monisia900
03.09.11, 15:51
zastanawia mnie jak to wyglada u was.
bo do tej pory jakos udawalo sie pogodzic-w miare-odrabianie lekcji z uczeszczaniem do specjalistow. nawet zostawalo czasu na zabawe.
ale w tym roku, kiedy w szkole jest po 6,7 godz, a potem jeszcze wizyta u psychologa, pedagoga badz zajecia grupowe, to bedzie ciezko.
jestemn sklonna chyba odpuscic nauke, na rzecz terapii. bo tak sobie mysle, ze np na zajeciach grupowych nauczy sie zachowan spolecznych, a to mu sie w zyciu zdecydowanie bardziej przyda niz np ulamki.
jak wy to ogarniacie?