Dodaj do ulubionych

Gołe żeglowanie...

14.07.03, 12:16
W Chorwacji widziałem sporo jachtów, głównie niemieckich, na których załogi
chodziły nago przy podniesionej banderze. Nie mam nic przeciw naturyzmowi,
ale jakieś minimum etykiety jachtowej chyba wciąż jest wymagane...
Obserwuj wątek
    • roody102 Re: Go?e z˙eglowanie... 15.07.03, 11:52
      Mysle sobie, ze jak zalognaci chca sie opalac, to spokojnie moga nago, ale
      sternik powinien jednak miec na sobie chociaz spodenki, tak dla prztzwoitosci.
      • fima Dlaczego akurat sternik?Co za różnica 17.07.03, 00:39
        Pytam abstrahując od tego czy mozna albo nie można, czy przyzwoicie albo
        nieprzyzwoicie.
        A co sądzicie o gołym tenisowaniu? Kto powinien być choćby w slipkach:
        zawodnicy, zawodniczki, sędziowie liniowi, sędzia główny, coach, czy
        publiczność?
        roody102 napisał:

        > Mysle sobie, ze jak zalognaci chca sie opalac, to spokojnie moga nago, ale
        > sternik powinien jednak miec na sobie chociaz spodenki, tak dla
        prztzwoitosci.
    • sloggi Re: Gołe żeglowanie... 16.07.03, 18:54
      W Polsce tego nie zauważyłem (niestety).
      • chaladia Re: Gołe żeglowanie... 17.07.03, 07:50
        W Polsce taka pogoda, że albo jest flauta i stoisz w porcie, gdzie babcie z
        bachorami szybko spacyfikowałyby takich naturystów, albo musisz ubrać
        sztormiak...

        Jednakże na Mazurach zdarzało mi się widzieć gołe załogi, a panie topless na
        fordeku to już standard od 20 chyba lat...
    • sacerdote Re: Gołe żeglowanie... 17.07.03, 16:35
      Eeee...
      Sam pływałem bez ubrania. Przecież warunki i pogoda są tam piękne! Trzeba znać
      jednak jakieś granice i ubierać się płynąc w tłumie. Bynajmniej nie z powodu
      obrazy "uczuć religijnych', wszak jesteśmy ludźmi i wstydzenie się własnego
      ciała jest raczej ułomnością, ale właśnie z powodu tej etykiety, która (moim
      zdaniem) obowiązuje bawiąc się w ten piękny sport.
      Niemcy są jednak ludźmi, którzy nie widzą potrzeby ubierania się wśród ludzi i
      prezentują swoje stare genitalia sąsiadom budząc niesmak. Czy to na morzu, czy
      na plaży....
      • fima "Trzeba znać jednak jakieś granice" 18.07.03, 01:12
        wynikające jednak nie z etykiety jachtowej. Byłaby ona jakąś superetykietą,
        dostepną wyłacznie posiadaczom patentów wydanych przez PZŻ?
        Proponuję zarzucić już dyskusję tego wątku, mogącą sprowadzić dyskutantów do
        poziomu forum Aktualności.

        sacerdote napisał:

        > Eeee...
        > Sam pływałem bez ubrania. Przecież warunki i pogoda są tam piękne! Trzeba
        znać
        > jednak jakieś granice i ubierać się płynąc w tłumie. Bynajmniej nie z powodu
        > obrazy "uczuć religijnych', wszak jesteśmy ludźmi i wstydzenie się własnego
        > ciała jest raczej ułomnością, ale właśnie z powodu tej etykiety, która (moim
        > zdaniem) obowiązuje bawiąc się w ten piękny sport.
        > Niemcy są jednak ludźmi, którzy nie widzą potrzeby ubierania się wśród ludzi
        i
        > prezentują swoje stare genitalia sąsiadom budząc niesmak. Czy to na morzu,
        czy
        > na plaży....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka