a-mila
25.11.11, 15:03
Wczoraj wieczorem usiadłam na kanapie obok czytającego książkę synka (lat 14) i zagaiłam.
Ja: Boguś, powiedz mi, ile jest u was dzieci w klasie?
Boguś nie odrywając wzroku od książki półgębkiem odpowiedział.
Boguś: A kto by to wiedział?
J: A ile jest w klasie chłopców?
B: A kto by to wiedział?
J: A kto siedzi w ławce za tobą w klasie?
B: A kto by to wiedział?
J: A jak nazywa się pani od biologii?
B: A kto by to wiedział?
J: A wiesz jak nazywał się ojciec Wilhelma II?
W tym momencie synek oderwał wzrok od książki i nieco poirytowany odpowiedział.
B: No to, to chyba każdy wie.
Ps. Boguś siedzi w ostatniej ławce.