Dodaj do ulubionych

chęć poszukiwania pracy i co dalej...

03.09.07, 00:57
Od roku mieszkam w Niemczech i jestem obecnie na etapie poszukiwania pracy.
Wcześniej zajmowałam się dziećmi moich znajomych.
Jeżeli możecie to pomóżcie mi uzyskać informacje:
1. w jaki sposób starać się o legalną pracę
2. jakie trzeba spełnić warunki aby tą pracę otrzymać: np.czy wystarczy tylko
zameldowanie czy trzeba mieć pozwolenie na pobyt.
Obserwuj wątek
    • maciekmuc Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 03.09.07, 01:55
      Wraz z Zoną szukamy (cały czas ;)) opiekunki do dzieci w Monachium.
      Napisz, jeśli byłabyś zainteresowana.
      • lida_k Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 03.09.07, 10:25
        Cześć Maćku!!!
        Napisz mi więcej o swojej ofercie.
        Umowa, wiek i ilość dzieci, zarobki itd...
        Pozdrawiam!!!!!!!!
        • maciekmuc Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 04.09.07, 00:12
          Nie bardzo mam jak Ci odpowiedzieć, bo nie zostawiłaś kontaktu do
          siebie. Napisz do mnie na adres prezes@europe.com, a wyślę Ci więcej
          informacji.
          • ggigus mozesz napisac do niej na maila gazetowego 04.09.07, 00:50

    • pianazludzen Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 03.09.07, 11:30
      moim zdaniem nie ma w niemczech oficjalnie czegos zwanego pozoleniem na pobyt.
      Po prostu gdy sie meldujesz urzednik kieruje cie jeszcze do Ausländersamt, tam
      wypelniasz z tego co pamietam jakis formularz, mowisz co robisz w niemczech i
      dostajesz po paru sekundach to cle niby "pozwolenie". Nie mialas czegos takiego
      przy meldowaniu sie?

      Potem, gdy znajdziesz pracodawce, musisz w urzedzie pracy zlozyc podanie o
      udzielenie pozwolenia na prace. Ale od czego zaezy to, czy je dostaniesz, na to
      nie jestem ci w stanie odpwoedziec, bo sama jestem w trakcie tej procedury.
      • annajustyna Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 04.09.07, 09:43
        Od czego zalezy wydanie zezwolenia o prace (zaklada,, ze autorka
        watku nie ejst zona obywatela Niemiec badze jednego z panstw tzw.
        starej Unii): pracodawca musi uzasadnic, ze osoba, ktora chce
        zatrudnic, jako jedyna spelnia warunki niezbedne do wykonywania
        danej pracy, tzn. ze nie ma wsrod osob juz majacych to zezwolenie
        badz niepotrzebujacych go konkurencji...Aha, osoba prywatna (jak
        Maciek) nie moze wystapic o takie zezwolenie...
      • zosiaczek25 Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 13.09.07, 16:35
        No to ja znow sie zastanawiam, co oni ze mna w tym Ausländeramcie robili...
        Mieszkam tu od 2 lat. Polska byla juz przeciez wtedy w Unii. Poszlam sie
        zapytac, czy mi cos takiego bedzie potrzebne i oczywiscie bylo. A do tego
        potrzebowalam nie tylko wypelnic jakis durny formularz, ale takze przedstawic:
        dowod posiadania ubezpieczenia zdrowotnego, maz (wowczas jeszcze moj chlopak)
        musial zadeklarowac, ze bedzie mnie utrzymywal, musial takze przedstawic dowody
        o zatrudnieniu i wysokosci pensji i jeszcze jakies zaswiadczenia od nas
        wyciagali. Juz nie pamietam, co to bylo. Chodzilismy tam 3 razy, zanim nam
        przyjeto wogole wniosek, bo zawsze czegos brakowalo. Popychali nas od jednego
        urzednika do drugiego. Od chwili przyjecia wniosku czekalam 2 tygodnie na
        wydanie pozwolenia na pobyt. Bo musialo byc wydane przez ambasade i sprawdzone
        jeszcze, czy nie jestem karana... Bylam w szoku. Rok pozniej musialam przejsc to
        po raz drugi, bo pierwsze pozwolenie dostalam na rok. Gdy zapytalam, czym rozni
        sie ta procedura dla mnie- obywatelki UE od procedury w przypadku np.
        cudzoziemcow z Azji, pan urzednik oswiadczyl z usmiechem "no, nie musi pani
        jezdzic do ambasady"...
        Dodatkowo, jakoze studiuje, nie moge pracowac wiecej niz 90 dni w roku. A te 90
        dni moge pracowac bez oddzielnego pozwolenia. Moglam, bo teraz sytuacja moja sie
        zmienila. Ta informacja byla napisana na pozwoleniu na pobyt wytluszczonym
        drukiem. Ale oczywiscie nie obeszlo sie bez przykrych uwag. I tak, gdy staralam
        sie w jednej firmie o prace, ta posadzila mnie o to, ze chce pracowac u nich na
        czarno, bo jestem z Polski i wciskam im kit. Poskarzylam sie w urzedzie. Mam
        nadzieje, ze im ktos oczy otworzyl.
        • pianazludzen Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 13.09.07, 17:59
          ja dzis wlasnie dostalam decyzje o wydaniu pozwolenia na prace. znalazlam
          pracodawce z ogloszenia, poszlam na rozmowe, dostalam prace. W urzedzie zlozylam
          dwa formularze - jeden podanie o udzielenie pozwolenia. drugie opis stanowiska,
          do tego kopie umowy o prace, zyciorys i moj dyplom z polski.

          Po 3 tygodniach przyszla listem wiadomosc, ze dostalam pozwolenie, i tyle.
          • pianazludzen Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 13.09.07, 18:00
            aha, to mial byc tylko przyklad, ze moze byc roznie, w moim przypadku wszystko
            poszlo dzieki bogu gladko, ale jak widac w opisanym przypadku powyzej, moze byc
            skomplikowanie.
            • baerenfang no to do roboty!!!:-))))))) 13.09.07, 19:17
              • mrugalka74 Re: no to do roboty!!!:-))))))) 13.09.07, 19:20
                wlasnie, to jest tak roznie,ze warto probowac!znam takich co udalo im sie
                szybko, i tacy ktorzy pomimo dobrego wyksztalcenia, ciagle wiatr woczy..powodzenia
        • fufu_ffm Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 14.09.07, 12:18
          zosiaczek -

          A w jakim landzie to bylo?
          Bo az mi sie nie chce wierzyc jakie Ci klody pod nogi rzucali.
          Nie rozumiem tez po co chodzilas do Ausländeramt?

          We Frankfurcie idziesz na ulice Zeil 3 do urzedu miasta z Polskim
          pszportem. Mowisz, ze potrzebujesz zaswiadczenie, ze tu mozesz
          mieszkac jako obywatel EU. Nazywa sie to cos w
          stylu "Aufenthaltsbescheining" czy "Freizugigkeit Bescheiningung"
          (zapomnialam dokladnej nazwy ale juz to tutaj pare razy pisalam wiec
          mozesz poszukac albo ktos inny Ci powie).

          Trwa to 3 minuty. Wychodzisz i masz taka kartke papieru A4 ktora
          wslanie jest tym zaswiadczeniem. W paszporcie Ci nic nie wbijaja.

          Oczwiscie nie dotyczy to prawa do pracy ale jezeli chodzi o pobyt to
          to zaswiadczenie to jest wszystko co jest wymagane. Mozesz sobie
          mieszakac gdzie chcesz - POlska jest w EU.





          • zosiaczek25 Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 14.09.07, 16:14
            Mieszkam w Bawarii w Ingolstadt. I tak, jak pisze pierwszy dokument to byl
            Aufenthaltserlaubnis (wydany na rok czasu). Z drugim bylo mniej krecenia, bo juz
            wowczas studiowalam i to drugie to wlasnie jest tylko Bescheinigung (ale tez
            tylko na dwa lata). Ale do otrzymania tego papieru tez musialam zlozyc wszystkie
            te dokumenty i zaswiadczenia, o ktorych wyzej pisalam. I wlasnie po tym drugim
            razie sie wkurzylam i spytalam, jak to jest z obywatelami UE. No to mi wlasnie
            gosc powiedzial, ze roznica jest taka, ze nie musze jezdzic do ambasady po to
            zaswiadczenie. Dopiero teraz, po slubie, poszlam z aktem malz. i to
            zaswiadczenie wypisano mi chyba w 5 minut. W ten sam dzien odwiedzilam tez
            Arbeitsamt i pozwolenie na prace tez dostalam od reki. Wciagu chyba dwoch godzin
            zalatwilam 3 sprawy urzedowe, wliczajac czas jazdy.
            Obydwoje z mezem czesto zauwazamy (chociaz maz jest Niemcem), ze u nas obcych
            (nie koniecznie tylko cudzoziemcow- maz pochodzi z polnocy Niemiec) w urzedach
            ogolnie traktuje sie jak intruzow. Moze ma to zwiazek z wielkoscia miasta.
            Ingolstadt to przeciez praktycznie prowincja. Nie wiem. Z drugiej strony,
            spotkalam innych Polakow, ktorzy mieszkali w malym miasteczku, nie mieli nikogo,
            kto by im poswiadczyl utrzymanie i dostali w swoim miasteczku pozwolenie na
            pobyt od reki na 3 lata za pierwszym podejsciem. I urzednik jeszcze podobno
            spytal sie, na jak dlugo chcieli...
            • fufu_ffm Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 14.09.07, 16:39

              No wlasnie zastanawiam sie jak to jest. Chyba w Bawarii sa po prostu
              niedoinformowani.

              Bo od czasu jak Polska jest w EU to wlasnie nie potrzebujesz
              zadnego "Aufenhaltserlaubnis" tylko to zaswiadczenie "Freizügigkeit
              Bescheinigubg gemäss paragpah cos tam cos tam o EU". I dwa lata temu
              tez tego wogole nie potrzebowals! Dla Polakow przeciez nie majuz
              wogole odkad Polska w EU jest "Aufenhaltserlaubnis". To bylo
              wczesniej.

              We Frankfurcie zadnym ton papierow sie nie nosi. Wydaja ten swistek
              w urzedzie miasta na podstawie Polsiego paszportu bez ceregieli i
              tyle. Jeszcze nie slyszalam, ze ktos tutaj komus poswiadczal srodki
              na utrzymanie :-)

              Acha, to tez nie ma daty waznosci - mieszkasz ile chcesz. To jest
              zaswiadczenie po prostu ze jako obywatel EU mozesz sobie mieszkac
              gdzie Ci sie zywnie podoba.

              Oni Ciebie chyba pomyslili z emigrantami z Ukrainy albo Rosji :-)
              • mrugalka74 Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 14.09.07, 18:36
                zosiaczek ma racje.Bawaria.jestem z Monachium i
                mialam podobe przejscia!
                oni- w KVR nic o tym nie slyszeli, ze jestesmy w Unii!nawet w mojej firmie ,pani
                ksiegowa zawolala mnie do siebie , "bo mi sie pozwolenie na pobyt skonczylo"!
                bylismy juz w unii i musialam maszerowac z paszportem, bo moja wiza skonczyla
                sie jak juz bylismy ponad pol roku w unii, wiec pewno gdzies znalezli, ze komus
                wiza jest "abgelaufen",wiec drazymy temat.panie nie wierzyly, popatrzyly na mnie
                glupio, sprawdzily w komputrze / nie wiem gdzie, w internecie..???/i
                skomentowaly " ja ja, eigentlich.."
                a moja ksiegowa wykonala tez pare telefonow zanim uwierzyla.
                witamy w Bawarii.jako wyjasnienie dodam, ze wydarzylo sie to 1,5roku temu, nie
                byli moze na biezaco;-)slyszalam, ze w innych landach jest "luzniej", tutaj
                ciagle biurokracja,np. z rozpoznaniem dyplomow, itd itd
                • ggigus hehe, mnie tez w KVR nastraszyli, że 14.09.07, 21:59
                  muszę przyjść z mężem
                  delikatnie nadmieniłam, że unia, ale pani urzędniczkta telef., że nie, że mam
                  prawa opuszczac BRD, a miała nast. dnia jechać na szkołe letnia do Chorwacji
                  ale w KVR przy infopunkcie uwaga, uwaga PRZEPROSILI mnie za niedoinformowanie
                  urzędników, bezsenną noc itepe
                  a o pozwolenie na pobyt, mam do 2006 w paszporcue, to już rutynowo się czepiają,
                  że nieważne

                  wybaczmy Bawarom, nie wiedzą, co czynią
                  • pianazludzen Re: hehe, mnie tez w KVR nastraszyli, że 15.09.07, 15:29
                    Kurde, ja mam czyba jakies niesamowite szczescie, bo ani w bawarii, ani w
                    saksonii, ani w hesji nie spotkaly mnie podobne przejscia. pierwszego postu nie
                    doczytalam i wydawalo mi sie ze zosiaczek25 pisala o pozwoleniu na prace. O
                    zadnych pozwolenia na pobyt nie musialam sie starac, pamietam tylko, ze jakies 3
                    lata temu dostawalo sie poswiadczenie o przebywaniu na terenie niemiec ze
                    zdjeciem, chyba faktycznie na rok czasu, ale moj owczesny chlopak ktory byl
                    francuzem tez takie musial miec. A rok temu w lecie, w Dreznie, dostalam ten
                    papier formatu a4 o ktorym pisze fuffu_ffm czyli Bescheinigung gemäß §5
                    FreizügG/EU i w Monachium na Poccistrasse powiedziano mi, ze niczego innego mi
                    juz nie potrzeba.
                    • ggigus Re: hehe, mnie tez w KVR nastraszyli, że 15.09.07, 15:35
                      no bo po rozszerzeniu UE w 2004 zmienily sie przepisy co do prawa na pobyt dla
                      wszystkich EU-ludzi, wczesniej inni EU tez musieli miec pieczatki w pasku, nawet
                      jesli zalatwienie tej pieczatki nie bylo az tak skomplikowane jak przypadku Polaka

                      ciesz sie, bo po 2004 to jest zupelnie inaczej, byc Polakiem w EU
                      chociaz rzeczywiscie w urzedach, na poczcie ostatnio tez mi pan groznie
                      spojrzal w pasek i mowi: a prawa do pobytu pani juz nie ma!
                      ale z drugiej strony, jesli sie jest Niemcem, to co kogo obchodzi, ze
                      EU-Auslendrzy nie musza miec pieczatek w pasku?
                      tak szczerze piszac, troche ich rozumiem, urzednikow i innych
                    • ggigus PS ale to, co zosiaczek25 pisal, mnie tez zdziwilo 15.09.07, 15:36
                      w 2001 r. nie musialam miec zasw. o niekaralnosci, zdjec i poswiadczen z ambasady
                      moze to byla zla wola urzednika?
                      • pianazludzen Re: PS ale to, co zosiaczek25 pisal, mnie tez zdz 15.09.07, 15:51
                        mnie sie tez wydaje ze to jakas zla wola. bylam w 2003 na erasmusie w Weisbaden
                        i wtedy jeszcze trzeba bylo miec wize. W listopadzie 2003 musialam isc ja
                        przedluzyc w tamtejszym urzedzie i tez nie przypominam sobie, zeby byly jakies
                        problemy. Pamietam ze faktycznie kilka razy z 2 lata temu czasami ktos sie
                        dziwil, ze polska jest w UE. A teraz sie czasem zwykli niemcy(nie pracujacy w
                        urzedzie)dziwia, ze potrzebujemy zezwolenia na prace, bo w ogole nie wiedza, ze
                        jest cos takiego jak okres przejsciowy :)
                        • pianazludzen ps 15.09.07, 15:52
                          nie znalazlam niestety w domu tej hydrozagadki :(
                          • ggigus oj, szkoda 15.09.07, 16:02
                            juz nabieralam nadziei
                            ale gdyby sie kiedys przypadkiem znalazla...

                            w annalach?
                            • lenchen Re: pozwolenie... 15.09.07, 18:00
                              Moj pracodawca staral sie wiosna 2007 przez 2-3 miesiace o moje
                              pozwolenie na pobyt i prace (w NRW).... Dzieki Bogu, ze sama nie
                              musialam tego robic.
              • vogel21 Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 23.10.07, 21:20
                mimo iz Polska jest w Unii mi tez wbili do paszportu
                Freizügigkeitbescheinigung, i facet stwierdzil, ze po ukonczeniu
                studiow nie mam prawa na pobyt w Niemczech., ze jesli zostane to
                bede illegal!!! no wlasnie to czym sie roznimy od ludzi zpoza EU?
                • pianazludzen Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 23.10.07, 21:24
                  hej ale to przeciez bzdura, bo sam sobie zaprzeczyl, wbija ci
                  freizügigkeitbescheinigung, FREIZÜGIGKEIT, a mowi ze nie mozesz przebywac? To
                  niby kogo dotyczy ta freizügigkeit??? Albo zle go zrozumialas, albo jemu sie cos
                  pomylilo, co mnie dziwi, bo z samej nazwy zaswiadczenia ktore dostalas wynika
                  cos sprzecznego z jego slowami.
                  • jessi_a Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 23.10.07, 21:31
                    oni ci urzednicy, to chyba tak z przyzwyczajenia gadaja, sa po
                    prostu ciezko albo niereformowalni.
                    • annajustyna Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 24.10.07, 13:48
                      W Monachium kolezance jakis miesiac temu powiedzieli, ze warunkiem
                      nabycia obywatelstwa niemieckiego jest zrzeczenie sie polskiego.
                      Ech...
                      • ggigus Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 24.10.07, 19:52
                        tak mowia ciagle
                        i jak sie okaze znawstwo, bo radzilam sie prawnika, trzeba taka decyzje o
                        obywatelstwie i zadaniu zrzeczenia sie polskiego obywatelstwa po prostu
                        zaskarzyc, to nabieraja w Auslamcie wody w usta
                        • annajustyna Re: chęć poszukiwania pracy i co dalej... 24.10.07, 20:57
                          A wystarczyloby po prostu pojsc do nich z przepisem w reku...
                          • ggigus troche upraszczasz 24.10.07, 21:03
                            bo czytalam ostatnio o Greku, ktoremu odmawiano prawa do podwojnego obywatelstwa
                            i ktoremu z uwagi na greckosc, kasa chorych chciala odebrac uprawnienia do
                            dzialalnosci jako psychoterapeuta, bo to moze robic tylko obywatel niemiecki
                            (Grek sprawe wygral)
                            sadze, ze Grek albo jego adwokat im te przepisy pokazali
                            urzednicy powoluja sie na osobne umowy, jakie powinna zawrzec Polska i wolne
                            panstwo bawarskie
                            czy zawarto te umowy - nie wiem, bo strona polska twierdzi, ze tak
                            a strona niemiecka ze nie
                            i pewnie urzednicy licza na zwyczajna niewiedze petentow, w koncu sami urzednicy
                            non stop domagaja sie pozwolen na pobyt itepe
                            • annajustyna Re: troche upraszczasz 24.10.07, 21:17
                              Sprawy podwojnego obywatelstwa obywateli UE reguluja przepisy unijne, ktore sa
                              supranarodowe (czyli sa ponad prawem narodowym).
                              • annajustyna Re: troche upraszczasz 24.10.07, 21:19
                                Ponadto sprawy obywatelstwa nie sa w kompetencji landow, a federacji. Nabywasz
                                obywatelstwo RFN czy Bawarii?;)
                                • ggigus Re: troche upraszczasz 24.10.07, 21:44
                                  no niestety. kazdy land inaczej definiuje chociazby wymagan co do Auslendra
                                  w NRW nie wymaga sie np. ubezpieczenia na zycie w przypadku wolnych zawodow, w
                                  Bawarii owszem tak i to w wysokosci 32 tys. euro
                                  ( ktore to ubezp, na zycie nagle sie pojawia jako argument, gdy mowisz, ze nie
                                  myslisz o rezygnacji z polskiego obywatelstwa, bo umowa dwustronna)
                                  i ow Grek procesowal sie z panswem bawaskim wlasnie m.in. z tego powodu, bo w
                                  innym landzie problemow by nie mial

                                  nie staram sie o zadne ani baaskie, ani niemieckie obywatelstwo
                                  dalam soboe spokoj
                                  • annajustyna Re: troche upraszczasz 25.10.07, 09:56
                                    Mam Greka w pracy, rok temu bez problemu uzyskal podwojne
                                    obywatelstwo. Ale ma zmowe o prace, moze stad? podpytam go, czy tez
                                    mu glupot o zrzeczeniu sie greckiego nie sugerowali. Pozdrawiam!
                                    • annajustyna Zapytalam... 25.10.07, 10:37
                                      Zadnych problemow, wniosek rozpatrzony pozytywnie praktycznie od
                                      reki, ale pytali o dochody.
                                      • annajustyna Podpuscilam kolezanke, zeby jeszcze raz zadzwonila 25.10.07, 13:17
                                        tym razem uzbrojona w przepisy. Zero problemu. Pan zapytal tylko,
                                        czy ma staly dochod. We wtorek sklada w Monachium wniosek o
                                        niemieckie obywatelstwo z zachowaniem obyw. polskiego.
                                        • ggigus widocznie urzednicy zmienili nastawienie 25.10.07, 14:10
                                          zdarza sie
                                          • annajustyna Re: widocznie urzednicy zmienili nastawienie 25.10.07, 14:21
                                            Bo to by byla paranoja, jakby sie w koncu nie zapoznali z
                                            przepisami. Zobaczymy, co jej we wtorek powiedza;). Dam znac.
                                            • ggigus daj znac 25.10.07, 19:40
                                              a moze mieli po prostu dosc fali odwolan od decyzji w sadzie adm.??
                                    • ggigus ten Grek z Sueddetusche byl precedensem 25.10.07, 19:47
                                      bo chodzilo jeszcze o jego pozwolenie na prowadzenie prakytki lekarskiej,
                                      psycholog bodajze
                                      a to pozw. dostal jako obywatel grecki
                                      a potem byl i grecki i niemiecki
                                      to byla dosc glosna sprawa, ale jak widac panstwo bawarskie poluzowalo
                                      pozdrowka
                                      • annajustyna Re: ten Grek z Sueddetusche byl precedensem 26.10.07, 12:36
                                        problemy z dopuszczeniem do zawodu obywateli UE bez paszportu
                                        niemeickiego to w ogole caly rozdzial, chocby blokowanie dostepu do
                                        zawodu prawnikom z niemeickim egzaminem panstwowym. Jest b. bogate
                                        orzecznictwo w tej sprawie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka