardziej niż jednostka, tego nie potrafię osądzić.
                      Nie wiem Pani Mario, kto to "powiedział czy napisał".
                      Ponadto Muzułmanie to też różne kraje o różnych kulturach i obyczajach, a każdy
                      kraj jest inny. Inna jest Turcja, według konstytucji kraj laicki,
                      gdzie "dozwolony "jest np. alkohol inna jest Arabia Saudyjska. Turcy nie bardzo
                      lubią jak się ich identyfikuje z Arabami - o tym też warto wiedzieć.
                      Ponadto Pani Maria zapomniała napisać, że np. dla Turków bardzo ważna jest też
                      ojczyzna i obrona ojczyzny często stawiana jest ponad rodzinę!!!
                      Nie zapomnijmy o tym.
                      Ale proponuję przejść na język niemiecki i włączyć do dyskusji przedstawicieli
                      islamu. Ewa !! Ty masz Kleinistanbul u siebie w Mannheim !!!
                      Zróbmy na tym Forum islamską konferencję!!!
                      • ewa553 Re: Zaprośmy Turków i innych muzułmanów do dyskus 22.03.07, 14:18
                        nie ze mna te numery, Brunner:))))) Moje doswiadczenie mowi, ze nie ma co
                        dyskutowac. Ale jak wspomnialam: mialam do tej pory tylko z plebsem do
                        czynienia. Nawet chetnie bym porozmawiala z kims na wyzszym poziomie
                        intelektualnym.
                        Ten Turek o ktorym pisalam, ze chial ode mnie zaplate w naturze (za pomoc w
                        ogrodzie), opowiadal mi swoje zycie. O ile zrozumialam (bardzo gadatliwy i
                        bardzo zle mowiacy po niemiecku), bylo to tak: pochodzi z biednej czesci
                        Turcji. Oszczedze Wam opisu jak tu przyjezdzal i wyjezdzal, czasami na obcych
                        papierach, choc to historia sma dla siebie. Ale chodzi mi o jego malzenstwo.
                        Otoz rodzice znalezlimu zone, musial sie z nia ozenic, dyskusji nie bylo.
                        Po slubie wrocil do Niemiec do pracy (pracowal na budowie), a zona, od razu w
                        ciazy, zostala. Pytalam dlaczego mlodej zony nie zabral tutaj, przeciez tez mu
                        samemu nie bylo latwo. Powiedzial, ze jego rodzice jej bardziej potrzebowali.
                        Ze dlatego wlasnie ta wybrali, bo nadawala sie do pracy w ich gospodarstwie.
                        I tak przez wiele lat jezdzil Pan Turek do rodzicow, plodzil nastepne dziecko i
                        wracal do Niemiec. Zona i dzieci obslugiwaly jego rodzicow, bo tam sie nalezy
                        szacunek i pomoc rodzicom. Dopiero 10 lat temu, jak skonczyl 50 lat, to kupil
                        tu dom i przywiozl zone. Ale ojciec jest bardzo chory (matka dawno zmarla),
                        wiec chyba bedzie musial zawiesc zone spowrotem, bo ktos sie przeciez ojcem
                        musi zajac? Nie bede tej historii komentowac, ale wydawala mi sie na tyle
                        ciekawa, zeby sie nia podzielic.
                        I jeszcze cos mi sie przypomnialo z moich doswiadczen: jechalismy z dwoma
                        mlodymi Turkami wychowanymi w Hamburgu, ktorzy zalozyli w Turcji biuro podrozy.
                        Pytam sie ich jak to jest: w kazdej kawiarence siedza panowie Turkowie i graja
                        popijajac herbatke, a w polu, w upale pracuje cala grupa kobiet (na kazdym
                        polu) pilnowana na dodatek przez faceta. Nie mogli wogole zrozumiec o co mi
                        chodzi. Przeciez tak ma byc, powiedzial jeden. Obaj urodzeni i wychowani juz w
                        innej cywilizacji, ale niczego nie zrozumieli.
                        • maria421 Re: Zaprośmy Turków i innych muzułmanów do dyskus 22.03.07, 15:43
                          Ewa, ja znam troche jedna mloda turecka architektke, jej siostra jest psychologiem.
                          Opowiada mi o cudach Istambulu i o tym, jaka piekna religia jest islam.

                          Czasem cos w tureckim sklepie kupuje, czasem spotykam sie z Turczynkami czy
                          Turkami jako klientka (banku) czy pacjentka.

                          Ale, to jest jedna strona medalu. Druga to taka, ze studiujace z moja corka
                          muzulmanki w chustach unikaja wszelkich kontaktow z calym gronem studenckim.
                          Poza wykladami wlasciwie nigdzie ich nie ma. Natomiast na uniwersytecie
                          pojawiaja sie ulotki "Z chwila kiedy zalozylam chuste otworzyl sie moj umysl"...
                          Albo ze na basenie otwartym niemieckie dziewczyny sa notorycznie zaczepiane,
                          nagabywane, molestowane przez Turkow i Albanczykow. Tureckich i albanskich
                          dziewczat brak.
                          Podobnie na dyskotekach...

                          To sa ogolnie znane sprawy zreszta.


                          • polonyaveturkiye Do Marii 22.03.07, 16:52
                            Mario,
                            Dokładnie jest tak, jak piszesz. Mój mąż (Turek), zwolennik Atatürka i laickiej
                            Republik tureckiej sam tego znieść nie może i unika kontaktu z takimi
                            osobnikami. W Turcji, jak już kiedyś pisałam, panuje zakaz noszenia chust
                            muzułmańskich w szkołach, na uniwersytetach i w instytucjach państwowych.
                            Dzieci chodzą do szkoły w mundurkach.
                            Nie wiadomo skąd się to tutaj (w Europie) tak zapanoszyło. Stoją za tym
                            islamiści i wspierani finansowo przez pewne ugrupowania i "robią tym młodym
                            dziewczynom i chłopakom" pranie mózgu (ja nazywam to tureckim Radiem Maryja).
                            Wykorzystują tutejszą wolność słowa i wyznania i jeszcze chyba dostają
                            wspomożenie dla swoich "Verein" od niemieckich podatników.
                            Atatürk zobowiązał turecką armię i generałów aby bronili świeckiej Turcji.
                            Sam Atatürk w latach 20stych kazał powyrzynać i popowieszać islamistów.
                            Dopóki "czuwa" turecka laicka proatatürkowska armia tacy islamiści nie mają
                            szansy. Ale niebezpieczeństwo jest bardzo duże. Turcja graniczy m.in. z Iranem
                            i stamtąd także napływa dużo propagandy.
                            Może politycy w Europie zrozumieją w końcu, że musimy przyjąć Turcję do
                            naszego "Europejskiego Klubu", bo w przeciwnym razie możemy ją stracić jako
                            laickie państwo.
                            Co do zaczepiania na basenie, to niestety tak jest. W ich mentalności tkwi
                            przekonane, że skoro dziewczyny się "rozbierają" i pokazują "ciało", to po to
                            żeby być zaczepianymi. Nie wiem jak jest z nauką pływania dziewcząt w Turcji, w
                            szkołach. Ale chyba z ciekawości zapytam. Ale wierz mi, byłam wiele razy w
                            Turcji, nad morzem. Jest wiele kobiet, dziewczyn, które w bikini się kąpią i
                            opalają, ich mężowie /ojcowie nie mają nic przeciwko temu i nikt ich nie
                            zaczepia. Może dlatego, że w Turcji żaden Turek by się nie odważył zaczepić,
                            gdyż zaraz miałby do czynienia z mężem czy bratem takiej zaczepianej kobiety.
                            Mężczyźni tureccy "walczę" o swoje żony i córki.
                            Ale są także "eksponaty" na szczęście z moich obserwacji nieliczne, które idą
                            do wody w komicznych kombinezonach, jakby z księżyca i mężowie ich pilnują, by
                            czasem ktoś na nie nie spojrzał.
                            Według mnie Europa powinna "powydalać" takie egzemplarze, gdyż we własnym kraju
                            takich dotacji od państwa zapewne nie dostaną. Ale nasza demokracja na to nie
                            pozwala. Poza tym szerzenie tych fundamentalistycznych obyczajów to biznes. Tą
                            propagandą zajmują się ludzie, którzy robią interes sprzedając islamskie
                            chusty, odpowiednią odzież dla kobiet itp. NIe mówiąc już o kolportacji DVD,
                            czasopism i innych. Znaleźli tu "niszę".
                            Proszę zapytać te nawiedzone islamem dziewczyny, dlaczego przyjeżdżają do
                            naszej Europy, skoro tak nie akceptują naszej kultury. Dlaczego nie wyjadą do
                            Arabii Saudyjskiej czy do Afganistanu? Bardzo mnie by to ineteresowało.
                            A Pani Maria to z jakiego miasta jeśli można zapytać?



                            • maria421 Re: Do Marii 22.03.07, 18:06
                              No i widzisz, ze zaczynamy sie rozumiec?:)

                              Mieszkam niedaleko Kassel. I prosze mnie nie nazywac "pania", bo taaaka stara to
                              znow nie jestem:) , choc z pewnoscia starsza od wiekszosci tu piszacych.

                              • polonyaveturkiye Re: Do Marii/Pojednanie???? 23.03.07, 09:34
                                Mario,
                                Dobrze zauważyłaś, zaczynamy.
                                Jak mi napisałaś, nie zajmujesz się tematem islamu czy Turków zawodowo, ale
                                raczej w oparciu o pewną może i kontrowersyjną literaturę Pani Kelek oraz o
                                relacje córek z uniwersytetu o muzułmankach i propagandzie, że "islam otworzył
                                mi oczy". Wiesz, propaganda, jest zawsze niebezpieczna. Robił to Hitler, robił
                                Stalin i na swój sposób robią to nadal inni współcześni też politycy np. Bush
                                a także fanatycy religijni i katoliccy i islamscy.
                                Proszę Cię o jedno: Jeśli naprawdę chcesz "sachlich" dyskutować o islamie
                                i religii to przeczytaj Stary i Nowy Testament i Koran i wtedy wyciągnij
                                wnioski. Albo porozmawiaj o islamie z ludźmi, którzy studiowali!!!! teologię a
                                więc znają islam z naukowego punktu widzenia i są osobami świeckimi.
                                Poczytaj lekturę także naukowców nie!!!! tureckiego pochodzenia i nie !!! typu
                                Pani Kelek & Co. I proszę nie przytaczaj jakichś artykułów wziętych "ad hoc" z
                                internetu jako "contra" w dyskusji na Forum.
                                Naprawdę polubiłam Cię, ale proszę nie przyczyniaj się do tego, aby wyrządzano
                                krzywdę innym muzułmanom/Turkom poprzez rozsiewanie stereotypów.
                                I jeszcze jedno: są też chrześcijanie, którzy przechodzą na islam np. słynny
                                muzyk i piosenkarz Cat Stevens (teraz Yusuf Islam) Morning has broken....
                                Miłego dnia. Słoneczny Hamburg pozdrawia Kassel :-)))
                                • maria421 Re: Do Marii/Pojednanie???? 23.03.07, 10:39
                                  Ja do zgody jak ryba do wody:-)

                                  Nie zajmuje sie zawodowo ani tematem Turkow ani islamem. W Turcji nigdy nie
                                  bylam, wiec jezeli pisze o Turkach, to nie o Turkach w Turcji, lecz o
                                  niemieckich Turkach. I zdaje sobie doskonale sprawe z tego, ze oni, podobnie jak
                                  imigrancji wloscy, greccy, hiszpanscy czy portugalscy, czyli ci, ktorzy
                                  przejechali tu w latach 60-tych, pochodza z tamtejszej biedoty. Ci, ktorym sie
                                  dobrze powodzilo nie musieli emigrowac z wlasnych krajow.
                                  Pytanie jakie sie rodzi jest jednak nastepujace- jacy Turcy w Turcji stanowia
                                  dzisiaj wiekszosc?

                                  Islamem zaczelam sie powaznie interesowac po 11.9.01 , czyli ponad 5 lat temu i
                                  przez ten czas polknelam mase literatury na ten temat, z roznych zrodel. ST, NT
                                  i Koran przeczytalam i wyciagnelam wlasne wnioski. A glownym wnioskiem jest ze
                                  Bogu dziekuje ze nie urodzilam sie muzulmanka, gdyz uwazam te religie za
                                  najbardziej opresyjna.
                                  Zaznaczam tez, ze moja ocena islamu dotyczy tylko religii (jako idei,
                                  swiatopogladu) nie jej wyznawcow. Uwazam ze kazdego czlowieka nalezy oceniac za
                                  to kim on jest, a nie za to, co on wyznaje. Dlatego wszystko mi jedno czy mam do
                                  czynienia z muzulmaninem, zydem czy katolikiem, jezeli sa to porzadni ludzie.

                                  Piszesz ze muzulmanom uczyniono krzywde przez rozsiewanie stereotypow. Ale te
                                  stereotypy tez sie z czegos biora i nigdy nie sa zupelnie bezpodstawne. Uwazam
                                  tez, ze to sami zainteresowani ( w tym wypadku muzulmanie) powinni starac sie o
                                  zwalczanie stereotypow na ich temat. I tutaj moga nawet brac przyklad z Niemcow-
                                  w Niemczech tam, gdzie jest jakas manifestacja nazistow zawsze jest jakas
                                  kontrmanifestacja antynazistow. Po 11 wrzesnia czekalam kiedy nasi rodzimi ,
                                  niemieccy Turcy czy inni muzulmanie wyjda na ulice i potepia ataki dokonane w
                                  imie ich religii... Zademonstrowali dopiero chyba po 2 latach i to pod naciskiem
                                  prasy.

                                  Jeszcze co do pani Kelek- ona wlasnie burzy stereotypy swoja wlasna osoba. Ona
                                  jest zywym dowodem, ze mozna byc kobieta, Turczynka, muzulmanka i jednoczesnie
                                  miec otwarte horyzonty, krytyczne spojrzenie na wlasne "gniazdo", byc niezalezna...

                                  Wiecej takich Kelek, mniej Ludim (choc to nie Turczynka) , a stereotypy same sie
                                  obala.
                                  • polonyaveturkiye Koran jest bardzie liberalny niż ST 23.03.07, 11:03
                                    Koran jest bardziej "liberalny" niż "Stary Testament"!
                                    Potwierdzi, Co to każdy świecki teolog !!!
                                    Ja ostatnio prowadziłam na ten temat rozmowę z Polką, która ukończyła filologię
                                    klasyczną w Polsce.
                                    Problem polega na tym, że konserwatywni muzułmanie się go "trzymają"
                                    a po części jeszcze "tłumaczą niektóre wersety do własnych potrzeb"
                                    nie mówióc już o tym, że niektórzy go nie rozumieją, a chrześcijanie/katolicy
                                    są laiccy i "zreformowali biblię".
                                    Ojej co by to było gdyby rządził nami Watykan i trzymał się ściśle Starego
                                    Testamentu? Wtedy dziękowałabym Bogu, że nie urodziłam się chrześcijanką....
                                    Co prawda, stereotypy skądś się biorą. Mój mąż podtykał mi co jakiś czas
                                    turecką gazetę, która opisywała, jak turecka policja ścigała w Turcji (głównie
                                    w Istanbule) polskie i rosyjskie dziewczyny-prostytutki. Ciekawe, czy cała
                                    rodzina mojego męża i znajomi myśleli, że jego żoną jest "polska dziwka".
                                    Ale teraz już się trochę uspokoiło, Rosjanki "wzięły górę". Niech żyją
                                    stereotypy!!!

                                    • maria421 Re: Koran jest bardzie liberalny niż ST 24.03.07, 10:05
                                      Jezeli piszesz ze Koran jest bardziej liberalny niz Stary Testament to powinnas
                                      napisac dlaczego.

                                      Potrafisz napisac dlaczego?

                                      • polonyaveturkiye Re: Koran jest bardzie liberalny niż ST 26.03.07, 14:59
                                        Dziwi mnie, że zadajesz mi to pytanie, skoro kilka dni temu sama pisałaś, że
                                        czytałaś i Stary i Nowy Testament i Koran i wydajesz się być "Specjalistką" w
                                        tej dziedzinie. Więc jak to jest z Twoją wiedzą? Ale skoro chcesz, zrobię Ci
                                        wykład, tylko nie teraz, bo naprawdę to dużo miejsca zajmie.

                                        • maria421 Re: Koran jest bardzie liberalny niż ST 26.03.07, 16:38
                                          polonyaveturkiye napisała:

                                          > Dziwi mnie, że zadajesz mi to pytanie, skoro kilka dni temu sama pisałaś, że
                                          > czytałaś i Stary i Nowy Testament i Koran i wydajesz się być "Specjalistką" w
                                          > tej dziedzinie. Więc jak to jest z Twoją wiedzą? Ale skoro chcesz, zrobię Ci
                                          > wykład, tylko nie teraz, bo naprawdę to dużo miejsca zajmie.
                                          >
                                          Czy mi sie wydaje, czy tez chcesz sie wykrecic od odpowiedzi? :-)

                                          Moja droga, to Ty rzucilas teze, ze Koran jest bardziej liberalny niz Stary
                                          Testament, nie ja, wiec to Ty, nie ja powinnas udowodnic wlasna teze.
                                          Jezeli niemasz teraz czasu, to ja poczekam:-)
                                          • polonyaveturkiye Re: Koran jest bardzie liberalny niż ST 26.03.07, 16:44
                                            To nie rzucanie tezy, ale fakt.
                                            Jeśli czytałaś, jak to napisałaś, to powinnaś wiedzieć.
                                            Chyba, że nie czytałaś, tak więc nieprawdą było jak pisałaś, że czytałaś.
                                            Tak więc czytałaś ST, NT i Koran czy nie?
                                            • maria421 Re: Koran jest bardzie liberalny niż ST 28.03.07, 22:46
                                              polonyaveturkiye napisała:

                                              > To nie rzucanie tezy, ale fakt.
                                              > Jeśli czytałaś, jak to napisałaś, to powinnaś wiedzieć.
                                              > Chyba, że nie czytałaś, tak więc nieprawdą było jak pisałaś, że czytałaś.
                                              > Tak więc czytałaś ST, NT i Koran czy nie?

                                              Wykrecasz sie. Rzucilas teze, ktora gdzies uslyszalas i ktora Ci sie spodobala,
                                              ale nie potrafisz jej udowodnic. Powtarzam- ciezar udowodnienia tezy spoczywa
                                              zawsze na tym, kto stawia teze, nie odwrotnie.


                                              • polonyaveturkiye Do Marii/Re: Koran jest bardzie liberalny niż ST 29.03.07, 14:55
                                                Po pierwsze, nie gdzieś usłyszałam, tylko mam obie księgi w domu, a dokładniej
                                                zakupił je mój mąż, i to już przed laty i zajmowaliśmy się tym tematem w
                                                przeciwieństwie do Ciebie długo przez atakiem terrorystów 9/11 na WTC.
                                                Jeśli naprawdę jesteś zainteresowana rzeczową dyskusją, mogę Ci przesłać
                                                wyciągi na pocztę gazetową. Sam fakt, kiedy została spisana Bibilia a kiedy
                                                Koran, już o czymś świadczy. Twoje "dyskutowanie" polega wyłącznie na
                                                oponowaniu, nawet jeśli coś jest nie zbitym faktem, musisz mieć inne zdanie.
                                                Poza tym jeśli naprawdę chcesz poznać prawdę i wyciągnąć wnioski o koranie i
                                                biblii przeczytaj to sama, bo to jest najlepsze. Jak ja Ci coś napiszę, to i Ty
                                                i tak się z tym nie zgodzisz. Więc szkoda mojego czasu. Mam już dość
                                                dyskutowania z notorycznymi "oponentami", którzy niczego nie chcą przyjąć do
                                                wiadomości ani niczego nowego się nauczyć.
                                                Jeśli przytoczę Ci "tezy" z Koranu i Biblii, znowu zaczniesz bez sensu
                                                dyskutować. Przeczytaj więc sama dla siebie, albo podyskutuj z teologami i
                                                naukowcami, może im uwierzysz, ale nie z takimi kalibru Pani profesor Kelek.
                                                Jeśli chcesz naprawdę czegoś dowiedzieć się o islamie, możesz chętnie także
                                                podyskutować z moim mężem (po niemiecku) na poczcie gazetowej, nie na Forum, bo
                                                może nie być to ciekawe dla wszystkich. Mój mąż czytał Biblię i Koran i chętnie
                                                przedstawi Ci islam z punktu widzenia naukowego i świeckiego.
                                                Często oboje dyskutujemy też na te tematy. Ale czy Ty naprawdę chcesz być
                                                wyprowadzona z błędu? I czy jesteś w ogóle w stanie przyznać się do tego, że
                                                masz błędne wyobrażenie?

                                                • maria421 Do Marii/Re: Koran jest bardzie liberalny niż ST 29.03.07, 16:28
                                                  Czy moge wiedziec jakiego kanonu jest Twoj ST?

                                                  Ale po krotce o roznicach:
                                                  ST jest chronologicznym zbiorem historii-dydaktyki-proroctw; Koran jest zbiorem
                                                  praw-nakazow-zakazow ulozonych niezgodnie z chronologia powstania (przemieszanie
                                                  sur mekkanskich z medynskimi).
                                                  ST ma wielu autorow, Koran jest uwazany za slowo samego Allaha podyktowane
                                                  Mahometowi przez archaniola Gabriela.
                                                  ST jest inspiracja (bardziej dla Zydow niz dla chrzescijan), Koran jest dla
                                                  muzulmanow prawem.

                                                  Z tego ostatniego wlasnie faktu wynika, ze krwawe opisy w ST sa tylko opisami z
                                                  ktorych ma wynikac jakas przestroga czy nauka.
                                                  Natomiast wersety Koranu takie jak "i zabijajcie ich gdziekolwiek ich
                                                  znajdziecie" nie sa opisami, lecz prawem danym od samego Allaha.

                                                  Tyle po krotce, bo jest to temat-rzeka. Ale bez wnikania w szczegoly mozna golym
                                                  okiem zobaczyc jak wygladaja dzis spoleczenstwa stosujace sie do "bardziej
                                                  liberalnego niz ST" Koranu, a jak wygladaja spoleczenstwa wyrosle na Biblii.
                                                  • polonyaveturkiye Do Marii/Re: Koran jest bardzie liberalny niż ST 29.03.07, 16:51
                                                    Bravo Maria!
                                                    Gdzie się tego znowu naczytałaś?
                                                    Jeśli masz ochotę, napisz to jeszcze raz po niemiecku na moją pocztę gazetową.
                                                    Mój mąż chętnie i z największą przyjemnością podyskutuje z Tobą, bo jest w tej
                                                    kwestii specjalistą. Czy podejmiesz to "wyzwanie"?
                                                  • polonyaveturkiye Maria rewolucjonizuje chrześcijaństwo!!! 29.03.07, 17:58
                                                    I jeszcze ode mnie:
                                                    Mario, dzięki za to co piszesz. To rewolucjonizuje całą wiarę chrześcijańską!!!!
                                                    Jeżli ST to tylko zbiór ... proroctw, to Jezus, jest wedlug tej osoby, która to
                                                    pisze (nie Ciebie, bo to nie Twoja ocena, tylko przepisana), prorokiem.
                                                    To kim był naprawdę Jezus? Prorokiem czy Bogiem? "Wierzę w Boga ojca
                                                    wszechmogącego, stworzyciela ......."
                                                    A jeśli "tylko prorokiem" to nie bogiem. I w tym tkwi cały spór między
                                                    chrzecijanami a muzułmanami. Bo dla nich on nie jest Bogiem, a tylko prorokiem.
                                                    Podważasz więc całą naukę kościoła? Więc czym jest dla chrześcijan ST/NT tj.
                                                    Biblia/tj. Pismo Swięte?
                                                    A przecież to Jezus mówił m. in. o wydłubywaniu oczu i ucinaniu rąk. A przecież
                                                    Jezus to też Bóg? Czyli jest to słowo Boże czy nie?
                                                    ST jest inpiracją dla Zydów (cudownie zgadzamy się), a Jezus był Zydem,
                                                    to znaczy, że Jezus nie jest naszym Bogiem tylko Zydem i pismo święte nas
                                                    chrześcijan nie dotyczy?
                                                    To dlaczego w każdym kościele jest słowo Boze tj. Biblia/Pismo święte?
                                                    Mario? Czy Ty zasnanawiasz się nad tym co piszesz????
                                                    I co to znaczy jak wyglądają społeczeństwa wyrosłe na Biblii a jak na koranie?
                                                    Widzialaś kiedyś moją teściową czy rodzinę mojego męża (nie mówię tu oczywiście
                                                    o wyglądzie zewnętrznym)? To co piszesz, naprawdę zakrawa na dyskryminację
                                                    rasową i wstyd mi, że właśnie jako Polka możesz coś takiego napisać!
                                                    Nic dziwnego, że dzięki takim osobom jak Ty (i wśród chrześcijan i wśród
                                                    muzułmanów) nigdy nie dojdzie do dialogu między chrześcijanami a muzułmanami.
                                                    Każda sroczka, swój ogonek chwali!!!!




                                                  • maria421 Re: Maria rewolucjonizuje chrześcijaństwo!!! 29.03.07, 19:07
                                                    Cos mi sie wydaje, ze Ty Stary Testament znasz z widzenia:-)

                                                    Stary Testament zapowiada przyjscie Mesjasza. Zydzi na tego Mesjasza jeszcze
                                                    nadal czekaja.
                                                    Natomiast chrzescijanie wierza, ze owym zapowiedzianym w Starym Testamencie
                                                    Mesjaszem byl Jezus Chrystus, Syn Bozy, ktory powiedzial "Nie przyszedlem po to,
                                                    aby zmienic Prawo, ale zeby je wypelnic".
                                                    Ale o Jezusie Chrystusie, Synu Bozym, pisze NOWY TESTAMENT, nie Stary Testament.
                                                    Nowy Testament (czyli Ewangelie i Listy Apostolskie) jest podstawa
                                                    chrzescijanstwa. Slowo Panskie to Ewangelie, a nie Stary Testament.

                                                    To jest, moja mila abecadlo, wiedza podstawowa, a nie zadna rewolucja.

                                                    Widze, ze slyszalas ze Jezus mowil o wydlubywaniu oka i obcieciu reki. A wiesz
                                                    jak mowil? W jakim kontekscie? Czy nakazywal to robic? Mowil:
                                                    „Jeżeli prawa twoja ręka jest powodem grzechu odetnij ją, jeżeli oko jest
                                                    powodem grzechu wydłub je..”
                                                    Po pierwsze, nie mowil ze ktos ma prawo wydlubywac Tobie oko, lecz ze dla Ciebie
                                                    samej byloby lepiej byc bez oka, niz zgrzeszyc.
                                                    Porownaj to z koranicznym nakazem ucinania reki zlodziejowi, ktory to zakaz nie
                                                    mowi, ze lepiej by bylo, gdyby zlodziej sam sobie obcial reke zanim ukradnie,
                                                    lecz ktory przewiduje obciecie reki jako kare.

                                                    Wierze, ze Twoj maz i cala jego rodzina to super postepowi ludzie. Ale to nie
                                                    oni tworza zdecydowana wiekszosc sppleczenstw w krajach muzulmanskich. A moze
                                                    swoja postepowosc zawdzieczaja laicyzacji Ata Türka?


                                                    Kazda sroczka ma absolutne prawo swoj ogonek chwalic. Muzulmanie niech chwala
                                                    swoj, ja bede chwalila moj.

                                                    I prosze Cie, nie wyjezdzaj mi tu z oskarzeniami o rasizm, OK? Rasizm odnosi sie
                                                    do RASY, a nie do religii. Krytyka islamu jako religii nie ma wiec nic a nic
                                                    wspolnego z jakimkolwiek rasizmem.

                                                    A poza tym, to na mnie takie ataki nie dzialaja:-)

                                                    Jezeli chcesz porozmawiac o religiach, to rozmawiaj TY ze mna, bez chowania sie
                                                    za plecy meza.
                                                  • polonyaveturkiye Do Marii/Proszę przeczytaj 30.03.07, 12:43
                                                    Droga Mario,
                                                    Wcale nie chowam się za plecy męża, tylko on też chętnie wziąłby udział w
                                                    dyskusji, dlatego moja propozycja pisania po niemiecku. Opowiedziałam mu o tym
                                                    Forum. Liczyłam też, że wyda Ci się może ciekawe, "podyskutowanie" o islamie
                                                    i tzw. "różnicach" ze świeckim muzułmaninem. Ale wygląda na to, że się
                                                    pomyliłam. Oczywiście w każdej dyskusji jest trochę emocji (Ewa nazwała to
                                                    wpienianiem się) ale najważniejszym jest szanowanie rozmówcy. Mam nadzieję
                                                    Mario, że Cię nie uraziłam, a jeśli tak, to przepraszam.
                                                    Problem jest taki, że ludzie dyskutują o czymś, o czym nie mają pojęcia.
                                                    "Wiedzą, że dzwoni, ale nie wiedzą w którym kościele".
                                                    Nasze "punkty widzenia" są naprawdę inne, i chyba nigdy nie będziemy tego
                                                    samego zdania.
                                                    Ja osobiście nie przeczytałam całej Biblii (zapewniam Cię, że księża katoliccy
                                                    też nie wszyscy). Koranu też nie całego. Czytanie obu i interpretowanie nie
                                                    jest łatwe. Trzeba na to poświęcić dużo czasu. Zależy też od tłumaczenia.
                                                    Teraz wyszła podobno po niemiecku "nowa Biblia" odpowiednio "zinterpretowana".
                                                    Ale wiem chyba o religiii więcej niż Ci, którzy co niedzielę chodzą do kościoła.
                                                    Ponadto jest różnica między tym co zostało "spisane" przed i po narodzeniu
                                                    Jezusa, a dogmą kościelną i tu "jest pies pogrzebany".
                                                    Ja chyba za dużo czytałam i naoglądałam się wypowiedzi tzw. naukowców i
                                                    teologów i miałam naprawdę wielki mętlik w głowie, który doprowadził do tego,
                                                    że zaczynałam się w końcu zastanawiać, czy to, czego uczono nas na lekcjach
                                                    religii ma sens, kim jest Jezus, jak to możliwe, że narodził się z Maryji
                                                    dziewicy, jak to się stało, że zmartwychwstał, i jak jest możliwa ta "Trójca"
                                                    itp. itd.? Sam fakt różnic między chrześcijanami tj. katolikami, protestantami
                                                    i prawosławnymi świadczy już o tym, że coś tu nie jest tak. NIe mówiąc już o
                                                    innych "odłamach".
                                                    Potem poznałam (przez męża) teorie islamu pisane i praktykowane powołujące się
                                                    na koran, bo rzekomo tak jest napisane. Stwierdziłam, że jak zacznę nadal
                                                    zastanawiać się nad religią, dogmą kościoła itp. to w zasadzie powinnam stać
                                                    się ateistką.
                                                    Dlatego dałam sobie z tym spokój i nie wnikam w szczegóły.
                                                    Swiętuję więc święta kościelne i uważam się za "osobę wierzącą", przestrzegam
                                                    "10-ciu przykazań bożych"
                                                    Nie chcę się więcej interesować dlaczego i czy naprawdę, bo musiałabym się
                                                    zrzec także naszych katolickich tradycji. A nie chcę.
                                                    Jest jeden niebiański Bóg (i dla chrześcijan i dla Zydów i dla muzułmanów i
                                                    tego chyba nikt nie zaneguje).
                                                    Prze tysiąclecia a nawet w trakcie pisania doszło do przekłamań i "naginania",
                                                    różnych interpretacji i tłumaczeń i tory i biblii i koranu.
                                                    Nie zapomnijmy, że tora powstała o ile pamiętam w ok. 640?? wieku przed
                                                    narodzeniem Chrystusa a dzisiaj mamy rok 2007.
                                                    Doszłam też do wniosku, że naprawdę szkoda czasu na pewne dyskusje. NIektórzy
                                                    ludzie rzeczywiście albo z niewiedzy albo u uporu widzą tylko swoje racje, a
                                                    niektórzy nawet obrażają, a na to już chyba nie muszę sobie pozwalać, a
                                                    szczególnie nie mam ochoty na "szyderstwa" ze strony Ewy, także wobec Turków,
                                                    w sumie nasza rodzina jest międzynarodową rodziną i przez żeniaczki mamy
                                                    w "naszych szeregach" także Niemców. Moim zaangażowaniem w dyskusję chciałam
                                                    przyczynić się do zrozumienia islamu przez chrześcijan i ochronić przed
                                                    stereotypami. Ale niestety nic chyba z tego nie wyjdzie. Oczywiście "i po
                                                    tamtej stronie tzn. muzułmańskiej" należałoby coś w tym kierunku zrobić"
                                                    Ale tu zacznie się znowu dyskusja, kto zaczął, a kto pierwszy robił kurcjaty, a
                                                    to imperium osmańskie chciało islamizować itp. itd. Jedni i drudzy uprawiają
                                                    ten swój "dżihad".
                                                    To tyle z mojej strony, życzę miłego weekendu oraz pogodnych i pokojowych
                                                    świąt Wielkanocnych.


                                                  • maria421 Re: Do Marii/Proszę przeczytaj 30.03.07, 13:37
                                                    Polonya, dziekuje za ten szczery post i za umiarkowany ton.

                                                    Ja mam juz taka nature, ze strasznie dociekliwa jestem. Dlatego nie wystarczaja
                                                    mi obiegowe opinie typu "islam jest religia pokoju a terrorysci go
                                                    wypaczaja"- tak dlugo grzebie w zrodlach i wertuje, az sama dojde do wlasnych
                                                    wnioskow.

                                                    Mialam juz okazje rozmawiac o islamie z muzulmaninem- mam kolezanke ktora ma
                                                    meza z Egiptu. Przyznam, ze rozmowy te sa przez niego prowokowane, gdyz on chce
                                                    mi udowodnic jaka piekna religia jest islam i ze terroryzm islamski ma podloze
                                                    tylko polityczne i ze to Zachod jest winny... Probowalam mu tlumaczyc ze kiedy
                                                    PRL byl pod sowiecka dominacja, to nikomu w Polsce do glowy nie przyszlo, zeby w
                                                    Moskwie bomby podkladac i niewinnych ludzi masowo usmiercac, ale nie wiem, czy
                                                    zrozumial.
                                                    Co mnie zastanawia w tzw. dialogu z muzulmanami to jego dziwna schematycznosc-
                                                    my przyjmujemy pozycje "szanuje Twoja religie, wiem ze islam jest religia
                                                    pokoju, tylko terrorysci go wypaczaja, bije sie w piersi za wyprawy krzyzowe,
                                                    kolonizacje i za wszystkie grzechy kosciola". Natomiast ze strony muzulmanskiej
                                                    odpowiedz jest taka: "znam moje prawa, przysluguje mi wolnosc religii i
                                                    informuje cie ze masz szanowac moje uczucia religijne, czyli akceptowac chusty i
                                                    nie wazyc sie obrazac Proroka". Na co nasza odpowiedz jest "oczywiscie, jak
                                                    najbardziej"...

                                                    To my sami jestesmy sobie winni taka postawa. Sami malo wiemy o chrzescijanstwie
                                                    i wobec tego nie potrafimy go bronic. Jeszcze mniej wiemy o islamie i dajemy
                                                    sobie wmowic rozne rzeczy.

                                                    Tak wiec, jezeli chcemy sie oprzec "cichej islamizacji" (jak to formuluje
                                                    Spiegel) musimy przede wszystkim strzec i bronic naszych wlasnych, europejskich
                                                    wolnosci. Nie po to blismy sie o koedukacje, zeby teraz muzulmanskie uczennice z
                                                    niej nie korzystaly z przyczyn religijnych. Nie po to bilismy sie o
                                                    rownouprawnienie, aby teraz przymykac oczy na przypadki wydawania dziewczat za
                                                    maz bez ich zgody. Nie po to bilismy sie o wolnosc prasy, aby teraz bac sie
                                                    drukowac karykatur Mahometa. Te kwestie muzulmanie MUSZA zrozumiec, jezeli chca
                                                    mieszkac w Europie. Musza zrozumiec, ze zakaz obrazowania Proroka obowiazuje
                                                    ich, nie nas. Itd.itp.

                                                    W malzenstwach mieszanych obserwuje sie glownie trend konwersji na islam a nie
                                                    odwrotnie. Dlaczego?
                                                    Moja kolezanka, ta, ktora ma meza Egipcjanina, pozostala soba. Ale opowiadala ze
                                                    kosztowalo ja to bardzo duzo zaparcia i duzo czasu aby jej maz sie z tym pogodzil.
                                                  • polonyaveturkiye Do Marii/Idomineo 30.03.07, 15:19
                                                    I znów jesteśmy kontrowersyjne. Co do tego Egipcjanina, trudno mi osądzić.
                                                    Ale i ja uważam, sorry znowu się nie zgodzimy, że terroryzm islamski ma coś
                                                    wspólnego z polityką głównie USA, ale o tym pisałam już na różnych wątkach.
                                                    Dlatego proponowałam Ci dyskusję ze "świeckim" muzułmaninem (moim mężem).
                                                    U nas nigdy nie było tematu mojego przejścia na islam czy "wychwalania" islamu.
                                                    Obie religie sprowadzają się bowiem (im Kern) do tego samego.
                                                    Co do tolerancji religijnej i ostatniej interpretacji "Idomineo" w Berlinie, to
                                                    jestem innego zdania. Gdzie bowiem kończy się wolność prasy, gdzie jest granica
                                                    między tą wolnością a urażaniem uczuć religijnych i kiedy się ją przekracza?
                                                    Czy pokazywanie "Karykatury" np. pedofila gwałcącego dziecko czy Jezusa jako
                                                    "zboczeńca "na deskach teatru jest wolnością sztuki?
                                                    Ja osobiście byłam autorką e-maila do intendantki opery w Berlinie
                                                    i jako chrześcijanka protestowałam przeciwko "ucinaniu głowy Jezusowi" (a także
                                                    Mahometowi i buddy). Także i kościół wypowiedział się z "niesmakiem" o tej
                                                    interpretacji. Niestety nie uzyskałam na mojego e-maila do tej pory żadnej
                                                    odpowiedzi, a to też coś świadczy o teatrze. Uważam, że ta interpretacja
                                                    Mozarta była w bardzo złym guście i zastanawiałam się, czy specjalnie nie
                                                    zrobiono tej "akcji", że to niby są obawy o bezpieczeństwo i sztukę najpierw
                                                    zdjęto ze sceny, aby przyciągnąć widzów. Była to bardzo dobra reklama dla
                                                    walczącego z problemami finansowymi teatru.
                                                    Inne innerpretacje "Idomineo"nigdy nie prowadziły do niczyich protestów
                                                    i były także wystawiane też w Turcji.
                                                    KOnstutucja gwarantuje wolność prasy ale i poszanowanie dla odczuć religijnych.
                                                    Było kilka rozpraw sądowych w Niemczech (mam nawet listę w domu bo wydrukowałam
                                                    sobie, gdyż trudno wszystkiego spamiętać), gdzie i dlaczego zdjęto ze sceny
                                                    sztukę w niemieckim teatrze, godzącą w uczucia religijne i "obrażającą" wg
                                                    niemieckiego ustawodawstwa Jezusa i Maryję.
                                                    Skargę do sądu złożyli chrześcijanie i "wygrali" sprawę.
                                                    To tyle na temat "tolerancji".
                                                    Jeszcze raz pozdrawiam




                                                  • maria421 Re: Do Marii/Idomineo 31.03.07, 20:08
                                                    Zgadzam sie ze inscenizacja Idomeneo byla idiotyczna, bylo to silenie sie na
                                                    prowokacje, tym bardziej bezsensowne ze akcja Ideomeneo rozgrywa sie na wieki
                                                    przed Chrystusem i Mahometem.

                                                    Jednakze zycie w spoleczenstwie pluralistycznym oznacza, ze czasami nalezy
                                                    przyjac rowniez tresci, ktore dla nas nie sa przyjemne, czy ktore uwazamy za
                                                    obrazliwe. Inaczej wspolzycie nie jest mozliwe. I z tego MUSZA sobie zdawac
                                                    sprawe wszelkie mniejszosci imigranckie w Niemczech. Jest bowiem niemozliwe, aby
                                                    Niemcy znali wszelkie tabu wszelkich mniejszosci, a tym bardziej je respektowali.
                                                    Jak by to mialo wygladac w praktyce? Wyobraz sobie, ze Hindusi zaczynaja w
                                                    Niemczech protestowac w obronie krow, ktore uwazaja za swiete:-)
                                                    Wyobraz sobie ze wychodza na ulice i protestuja ze kazdy befsztyk godzi w ich
                                                    uczucia religijne.

                                                    Smieszne? A moze straszne?

                                                    Ale jezeli ktos uzna , ze zostaly obrazone jego uczucia religijne, to powinien
                                                    wiedziec, ze w Europie o takich sprawach rozstrzyga sad i rowniez obrazeni
                                                    muzulmanie maja prawo sie do niego odwolac. Samosady, jak zabojstwo Theo van
                                                    Gogha czy zastrzaszanie innych krytykow islamu to tez jest terroryzm.

                                                    Pamietasz fatwe Chomeiniego na Salmana Rushdie?

                                                    Zgadzam sie tez, ze terroryzm islamski ma cos wspolnego z polityka, gdyz
                                                    fundalemnatlizm islamski jest podwojnej natury-religijnej i politycznej.



                                  • polonyaveturkiye Do Marii/Naziści 23.03.07, 12:10
                                    Masz rację, ja też uważam, że tutejsi muzułmanie mogliby więcej zrobić dla
                                    zrozumienia islamu. Ale porównanie z nazistami jest wg mnie absuralnie.
                                    Naziści wymordowali w XX wieku miliony ludzi i to jako chrześcijanie (Gott mit
                                    uns) a ugrupowania nazistowskie nadal działają i są wspierane przez "starych
                                    nazistów z wojny" (Tylko nie pisz mi zaraz proszę, że w Imperium Osmańskim w
                                    wojnach też mordowano chrześcijan, znamy wszyscy historię).
                                    Niemcy mają obowiązek wobec całego świata aby demonstrować przeciwko
                                    faszyzmowi, i spoczywa na nich nadal "spuścizna Hitlera".
                                    Cały świat ich obserwuje. POnadto Niemcy boją się, że zagraniczni inwestorzy
                                    wycofają się albo nie przyjadą do Niemiec, kilku już wyjechało z byłej NRD).
                                    Inwestycje to podatki....
                                    Różnica między nie protestującymi "normalnymi" muzułmanami jest taka, że oni
                                    potępiają a nie manifestują (chociaż popwinni), podczas gdy część tych Niemców
                                    co protestuje "idzie na te manifestacje na rozkaz albo bo wypada" a i są
                                    niektórzy, którzy nadal myślą w głębi duszy "Dobrze, że Hitler wyplenił Zydów w
                                    Europie" i "W III Rzeszy był porządek"
                                    Mario, naprawdę myślisz tak jak piszesz??? Hilfe !!!!!
                                    • maria421 Re: Do Marii/Naziści 24.03.07, 10:02
                                      A gdzie ja porownalam muzulmanow do nazistow??? Hilfe!

                                      Nie porownalam muzulmanow do nazistow, a tym bardziej do nazistow z III Rzeszy.
                                      Mowie tylko o czasach wspolczesnych, w ktorych NEOnazisci sa tak samo niemiecka
                                      ekstrema jak islamscy fundamentalisci muzulmanska ekstrema.

                                      Jasniej wylozyc tego nie potrafie.
                                      • info-tw Re: Do Marii/Naziści 24.03.07, 16:55
                                        Przekrecanie kogos slow to chyba cel tego forum.
                                      • polonyaveturkiye Re: Do Marii/Naziści 26.03.07, 14:34
                                        A gdzie ja napisałam, że porównujesz muzułmanów z nazistami?
                                        Ty porównujesz demonstrację NIemców przeciw nazizmowi, do nie-demonstracji
                                        muzułmanów przeciwko terroryzmowi.
                                        Właśnie to porównanie, że Niemcy demonstrują przeciwko nazizmowi a muzułmanie
                                        nie demonstrują przeciwko terroryzmowi nazywam absurdalne!!!
                                        Ja też jaśniej wyłożyć nie potrafię...
                                        • maria421 Re: Do Marii/Naziści 26.03.07, 16:36
                                          polonyaveturkiye napisała:

                                          > A gdzie ja napisałam, że porównujesz muzułmanów z nazistami?
                                          > Ty porównujesz demonstrację NIemców przeciw nazizmowi, do nie-demonstracji
                                          > muzułmanów przeciwko terroryzmowi.
                                          > Właśnie to porównanie, że Niemcy demonstrują przeciwko nazizmowi a muzułmanie
                                          > nie demonstrują przeciwko terroryzmowi nazywam absurdalne!!!
                                          > Ja też jaśniej wyłożyć nie potrafię...


                                          Ale moze chociaz wylozylabys dlaczego porownanie reakcji Niemcow na wlasnych
                                          ekstremistow do reakcji ( a wlasciwie jej braku) muzulmanow na ich ekstremistow
                                          uwazasz za absurdalne?
                                          • polonyaveturkiye Re: Do Marii/Naziści 26.03.07, 16:41
                                            vide Do Marii/Naziści z dn. 23.03.07
                                            Jeśli nadal nie rozumiesz, to przykro mi, ale nie mogę Ci pomóc.
                                            • maria421 Re: Do Marii/Naziści 28.03.07, 22:50
                                              polonyaveturkiye napisała:

                                              > vide Do Marii/Naziści z dn. 23.03.07
                                              > Jeśli nadal nie rozumiesz, to przykro mi, ale nie mogę Ci pomóc.

                                              Znow sie wykrecasz i nie chcesz zrozumiec, ze chodzi mi o porownanie stosunku
                                              Niemcow i muzulmanow do wlasnych ekstremistow.
                                              • ggigus jak widac z dyskusji mari421 z poloniaveturkiye, 28.03.07, 22:57
                                                ulubiona metoda dykusji u marii jest analiza osoby dyskutanta/tki
                                                czas wysnuc wnioski, poloniaveturkiye
                                                ja to zrobilam, lepiej pozno niz wcale:))
                                                • maria421 Re: jak widac z dyskusji mari421 z poloniaveturki 28.03.07, 23:02
                                                  ggigus napisała:

                                                  > ulubiona metoda dykusji u marii jest analiza osoby dyskutanta/tki
                                                  > czas wysnuc wnioski, poloniaveturkiye
                                                  > ja to zrobilam, lepiej pozno niz wcale:))

                                                  Natomiast ulubiona Twoja metoda jest wpisywanie zwracajacych uwage tytulow
                                                  postow, pod ktorymi kryje sie malo tresci...
                                                  • ggigus no i niestety maria421 nie potrafi w odpow. momen 28.03.07, 23:06
                                                    cie analizy innych dykustantow zaniechac
                                                  • maria421 Re: no i niestety maria421 nie potrafi w odpow. m 28.03.07, 23:13
                                                    ggigus napisała:

                                                    > cie analizy innych dykustantow zaniechac

                                                    A Ty co robisz? Nie analizujesz innych dyskutantow? Nie zakladasz watkow na
                                                    temat domniemanego piania z radosci innych forumowiczow? Nie piszesz postow w
                                                    ktorych krytyka dyskutanta zawarta juz jest w tytule?
                                                  • ggigus niestety, nie analizuje tutaj innych osob, jesli 28.03.07, 23:17
                                                    uwazasz, ze to robie, podaj cytat
                                                    to ulatwi wiele
                                                    nie pisze tez postow zawierajacych nieuzasadniona krytyke innych osob, bo jesli
                                                    ty mi w jednym poscie napisalas, co o mnie sadzisz, no to niestety, ale tej
                                                    krytyki sie dopraszasz
                                                    i jesli ci tytul zalozonych przeze mnie watkow nie odpowiada, badz ich ton .
                                                    ignoruj moje watki
                                                  • maria421 Re: niestety, nie analizuje tutaj innych osob, je 28.03.07, 23:24
                                                    ggigus napisała:

                                                    > uwazasz, ze to robie, podaj cytat

                                                    Wlasciwie to masz racje. Nie analizujesz. Ty po prostu skarzysz. Wytykasz palcem:-)

                                                    > to ulatwi wiele
                                                    > nie pisze tez postow zawierajacych nieuzasadniona krytyke innych osob,

                                                    Co dla Ciebie jest uzasadnione dla innych moze byc nieuzasadnione.

                                                    bo jesli
                                                    > ty mi w jednym poscie napisalas, co o mnie sadzisz, no to niestety, ale tej
                                                    > krytyki sie dopraszasz

                                                    Chcialam Ci dac rade. I zrobilam to najdelikatniej jak moglam. Ale, jak widze,
                                                    nie dotarlo.

                                                    > i jesli ci tytul zalozonych przeze mnie watkow nie odpowiada, badz ich ton .
                                                    > ignoruj moje watki

                                                    Pod warunkiem, ze nie bedziesz w tytule nikogo palcem wytykac.
                                                    Dobranoc!
                                                  • ggigus no i niestety, mario, nadal zajmujesz sie moja oso 28.03.07, 23:49
                                                    ba i upracie analizujesz, co poetka miala na mysli
                                                    w ten sposob musisz sie bawic sama
                                                    dobrej nocy i wielu owocnych dyskusji na tym forum zycze
                                              • polonyaveturkiye Re: Do Marii/Naziści 29.03.07, 14:37
                                                Zrozum na litość Boską! Nie wykręcam się tylko jestem myślami w wiele kroków
                                                dalej niż Ty!!!
                                                A jeśli nadal nie rozumiesz, dlaczego Niemcy wychodzę na ulicę i protestują
                                                przeciwko nazistom, to sorry, ale nie mamy o czym rozmawiać.
                                                • maria421 Re: Do Marii/Naziści 29.03.07, 16:06
                                                  polonyaveturkiye napisała:

                                                  > Zrozum na litość Boską! Nie wykręcam się tylko jestem myślami w wiele kroków
                                                  > dalej niż Ty!!!
                                                  > A jeśli nadal nie rozumiesz, dlaczego Niemcy wychodzę na ulicę i protestują
                                                  > przeciwko nazistom, to sorry, ale nie mamy o czym rozmawiać.

                                                  Ja doskonale rozumiem dlaczego Niemcy wychodza na ulice i protestuja przeciw
                                                  nazistom!

                                                  Ja nie rozumiem dlaczego tego samego nie robia muzulmanie wobec wlasnych
                                                  ekstremistow. Jezeli Ty to rozumiesz, bo jestes o pare krokow dalej niz ja, to
                                                  mi to wytlumacz, chetnie sie dowiem.
                                                  • polonyaveturkiye Re: Do Marii/Naziści 29.03.07, 16:20
                                                    Nic nie rozumiesz, jakbyś rozumiała, to byś się ciągle nie powtarzała w tym
                                                    bezsensie. A dlaczego muzułmanie nie protestują własnym ekstremistom?
                                                    Nie wiem, pisałam już o tym poprzednio. Czytaj uważniej, i nie wracaj do tego
                                                    samego.
                                                    "Normalni" muzułmanie są przeciwni ekstremistom-terrorystom, a nie protestują
                                                    na "szeroką skalę".
                                                    Może nie mogą się zorganizować, bo jest kilka tzw. islamskich "Dachverband".
                                                    A może jest za mało kamer, kiedy idą na ulice w przeciwieństwie do tego, jak
                                                    jest cała prasa i telewizja, kiedy Niemcy protestują.
                                                    Spytaj muzułmanów, którzy Cię otaczają, bo sama pisałaś, że kilku masz w swoim
                                                    otoczeniu. Napisz list otwarty do Pani Profesor Kelek i zapytaj ją. Niech Twoje
                                                    córki zapytają tych muzułmanek na uczelni.
                                                    Napewno nie nie-protestują dlatego, że są "za cichą islamizacją" Europy.
                                                    Wierz mi, normali ludzie, muzułmanie, i tu i w Turcji i gdzie indziej, też chcą
                                                    normalnie żyć. Mają żony, mężów i dzieci. Chcą żyć w pokoju, zarobić trochę
                                                    pieniędzy, kupić jakieś mieszkanie czy dom tu czy w krajach ojczystych i
                                                    spokojnie dożyć starości i nie chcą wysyłać swoich synów i córek na żadne wojny
                                                    i samobójcze akcje!
                                                  • maria421 Re: Do Marii/Naziści 29.03.07, 20:32
                                                    No prosze! Nie trzeba bylo od razu odpowiedziec jasno i wyraznie ze nie wiesz
                                                    dlaczego muzulmanie nie protestuja przeciw wlasnym ekstremistom?
              • maria421 Re: A kim jest Pani profesor? 22.03.07, 10:12
                Pani Kelek nie jest pochodzenia kurdyjskiego lecz czerkeskiego.

                Poza tym, powiedz mi jak to robisz, ze w jednym i tym samym poscie potrafisz
                apelowac o nie wrzucanie wszystkich Turkow do jednego worka i jednoczesnie napisac:

                >"Nie chcę nikogo wprowadzać w błąd, ale z tego co wiem "Pani Profesor" jest
                > Turczyką pochodzenia kurdyjskiego, a Kurdowie mają naprawdę inną kulturę"

                Zreszta pani Kelek wcale nie wrzuca wszystkich Turkow do jednego worka. Tlumaczy
                tylko przyczyny kulturowe dla ktorych do tej pory bardzo duza czesc mlodych
                ludzi wstepuje bez sprzeciwu w zaaranzowane zwiazki malzenskie, tlumaczy podloze
                panujacych jeszcze struktur klanowych w tureckim spoleczenstwie, pomaga
                zrozumiec Niemcom roznice w rozumieniu niektorych podstawowych pojec.
                Stara sie tez zrozumiec i wytlumaczyc dlaczego tak wielu mlodych Turkow w
                Niemczech wchodzi w konflikt z prawem.
                I krytykuje tez dotychczasowa niemiecka polityke integracyjna.

                Radze przeczytac. A potem oczywiscie, mozesz krytykowac:-)

                • polonyaveturkiye Re: A kim jest Pani profesor? 22.03.07, 12:23
                  Pani Kelek nie wrzuca wszystkich Turków do jednego worka, ale Pani Maria, takie
                  mam wrażenie, przepraszam jeśli się mylę.
                  Osoby Pani Kelek nie znam i nie czytałam jej książki "Die fremde Braut".
                  Ale z tego fragmentu na Forum opisuje ona "tradycjonalistyczną" grupę Turków
                  albo Kurdów i osoba nie znająca Turcji i Turków mogłaby z tego wywnioskować, że
                  dotyczy to wszystkich Turków, co jest bzdurą i obraża tę narodowość i jej
                  laicką społeczność.
                  Mam pytanie: czy Pani Maria jest osobą, która zajmuje się z racji zawodu
                  problematyką muzułmańską/czy turecką czy ma kontakt w swoim środowisku z
                  muzułmanami/Turkami, czy była w Turcji? Jeśli była w Turcji, to zapewne poznała
                  też inne środowiska, a nie tylko "tradycjonalistycznych zaciemnialców"
                  Dlaczego Pani Kelek napisała tę książkę, która wcale nie jest taka tania.
                  Ja problematykę turecką znam od 16 lat i Pani Kelek naprawdę czytać nie muszę.
                  Oglądam też turecką telewizję (także prywatną) więc znam problematykę.
                  A może sama nawet powinnam napisać kiedyś książkę "Jak obalać stereotypy"?

                  • maria421 Re: A kim jest Pani profesor? 22.03.07, 15:23
                    Mam takie wrazenie, ze Pani Polonyaveturkiye wrzuca do jednego worka wszystkich
                    krytykow Turkow :-)

                    Pani Kelek nie opisuje wszystkich Turkow, nie tworzy zadnych stereoptypow i nie
                    wiem kto moglby wyciagnac wniosek ze obraz jaki ona przedstawia dotyczy
                    wszystkich Turkow.

                    Pani Kelek pomaga zrozumiec DLACZEGO wsrod ogromnej masy Turkow jest tak, jak
                    jest. Pomaga zrozumiec przyczyny, co jest podstawowym warunkiem dla nich samych
                    do poczynienia zmian a dla Niemcow warunkiem do zrewidowania ich postawy wobec
                    problemu integracji.
                    Ta lektura bardziej nadaje sie dla samych Turkow w Niemczech niz dla Niemcow.

                    Mila Pani Polonyaveturkiye, niepotrzebnie Pani od razu atakuje pytajac o moje
                    kompetencje czy kwalifikacje zawodowe. Nie znam Turcji, ale po prawie cwierc
                    wieku w Niemczech znam, jak kazdy, troche niemieckich Turkow, czy niemieckich
                    muzulmanow. I wiem, ze sa wsrod nich czlonkowie Bundestagu,
                    Europarlamentarzysci, aktorzy, komicy, przedsiebiorcy, adwokaci, lekarze, pisarze.
                    Ale wiem tez, ze procent mlodych Turkow w niemieckich wiezieniach czy procent
                    Turkow bez zadnego swiadectwa szkolnego jest bardzo wysoki, ze procent malzenstw
                    zawieranych pod przymusem jest przerazajaco wysoki, ze tzw. zabojstwa honorowe
                    sa do tej pory praktykowane i ze olbrzymiej ilosci Turkow nie wystarczyly 3
                    pokolenia na zintegrowanie sie.

                    Gdzie sa tego przyczyny? Czy naprawde tylko w niemieckiej polityce
                    integracyjnej? Ale przeciez ta byla taka sama wobec wszystkich nacji
                    imigranckich- wobec Wlochow, Grekow, Portugalczykow... Dlaczego jedne nacje sie
                    integruja a inne nie?

                    Wiec- jezeli polityka integracyjna byla taka sama wobec wszystkich, to moze
                    jednak fakt ze Turcy naleza do nacji, ktore sie slabo integruja, ma jakies inne
                    podloze niz niemiecka polityka imigracyjna i "Ausländerfeindlichkeit"?

                    Pani Kelek uwaza, ze w stosunku do Turkow niemiecka polityka imigracyjna
                    zawiodla, bo byla zbyt poblazliwa, niczego nie wymagala, przez co nie pomogla im
                    w integracji. Pani Kelek uwaza, ze nalezy Turkom pomoc w integracji poprzez
                    wymaganie od nich zapoznania sie z tutejszymi prawami i obyczajami i
                    dostosowania sie do nich. I mowi, ze integracja, bedac interesem imigrantow,
                    musi byc ich wysilkiem, ich staraniem.

                    Jezeli to jest "obraza" kogokolwiek, to ja naprawde nie wiem... No ale widocznie
                    niektorzy potrafia oceniac co jest obraza a co nie nawet bez przeczytania tekstu..
                    • ggigus pani Kelek opublikowala wywaidy z paroma Turka 22.03.07, 21:06
                      mi i robi z tego zdanie wszystkich Turkow
                      stad protesty naukowcow, to malo powazna metoda
                      ale te debate przegapilas
                      • maria421 Re: pani Kelek opublikowala wywaidy z paroma Turk 22.03.07, 22:39
                        ggigus napisała:

                        > mi i robi z tego zdanie wszystkich Turkow
                        > stad protesty naukowcow, to malo powazna metoda
                        > ale te debate przegapilas

                        Problem w tym, ze pani Kelek z niczego nie robi zadnego "zdania wszystkich
                        Turkow":-)

                        I nie przypuszczam, zeby nawet w owej debacie tak to bylo podane.

                        No ale oczywiscie, latwiej jest posluchac debaty na temat ksiazek niz je
                        przeczytac...
                        • ggigus nie znasz debaty wiec czemu sie o jej tresci wypo 23.03.07, 01:37
                          wiadasz?
                          duzo czytalam o Necli Kelek, byla i jest postacia kontrowersyjna
                          ksiazke przegladalam

                          ale sama zasada - pare wywiadow mam i robie z tego ksiazke o calosci jest i musi
                          byc nie do przyjecia dla kogos, kto ma pewne pojecie o socjologii i jej metodach
                          ja mam

                          stad tez protest srodowiska naukowcow, socjologow (jak N. Kelek) ale ten protest
                          umnkal Twojej uwadzem choc chetnie sie o niej, debacie wypowiadasz
                          szkoda, znasz tresc, a nie znasz tla ksiazki
                          • maria421 Re: nie znasz debaty wiec czemu sie o jej tresci 23.03.07, 10:40
                            Nie znasz ksiezek Kelek, wiec dlaczego sie o nich wypowiedasz tylko na podstawie
                            debaty?
                            Czy to jest w ogole jakakolwiek metoda?

                            • ggigus te ksiazki przegladalam, chodzi mi o zasady, w mys 23.03.07, 15:10
                              jakich one powstaly. Wykorzystanie wywiadu z paroma osobami i robienie z tego
                              opisu pewnej calosci
                              co to jest za metoda?
                              ale ty nie masz pojecia o tym, bo przegapilas debate
                              przeczytanie zlej/slabej ksiazki to malo, bo trzeba wiedziec, laczego jest
                              slaba(zla albo dlaczego nie wnosi wiele do tematu
                              • maria421 Re: te ksiazki przegladalam, chodzi mi o zasady, 24.03.07, 10:12
                                Gdybys przeczytala te ksiazki, to wiedzialabys, ze wywiady z paroma osobami
                                stanowia tylko ich mala czesc.

                                Ale Ty nie masz o tym pojecia, bo zamiast lektury wystarcza Ci debata...
                                Widocznie zyjemy juz w takich czasach, ze do maturzysci nie musza czytac lektury
                                bo maja gotowe opracowania internetowe, a zamist czytania wspolczesnej
                                literatury wystarczy debata telewizyjna na jej temat.
                                Przemielona papka jest zawsze latwiejsza, zwalnia od samodzielnego
                                trawienia(myslenia).
                                • ggigus oczywiście, że wywiady tworzą tych książek, ale 24.03.07, 15:48
                                  debata i moje zarzuty dotyczą nie budowy książek, a wysuniętych wniosków

                                  debata mi wystarczyła, fakt, bo protest inych naukowców robi swoje
                                  i debata na jakiś temat nie jest jednocznaczna ze streszczeniem czegoś, debata
                                  czymć zajmuje, pokazuje pro i kontra i dlaczego mam być pro albo kontra, a
                                  streszczenie zajmuje się treścią
                                  tyle na temat zawartości Twojego postu
                                  • maria421 Re: oczywiście, że wywiady tworzą tych książek, a 24.03.07, 16:13
                                    Debata pokazuje dlaczego Ty masz byc pro albo kontra???
                                    OK, jezeli wolisz opiniotworczy "fast food", czyli jezeli zadowala Cie to, ze
                                    ktos Ci podpowiada jak masz myslec, to Twoja sprawa. Ale wtedy chociaz
                                    nalezaloby mowic
                                    "Slyszalam ze ta ksiazka jest zla" a nie "ta ksiazka jest zla".
                                    • ggigus lubisz grę w słówka? nie, debata pokazuje mi pogl 24.03.07, 16:22
                                      ądy ludzi pro i kontra
                                      a poniewa wypowiadają się w debacie naukowcy, zajmujący się tematem, jest mi
                                      łatwiej ich zarzuty zrozumieć

                                      ale cieszę się , że idzisz rśżnice między debatą a streszczeniem

                                      podam inny przykład: głośno omawiana i masowo czytabna ksiąśka Schirmaherra
                                      "Methusalemkomplott" była w trzech zdaniach zdruzgotana przez słynnego socjologa
                                      Ulricha Becka na wykładzie
                                      byłam świadkiem, wystarczyło mi to
                                      • maria421 Re: lubisz grę w słówka? nie, debata pokazuje mi 24.03.07, 16:38
                                        Debata powinna sluzyc albo jako zacheta do przeczytania tekstu, albo jako
                                        weryfikacja wlasnej opinii po przeczytaniu tekstu.
                                        Sama debata nigdy nie moze zastapic przeczytania tekstu.

                                        A co do naukowego druzgotania czy popierania- wiesz, naukowo to sie niejedno da
                                        udowodnic. Na przyklad wyzszosc ekonimii socjalistycznej nad ekonomia
                                        kapitalizmu :-)
                                        Ach, ile naukowych ksiazek na ten temat napisano... I jeszcze trzeba bylo z tego
                                        egzamin na studiach zdawac. Ale to sa czasy , ktorych chyba nie pamietasz.
                                        • ggigus niekoniecznie debata musi sluzyc do przeczytania 24.03.07, 17:07
                                          czegos
                                          widzisz, ja wiem, jakie sa wady tej ksiazki, Ty nie mialas o tym zielonego
                                          pojecia, co bylo przedmiotem zarzutow postawionych Kelek
                                          czytalas ksiazke w malo krytyczny sposob

                                          to, co czym piszesz, nie bylo serio naukowa debata, wiec mozn sobie to jako arg.
                                          darowac
                                          w koncu przed paroma setkami lat wiezono, ze Ziemia jest plaska
                                          no i??
                                          • maria421 Re: niekoniecznie debata musi sluzyc do przeczyta 25.03.07, 18:25
                                            Ty wiesz jakie sa wady tej ksiazki bez przeczytania jej??? I jeszcze wiesz ze ja
                                            malo krytycznie czytalam ksiazke pani Kelek, bo moja opinia jest inna od opinii,
                                            ktora Tobie sie podobala???

                                            Wybacz ale musze zacytowac jednego z tutejszych forumowiczow: "Einbildung macht
                                            stark"...

                                            I koncze te dyskusje, bo do niczego ona nie prowadzi.


                                            • ggigus pa pa mario - nie dogadamy sie, bo nie chcesz 25.03.07, 20:01
                                              zrozumiec moich zarzutow
                                              ale nie z kazdym trzeba sie dogadac...
                                              • polonyaveturkiye Do ggigus/Głową muru nie przebijesz 26.03.07, 16:20
                                                Droga Forumowiczko,

                                                Jak widać głową muru nie przebijemy. Niektórzy wolą tkwić i upierać się przy
                                                swojej niewiedzy, albo mają manię "sprzeciwiania się" albo chęci postanowienia
                                                na swoim. Jeżeli mnie, osobie w miarę rozumnej i wykształconej obcującej z
                                                narodowością turecką i znającą trochę ten kraj i ludzi stara się "zaimponować"
                                                rzekomą wiedzą o Turcji i Turkach, to mogę tylko powiedzieć, że chce mi się i
                                                śmiać i płakać jednocześnie. To tak, jakby ktoś próbował mi wmówić, że to co ja
                                                widziałam nie jest prawdą, a mój mąż-muzułmanin, który nigdy na mnie ręki nie
                                                podniósł codziennie mnie katuje, bo tak jest opisane w książce np. Pani Kelek.
                                                Jeśli Pani Kelek naprawdę chciałaby przyczynić się do dialogu nigdy nie
                                                napisała by książki "Die fremde Braut".
                                                Ale cóż wygląda na to, że pewne osoby "umrą w tej swoim zaciemnieniu", albo
                                                naprawdę zbłaźnią się kiedyś na innym szerszym może międzynarodowym forum.
                                                Jest to smutne, ale prawdziwe. Tak więc dajmy żyć tym osobom w ich "małym
                                                światku". Szkoda naszego czasu i energii.
                                                Pozdrawiam serdecznie.



                                                • maria421 Re: Do ggigus/Głową muru nie przebijesz 28.03.07, 23:00
                                                  Droga Polonye,

                                                  Jak widzisz NIGDZIE nie pisalam o Turcji. Pisalam o Turkach w Niemczech, tak,
                                                  jak ich odbieram i tak, jak ich widze, a widze ich tak , jak sie sami
                                                  prezentuja- czasem lepiej, czasem gorzej.

                                                  Nie piszac wiec o Turcji, nie moglam chciec zaimponowac wiedza o tym kraju.

                                                  Dzisiaj slyszalam w TV ze maja wejsc w zycie nowe regulacje prawne, wedlug
                                                  ktorych obcokrajowiec moze sprowadzic do Niemiec zone czy malzonka tylko jezeli
                                                  zona czy malzonek sa pelnoletni.
                                                  Uwazasz ze to slusze, czy nie?

                                                  A to byl wlasnie jeden z postulatow pani Kelek w "Die fremde Braut".

                                                  Tak wiec nie ma co sie obrazac za krytyke, jezeli jest to konstruktywna krytyka
                                                  i prowadzi do konstruktywnych reform.
                                                  • polonyaveturkiye Do Marii/Głową muru nie przebijesz 29.03.07, 16:41
                                                    Ja się nie obrażam. Znowu nie doczytałaś, ja nie wiem czy mam się śmiać czy
                                                    płakać. A Ty Mario, to chyba sama już nie wiesz, co i o kim piszesz.
                                                    Teraz dokładnie sformuowane pytania z prośbą o konkretną odpowiedź:
                                                    1) czy pisząc o Turkach w Niemczech uważasz, że są oni inni od Turków w Turcji?
                                                    2) Czy dopuszczasz możliwość, że Turcy w Niemczech mogą być inni niż Turcy w
                                                    Turcji?
                                                    Jeśli tak, to zdała się po części ta moja pisanina...
                                                    3) A może sama nie wiesz?
                                                    Może jednak należałoby rozważyć czy nie pojechać do Turcji i samemu się
                                                    przekonać, a nie opierać swoje poglądy na artykułach i innych publikacjach i to
                                                    od razu przy nastawieniu antyislamskim i antytureckim.
                                                    Nie ma się czego bać, miliony turystów z całego świata odwiedza corocznie
                                                    Turcję i jest zachwyconych (to statystyki, nie teza, gdybyś chciała się z tym
                                                    nie zgodzić). Są urlopowicze, którzy po kilka i kilkanaście razy odwiedzają to
                                                    samo miejsce /hotel (poznałam osobiście, a więc to nie teoria).
                                                    Nie mówiąc o tym, że coraz więcej Niemców, Anglików, Holendrów itp. osiedla się
                                                    w Antalyi, Alanyi, Fethiye (to też prawda widziałam na własne oczy i pokazuje
                                                    to też turecka i niemiecka telewizja).
                                                    Prawdopodobieństwo, że ktoś Cię porwie, zniewoli, ograbi, zislamizuje, jest
                                                    naprawdę znikome. 100% gwarancji nie ma. Ale dotyczy to każdego miejsca na tej
                                                    ziemi.
                                                  • maria421 Re: Do Marii/Głową muru nie przebijesz 29.03.07, 20:40
                                                    polonyaveturkiye napisała:

                                                    > Ja się nie obrażam. Znowu nie doczytałaś, ja nie wiem czy mam się śmiać czy
                                                    > płakać. A Ty Mario, to chyba sama już nie wiesz, co i o kim piszesz.
                                                    > Teraz dokładnie sformuowane pytania z prośbą o konkretną odpowiedź:
                                                    > 1) czy pisząc o Turkach w Niemczech uważasz, że są oni inni od Turków w Turcji?

                                                    Nie wiem, nie bylam w Turcji.

                                                    > 2) Czy dopuszczasz możliwość, że Turcy w Niemczech mogą być inni niż Turcy w
                                                    > Turcji?

                                                    Dopuszczam. Ale nie wiem, czy "inni" oznacza bardziej czy mniej postepowi
                                                    (europejscy).

                                                    > Jeśli tak, to zdała się po części ta moja pisanina...
                                                    > 3) A może sama nie wiesz?

                                                    Pisalam, ze pisze na podstawie moich obserwacji Turkow w Niemczech.

                                                    > Może jednak należałoby rozważyć czy nie pojechać do Turcji i samemu się
                                                    > przekonać, a nie opierać swoje poglądy na artykułach i innych publikacjach i to
                                                    > od razu przy nastawieniu antyislamskim i antytureckim.
                                                    > Nie ma się czego bać, miliony turystów z całego świata odwiedza corocznie
                                                    > Turcję i jest zachwyconych (to statystyki, nie teza, gdybyś chciała się z tym
                                                    > nie zgodzić). Są urlopowicze, którzy po kilka i kilkanaście razy odwiedzają to
                                                    > samo miejsce /hotel (poznałam osobiście, a więc to nie teoria).
                                                    > Nie mówiąc o tym, że coraz więcej Niemców, Anglików, Holendrów itp. osiedla się
                                                    >
                                                    > w Antalyi, Alanyi, Fethiye (to też prawda widziałam na własne oczy i pokazuje
                                                    > to też turecka i niemiecka telewizja).
                                                    > Prawdopodobieństwo, że ktoś Cię porwie, zniewoli, ograbi, zislamizuje, jest
                                                    > naprawdę znikome. 100% gwarancji nie ma. Ale dotyczy to każdego miejsca na tej
                                                    > ziemi.

                                                    Wybacz, ale nie sadze, zeby 2 tygodnie wakacji w 4-gwiazdkowym hotelu i bez
                                                    znajomosci jezyka mogly dac jakikolwiek obiektywny i szeroki obraz
                                                    jakiegokolwiek kraju.
                                                    Zreszta, gdybym po takim wyjezdzie wrocila z nagatywnymi wrazeniami, to co bys
                                                    powiedziala? Ze to nieprawda, albo ze przesadzam, albo ze jestem uprzedzona,
                                                    albo ze nie widzialam wlasciwych rzeczy?
        • ggigus Neckla Kelek jest wysoce umstritten kurcze 21.03.07, 19:47
          germanizm wsrod naukowcow, przegapisas wazna debate
          byly listy protestacyjne sociologow
          a Verlorene Söhne sa typowym przykaldem literatury na fali
          • maria421 Re: Neckla Kelek jest wysoce umstritten kurcze 21.03.07, 20:56
            ggigus napisała:

            > germanizm wsrod naukowcow, przegapisas wazna debate
            > byly listy protestacyjne sociologow
            > a Verlorene Söhne sa typowym przykaldem literatury na fali

            Mam zwyczaj wyrabiac sobie opinie na podstawie lektury, a nie na podstawie recenzji.
            • ggigus nie pisze o recenzjach, a o protescie wsrod 21.03.07, 21:12
              NAUKOWCOW po ksiazce Kelek
              Kelek jest tez naukowcem
              przegapilas wiele
              • maria421 Re: nie pisze o recenzjach, a o protescie wsrod 22.03.07, 10:17
                ggigus napisała:

                > NAUKOWCOW po ksiazce Kelek
                > Kelek jest tez naukowcem
                > przegapilas wiele

                Kupilam te dwie ksiazki wlasnie dlatego, ze byly pewne protesty pod adresem pani
                Kelek.
                Po przeczytaniu ich zrozumialam dlaczego protestowano- pani Kelek skrytykowala
                dotychczasowa polityke integracyjna Niemiec robiano na fali proponowanej przez
                tych i podobnych NAUKOWCOW.
                • magnusg Re: nie pisze o recenzjach, a o protescie wsrod 22.03.07, 10:42
                  Dokladnie-wysmiala lewakow za ich slepa tolerancje.Ze tolerowanie wielu
                  tradycji w imie tolerancji dla innej kultury, to chore i kontraproduktywne dla
                  integracji zachowanie.
    • joolka4 Skandal z powołaniem się przez sędzię na Koran 22.03.07, 16:37
      na temat czy nie -
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4006569.html
      oto fragment
      ...Sędzia uznała, powołując się na jedną z sur Koranu, że "w marokańskim kręgu
      kulturowym" prawo męża do fizycznego karcenia żony nie jest niczym niezwykłym.
      Nie znalazła tym samym podstaw do skrócenia rocznej separacji, poprzedzającej
      rozwód w Niemczech...
      • pia.ed Co slychac z tym zabojstwemw Hamburgu? 22.03.07, 17:32
        Macie jakies nowe informacje na temat tej Polki???
        Co pisze o tym niemiecka prasa?
        • wieczorkowski59 Nie ma watpliwosci ... 22.03.07, 18:00
          Nie ma watpliwosci, ze to ona swoje dziecko zabila a nie jej chlopak.
          Pokazali jej zdjecie w TV, wyglada nawet inteligentnie ...
          www.focus.de/panorama/welt/hamburg_aid_51422.html
        • maria421 Re: Co slychac z tym zabojstwemw Hamburgu? 22.03.07, 18:07
          pia.ed napisała:

          > Macie jakies nowe informacje na temat tej Polki???
          > Co pisze o tym niemiecka prasa?

          Wczoraj w dzienniku ARD mowili, ez sie zawiklala w zeznaniach, wiec moze to ona
          sama wyrzucila to dziecko. Nowszych wiadomosci nie mam.
          • gruene_fee dzisiejsza prasa hamburska 22.03.07, 18:15
            www.abendblatt.de/daten/2007/03/22/710917.html
      • polonyaveturkiye Re: Skandal z powołaniem się przez sędzię na Kora 22.03.07, 20:38
        Tak, moze wreszcie ktos zrozumie, dlaczego islamscy fundamentalisci tak sie
        "rozkoszuja" nasza demokracja i "wala tu stadami".
        Skoro juz nasze sady wydaja wyroki w oparciu o syry z koranu.
        Europo "quo vadis?"
    • ha-jo Re: Szlag czlowieka trafia:( 22.03.07, 19:21

      no wiec prosze. mamy nowe fakty. czy wciaz szlag czlowieka trafia? owszem.

      nawet gdyby ow macedonczyk okazal sie zabojca, czy uprowadzil on sikorke znad
      wisly? zgwalcil? ponowny bardzo glosny przypadek morderstwa dziecka, opisywany
      szeroko w mediach (po zakatowaniu dziecka przez turka jakis czas temu). coz,
      jakto w takich milosnych konstelacjach bywa, jedno jest zwykle warte drugiego.
      tragedia, ale i wstyd. bo ponownie polka w rolach glownych. podobal mi sie post
      tej babki z hamburga, co kiedys szukala par polsko-tureckich, i jej okreslenie
      "sperma-eimer" w odniesieniu do "chrzesijanek" szukajacych wrazen...no i
      milosci, a jednoczesnie nie zdajacych sobie sprawy, ze wlasnie owe poszukiwanie
      wrazen, ba...milosci, ale w europejski sposob, paradokslanie przekresla ja w
      oczach wybranka muzulmanina. naturalnie, pozostaje on mily , i sympatyczny przy
      niej, aby zrodelko nie wyschlo, ale jednoczesnie gardzi swoja wybranka.

      nie wiem, co sie teraz dzieje na tym swiecie. ja obecnie kursuje miedzu uk, a
      niemcami, i w uk mieszkam z jednym pakistanczykiem, ekonomista. fajny chlopak,
      ale ma problemy z wiza. ostatnio zasiegnal w tej sprawie opinii prawnika, tez
      pakistanczyka. i w domu mowi mi, ze ow prawnik zaczal mu radzic, aby sie
      chajtnal z polka. prawnik!!! fama idzie przez cala europe, i tylko pozostaje
      miec nadzieje, ze nie zrobi sie tu w uk tak jak w niemczech, ze na slowo "jestem
      z polski", czy nawet po wstepnym wizualnym rozpoznaniu, ze panna moze byc z
      polski, nastepuje namolne flirtowanie, co potem uderza w polki na poziomie,
      ktore musza za to odbebnic, i zbywac namolnych adoratorow. dlatego, co ma tu
      krytyka muzulmanow? moze postawic na edukakcje w temacie zwiazkow mieszanych dla
      naszych sikorek? choc fakt, ze najbardziej liczna grupa emigrantek, to wlasnie
      niestety polski plebs, uczyc przestal sie juz dawno, za to przyjal role podobna
      swietym krowom u hindusow, bo te tez czyszcza ulice zzerajac caly syf, i brud
      ulicy.
      • polonyaveturkiye Ha-jo, dzieki, ze jestes !!! 22.03.07, 20:35
        Ha-jo,
        Dzieki, ze jestes, nareszcie ktos mnie zrozumial !!!!!

        Pozdrowienia od "Babki z Hamburga", tej co napisala o "Sperma-Eimer"


    • leon1909 Re: Szlag czlowieka trafia:( 28.03.07, 20:30
      www.poloniaberlin.de/forum/topics37/atak-muzulmanek-na-polskie-blondynki-vt951.htm
      • maria421 Re: Szlag czlowieka trafia:( 28.03.07, 23:27
        Leon, dzieki za link. O takich sprawach na ogol glosno sie nie mowi, bo wiadomo,
        jak Niemcy obcych pobija to rasizm, jak obcy Niemcow to biedni nieprzystosowani.
    • ewa553 Re: Szlag czlowieka trafia:( 29.03.07, 18:15
      no juz jasniej jak Maria pisze, nie mozna. A jednak nie jest rozumiana. Czy to
      tylko zla wola czy schwer von Begriff?

      Polony, czy Ty jestes/bylas katoliczka? Watpie, bo nie popelniala bys tak
      podstawowego bledu mowiac ze Jezus to Bog itd. I czy Ciebie tezu nie stac na
      spokojna rozmowe, tylko musisz sie zaraz pienic? Eeee, czytac sie juz nie che.
      Spadam.
      • maria421 Re: Szlag czlowieka trafia:( 29.03.07, 20:45
        ewa553 napisała:

        > no juz jasniej jak Maria pisze, nie mozna. A jednak nie jest rozumiana. Czy to
        > tylko zla wola czy schwer von Begriff?

        Najlepsza obrona jest atak:-)

        > Polony, czy Ty jestes/bylas katoliczka? Watpie, bo nie popelniala bys tak
        > podstawowego bledu mowiac ze Jezus to Bog itd.

        Blad semantyczny, gdyz chrzescijanie uznaja bostwo Jezusa jako Syna Bozego, jako
        jedna z trzech osob Trojcy.
        No ale moze ona od meza wie, czym jest chrzescijanstwo:-)

        I czy Ciebie tezu nie stac na
        > spokojna rozmowe, tylko musisz sie zaraz pienic? Eeee, czytac sie juz nie che.
        > Spadam.

        Ja tez spadam, bo dostalam zastrzyk kortyzonu w kciuk i trudno mi pisac.
        • polonyaveturkiye Do Marii/Ewy 30.03.07, 11:33
          Odwrotne pytanie. Czy Wy jesteście katoliczkami/chrześcijankami czy tylko
          pseudo?
          Ale nie ma sensu rozmawiać. Wycofuję je. Idźcie do księdza na nauki, to Wam
          powie, kim jest Jezus według dogmy kościelnej. Potem możemy podyskutować.

          A Ty Ewa uważaj trochę z tym dobieraniem słów. Już i inne osoby na tym Forum
          obrażałaś nazywając je głupimi itp.
          Trochę kultury w dyskusji nigdy nie zaszkodzi.



          • maria421 Re: Do Marii/Ewy 30.03.07, 13:40
            Jestem chrzescijanka katoliczka. Jezus Chrystus jest Synem Bozym, jedna z trzech
            osob Trojcy Przenajswietszej (Bog Ojciec, Syn Bozy, Duch Swiety).

            Jeszcze jakies pytania?
            • polonyaveturkiye Do Marii 30.03.07, 14:56
              Mario,

              Powiedzmy ja nie jestem katoliczką i nie wiem kim jest Jezus.
              Oświeć mnie i odpowiedz mi na pytanie. Czy Jezus jest (też) Bogiem czy nie
              i wyjaśnij, co to jest Trójca?
              Polecam też artykuły/publikacje w google.pl na temat czy Jezus jest Bogiem/kim
              jest Jezus :--)))))
              • maria421 Re: Do Marii 31.03.07, 21:22
                polonyaveturkiye napisała:

                > Mario,
                >
                > Powiedzmy ja nie jestem katoliczką i nie wiem kim jest Jezus.
                > Oświeć mnie i odpowiedz mi na pytanie. Czy Jezus jest (też) Bogiem czy nie
                > i wyjaśnij, co to jest Trójca?

                Przypuszczam, ze jezeli chodzilas na lekcje religii chocby przez I komunia, to
                slyszalas o Tajemnicy Trojcy Przenajswietszej.

                Odpowiedziec na pytanie kim/czym jest Trojca, to tak jak odpowiedziec kim/czym
                jest Bog, lub kim jest Allah.

                Ale tu masz bardziej fachowo:
                www.teologia.pl/m_k/spis02a.htm
                Poza tym, nie chcialabym dyskutowac WIARY, bo to jest cos, co raczej nie podlega
                dyskusji.
                O religiach mozna dyskutowac bez podwazania wiary ich wyznawcow, bez podwazania
                dogmatow. Mnie interesuja religie jako systemy wartosci, nie jako dogmaty.
                Dlatego nigdy nie bede pytala muzulmanina o to, kim jest Allah i czy on naprawde
                wierzy w to, ze Koran zostal podyktowany Mahometowi przez samego Allaha za
                posrednictwem archaniola Gabriela. Jezeli bede rozmawiala na temat islamu, to w
                sensie jego przelozenia na aktualna rzeczywistosc.
          • silvos Re: Do Marii/Ewy 30.03.07, 14:19
            Tak czytam co tu piszecie i powiem wam tylko jedno
            Poznała turka mieszkającego w Turcji nie w Niemczech czy innym kraju (więc o
            nich się nie wypowiadam)i nigdy nie zamieniłabym go na innego.
            Nigdy nie podniósł na mnie ręki,kocha mnie i moje dzieci,o wszystkim
            rozmawiamy,szanuje mnie ,moje poglądy i do niczego mnie nie zmusza.
            Ani on ani jego rodzina nie robiła problemu z tego że jestem rozwiedziona.Nik
            nie robi problemu ,że jestem katoliczką.
            Ale moja rodzina gdy dowiedziała się że chcę związać się z Turkiem...-płacz i
            tłumaczenie że mnie zamknie w domu,
            że będzie bił,że nigdy do polski nie wrócę,itd.Ktoś kto w Turcji nie był nie wie
            jak tam jest.Wszyscy sobie pomagają,naważniejsza jest rodzina i dzieci,
            i są naprawde tolerancyjni nie tak jak polacy.Ale niestety jest dużo
            polek,turystek ,ktore idą do łóżka z każdym Turkiem,to prawda niestety.
            Tylko powiedzcie który polak ,niemiec czy innej narodowości facet nie skorzysta
            z okazji jak mu się panienka sama do łóżka pcha?
            Jeśli dziewczyna sama siebie nie szanuje to czego może wymagać od innych?
            Jestem z wami w walce ze stereotypami na temat turków.
            pozdrawiam
            • polonyaveturkiye Do Silvos 30.03.07, 15:22
              Merhaba,
              Dzięki za wsparcie. Od tygodni "trąbię" o tym na Forum.
              Niech żyje tolerancja!
              Selamlar
              • karcia.akuku Re: Do Silvos i innych 31.03.07, 12:30
                Wszyscy krytykują Turków...no prawie wszyscy. A może chcecie usłyszeć jak podli potrafią być Polacy??? Jak zamykją swoje żony w złotyvh klatkach, ubezwłasnowalnijąc je każdego dnia??? Takie żony siedzą w domu pichncą obiadki, zajmuja się dziećmi, mężowie ograniczają im dostęp do konta bankowego ( jak ma gest to coś kupi), nie pozwalają korzystać z auta, w końcu biją je...Takie żony żyją latami w milczeniu bają c się własnego cienia a na zewnątrz pokazują jak piękną i wspaniałą maja rodzinę. Potem wszyscy się dziwią, taki porządny dom a dziecko ma włączonego agresora.... No bo miłołość i szacunek gościły na pokaz od święta. Gdzie milośc wzajemna i dobro tam z całąpewnością szczęśliwe rodziny, bezwzględu na pochodzenie, kolor sóry ..... cos o tym wiem :-(
                • silvos Re: Do karcia.akuku 31.03.07, 14:18
                  I tu się z tobą zgadzam i też wiem coś o tym.jestem po rozwodzie z takim
                  właśnie.I teraz nie zamienię mojego Turka na Polaka :) To jaki ktoś jest nie
                  zależy od kraju w jakim mieszka.Przecież nikt nikogo do niczego nie zmusza,jak
                  ktoś nie chce Turka to jego sprawa i wybór,ja nie chce Polaka. Pozdrawiam
                  • aptus Re: Do karcia.akuku 31.03.07, 21:32
                    silvos napisała:

                    > I tu się z tobą zgadzam i też wiem coś o tym.jestem po rozwodzie z takim
                    > właśnie.I teraz nie zamienię mojego Turka na Polaka :) To jaki ktoś jest nie
                    > zależy od kraju w jakim mieszka.Przecież nikt nikogo do niczego nie zmusza,jak
                    > ktoś nie chce Turka to jego sprawa i wybór,ja nie chce Polaka. Pozdrawiam

                    Sorry dziewczyny ale musze zaprotestowac.Uwazam, ze posty wasze sa infantylne i
                    powierzchowne, ignorujace podstawy logicznego myslenia i obiektywizmu.
                    Mysle, ze pominelyscie (czyzby z premedytacja?) problem kulturowy i
                    srodowiskowy.

                    Nikt z nas nie zaprzeczy, ze w milosci nie decyduja kryteria jak rasa,
                    narodowsc, religia, obywtelstwa-czlowiek sie zakochuje.Jak jest ok to jest sie
                    ze soba a pozniej pobiera i zaklada rodzine.
                    Mysle, ze tutaj wszyscy sie zgadzamy?
                    Mysle, ze problem pojawia sie pozniej i czym wieksza bedzie dyferencja
                    kulturowo obyczajowa, tym wiekszy moze wystapic konflikt w nastepstwie tego.
                    Islam jest wyjatkowo hermetyczny a Swiat Arabski szczegolnie specyficzny.
                    Skoncentrujmy sie, ze tak powiem, na problemie niemieckim;
                    dla mnie to zadne novum, ale nie wiem, czy jest wam wiadomo, ze Turkowie w
                    Niemczech sa wyjatkowo odporni na wiedze.Program w Pxoenix jeszcze bardziej
                    otworzyl mi oczy. Okazuje sie, ze bardo mala ilosc Turkow decyuje sie na
                    gimnazja-abitur-studia.
                    To daje do myslenia albo nie?
                    Turek nie potrafi zmienic swojego menü -fladenbrot,kebab i czosnek to dla niego
                    priorytet
                    Hobby przecietnego Araba to kung-fu i fitness, dyskoteka i herbatka w
                    bezabarwnym i nudnym klubie tureckim...gzie sa sami faceci.

                    Tabu to rozrywka intelektualna.Turek woli ploteczki przy herabtce ze swoimi
                    kolesiami jak ksiazke, muzeum, teatr.
                    Pewnie, ze duzo stereotypow w moim poscie.Uczyznilem to z zamierzeniem.
                    Ale moim zdaniem, zadna katoliczka, ktora ma odpowiedni poziom inetigencji i
                    pewne potrzeby intelektualne, a takze swiadomosc zycia w szczesciu z mezem,
                    dziecmi i swoim sumieniem, nie zdecyduje sie na zwiazek z Turkiem albo Arabem.
                    Pomijam i rozumiem jakies krotkie romanse i przygody.
                    • karcia.akuku Re: Do karcia.akuku/do aptus 05.04.07, 22:18
                      Z tym hermetycznym światem islamskim to trochę przesadzilaś..mianowicie w Turcji większość Turków to sunici...(jeśli wiesz, jaka to różnica, zresztą jak w Polsce. Moi tureccy znajomi z Turcji, łącznie z tym szczególnym są wykształceni. Skończyli prestiżowe szkoły, uniwersytety i ich dzieci również się kształcą. Nie należy mylić Turków z Arabami, bo to dwa różne światy. Piszesz o hobby Arabów...jak to się ma do Turków....a jakie jest Twoje hobby??? Ciekawa jestem ile tej "wiedzy" masz z autopsji.... możesz chcesz się dowiedzieć jacy są Polacy na obczyźnie??? To tak jak z Turkami mieszkającymi poza granicami Turcji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka