Dodaj do ulubionych

2,5 letni chłopiec autyzm???

15.04.11, 08:26
Witam chciałabym zasiegnąć opini na tamet w jaki sposób bawią się wasi synowie,chodzi mi o zabawy np samochodami,moj 2,5 letni synek lubi je ustawiać w rządku czy to od razu objaw autyzmu??? Co jest takiego dziwnego w tej zabawie? powiem może w skrócie jak to u nas wygląda,otóż synek lubi właśnie ustawiać auta w rządku,lubi bawić sie nimi w taki sposo że kładzie głowe na podłodze i szura nią,nie jest tak ze robi to wciąż ale robi,bawi się wszystkim,lubi hustawke,klocki,przeglada książeczki lecz nie zatrzymuje się na żadnym obrazku dłużej,wydaje mi śie normalyn dziekiem,fakt nie przepada za kontaktem wzrokowym ale ja mając 25 lat tez nie lubie za bardzo kontaktu wzrokowego,nie mówi ale czy to też już od razu autyzm? znam wiele dzieci które w tym wieku też nie mówią,zaczynam sie zastanawiać czy wszystko teraz co nie tak to autuzm? czy powinnma świrować?>?>? mamy jeszcze młodszego synka 11 miesięcy i był chyba dużym przezyciem dla naszego 3-latka,omijał go zawsze,traktował tak jagby go nie było,teraz widzę iż częściej już spogląda na niego,podaje zabawke itp,czy teraz jest jakas moda na autyzm? i kazde dziecko które nie robi wszystkich czynności książkowych traktowany jest od razu jako dziecko autystyczne???nie wskazuje tez paluszkiem jak cos chce natomiast kiedy liczy po swojemu wskazuje na daną rzecz
Obserwuj wątek
    • yula Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 15.04.11, 08:49
      A dlaczego sie pytasz? Coś mimo wszystko cię niepokoi? różni sie od innych dzieci na placu zabaw? Piszesz że nie mówi i nie pokazuje paluszkiem, ale czy rozumie co sie do niego mówi i potrafi wykonać polecenie?
      Mój nie mówił do 2 lat i 8 mieś, nigdy nie układał nic w rządku, przez krótki czas walił głową w ścianę, ale szybko stwierdził że to mu za mało i zaczął sie obijać cały :) Ma podwrażliwość dotykową i tym obijaniem sie stymulował. Jak jeszcze nie mówił na wszystko pokazywał paluszkiem i pytał "eee?", trzeba było mu nazywać co to jest. Zabawkami bawi sie mało do dziś,( 8 lat) nie umie. Ma zespół Aspergera.

      Nie ma raczej jednakowego wzorca określającego autyzm czy spektrum autyzmu. To powinna być dłuższa obserwacja dziecka plus obowiązkowo w środowisku rówieśników.
      • komi1911 Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 15.04.11, 10:19
        na placu zabaw bawi sie normalnie,tzn lubi hustawke,ślizgawke,różne drabinki itp,coś mnie jednak niepokoi to że nie wskazuje tym palcem,jak mówie "wstań" to wstanie,gorzej z podawaniem czegoś
        • yula Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 15.04.11, 10:34
          Jak sie niepokoisz to przejdź sie do specjalisty, jak wszystko w porządku to cię uspokoi, jak coś jest nie tak to pokieruje dalej. Poszukaj psychologa dziecięcego w twojej okolicy, od tego sie zaczyna.
          Co do tego pokazywania palcem, nie chce pokazywać,ok, ale wie o co cie chodzi? Na przykład polecenie weź jabłko czy co tam zna/lubi wykona, albo chociaż popatrzy w tym kierunku? Chodzi bardziej o rozumienie poleceń niż ich wykonywanie, szczególnie w tym wieku :)
          I czy bawi sie z dziećmi? Rowieśnikami? To taki przejściowy wiek że jeszcze może bawić sie obok dzieci, ale powinien już trochę nawiązywać kontakty z innymi dziećmi.
        • szalicja Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 15.04.11, 10:44
          Mój też się normalnie bawi na placu zabaw...a diagnozę ma.
          Masz poczucie, że Ciebie rozumie? Kiedy coś do niego mówisz to jest jakaś reakcja? np. "jedziemy do babci (cioci, wujka itp.) to reaguje, cieszy się? Czy masz taką informację zwrotną, że dziecko rozumie, co do niego mówisz? To nie musi być słowo, ale reakcja emocjonalna, zmiana mimiki twarzy, jakaś czynność że np. idzie po buciki, chce ubrać się do wyjścia. Czy okazuje emocje na buzi? Chociaż mój też pokazuje...psychiatrzy o to pytają, jest to jakimś wyznacznikiem to okazywanie emocji a nie twarz-maska...Każde dziecko jest inne, każde zaburzone inaczej choć diagnoza jest taka sama. A stymulacje? Czy bywa, że dziecko fiksuje się na jakiejś czynności, zawiesza, jest jakby nieobecne? Czy reaguje na swoje imię? Jak reaguje na dotyk, dotyk delikatny, a jak na mocne ściśnięcie, jak z wodą, ubieraniem, pielęgnacją? Jak z jedzeniem, czy ogranicza sobie menu czy też je wszystko? Wiesz, pytań może być mnóstwo. Ja bym na Twoim miejscu udała się do psychologa, ale nie takiego pierwszego lepszego. Możesz iść nawet do rejonowego PPP.
    • marika012 Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 15.04.11, 11:24
      U mojego w tym wieku jedynym niepokojącym objawem był brak zabawy tematycznej zabawkami i problemy z równowagą (ciągle się potykał, obijał o przedmioty). Mówił zdaniami, rozumiał polecenia, wskazywał palcem, naśladował czynności typu 'Pa Pa", miał ulubionego wujka, cieszył się jak do niego jechał albo do babci. Nazywał uczucia typu wesoły, smutny, przestraszony. Uwielbiał słuchać książeczek, które mu czytałam, przed drugimi urodzinami znał kolory, kształty, liczył do 20 (wskazywał przedmioty i liczył a nie klepał jak wierszyk), jeździł na rowerku trójkołowym. No i ma ZA :(
      • szalicja Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 15.04.11, 11:36
        A no właśnie, mój ma diagnozę autyzm. ZA to też inne kryteria...
    • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 15.04.11, 11:51
      A ja mam takie pytanie: czy ktos Ci zasugerowal, ze Twoje dziecko ma objawy autystyczne czy to Twoje wlasne niepokoje? Bo z pierwszego postu przeziera cos takiego, jakbys chciala zaprzeczyc obserwacjom, ktore dla Ciebie sa norma a ktos inny Ci zwrocil uwage na nie.

      Jesli to Twoje wlasne niepokoje, to wybierz sie przynajmniej do psychologa specjalizujacego sie w zaburzeniach autystycznych, jesli mieszkasz w osrodku, gdzie takowi sa dostepni, jesli nie to po prostu do psychologa dzieciecego.
      Jesli to sugestie kogos innego, to poobserwuj synka uwaznie jeszcze chwile i sprobuj sobie wyrobic wlasny poglad na jego zachowania, jak Cie to nie przestanie meczyc, to zrob to dsamo, co w wersji pierwszej.

      Moj synek nie mial w tym wieku zadnych charakterystycznych w sensie potocznym objawow (jak wlasnie ukladanie w rzadki, nierozumienie polecen, niewskazywanie plauszkiem, nieumiejetnosc zabawy symbolicznej itp.), za wyjatkiem fiksacji na zdobywaniu wiedzy o zwierzetach, ale intuicyjnie mialam nieodparte wrazenie, ze jest "dziwny" ;-). Ma ZA.
    • marychna31 Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 15.04.11, 12:11

      Na forum nikt ci dziecka diagnozować nie będzie ale połączenie tych elementów, które wymieniłaś, w mojej opinii, powinno skłonic cię to odwiedzenia specjalisty od autyzmu (do innych szkoda się wybierać- mało który się na tym zna a pediatra to już żaden).
      Niepokojące jest:
      brak mowy u tak dużego dziecka, odwracanie kartek w książeczkach bez skupiania się na ich treści, nie pokazywanie palcem, szeregowanie przedmiotów, pocieranie głowa o podłogę, niechęć do kontaktu wzrokowego.
      Autyzm to nie wyrok, to tylko inny ścieżka rozwoju. Ani uboższa, ani mniej wartościowa. Inna. Według ostatnich badań spektrum autyzmu to problem co 150, 100 dziecka. Na kogoś po prostu trafia. Świadomość specjalistów i rodziców większa więc i diagnoz więcej.

      Napisz skąd jestes to doradzimy dobrego specjalistę z twojego regionu.
    • czarna_ida Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 15.04.11, 12:58
      Widzisz nie tyle co wysyp, co moze wieksza swiadomość :-)
      Nasze dzieci lubią zabawy zwiazane z ruchem.. Czyli wirujące, kręcenie się, bujanie, huśtanie, ale to moze być dlugie zajęcie, tak samo natręctwa, zbieranie czegoś, schematy, w wykonywaniu czynnosci, chodzenie tylko jedną trasą, jedzenie okreslonych potraw, np. miekkich, jednego koloru. Mowienie o sobie w trzeciej osobie, powtarzanie bez sensu zdan, wyrazow.. A takze to ze nie potrafia nawiazać kontaktu z rowiesnikami.. dziecko nie wymysla swoich zabaw. Ale kazde dziecko ze spektrum jest inne, bo zaburzenia mogą być lzejsze i cięzsze a takze sprzężone z innymi..
      • komi1911 Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 15.04.11, 14:18
        A więc sama zauważyłam iż mój synek nie mówi,zaczełam szukać w google i natknełam sie na "autyzm" im bardziej czytałam o nim tym bardziej widziałam iż to tyczy mego dziecka,lecz zwlekałam,bałam sie tej mysli że to mogło spotkać akurat "moje" dziecko,ale się zmobilizowałam i poszlismy do neurologa który zalecił konultacje w por.genetycznej,metabolicznej oraz rezonans głowy w znieczuleniu ogólnym,noi psycholog-kompetentny do danego tematu. wizyte w por genetycznej mamay za soba,nie wniosła nic,lekarz stwierzdił iż nie ma podstaw do niepokoju,wczoraj mieliśmy 1 wizyte u psycholga ktory specjalizuje sie właśnie diagnozą dzieci autystycznych,czekają nas jeszcze 2 spotkania aby móc cokolwiek powiedzieć,powiem tak-cholernie się boje!! boje sie tego iż mój kochany syn może mieć autyzm-boje się!!
        • marektatojakuba Będzie dobrze 15.04.11, 14:29
          Co by nie było, wszystko będzie dobrze. Wiemy, że to czekanie jest okropne, ale musisz jakoś wytrwać.
        • yula Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 15.04.11, 14:37
          akurat sama mowa to jeszcze o niczym nie świadczy. Mój brat zaczął mówić jak miał 4-lata, a z autyzmem nie ma absolutnie nic wspólnego, no może pasję do elektroniki :) Natomiast ja w trzy lata potrafiłam czytać gazety, z rozwojem mowy nie miałam żadnych problemów a u siebie widzę dużo objawów syna.
          Dobrze że zwróciłaś sie do specjalistów, na pewno będzie to pomocne. Z takim maluchem naprawdę dużo można zrobić. W razie jakichkolwiek problemów im wcześniej zacznie sie terapię tym więcej i łatwiej można zdziałać. Życzę cierpliwości i oby nie było nic poważnego.
      • malpa513 Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 16.04.11, 20:28
        a ja mam pytanie troszke inne, czy możliwe jest żeby nikt nie rozpoznał ZA u 6-letniego dziecka, dziecko chodzi do przedszkola, główny objaw wg mnie to całkowity brak nawiązywania kontaktu z równieśnikami lub ze mną, owszem odpowiada na moje pytanie, czy cos lubisz, czy cos chcesz, ale nic pozatym, bawi się sam, jak był młodszy to np. przez jakis rok,dwa panicznie bał się zwierząt, bardzo długo korzystał z pieluchy, ponad 3 lata
        • tijgertje Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 16.04.11, 20:52
          Autyzm u dzieci nawet mocno zaburzonych, ale wysokofunkcjonujacych wcale nie musi byc od razu widoczny. Specjalisci widzacy dziecko poza grupa rowiesnicza moga sie pomyslic, jesli stawiaja dignoze po godzinie czy 2 widzenia sie z dzieckiem. Pewna diagnoze moze postawic tylko dobry psychiatra, majacy doswiadczenie z autyzmem. U mojego siostrzenca, mimo, ze ma wrecz podrecznikowe objawy ZA, psychiatra wykluczyl zaburzenia ze spektrum autyzmu tylko dlateo, ze dziecko jest zbyt inteligentne. Od takich specjalistow nie mozna niestety oczekiwac rzetelnej diagnozy:/
          Z drugiej strony kazdy ma jakies tam objawy autystyczne, z tym,z e do diagnozy potrzeba troche wiecej niz kilka pojedynczych obajwow. Na "czuja" nie da sie ocenic ktora sytuacja dotyczy opisanego chlopca.
          • malpa513 Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 16.04.11, 21:03
            mnie tylko zastanawia czy możliwe żeby Panie w przedszkolu nie zauważyły, że dziecko wymaga konsultacji, moja mama mówi że ja przesadzam, że dziecko po prostu takie jest, nieśmiałe, nietowarzyskie, ale ja jednak mam mocne wrażenie że coś jest nie tak
            • tijgertje Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 16.04.11, 21:23
              Taaa, u mojego siostrzenca pani w przedszkolu twierdzila, ze poza wysoka inteligencja nic dziecku nie jest i na pewno nie ma autyzmu, bo ona kurs przechodzila i WIE. Nosz kurde, ale mimo szkolenia nie wydalo jej sie dziwne,z e dziecko nie ma ani jednego kolegi, nie uczestniczy w zadnych zadaniach grupowych, nie ma poczucia przestrzenbi osobistej (jak cos komus opowiadal, to zblizal twarz na odleglosc kilku centymetrow), mial wlasny zmyslony swiat, w ktorego istnienie swiecie wierzyl i nawet najblizsza rodzina nie byla w stanie stwierdzic, czy mowi o realnym, czy o zmyslonym swiecie, mnial typowe dla ZA fiksacje: w przedszkolu niczego nie zjal i nie skorzystal z toalety, na odleglosc rozpoznawal wszystkie marki i modele samochodow, mial totalnego swira na punkcie pociagow, co tylko sie poglebilo, jak sie okazalo, ze tesc ciotki jest maszynista i zabral go pare razy na przejazdzke. Czytal bardzo wczesnie, uzywal niezrozumialego dla rowiesnikow jezyka, bardzo trudnego slownictwa i skladni. Zapamietywal i cytowal na kazdym kroku encyklopedie. Ma spore zaburzenia w motoryce, zarowno malej jak i duzej, ogromne zaburzenia sensoryczne. Nie lubil dotyku, przytulania, chodzil latami tylko na placach i trzepal rekami, mial swira na punkcie czystosci, zabrudzona dlon byla powodem do dlugotrwalej histerii, nie odczuwal glodu... Dlugo by wymieniac, a mimo tego do tej pory chlopak, mimo, ze ma juz 12 lat i wszyscy widza, ze jest "inny" nie ma diagnozy. Uczy sie swietnie, choc kazdy szelest na sprawdzianie sprawia, ze sie rozprasza, wygrywa wszystkie mozliwe konkursy, wiec NIE MOZE MIEC AUTYZMU. Ja tylko czekam, kiedy chlopak sie podda. Mam nadzieje, ze nie, ale jak go widze, to obawiam sie, ze w gimnazjum depresja go nie ominie. Ostrzegalam siostre, ale rodzina uwaza, ze nie mam prawa z chlopakiem o jego problemach rozmawiac i "mieszac mu w glowie", bo tylko cos wymyslam i w ogole wariatka jestem. A mi serce peka, gdy widze, jaki jest nieszczesliwy. Mam tylko nadzieje,z e nie bede miec okazji do stwierdzenia: "a nie mowilam?"
              • malpa513 Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 16.04.11, 21:29
                a więc Twoja siostra, mama chłopca nie widzi problemu?
                • tijgertje Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 16.04.11, 22:11
                  NIE CHCE widziec. Widza, ze dziecko ma problemy, bo ma np bardzo wybiorcza dete, zupy je tylko przecedzone, a do drugiego dania musi miec tylko i wylacznie "gola" lodowa salate.. W szkole nadal z toalety nie skorzysta, ma ogromne problemy z jelitami (stres), zero kontakow z rowiesnikami, ale zarowno siostry, jak i rodzice, wszyscy poza tata po studiach (z czego mama i babcia chlopca z wyksztalceniem pedagogicznym!) uwazaja, ze autyzm = uposledzenie umyslowe i nie dosc, ze nie chca przyznac, ze dziecko moze miec problem, to i neguja moja i syna diagnoze, bo to ja ja rzekomo wymusilam i dziecko na pewno nic nie jest, tylko ja zupelnie zwariowalam:/ Najgorsze, ze wspomniany chlopiec ma brata, ktor skonczyl 6 lat (rowny rok mlodszy od mojego, 20 minut sie spoznil, zenby swietowac urodziny w tym samym dniu:) ). Mlodszy wedlug mnie jest znacznie bardziej zaburzony, niewiarygodnie "dziki" , a moja siostra zamiast tym bardziej dzieci uspoleczniac, to je przesadnie chroni. Starszy nie majac mamy w poblizu na duzo wiecej sie odwaza. Przy niej wszystkiego sie boi, ale jak ma reagowac inaczej, skoro ona glosno powtarza, ze on sie tak boi, ze jest biedny i delikatny, bo taki chory (astma, tak jak ja), i wszystko go stresuje. Jak dziecko ciagle to slyszy, to przeciez nie bedzie sie mamie przeciwstawiac, skoro wedlug niej ona jest jedyna osoba, ktora on cokolwiek obchodzi:/ ech, szkoda slow. I dzieci:(
                  • malpa513 Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 17.04.11, 21:17
                    a ja sądziłam że matka zawsze pragnie tego co najlepsze dla dziecka, obserwuje je, jest czujna i upewnia się czy dziecko dobrze się rozwija, a w razie czego idzie do specjalisty i tyle, ja zawsze bacznie obserwowałam moje dzieci, ich rozwój, pytam wychowawców z przedszkola, mówie im o moich obawach, moja córcia jest dość żywiołowa, Panie w przedszkolu znają ją i potwierdzają że jest dużo bardziej ruchliwa niż pozostałe dzieci, mówią mi że może mieć w szkole problemy z wysiedzeniem i skupieniem uwagi przez godzine na lekcjach, jednocześnie zapewniały mnie że nie ma ADHD, niemniej jednak wolałabym wiedzieć że moje dziecko ma ADHD niż udawać że po prostu jest żywe jak to dzieci w tym wieku i wkurza mnie jak wszyscy naokoło mówią mi że dzieci w tym wieku są żywe wszystkie, a tak nie jest, większość dzieci jest pełnych energii i radości, ale tylko niektóre są nadpobudliwe, dziwi mnie ciemnota niektórych rodziców, którzy mimo wykształcenia nie zauważają że ich dziecko jest "inne" i tak sobie myślę ze taki chłopiec z ZA może przejść przez życie postrzegany przez otoczenie jako nieśmiały i tyle i nigdy nikt nie potwierdzi że on jest chory
                  • mamamisiniuni Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 30.05.11, 18:50
                    Do tijgertje - odśwież sobie pamięć, proszę i nie wypisuj takich bredni o siostrze. Baaardzo mija się z prawdą to, co wypisujesz.

                    • tijgertje Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 05.06.11, 17:23
                      mamamisiniuni napisała:

                      > Do tijgertje - odśwież sobie pamięć, proszę i nie wypisuj takich bredni o siost
                      > rze. Baaardzo mija się z prawdą to, co wypisujesz.


                      O co konkretnie chodzi??? Pisze to, co widze z mojej strony.
              • firella2 Tijgertje 17.04.11, 14:00
                tijgertje napisała:

                Ja tylko czekam, kiedy chlopak sie podda. Mam nadz
                > ieje, ze nie, ale jak go widze, to obawiam sie, ze w gimnazjum depresja go nie
                > ominie. Ostrzegalam siostre, ale rodzina uwaza, ze nie mam prawa z chlopakiem o
                > jego problemach rozmawiac i "mieszac mu w glowie", bo tylko cos wymyslam i w o
                > gole wariatka jestem. A mi serce peka, gdy widze, jaki jest nieszczesliwy. Mam
                > tylko nadzieje,z e nie bede miec okazji do stwierdzenia: "a nie mowilam?"


                Co wg Ciebie powinna Twoja siostra zrobić, żeby ustrzec syna przed depresją? Pytam, bo obawiam się, że podobny problem może dotyczyć mojego syna i naprawdę nie wiem co mogę zrobić poza staraniem się, żeby dostał się do odpowiedniego wg mnie gimnazjum. Z podstawówki do której chodzi jestem zadowolona, głównie dlatego, że wydaje się tam panować dosć duża tolerancja na wszelkiego rodzaju "inność" - a to dlatego, że chodzą tam dzieci z różnorodnymi problemami i zaburzeniami, a także pochodzące z różnych środowisk, np. z mniejszości narodowych... a przy tym poziom nauczania jest całkiem przyzwoity. Jeżeli chodzi o terapie to mam delikatnie mówiąc bardzo mieszane uczucia.
                • tijgertje Re: Tijgertje 17.04.11, 16:27
                  Firella, zaprzeczanie istnieniu problemow do niczego dobrego nie prowadzi, a tak jest w przypadku mojej rodziny. zamiast uczyc, jak soie radzic, izoluja dziecko, wmawiaja mu, ze inne dzieci to idioci, on jest najmadrzejszy, jednoczesnie usilujac wcisnac dziecko w ramki. Wydaje mi sie, ze mozna byc szczesliwym z autyzmem, pod warunkiem, ze jest sie akceptowanym. Trzeba miec odpowiednia doze pewnosci siebie i swiadomosc swoich mocnych i slabszych stron, wowczas mozna sobie poradzic w sodowisku rowiesnikow, bo dziecku, ktore wie ile rzeczywoscie est warte nikt tak latwo kitu nie wcisnie. Moj siostrzeniec dostaje sprzeczne komunikaty. W domu: jestes najlepszy, inni nie wartaja, zeby sie z toba zadawac, jednoczesnie widzi, ze sobie z prostymi dla innych rzeczami nie radzi, ale tu nie ma zadnego wsparcia w rodzinie, problem zmiara sie pod dywan. I komu ma wierzyc? Moj syn ma terapii tyle co nic, ale pracujemy w lasciwie bez przerwy nad jego samoocena. Mysle, ze to jest bajwazniejszym kluczem do sukcesu. Z dzieckiem trzeba byc szczerym, nie udawac, ze jest kims innym, niz faktycznie jest, nie wciskac w ramki, w kotre zadna sila sie nie zmiesci, tylko pokazac mu obiektywnie mocne i slabe strony. Dla mnie bardzo wazne jest, zeby syn wiedzial, ze wspieramy go niezaleznie od sytuacji. Nie chce, zeby byl taki jak ja kiedys, udawal ze nie ma problemow, zeby nie zostac wysmianym czy skrytykowanym. Czasem nie da sie dziecka uchronic przed depresja, ale mozna wiele zrobic, zeby jej zapobiec i wypracowac takie relacje z dzieckiem, zeby wiedzialo, ze ma sie do kogo zwrocic o pomoc. Mysle, ze jak bedziesz z dzieckiem szczerze rozmwaiac, sluchac i slyszec co mowi, to nie masz sie o co martwic. Wyjasniaj dlaczego inni robia czy mowia rozne rzeczy, zamiast zaprzeczac i stwierdzac, "bo oni sa glupi". Bedzie dobrze:) Wybor szkoly to i moje zmartwienie, nie wiem, czy nie bedziemy musieli zmienic na inna i boje sie tego straszliwie. W obecnej szkoly nic nikogo nie dziwi, dzieciaki na co dzien ucza sie tolerancji i szacunku dla innych. Taka szkola to skarb i mam nadzieje,z e nie bedziemy musieli jej zmieniac. Co zrobimy za kilka lat, jak bedzie musial isc do sredniej? Zobaczymy. Bedziemy szukac czegos, gdzie mody bedzie mial szanse dobrze sie czuc i byc tym kim jest. Moze rozwinie skrzydla, jak nie bedzie miec przemadrzalej mamuski na karku;)
              • mama_kotula Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 14.06.11, 07:30
                Cytat
                Uczy sie swietnie, choc kazdy szelest na sprawdzianie sprawia, ze sie rozprasza, wygrywa wszystkie mozliwe konkursy, wiec NIE MOZE MIEC AUTYZMU.


                Ano, to dość częste. To samo założenie mają nauczyciele (!!) w naszej "cudownej" szkole.
                Dziecko jest cholernie inteligentne (bo jest), ma ogromną wiedzę (bo ma) - więc to, że nie koduje polecenia, które mu pani wydaje z odległości półtora metra, to absolutnie nie są zaburzenia, nieprawdaż, tylko złośliwość i manipulacja, olewanie z premedytacją itp.

                Nauczycielka ma dysonans - dziecko jest ponadprzeciętnie inteligentne, więc jej w głowie się nie mieści, że "takie mądre, a taki beton" (beton w cudzysłowie, oczywiście).
                Szkołę zmieniamy.
            • iwo.jimka Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 17.04.11, 16:44
              U nas własnie tak było. Panie przedszkolanki wraz z dyrektorką postawiły "diagnozę", że dziecko jest niewychowane, a ponadto złe wzorce wynosi z domu. Straciliśmy prawie 2 lata do postawienia właściwej diagnozy, że to ZA. Tak więc panie przedszkolanki nie są, przynajmniej dla nas, żadnym autorytetem.
    • iwo.jimka Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 15.04.11, 15:59
      Powiem z własnej perspektywy - matki prawie 6-latka, że mam cholerny żal do "fachowców -pedagogów z przedszkola", którzy na problemy syna stawiali jedną diagnozę, że jest źle wychowany. Do tej pory brzmią mi w uszach słowa dyrektorki przedszkola, że z t a k i m dzieckiem się jeszcze nie zetknęła. A to nie było złe wychowanie, a po prostu ZA. Gdybym wtedy została poinformowana, że są problemy z synem, że trzeba się zwrócić do poradni, że odbiega swym zachowaniem od rówieśników to nie byłoby straconych dwóch lat. A tak słuchałam tylko jaki jest niegrzeczny. Dlatego, moim zdaniem, możesz znaleźć jakieś pocieszenie w tym, że problemy zostały JUŻ zauważone i macie czas na ich rozwiązywanie. Nam taka szansa została dana bardzo niedawno temu. Pozdrawiam i trzymam kciuki za pomyślne wieści.
      • legenda3 Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 15.04.11, 16:35
        Ja też myślę, że im wcześniejsza interwencja tym lepiej. I nie ważne czy to są zaburzenia mowy, zachowania czy ASD. Terapia i wspomaganie musi być dostosowane do potrzeb dziecka i czekanie nic nie zmieni oprócz tego, że złe wzorce się utrwalają.
        Dobrze, że odbyłaś te wizyty u specjalistów, bo mimo, że rzadko coś wynajdują, to dla świętego spokoju trzeba je odbębnić. Rozsądnie też jest wziąć dziecko na obserwację do specjalistów od zaburzeń autystycznych. Możesz też postarać się o opinię z innego miejsca, jeśli tu będziesz miała wątpliwości. Na pewno dostaniesz jakiś wytyczne i sugestie do pracy z dzieckiem, więc to teraz będzie najwazniejsze.
        I pytaj, na tym forum ludzie mają duzo wiedzy i życzliwości. I nie martw się na zapas :).
        • mikkoevi Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 18.04.11, 00:14
          wg mnie w przypadku zaburzeń mowy problem jest jednak poważniejszy i jeżeli jest to autyzm trudniej się z tym walczy a wiec ważne jest rozpoczęcie jak najwcześniejszych działań.
    • malpa513 Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 16.04.11, 20:21
      moda na autyzm??
    • arletabetka8 Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 04.06.11, 20:41
      mój synek też układa wszystko w rządku samochodem bawi się na leżąco lecz autyzm wykluczono bo jest uczuciowy doktor stwierdził że skoro się przytula to nie ma autyzmu koniec kropka ma teraz 9 lat jest upośledzony umysłowo w umiarkowany stopni ludzie piszcie ze mną pozdrawiam betka
      • brolek Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 05.06.11, 10:18
        arletabetka8 napisała:

        > mój synek też układa wszystko w rządku samochodem bawi się na leżąco lecz autyz
        > m wykluczono bo jest uczuciowy doktor stwierdził że skoro się przytula to nie m
        > a autyzmu koniec kropka ma teraz 9 lat jest upośledzony umysłowo w umiarkowany
        > stopni ludzie piszcie ze mną pozdrawiam betka

        Zmień lekarza, im szybciej ym lepiej. Nie twierdzę, ze Twoje dziecko ma autyzm, ale jeśli lekarz twierdzi, że "nie ma autyzmu, bo się przytula", to znaczy, ze ten lekarz nie ma pojęcia o autyźmie. Psychiatra (każdy ) powinien wiedzieć więcej.
    • rohatyna Re: 2,5 letni chłopiec autyzm??? 13.06.11, 18:35
      Tak , jak tutaj piszą, po takich krótkich informacjach , nikt nie udzieli Ci odpowiedzi czy to autyzm czy nie. Ja Ci powiem tak - jeśli matka uważa , ze z jej dzieckiem coś jest nie tak - to najprawdopodobniej tak właśnie jest. Ja zauważyłam , że z moim dzieckiem coś jest nie tak , kiedy miał 3 miesiące - mimo , że rozwijał się jak najbardziej prawidłowo - a nawet lepiej - był bardziej do przodu ( mam oprócz niego dwóch starszych zdrowych synów ) ale coś w jego wzroku.... patrzył na mnie jak przez przydymioną szybę..... Wszyscy stukali się w głowę , że wymyślam....ale ja wiedziałam swoje. No i mam - Zespół Aspergera. Instykt podpowie Ci najlepiej. Zastanów się - czy sama uważasz , że coś jest nie tak - i bronisz się przed tym-mówiąc - " nie to nie autyzm - wszystko jest ok !". Pamiętaj - im wcześniejsza diagnoza - tym lepiej - można wkroczyć z interwencją. A z drugiej strony - nie wymyślać dziecku zaburzeń - jeśli ich nie ma. musisz sama odpowiedzieć sobie na te pytania. Konsultacja ze specjalistą od autyzmu - nie zaszkodzi nawet całkiem zdrowemu dziecku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka