Dodaj do ulubionych

Myśli samobójcze

29.03.11, 13:55
Czekam na wizytę u psychiatry. Wizytę mamy w przyszłym tygodniu. Córka (10 lat) ma myśli samobójcze. Jesteśmy po wizycie u psychologa, który skierował nas do psychiatry a w razie nasilenia myśli samobójczych mamy udać się do szpitala w Józefowie koło Warszawy.
Wczoraj córka znowu miała dołek. Po szkole zaczął zmieniać się je nastrój. Nie chciała wyjść z domu. Położyła się do łóżka, powiedziała, że boli ją głowa i chce tak leżeć. Wiem, że wtedy zacznie myśleć o smutnych rzeczach więc podstępem wyciągnęłam ją z łóżka i zaproponowałam wyjście do sklepu i przy okazji na lody. Córka płakała i mówiła, że i tak się zabije, chociaż jeszcze nie wie jak. Potem stwierdziła, że nie będzie jadła i wtedy umrze. Strasznie mnie to boli, bo nie wiem jak jej pomóc. jestem z nią, przytulam, ale mam wrażenie, że ona mnie odpycha. Co robić? Wyciągać na siłę z domu czy pozwolić jej leżeć w pokoju.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mywork Re: Myśli samobójcze 29.03.11, 14:06
      ja myślę że wyciągać! nie zostawiaj jej samej w pokoju bo tak jak piszesz będzie myślała. Nie da się tej wizyty u psychiatry jakoś przyspieszyć? Bo jak na mój rozum to sprawa jest poważna. To dopiero 10-letnia dziewczynka!!! Czy już wcześniej miałaś ten problem? Jak się zachowuje w szkole? Czy mówi skąd u niej takie myśli?
    • tijgertje Re: Myśli samobójcze 29.03.11, 14:33
      Ogromnie wam wspolczuje. Przechodzilam przez takie etapy depresji, wiec potrafie sobie wyobrazic, przez co mala przechodzi. Plusem sytuacji jest to, ze MOWI o wspich planach samobojczych. W takim wypadku wydaje mi sie mniej prawdopodobne, ze grozby faktycznie spelni, ale na pewno potrzebuje pomocy. Dolki, zmeczenie moga sie obecnie nasilac (sama najchetniej z lozka bym nie wychodzila, a po poludniu MUSZE sie przespac). Do psychiatry jak najszybciej, obawiam sie,z e bez lekow sie nie obejdzie. Na pewno nie powinnas zostawiac corki samej sobie. Jak sie polozy, to faktycznie moze nie wstac. Sprobuj jej znalezc jakies zajecie, wyciagaj z domu i sprobuj ja fizycznie zmeczyc. Unikalabym duzych skupisk ludzi i sklepow, chyba, ze sama wyrazi chec pojscia, bo takie wyjscia sa psychicznie bardzo meczace. sprobuj moze codziennie choc na godzine wyjsc z maja na spacer po lesie czy pojezdzic na rowerach. Rozmawiaj z nia. Jak sobie radzi w szkole? Jakie ma kontakty z kolezankami? Czy ma jakies zajecia/hobby poza szkola? Jesli nie, sporbujcie poszukac czegos fajnego. Jakis sport, zajecia plastyczne, taniec itp. Cos, w czym ma szanse byc dobra, co ja interesuje i bedzie w stanie znalezc jakis konkretny cel do osiagniecia. Depresja to paskudna choroba, leki i psychiterapia moga wiele zdzialac, ale nie rozwiaza problemu, jesli chory sam nie chce sie wygrzebac. A zeby chcial, to trzeba dojsc, dlaczego tkwi w beznadziei. Jak wspomnialam, przesilenie wiosenne moze wzmagac stany depresyjne, latwiej mozna przetrwac ten okres bedac bardziej aktywnym (po poludniu 30-60 godziny snu pozwoli zregenerowac paterie, ale nie pozwol na wylegiwanie sie godzinami), przebywajac duzo na swiezym powietrzu i wygrzewajac sie do slonka, mozna sprobowac suplementacji, sama zazwyczaj biore w marcu/kwietniu jakies suplementy, choc jestem w zasadzie im przeciwna, ale zwlaszcza magnez robi u mnie duza roznice, wiec warto pogadac z dietetykiem. Ograniczylabym mieso i wprowadzila do diety zwiekszona dawke zieleniny.

      Mialam swego czasu znajomego, ktory potrafil byc dosc brutalny. Wyznawal zasade, ze jak ktos lezy w blocie, to lepiej go opieprzyc, nawet osmieszyc i kazac zebrac do kupy, zeby sie wygramolil z kaluzy i wzial w garsc, niz glaskac po glowce, uzalac sie i jeszcze podusie zaproponowac. Pierwszy raz bylam w szoku, ale z czasem uznalam, ze chlopak wiedzial o czym gada;) Wlasnie takie nastawienie, dawanie brutalnego kopa samej sobie pozwalalo mi sie wygrzebywac z depresji. W stosunku do dziecka jednak bylabym ostrozna, bez uzalania, ale i bez przesadnej brutalnosci, bo trudno bez fachowej wiedzy ocenic ile dziecko moze zniesc. Trzymam za was kciuki!
      • aspergea Re: Myśli samobójcze 29.03.11, 17:11
        to wygląda na depresję - koniecznie do lekarza, leki postawią ja na nogi!
        niestety, teraz coraz młodsze dzieci na to chorują...10 lat - to nie jest przypadkiem czwarta klasa? to moment w szkole, kiedy dzieci kończą nauczanie zintegrowane i są niestety rzucane na głęboką wodę - nowi nauczyciele od każdego przedmiotu, każda lekcja w innej sali, spotkanie z wychowawcą raz w tygodniu na godzinie wychowawczej...
        to jest bardzo trudny czas dla dzieciaków...
        • rika1991 Re: Myśli samobójcze 29.03.11, 18:48
          Tijgertje, Aspergea - przeczytajcie wątek "Chciałabym się wygadać" sprzed paru dni, tam jest początek tej "historii" i więcej informacji, m.in. na temat relacji dziewczynki w szkole, jej problemów.

          • mywork Re: Myśli samobójcze 29.03.11, 20:43
            pamiętam ten wątek, sprawa jest poważna więc mamo gnaj do lekarza czym prędzej żeby się córa nie męczyła. Może zadzwoń do tego doktora i powiedz co i jak to mógłby Was przyjąć we wcześniejszym terminie. W końcu są chyba jakieś możliwości wizyt w trybie nagłym?
            • nova_33 Re: Myśli samobójcze 29.03.11, 21:03
              dziękuję za odpowiedzi.
              Tutaj pisałam o problemach córki:
              forum.gazeta.pl/forum/w,10034,123357472,123357472,Chcialam_sie_wygadac_.html
              Pytałam się wczoraj córki czy chciałaby pojechać na basen. Powiedziała, że nie lubi basenu. Ogólnie nie ma ochoty na żadną aktywność. Jednak widzę, że muszę wyciągać ją z domu na siłę.
              Pani psycholog powiedziała, że córka wie, że to co się z nią dzieje jest dziwne, dlatego jest to dla niej trudne. Dzisiaj zaprosiłam do domu dobrą koleżankę córki. Siedziały i grały na komputerze. Na szczęście nastrój miała całkiem dobry.
              Wizytę u psychiatry mam w przyszły czwartek. A w razie nasilenia objawów jadę z nią do szpitala, chociaż wolałabym tego uniknąć.
              Pozdrawiam
              • rika1991 Re: Myśli samobójcze 31.03.11, 00:04
                Co do tego tematu, ja się całkowicie zgadzam ze wszystkim, co napisali inni - zwłaszcza z wyciąganiem z domu w spokojne miejsca. Chciałam jednak zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz, mianowicie na zachowanie ostrożności w związku z tymi myślami samobójczymi. Nie wiem wprawdzie, czy Pani córka przejawiała wcześniej jakieś zachowania autodestrukcyjne, ale nawet jeśli nie byłaby zdolna spróbować zrealizować te myśli, lepiej, żeby w zasięgu jej ręki nie było np. leków. Dopilnowałabym też, czy na pewno zjada posiłki, a nie wyrzuca czy chowa gdzieś jedzenie, skoro sygnalizowała coś takiego. Nawet jeśli ona tylko tak mówi, to dopóki nie dotrze do psychiatry, lepiej dmuchać na zimne. :(
                • ojciec.karmiacy Re: Myśli samobójcze 31.03.11, 00:33
                  ja trochę wiem... ale nie ma sensu nikogo straszyć... krótko mówiąc dobra psychoterapia. to jest bardzo poważna sprawa i trzeba się nia zająć. nie znam odpowiedzi na to jak pomóc, ale domowe środki mogą nie zadziałać i może to trwać. potrzebna jest pomoc. trzeba działać. nie wiem jak zmobilizować - BARDZO, BARDZO? na forum nie będę tłumaczył.
                  • nova_33 Re: Myśli samobójcze 31.03.11, 12:58
                    Działamy. Czekam na wizytę u psychiatry (za tydzień). Córka jest pod moją kontrolą. Staram się organizować jej czas i w zasadzie do czwartku mamy już plan dzialania. Oczywiście nie wszystko co zaplanowałam spotyka się z entuzjazmem u mojej córki ale muszę robić coś, żeby nie myślała za dużo. Nie wiem skąd u niej takie myśli. Jeżeli chodzi o nastrój to raz jest lepiej a raz gorzej. Jedzenie to u nas problem bo córka bardzo zawęża sobie jadłospis. W tej chwili jest mało rzeczy, które według niej nadają się do jedzenia. buntuje się nie chce jeść więc robię jej w kółko to co lubi. Dieta jest więc monotonna. Przyjmuje witaminy i tran.
                    Mogłabym z nią pojechać do szpitala psychiatrycznego ale wolałabym tego uniknąć. córka ma lęk przed szpitalem, lekarzami. Moim zdaniem to ostateczność. Czuję, że panuję nad tym wszystkim, chociaż jest mi bardzo ciężko. Na szczęście mam wsparcie w mężu.
                    Pozdrawiam
                    • tu-i-teraz-ja Re: Myśli samobójcze 31.03.11, 16:48
                      W Jozefowie 2 lata temu było STRASZNIE przed remontem (ale miał być remont, więc pewnie teraz jest lepiej) - sale szpitalne wyglądały jak z horroru - materace brudne, łazienka syf, przekleństwa na ścianach i łóżkach. Najgorsze, że zupełnie mylił wygląd poradni, bo tam było czyściutko. Pacjenci wymieszani - i Ci agresywni i Ci wrażliwi :(( Dlatego tym wrażliwym jest bardzo źle... bo personel nie jest w stanie dopilnować wszystkiego i zdarzają się sytuacje niebezpieczne... A lekarze... Wszystkowiedząca Pani Ordynator trzyma w ryzach personel, który leczy, podając psychotropy... Jeśli rodzice nie zgodzą się na ten sposób leczenia, są źle postrzegani... Pani psycholog robi wielogodzinny wywiad z rodzicami, z którego nic nie wynika... A te ich kontrakty można wsadzić sobie w d... Tam zdrowy człowiek może się dopiero rozchorować :-( Uciekliśmy po kilku dniach...
                      Na Litewskiej było lepiej, jeśli chodzi o higienę i personel pielęgniarski. Zaś Pan Ordynator - nie widząc w ogóle dziecka i rodziców, wydawałdiagnozę... Nasza lekarka niestety nie potrafiła nawiązać dobrego kontaktu ani z dzieckiem ani z rodzicami... W końcu też zaproponowała psychotropy... Znany z gazet Pan Psycholog podsuwał dziecku ankietę, w której ewidentnie szukał odpowiedzi na pytanie: Czy rodzice Cię biją? Tam też nastąpiło zdarzenie, przez które dziecko straciłoby życie, gdyby nie przytomość pielęgniarza (dziewczyna wyjęła wenflon kroplówki - została wydalona z oddziału i miała sprawę w sądzie z urzędu).
                      Kwestia niejedzenia - leczenie, które proponują absolutnie nie pomogło :( Dla mnie kontrakty i ten ich behawiorym to śmiech na sali... Pewnie komuś pomagają, ale nie mam... Nam pomógł - po wyjściu ze szpitala (na żądanie rodziców, bo jak już Cię złapią w swoje ręce, to wyjść stamtąd jest baaardzo trudno) Citropepsin - lek bez recepty.
                      Niestety jako rodzice nie otrzymaliśmy żadnego wsparcia od psychologów i psychiatrów... Obecnie wręcz ich nienawidzę :(
                      Myśli samobójcze są niebezpiecznie, ale na ile one są niebezpieczne - czy to jest tylko takie gadanie czy są wstępem do samobójstwa - Bóg jeden wie... Choć nadal wierzę, żę ktoś lub coś jest w stanie pomóc, więc warto a nawet trzeba próbować... ratować... Człowieka...

                      • tu-i-teraz-ja Re: Myśli samobójcze 31.03.11, 17:14
                        Kwestia depresji - u nas wygrało właśnie brutalne podejście do tematu (życie jest super i koniec!!! absolutna negacja z mojej strony takiego zachowania). W naszym przypadku BARDZO pomogło młodsze dziecko (właśnie ten Ktoś), które kocha życie, kocha dzieci i zabawę na podwórku i po prostu któregoś pięknego dnia znalazło podwórkowego kolegę dla tego starszego dziecka :-) I... myśli samobójcze popełniły samobójstwo ;-)
                        • nova_33 Re: Myśli samobójcze 31.03.11, 21:24
                          Dlatego tak się bronię przed szpitalem.
                          Dzięki za info o Józefowie.
                          pozdrawiam
                          • ojciec.karmiacy Re: Myśli samobójcze 31.03.11, 22:12
                            szpital to chyba ostateczność - w domu musicie mieć dobre nastawienie, partnerstwo. Poszukałbym dobrego psychologa, bo psychiatria operuje głównie chemią, a to przecież nie wszystko. Takie złe nastawienie może później w przyszłym życiu zadziałać tak, że tylko coś się nie uda i już tragedia - mechanizm spustowy. Wciągajcie dziecko do życia codziennego, pytajcie je o zdanie, niech czuje się ważne.
                            • yula Re: Myśli samobójcze 31.03.11, 22:21
                              dobry psychiatra operuje głównie słowem, a chemia to ostateczność.
                              • ojciec.karmiacy Re: Myśli samobójcze 31.03.11, 22:50
                                psychiatria to medycyna:) w medycynie leczy się lekarstwami, będziemy się spierać?;)
                                • yula Re: Myśli samobójcze 01.04.11, 09:59
                                  Chociaż psychiatra posługuje się badaniami z zakresu neuronauki, psychologii, medycyny, biologii, biochemii i farmakologii[11], uznaje się, iż stanowi ona naukę pośrednią między psychologią a neurologią[12]. Inaczej niż inni lekarze i neurologowie, psychiatrzy specjalizują się w utrzymaniu stałej relacji z pacjentem i są wykwalifikowani w używaniu psychoterapii i innych terapeutycznych technik komunikacyjnych[12]. Psychiatrzy różnią się od psychologów faktem, że ich edukacja bazuje na medycynie, posiadają także tytuł lekarza. To sprawia, że – w przeciwieństwie do psychologów – mogą oni dawać porady medyczne, przepisywać leki, zlecać testy i przeprowadzać badania medyczne[13].

                                  Czyli dobry psychiatra to psycholog z prawem przypisania leków jak jest potrzeba.
                                  • ojciec.karmiacy Re: Myśli samobójcze 01.04.11, 10:10
                                    mam inne doświadczenia zupełnie:) pacjent wchodzi - recepta, następny:) ale być może istnieją psychiatrzy, którzy prowadzą terapię:)
                                  • gloria2 Re: Myśli samobójcze 01.04.11, 10:57
                                    yula, znasz lekarza psychiatrę, który jest jednoczesnie psychoterapeutą?
                                    • yula Re: Myśli samobójcze 01.04.11, 11:17
                                      Nie mam dużych doświadczeń, bo do psychiatrów chodzimy na kontrole a nie na terapie, ale ze słów ojca_karmiącego wynika że nawet z takich wizyt powinniśmy wychodzić z receptami na leki, natomiast od żadnego psychiatry nawet nie dostałam takiej sugestii, natomiast była rozmowa i propozycje postępowania z dzieckiem no i kierowanie na terapie, bo u nas o to najbardziej chodzi.
                                      • lidqa Re: Myśli samobójcze 10.04.11, 19:37
                                        Psychiatra w odróżnieniu od psychologa MOŻE przepisać leki, ale przecież nie musi. Ja bym poszła z dzieckiem na bank.

                                        Ale powiem wam że na szpital nie wiem czy bym sie zgodziła. Tyle traumy kojarzy się z pobytem w szpitalu- każdym, że wg mnie to naprawdę ostateczna ostateczność i to tylko pod warunkiem że jako mama mogłabym tam być z nią.
    • aspergea Re: Myśli samobójcze 01.04.11, 11:50
      poczytałam pierwszy wątek - i potwierdzam swoje przypuszczenia - to depresja!
      leki od psychiatry na początek konieczne - i tu zgadzam się z ojcem karmiącym - psychiatra to nie psycholog ani nie psychoterapeuta. Jak wszędzie są jednak psychiatrzy dobrzy i kiepscy - ci pierwsi nie przypisują leków z samego faktu wizyty, ale dobierają je w razie takiej zdiagnozowanej przez nich konieczności; potrafią wysłuchać, porozmawiać, pokierować na terapię...Ci kiepscy psychiatrzy niestety ograniczają się wyłącznie do wypisania recepty - od takich trzeba uciekać!
      dodam, że w przypadku depresji - która jak wiadomo jest chorobą, a nie słabością - leki, zwłaszcza na początku drogi są konieczności, dopiero jak się wyrówna poziom neuroprzekaźników w mózgu (a co za tym idzie - poziom funkcjonowania) można się brać na psychoterapię!
      • gloria2 Re: Myśli samobójcze 01.04.11, 12:05
        aspergea napisała:

        > poczytałam pierwszy wątek - i potwierdzam swoje przypuszczenia - to depresja!

        Jesteś psychiatrą?
        • aspergea Re: Myśli samobójcze 01.04.11, 13:05
          nie jestem psychiatrą, ale dziedzina pokrewna...
          ciągle piszę też o swoich przypuszczeniach, nie stawiam diagnozy - to może zrobić wyłącznie lekarz i zdecydowanie nie na forum...
          w każdym razie myślę, że sprawa mimo iż wygląda na trudną - jest zdecydowanie " do wygrania" (jeśli tak mogę napisać) - ważne, by znaleźć dobrego psychiatrę na początek - i on pokieruje co dalej!
    • rika1991 Re: Myśli samobójcze 07.04.11, 11:46
      Dzisiaj ma Pani wizytę z córką - powodzenia! Trzymam kciuki, żeby psychiatra odpowiednio do tego wszystkiego podszedł i pomógł :)
      • nova_33 Re: Myśli samobójcze 07.04.11, 14:45
        Dziękuję.
        Wczoraj córka znowu miała dołek. Dobrze, że dzisiaj jest ta wizyta. Czuję, że sama tez powinnam się wybrać do lekarza, bo powoli brakuje mi sił. Chciałabym pójść na jakąś terapię, ale w tej chwili finansowo nie damy rady. Najważniejsza jest córka.
        Pozdrawiam
        • nova_33 Re: Myśli samobójcze 08.04.11, 16:27
          Jesteśmy po wizycie. Córka ma depresję. Mamy zaleconą psychoterapię. Przed nami jeszcze dwa spotkania u psychiatry. Na kolejne mam przyjść z mężem bez córki a na następne z córką. Dostałam dużo wskazówek. Jestem zadowolona z wizyty.
          Pozdrawiam
          • aspergea Re: Myśli samobójcze 10.04.11, 17:14
            Cieszę się, że trafiliście w ręce dobrego lekarza i poczułaś się zaopiekowana!
            Będzie dobrze, ważne że wiecie już jak działać!
            Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
            • nova_33 Re: Myśli samobójcze 11.04.11, 16:16
              Dziekuję za wsparcie.
              • kruszynka.net Re: Myśli samobójcze 12.04.11, 00:32
                Jak mogę coś doradzić to zbadaj jeszcze poziom żelaza u dziecka. Rok temu byłam ospała , smutna i nie chciało mi się wstawać z łóżka myślałam ,że to depresja już w ruch miały iść antydepresanty a okazało się , że miałam anemie i po wyrównaniu żelaza pseudo depresja przeszła jak ręką odjął.
                • firella2 Re: Myśli samobójcze 12.04.11, 08:32
                  Potwierdzam, mam takie same doświadczenie z anemią.
    • nova_33 Re: Myśli samobójcze 16.09.17, 18:32
      Chciałam jeszcze raz się przywitać.
      Dzisiaj córka ma już 16 lat.
      W tej chwili jest po próbie samobójczej w szpitalu w Warszawie na Sobieskiego. Jest już tam dwa tygodnie i prawdopodobnie szybko nie wyjdzie.
      Czytam ten wątek jeszcze raz.
      W szpitalu w końcu dostałam diagnozę i pomoc. I wsparcie. Córka ma zespół aspergera i silną depresję.
      Od tamtego momentu czyli od roku 2011 wiele się wydarzyło.
      Córka niestety nie chciała chodzić na psychoterapię. Dopiero rok temu kiedy jej stan bardzo się pogorszył w zasadzie zmusiłam ją i zaczęła chodzić do terapeutki.
      Niestety ta terapia córce tylko zaszkodziła bo Pani psycholog nie rozpoznała u córki żadnych zaburzeń. Uśpiła moją czujność i kiedy chciałam ponownie córkę zaprowadzić do psychiatry to twierdziła, że nie ma takiej potrzeby. uważała, że córka mną manipuluje, że powinna pokonywać swoje lęki. Nie rozumiała, że ona nie jest w stanie tak poprostu pokonać swoje lęki.
      W końcu poszłam z dzieckiem do psychiatry. To było tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego. Dostała leki antydepresyjne ale niestety po kilku dniach próbowała odebrać sobie życie. Karetka zawiozła ją do szpitala.
      Dużo z nią teraz rozmawiam. Patrzę na nią inaczej niż przed diagnozą. Ona mówi mi, że dobrze jej w szpitalu bo czuje, że wszyscy ją tu rozumieją, że nikt z nikogo się nie śmieje i że może być dziwna i nikt jej nie będzie z tego oceniał.
      Ja i mąż potrzebujemy teraz wsparcia psychologa, który pomoże nam jak dalej mamy postępować z córką.
      Niestety ale córka od września miała iść do nowej szkoły, do liceum. Nie poszła. Boi się. Lęk jest tak silny, że nawet próbowała odebrać sobie między innymi z tego powodu życie.
      Nie wiem więc jak dalej będzie wyglądać jej nauka.
      Myślimy może o jakimś liceum, gdzie są klasy integracyjne, albo o nauczaniu indywidualnym.
      Nie wiem jednak czy liceum ma obowiązek realizować nauczanie indywidualne. Lekarz mówi, że córka na pewno szybko nie wyjdzie, ale chcemy być już przygotowani, bo bardzo nam zależy, żeby w końcu była chociaż trochę szczęśliwa.
      • livia.kalina Re: Myśli samobójcze 17.09.17, 13:33
        Tak mi przyszło do głowy - może spróbujcie skontaktować córkę z kimś z podobnymi doświadczeniami. Moze się nie udać na żywo, może przez skypa? Mam dokładnie na myśli autorkę bloga Koci Świat, Katję. To mądra, zrównoważona osoba, dziś już dorosła. Z Za i po depresji wywołanej właśnie przeżyciami szkolnymi.
        Wiem, ze bywa tez u nas na forum.
        I trzymajcie się! Dobrze, że piszesz u nas na forum. To bezcenne dla nas wszystkich.
      • agata_abbott Re: Myśli samobójcze 17.09.17, 20:37
        Bardzo mi przykro, że to się tak potoczyło:( Mam nadzieję, że teraz będzie już lepiej... Trzymam kciuki!
      • maadzik3 Re: Myśli samobójcze 18.09.17, 11:43
        Bardzo mi przykro. Tak wiele rzeczy w Twojej historii brzmi znajomo :( tyle że w Waszym przypadku nasilenie tego i tempo były zabójcze. Mam za sobą depresję i dorastającego syna z ZA ze skłonnościami depresyjnymi. Ostatnio wiele myślę o momentach w których popełniłam błędy, o tym jak wtedy potrzebowałam profesjonalnej pomocy. Niestety tak strasznie ciężko ją uzyskać...
      • nova_33 Re: Myśli samobójcze 18.09.17, 18:18
        Tutaj znalazłam ciekawy artykuł niegrzecznedzieci.org.pl/asperger/specjalnie-dla-rodzicow-i-opiekunow/wzory-zachowan-i-rozwoj-dziewczat-z-zespolem-aspergera/
        Długo zastanawiałam się dlaczego nikt wcześniej nie zdiagnozować u córki żadnych zaburzeń.
        Ja jako matka jednak wiedziałam że ona jest inna i ze być może ma zespół aspergera. Jednak mąż oraz terapeutka uważali że wymyślam i ze próbuje na siłę zdiagnozować dziecko.
        Teraz jest we mnie dużo żalu i złości o to, że nikt mnie nie posłuchał, że byłam z tym sama.
        Pani doktor powiedziała nam, że u dziewczynek często ciężko jest zdiagnozować zespół aspergera. Jednak nie ma wątpliwości co do diagnozy.
        Polecila nam aby corka po wyjściu ze szpitala uczestniczyła na grupę dla osób z zespołem aspergera. Myślę też że z mężem sami wybierzemy się na konsultacje do specjalisty aby pomógł nam jak mamy postępować dalej z córką.
        • grzalka Re: Myśli samobójcze 20.09.17, 17:00
          piszę do Ciebie pw
          • nova_33 Re: Myśli samobójcze 20.09.17, 17:33
            Odczytałam. Bardzo dziękuję.
        • wanderratte Re: Myśli samobójcze 21.09.17, 08:49
          Czytałaś książkę "Nie jestem kosmitą. Mam zespół Aspergera" Joanny Ławickiej? Jeśli nie, to polecam. Pomoże Wam zrozumieć córkę. Polecam Ci również książkę "Koci Świat" [ savant.org.pl/publikacje/koci_1.1_1.pdf ] autorki bloga "Koci Świat ASD" [ kociswiatasd.blox.pl/html ]. Bloga też polecam.

          Odnośnie grupy dla osób z zespołem Aspergera: fajnie jest mieć wokół siebie ludzi, którzy Cię rozumieją. Ja chodziłum na zwykłą grupę terapeutyczną dla młodzieży i, mimo że miałuśmy zakaz kontaktowania się poza grupą, spotykałum się z innymi grupowiczami w czasie wolnym, bo w końcu miałum ludzi, z którymi byłum w stanie się dogadać. Oczywiście nie namawiam Was do łamania reguł grupy terapeutycznej, to, że ja coś robiłum, nie znaczy, że trzeba mnie naśladować. Ale z własnego doświadczenia mogę Ci napisać, że obracanie się wśród ludzi przynajmniej trochę do Ciebie podobnych czyni życie dużo łatwiejszym i przyjemniejszym. I w związku z tym proponuję pomyśleć, gdzie poza grupą dla aspich Twoja córka mogłaby znaleźć osoby, które by ją zrozumiały. I jeszcze jedno: aspi są bardzo różni. To, że dwie osoby mają ZA, nie oznacza jeszcze, że się zrozumieją. Dokładnie tak samo jak dwie osoby neurotypowe mogą się nie dogadać. I np. aspi o IQ równym 140 prawdopodobnie prędzej dogada się z neurotypowym o IQ 140 niż z aspim o IQ 76.
          • maadzik3 Re: Myśli samobójcze 22.09.17, 21:12
            ciekawy zakaz. w grupie terapeutycznej (TUS) mojego syna wręcz zachęcano do kontaktów poza terapią. terapia się skończyła kontakty są nadal :)
            • wanderratte Re: Myśli samobójcze 26.09.17, 19:26
              To nie była grupa dla młodzieży z autyzmem, tylko dla młodzieży z różnymi problemami. I uspołecznianie nas nie było jej podstawowym celem. No i to było dawno, dawno temu. W ciągu kilkunastu lat wiele mogło się zmienić.
    • aguar Re: Myśli samobójcze 21.09.17, 13:37
      A może w ogóle odpuścić córce liceum? Przecież nie jest obowiązkowe. Jak będzie chciała kontynuować naukę, może za kilka lat pójść do liceum dla dorosłych. Tam już nie będzie się liczyła grupa rówieśnicza, jakieś znajomości, układy itd., po prostu będą dorośli w różnym wieku przychodzący tylko po to, aby się uczyć.
      • wanderratte Re: Myśli samobójcze 22.09.17, 07:10
        CV trzydziestolatki, w którym nie ma nic poza ukończoną uczelnią i szkołami, wygląda źle. A bez matury trudno znaleźć pracę związaną z zarabianiem pieniędzy.

        Jest wiele możliwości kontynuowania edukacji pozwalających na uniknięcie problemów z rówieśnikami. Jest nauczanie indywidualne. Są szkoły takie jak SOS i Kąt, w których AFAIK tolerancja jest obowiązującą normą. Po co skazywać córkę na problemy ze znalezieniem pracy?

        Dodatkowo brak sukcesów i brak samodzielności nie wpływają dobrze na poczucie własnej wartości. Które u osób z depresją należy raczej chronić i podnosić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka