18.11.10, 22:10

Witam Wszyskich!!
Pomóżcie bo nie wiem co robić!
Jestem mamą 4letniej córci, od malego było wiele spraw które mnie nie pokoiły. odwiedzilam siedmiu psychologów Łódź - W-wa, i nigdy nic mi nie mówiono, poza tym że jest nadwrazliwa słuchowo. W przedszkolu panie bardzo ją chwaliły mówiąc że nie odbiega od rówiesników. Koszmar zaczął się trzy tygodnie temu kiedy teść niechcący włączył przy córci wiertarke, od tamtej pory nie wiem co sie dzieje z moim dzieckiem. Nie chce do przedszkola, nie chce sie bawić , tylko cały dzień przelezy na sofie i w kółko powtarza; mama chcę bajeczkę, inna bajeczke i tak tysiąc razy dziennie... błagam pomóżcie bo nie wiem co robić!!!!! Chcę mieć taką córeńke jak trzy tygodnie temu usmiechnięta zaskakujacą pytaniami, kochającą ludzi... błagam o pomoc!!!
mój e mail; sygicia@interia.pl

Obserwuj wątek
    • dasia_23 Re: POMOCY!!! 19.11.10, 09:33
      Jeśli regres jest nagły i dziecko się wyłączyło, po incydencie słuchowym, myslę że powinnaś natychmiast pójść do psychiatry / psychologa. A co na takie zachowanie pediatra dziecka? Pomóc tez Ci może terapeuta SI, który powinnien podpowiedzieć jak odwrażliwić córeczkę. A może masz po prostu mega bunt czterolatka :) i tej opcji generalnie Ci życzę.
      Generalnie na tym forum regresy u dzieci to częste zjawisko, ale nasze maluchy to dzieci z cechami autystycznymi, więc amplituda w rozwoju jest zjawiskiem standardowym.
      pzdr
    • yula Re: POMOCY!!! 19.11.10, 09:35
      A byłaś u lekarza? Zrobiłaś badania? Jakoś nie chcę mi sie wierzyć że po jednym włączeniu wiertarki, pewnie na krótko przez 3 tyg dziecko nie może dojść do siebie. Chodzi do przedszkola? Co robi jak odmawiasz kolejnej bajki?
      • sygicia Re: POMOCY!!! 21.11.10, 23:23
        Byliśmy już u tylu specjalistów że rąk by brakło. Wczoraj już nie wytrzymałam i pojechaliśmy do szpitala neuropsychiatrycznego do Józefowa. Konsultowana była przez psycholog i psychiare i też się nic nie dowiedziałam poza tym że problem jest ze mną a nie dzieckiem- po prost opadły mi ręce!
        Do przedszkola chodziła i panie zawsze ja chwaliły, ale od tygodnia nie ma szans żeby w ogole do niego weszla:(
        Teraz już nie chce bajeczek, tylko w kółko powtarza że chce się w coś bawić albo gdzieś jechać do tego machanie rączką i napinanie mięśni, ale są momenty że jest ok.
        Diagnozowalam corcie w Naviculi i autyzm wykluczono, ale to było rok temu. Muszę spróbować jeszcze raz zdjagnozować bo mi się też nie chce wierzyć że to od wiertarki.
        Od roku chodzimy na integracje sensoryczną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka