halogen75
04.10.11, 08:07
Pukając niemalże w prawie każde drzwi na terenie łódzkim i okolic jeśli chodzi o temat terapii słyszę jednostajne "on jest jeszcze za mały". Mały ma zaleconą bahawiorkę 20 godzin w tygodniu. O ile nie zapewnię mu aż tylu godzin starałam się załatwić choć parę zajęć z jej elementami. Na daremno. Na przedszkole mimo, że chcieli go przyjąć stwierdzono, że jest za mały, behawiorka - za mały, diagnostyka SI - za mały (dobrze, że trafiłam w końcu na odpowiednią osobę, dla której nie był to problem). Dla Naviculi również jest za mały. Logopeda- tylko konsultacje, bo na zajęcia jest za mały. Szczerze mówiąc myślałam, że im dziecko mniejsze tym lepiej. Goniłam czas, by zrobić małemu diagnozę. Okazuje się, że na wszystko jest za mały:( Każą czekać, może za pół roku, może za rok mamy próbować raz jeszcze. Na chwilę obecną zostaje WWR, nic więcej.
Czy faktycznie 2-latek jest za mały na wszelką terapię?