Dodaj do ulubionych

komedia, farsa

02.06.11, 13:18
Czy czasem łapiecie się na tym, że Wasze życie to komediodramat?
Czy dostrzegacie zabawne/ śmieszne aspekty życia z dzieckiem ze spektrum?

Ja dziękuję Bogu za to, że obdarzył mnie i męża dużym i nieco absurdalnym poczuciem humoru. Dzięki niemu łapiemy te wszystkie przekomiczne sytuacje, tworzone przez syna no i częściej się śmiejemy niż wstydzimy.
Do łez doprowadza mnie skracanie dystansu połączone z miłością wielką do grzecznościowych form wszelakich: Panie doktorze psychiatro, puści Pan bączka?
Kilka ostatnich dni to fiksacja na panów z brzuchem i ciążę (jednocześnie). Najczęściej na przystankach. Twierdzi, że jak pan ma brzuch, to ma w nim dzidziusia. Tłumaczę, że pan nie ma specjalnego woreczka na dzidziusia w brzuszku (do tematu dziurki w woreczku nie doszliśmy), odwracam się do rozkładu, a on już tłumaczy panu, że zbuduje taką maszynę, co będzie produkować woreczki na dzidziusie, bo szkoda takiego dużego brzuszka...
Miłość do zasad też bywa komiczna. Nie wolno przechodzić na czerwonym świetle. Ten, kto przechodzi robi źle = jest zły. A jak jest zły, to na pewno złodziej.
Codziennie coś
Ja już przestałam się wstydzić w miejscach publicznych
Obserwuj wątek
    • wilma1970 Re: komedia, farsa 02.06.11, 18:52
      Oooo, to lubię!
      Kilka dni temu, Franek:
      - Mamo, mamo, mamo, daj mi telefon, muszę zadzwonić do Antka i spytać się go o hasło do jego komputera, bo coś muszę sprawdzić, a on ma ten program....
      Po krótkiej rozmowie telefonicznej z bratem poleciał na dół, wraca po dłuższej chwili i pyta - jak się pisze "wiosna", bo hasło jest ciągle odrzucane. Napisał "wjosna, lato, jesieni i zima" na kartce, żebym porównała, poprawiłam mu, znowu leci na dół (cały dom drży). Wraca po chwili zrozpaczony, bo hasło nadal jest błędne. Olśniło mnie i pytam: powtórz, co ci powiedział Antek.
      - No, że hasło to "cztery pory roku" pisane razem bez spacji i ja wpisuję "wiosnalatojesieńzima" i nie wchodzi....
      • eps Re: komedia, farsa 03.06.11, 11:45
        fajny wątek ;)
        mój ostatnio latał ze szczotką po podwórku i szukał natchnienia. Mąż mówi "jak już tak łazisz to być pozamiatał". Mój syn "Ja to tu nie jestem od zamiatania, sam sobie zamieć". normalnie nie kwestionuje próśb o pomoc a tu tak wywalił.
        W sklepie zaczepiła go pani o to że ma sińca przy oku a on na to "To nie oko, to są takie specjalne kamery i od nich idzie prąd i one ...."
        Często wystrzeli w miejscu publiczym z takim tekstem że powinnam sie pod ziemię zapaść, ale teraz to biorę to na "laycie" ;) sie potrafię śmiać jak głupia.
        • aspergea Re: komedia, farsa 07.06.11, 16:16
          :)
          a wiecie jak wg mojego synka zarabia się w pracy pieniądze?
          "zarab, zarab, zarab! "
          ;)
          • kenijka Re: komedia, farsa 07.06.11, 16:53
            hehe
            to ja opiszę kilka sytuacji:
            -jak robi kogut?
            - kukuryku
            -a jak robi kura?
            -na patyku

            moje dziecko nagie, łapki całe w kupie, wysmarowany tą kupa jak nie wiem co w kilka minut się tak zrobił jak szykowałam kąpiel
            maż mówi:
            - on chyba próbował sobie ta kupe z pupy wyciagnać
            na co nasze dziecko
            - no chyba ty!

            • aniaidaniel Re: komedia, farsa 07.06.11, 17:55
              Mój niespełna 3 latek długo był karmiony piersią (2 lata i 8 miesięcy) i do tej pory lubi choć do piersi głowę położyć, poklepać znienacka. Pytam: "do czego służą piersiaki?" a on : "do przytulania" (o funkcji karmienia chyba totalnie zapomniał).
              Ostatnio podejrzał męża pod prysznicem i krzyczy "tata ma siusiaka!" po kilku dniach mówi "chłopcy mają siusiaki a dziewczynki.... pampersy"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka