Dodaj do ulubionych

Leczenie pasozytow wg DAN?

18.11.09, 17:40
Niestety po 2 miesiacach w przedszkolu maly ma nabytek w postaci owsikow i
teraz sie zastanawiam czy wg DAN stosuje sie jakies specyficzne leczenie
pasozytow, czy standardowo wg medycyny typowej.Mamy pierwsza wizyte w Vega
Medica w polowie grudnia i nie iwm czy czekac z leczeniem czy przeleczyc
standardowo i miec nadzieje, ze w grudniu juz sie owsikow pozbedziemy.
Ktos ma doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Leczenie pasozytow wg DAN? 18.11.09, 17:41
      Mailo byc "nie wiem czy czekac...
    • roseanne Re: Leczenie pasozytow wg DAN? 19.11.09, 00:17
      coz, prawda jest, ze nie mam dobrego zdania o DAN
      a co do owsikow jesli poczekasz tak dlugo to wszyscy w otoczeniu beda
      zainfekowani, to kwestia doby

      leczenie calej rodziny , od razu, z praniem poscieli, prasowaniem ciuchow i
      cala polka
      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Leczenie pasozytow wg DAN? 19.11.09, 09:50
        Alez, ja mam swiadomosc, ze wszyscy w najblizszym otoczeniu JUZ SA zainfekowani,
        bo przeciez nie odkrylismy tego w dniu zakazenia sie dziecka :-( - od poczatku
        pazdziernika cos mi nie dawal temat pasozytow spokoju, wyszlo w badaniach
        dopiero teraz.

        Mozesz napisac cos wiecej, dlaczego nie masz dobrego zdania o DAN? Ja nie jestem
        fanka jak na razie, ale nikt inny nie umie albo nie chce sie zajac zbadaniem
        ewentualnych niedoborow i suplementacja dziecka na diecie bezglutenowej i
        bezmlecznej (podjetej wyjsciowo bynajmniej nie w zwiazku z DAN tylko ze
        zrobionymi z innych powodow badaniami w kierunku alergii).
        • roseanne Re: Leczenie pasozytow wg DAN? 19.11.09, 15:23
          zrozpaczony rodzic szukajacy pomocy jest wstanie uwierzyc we wszystko
          tak jak i w to ze zaburzeniatypu autystycznego da sie wyleczyc pastylkami
          • iska2009 Re: Leczenie pasozytow wg DAN? 19.11.09, 16:38
            Wyleczyc moze nie, ale polepszyc stan byc moze tak. Tez nie jestem
            slepa fanka DAN, mam wiecej pytan niz odpowiedzi, ale jako - wlasnie
            zrozpaczony rodzic - chce tej metody sprobowac.
            Swoja droga Twoje opinie sa dosc kategoryczne. Wielu obiektywnych
            specjalistow zajmujacych sie autyzmem nie neguje korzystnych efektow
            tego leczenia u niektorych dzieci. Mowiac obiektywnych mam na mysli
            takich, ktorzy bezposrednio nie czerpia finansowych benefitow z
            prowadzenia terapii, bo ze DAN jest kura znoszaca zlote jaja
            praktykujacym to nie mam watpliwosci.
            • marychna31 Re: Leczenie pasozytow wg DAN? 19.11.09, 17:43
              Przyznam szczerze, ze trudno mi zachować spokój wypowiadając sie na ten temat bo
              dla mnie DAN to zwykłe draństwo obliczone na desperację i zaćmiony nieszczęściem
              dziecka, umysł zrozpaczonych rodziców.

              Przejdę więc do rzeczowych argumentów:

              Podczas diagnozowania mojego synka w SYNAPSIS spytałam ich o dan- powiedzieli
              mi, że od lat monitorują stan zdrowia dzieci będących w "terapii dan" i przez te
              wszystkie lata, analizując setki przypadków nie odnotowali ANI JEDNEGO PRZYPADKU
              polepszenia stanu zdrowia (nie mówiąc o wyleczeniu), który by nie był zwykłą
              konsekwencją rozwoju dziecka i konwencjonalnej terapii
              pschologiczno-pedagogicznej. Innymi słowy: nie ma ŻADNEJ RÓŻNICY między dziećmi
              w konwencjonalnej terapii i konwencjonalnej+dan.

              Nikomu oczywiście nie każę wierzyć na słowo. Proponuję samemu zadzwonić do
              Synapsis i o to spytać.

              Medycyna niekonwencjonalna to taka, która nie przeszła obiektywnych testów
              skuteczności. Z pewnością wielokrotnie próbowano udowodnić skuteczność medycyny
              dan i nigdy nikomu nie udało się tego dokonać. Inaczej weszła by do kanonu
              konwencjonalnej medycyny.
              • roggalique Re: Leczenie pasozytow wg DAN? 19.11.09, 19:00
                > Podczas diagnozowania mojego synka w SYNAPSIS spytałam ich o dan- >
                powiedzieli mi, że od lat monitorują stan zdrowia dzieci będących > w "terapii
                dan" i przez te wszystkie lata, analizując setki
                > przypadków nie odnotowali ANI JEDNEGO PRZYPADKU polepszenia stanu > zdrowia
                (nie mówiąc o wyleczeniu), który by nie był zwykłą
                > konsekwencją rozwoju dziecka i konwencjonalnej terapii
                > pschologiczno-pedagogicznej. Innymi słowy: nie ma ŻADNEJ RÓŻNICY
                > między dziećmi
                > w konwencjonalnej terapii i konwencjonalnej+dan.

                Nie mam aż tak bogatych doświadczeń jak Synapsis, ani też nie prowadzę żadnych
                statystyk, ale kilku moich klientów, których mam przyjemność prowadzić jako
                terapeuta korzystało/korzysta z "leczenia DAN". Moje obserwacje potwierdzają, to
                co napisałaś - nie ma żadnej różnicy, a niekiedy wręcz jest przez jakiś czas
                gorzej. A potem stan wraca do punktu wyjścia, nie licząc "amortyzacji", czyli
                normalnego rozwoju wynikającego z potencjału dziecka i z prowadzonych
                oddziaływań terapeutycznych.

                Wg mnie ludzie trudniący się para-medycyną, czyli DAN, homeopatią i innymi
                działaniami o niepotwierdzonej klinicznie skuteczności mogą uprawiać swoją
                działalność i nieźle na tym zarabiać z następujących powodów:

                1. Rozpacz rodziców spowodowana posiadaniem dziecka niepełnosprawnego. Gdy minie
                faza początkowego szoku spowodowanego diagnozą, nadchodzi etap maksymalnego
                zaangażowania się w szukanie pomocy dla dziecka, niestety nie zawsze wtedy
                podejmuje się wyłącznie racjonalne działania. Trzeba spróbować wszystkiego co w
                ludzkiej mocy - oto dewiza w tym przypadku. Trzeba COŚ robić! To naturalny
                proces psychiczny, który jest bezlitośnie wykorzystywany przez różnego rodzaju
                szamanów.

                2. Czerpanie korzyści z podstawowej wady z omawianych oddziaływań, czyli
                obrócenie słabej strony w mocną: wprawdzie nie ma przekonywających,
                metodologicznie poprawnych badań nad skutecznością DAN/homeopatii, ale przecież
                nie ma też dowodów, że to nie działa. Wybór należy do Ciebie rodzicu (a jeśli to
                jednak działa...? zaryzykujesz?).

                3. Niewiedza na temat autyzmu. Społeczeństwo, w tym terapeuci, specjaliści itd.
                są po prostu niedouczeni, ich wiedza o autyzmie składa się ze zlepków mitów,
                stereotypów, własnych przekonań i popkultury. Rodzice też najczęściej nie
                wiedzą, nie rozumieją czym jest to zaburzenie - ale ich akurat trudno winić...

                4. Kult lekarza. Czy ktoś uwierzyłby np. w homeo-kluki, gdyby warzyła je i
                ordynowała baba Rzepicha spod Tarnowa? Paru miejscowych może i tak, tak jak są
                ludzie co wierzą w lecznicze właściwości psiego smalcu.
                Sprawa odmienia się, kiedy babę Rzepichę zastępuje pan/pani doktor z dyplomem
                lekarza medycyny. Wtedy nasze wychowanie i nasza tradycja każe nam uklęknąć,
                złożyć dłonie do modlitwy i spijać nektar mądrości z ust medyka. Oraz zażyć
                wszystko co ten zapisze.

                [Na szczęście sami lekarze chyba zaczynają iść po rozum do głowy i podają swoich
                homeo-kolegów do sądów branżowych, słusznie rozumując, że zajmujemy się ALBO
                medycyną ALBO znachorstwem.]

                5. Efekt placebo. Skuteczność potwierdzona badaniami, czyli wiara czyni cuda.
                Rzadko bo rzadko, ale jednak.

                6. Trudność w rozpoznaniu "sprawcy" postępu. Rodzic korzystający z lekarzy DAN
                czy homeopatów najczęściej też aplikuje dziecku solidną dawkę terapii
                rozwojowej. Dziecko łyka kulki, jeździ na terapię i mu się poprawia. Nie wątpimy
                tutaj, rzecz jasna, że to za sprawą magii zaklętej w rozcieńczonym cukrze lub
                też witaminie MB12 i.m. :)

                Nie chcę, żeby ktoś odniósł wrażenie, że kpię z postawy rodziców, czy z ich
                niewiedzy. NIE. Rozumiem rodziców, którzy rozpaczliwie próbują pomóc swemu
                dziecku. Mogę jedynie tłumaczyć pewne mechanizmy i wyposażać rodziców w
                elementarną wiedzę. Ale to i tak oni dokonują wyboru. Najważniejsze, by był to
                wybór jak najbardziej świadomy.

                pozdrawiam
                r.







              • aagawek Re: Leczenie pasozytow wg DAN? 19.11.09, 20:14
                Ja się zgadzam z Marychną.
                Dla mnie DAN to zwykłe żerowanie na ludzkiej tragedii.
              • iska2009 Re: Leczenie pasozytow wg DAN? 19.11.09, 22:54
                To ciekawe co piszesz, bo ja wlasnie dosc dlugo zastanawialam sie
                nad podjeciem leczenia DAN, a przynajmniej nad zrobieniem badan w
                kierunku nietolerancji itd. i to co mnie przekonalo to wlasnie
                wyklad w Synapsis na temat diet. Bylo o dietach, Candidzie, zespole
                nieszczelnego jelita itd. Pani Wroniszewska opowiadala, ze mieli
                dzieci, u ktorych mimo intensywnej terapii nie bylo zadnych
                postepow, a po wprowadzeniu diety te postepy zaczely byc widoczne,
                poprawiala sie koncentracja, mowa itd.
                Miesiac pozniej z kolei bylam na konferencji DAN i cala konferencje
                zamykalo przemowienie Dr Wroniszewskiego, raczej pozytywne w swej
                wymowie. Dla mnie byl to jasny sygnal, ze Synapsis sie nie odcina od
                DAN, a raczej wrecz przeciwnie, wiec chyba maja jakies podstawy.
                No tak przynajmniej ja to odbieram.
                • roseanne Re: Leczenie pasozytow wg DAN? 19.11.09, 23:31
                  zmiany dietetyczne z powodu alergii, nietolerancji, kandydozy - tak, jak
                  najbardziej
                  ale cala reszta....
                  • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Leczenie pasozytow wg DAN? 20.11.09, 01:29
                    A juz mialam nadzieje, ze poczytam o Waszych doswiadczeniach z leczeniem
                    pasozytow, a tu kolejna dyskusja o DAN sie rozwinela ;-).

                    Synek oprocz tych nieszczesnych owsikow wlasnie odkrytych, ma tez szereg
                    niejasnych wynikow badan, w ktore lekarzom konwencjonalnym naprawde nie chce sie
                    wglebiac, jak zwykle zrzucaja wszysko na "urode" dziecka, zreszta z calosciowymi
                    zaburzeniami tez tak bylo.
                    Nie wiem czy ktorys z tych trudnych w interpretacji wynikow nie sugeruje, ze np.
                    leczenie owsikow tradycyjna metoda (jak by nie bylo silne leki sa to) przyniesie
                    wiecej szkod niz pozytku. Zywie na razie nadzieje, ze lekarz DAN spojrzy jakos
                    tak calosciowo, ale moze to tylko taka reklama wokol tego jest, a lekarze DAN z
                    kolei dopatruja sie wiecej niz tak naprawde jest.
                    Jestem zagubiona, nie ufam lekarzom, kilka dni temu tylko i wylacznie dzieki
                    mojej upartosci zdiagnozowana mi zostala wrodzona skaza krwotoczna, odsylano
                    mnie kilka razy tlumaczac, ze nic mi nie jest, ale wszystkie znaki na niebie i
                    ziemi z mojego punktu widzenia mowily, ze wlasnie cos jest nie tak, jak powinno.
                    Moja wedrowka po lekarzach trwala prawie 4 lata, szczescie, ze w tym czasie nie
                    mialam jakichs operacji czy zabiegow, bo roznie mogloby byc :-(.
                    • roseanne Re: Leczenie pasozytow wg DAN? 20.11.09, 03:38
                      przerabialismy owsiki kilka razy, przyniesione ze szkoly
                      tradycyjnie leczone
                      zadnych sladow nie zostawilo
                      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Leczenie pasozytow wg DAN? 20.11.09, 11:13
                        To trzeba bylo tak od razu ;-).

                        ja mam dylemet taki: co zrobic, zeby po leczeniu, o ile ono przyniesie rezultat
                        w postaci calkowitego pozbycia sie robakow, dzieciak nie zlapal ich na nowo i
                        nie bylo "w kolo Macieju".
                        Jesli ma on, to ma tez na pewno znaczna czesc grupy w przedszkolu, jaja owsikow
                        pewnie na sali i sprzetach tez sa obecne, skoro tak sie mowi o sprzataniu w
                        trakcie leczenia, no i sadzac po rozmiarze problemu wsrod dzieci, ma to robactwo
                        znaczna czesc osob z ktorymi dziecko sie widuje rowniez poza swoim przedszkolem.
                        Czy mozna uodpornic dziecko na kolejne infekcje tym paskudztwem?
                        • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Leczenie pasozytow wg DAN? 20.11.09, 11:15
                          Nie dokonczylam mysli: nie ludze sie, ze wszyscy z otoczenia malego przelecza
                          sie na zapas, o zrobieniu badan sprawdzajacych nie wspominajac juz nawet, nie
                          licze tez na doglebne czyszczenie sali przedszkolnej.
                          Wiec jak ochronic w przyszlosci, a jesli sie nie da uchronic to czy w ogole brac
                          sie za leczenie?
                          • roseanne Re: Leczenie pasozytow wg DAN? 20.11.09, 14:18
                            nie da sie uodpornic na te paskudniki
                            koniecznie wskazac przedszkole za zrodlo, dac znac personelowi, niech powiadomia
                            wszyskich rodzicow
                            i niech sie biora(przedszkole) za sprzatanie i pilnowanie dzieci by
                            przestrzegaly podstawowej higieny

                            inaczej sie po prostu nie da
                        • iwpal Re: Leczenie pasozytow wg DAN? 20.11.09, 19:40
                          >>>calosciowezaburzeniarozwojowe napisała:
                          ja mam dylemet taki: co zrobic, zeby po leczeniu, o ile ono przyniesie rezultat>
                          w postaci calkowitego pozbycia sie robakow, dzieciak nie zlapal ich na nowo i>
                          nie bylo "w kolo Macieju".<<<

                          Niestety, sa dzieci częściej "łapiace robactwo" i taki dzieci, które sie sam
                          bronią czy to przez pasozytami czy to przez szkodami przez nich wyrządzanymi.
                          Cześciej łapią dzieci z nietolerancją pokarmową, gdy organizm jest ogólnie w
                          gorszej kondycji; przy czym zawsze trzeba pamiętac, ze sa różne objawy alergii i
                          nietolerancji pokarmowych - i bezposrednie i tzw .późne czy niespecyficzne (i
                          nie mam tu na mysli filozofii DAN, tylko najnowsze podejście alergologiczne,
                          które szeroko widzi problemy - takze te z zachowaniem czy rozwojem, nie tylko
                          skórne badź oddechowe).
                          Czyli nie mamy wielkiego wplywu na obecność pasozytów wokół nas, ale gdy
                          organizm jest w dobrej kondycji zdrowotnej, to sie obroni w pewien sposób sam.
                          A pasozyty najlepiej leczy sie tradycyjnie - bo to najpewniejsze i zdaje sie, że
                          DANowcy tez pyrantel czy inny zentel w razie potrzeby przepisują.
    • traktorzystka-ala Synapsis korzysta z DAN 21.11.09, 06:09
      każdemu zalecają dietę bg bm bc
      zalecają b6 z magnezem
      trucie robali i grzybów
      dmg
      i wiele innych elementów z protokołów DAN

      nie nazwą tego po imieniu bo musieliby franszyzę płacić :)
      i ppWroniszewskim duma nie pozwala


      terapia Synapsis to też kompilacja wielu uznanych metod
      terapeutycznych
      nie jest to program autorski



      suplementacja może autyzmu nie wyleczy ale pozwoli pozbyć się
      niedoborów i dzięki temu dziecko lepiej funkcjonuje

      mówiąc że DAN nie działa a działają terapie i autonomiczny rozwój
      dziecka można powiedzieć dokładnie odwrotnie terapie nic nie dają,
      dziecko samo sie rozwija dorastając a jedząc to co mu pomaga i
      suplementując to czego nie dostaje w pożywieniu poprawiamy codzienne
      funkcjonowanie - więcej energii, wyższa odporność, nie tracimy czasu
      na choroby
      są dzieci które bez leczenia nie "idą" w terapii a nawet terapeuci
      sugerują nowe choroby neurologiczne (degradacyjne) bo dziecko gorzej
      funkcjonuje niż 5mcy temu
      po wprowadzeniu diety i suplementacji nagle okazuje się że jednak
      dziecko lepiej się koncentruje i dzięki temu uczy
      czy to przypadek?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka