06.12.11, 18:59
Jak u Was wygląda lub wyglądała sprawa z WWR pod kątem zapisów, czekania, wprowadzania go w praktykę?

Pytam, bo złożyłam orzeczenie 1,5 miesiąca temu. Na wstępie powiadomiono mnie, że nie ma wolnych miejsc i trzeba czekać. Do końca roku mieliśmy być po prostu na telefon i w razie zwolnienia miejsca przez któreś z dzieci (choroba, odwołanie uczestnictwa) mieliśmy ewentualnie skorzystać z wolnej godziny. Przez 1,5 miesiąca zadzwoniono raz. Byliśmy pół godziny na krótkiej diagnostyce (rodzaj ankiety) u pedagoga. Od tamtej pory cisza.

Czy zawsze to tak wygląda? Pytam, bo z córką nie miałam takich terminów czekania ale też być może czas grał rolę, bo pojechaliśmy ją wówczas zgłosić na samym początku roku. Teraz w przypadku syna byliśmy tam w październiku czyli przy końcu roku. Czy to ma znaczenie? Czy od nowego roku istnieje szansa, że wplotą nas systematycznie w jakiś plan tych zajęć?
Strasznie się ten proces ślimaczy i nie wiem czy tak jest wszędzie.

Nie ukrywam też, że telefon o 9 godzinie rano i prośba żeby przyjechać za godzinę, bo akurat jest wolne jest dodatkowym utrudnieniem.

Jak macie to zorganizowane?
Obserwuj wątek
    • aga_sama Re: WWR 06.12.11, 19:30
      W Warszawie jest inaczej. Miasto podpisało umowy o świadczenie wczesnego wspomagania rozwoju z wieloma placówkami. Wybierasz jedną, dajesz orzeczenie i zaczynasz. Jak trzeba czekać idziesz do innej.
      • halogen75 Re: WWR 06.12.11, 20:19
        A myślałam, że w Warszawie to jest dopiero kolejka;)

        No u nas na razie wygląda to jak wygląda. Mam nadzieję, że w grę wejdzie w końcu jakiś sensownie przygotowany grafik i będzie można normalnie korzystać ze swoich terminów. Nawet jeśli godziny będą przypadały na godziny pobytu w pracy to wiedząc wcześniej można się jakoś do tego przygotować (urlop, przepustka, odpracowanie później). Młody też przez taki system nie wykorzystuje swoich godzin (nie wiem, 8 czy 12 w miesiącu?).
        Myślę, że jeśli po nowym roku wciąż będzie to miało taką samą formę, zdecyduję się na WWR w innym miejscu. Z tym, że znów będzie w grę wchodził dojazd i to nie mały niestety.
        • czarna_ida Re: WWR 06.12.11, 20:42
          poszukaj moze po lokalnych szkolach specjalnych, czy by nie prowadzili z Twoim dzieckiem wwr?
          Czasami to szybciej jest. Bo placi starostwo powiatowe.
          Nam proponowali 30 minut w osrodku wczesnej interwencji, ale wychodzilo wlasnie ze za chwilę lub za godzine a dojazd zajmuje 2.
          • halogen75 Re: WWR 07.12.11, 14:33
            czarna_ida napisała:

            > poszukaj moze po lokalnych szkolach specjalnych, czy by nie prowadzili z Twoim
            > dzieckiem wwr?

            Już szukałam. Tym sposobem odwiedziłam mnóstwo placówek w swoim mieście, które jeszcze nie dawno znałam tylko z samego stojącego budynku;) Nie ma. Jest dosłownie jedno przedszkole, które prowadzi zajęcia WWR. I ucieszyłam się, że jest, dziękując podświadomie losowi, że jest. Tyle, że widzę jak marnie to wygląda. I radość zaczyna się nieco zmniejszać niestety.

            > Nam proponowali 30 minut w osrodku wczesnej interwencji, ale wychodzilo wlasnie
            > ze za chwilę lub za godzine a dojazd zajmuje 2.

            Jeśli zdecyduję się na WWR w innym mieście obawiam się, że uzyskam podobny rezultat. Więcej drogi i pobytu w samochodzie niż samych zajęć.
    • mit-och Re: WWR 06.12.11, 21:54
      Mój syn chodzi na wwr właśnie do szkoły specjalnej. Wyniknęła potrzeba zwiększenia ilości placówek wwr w naszym mieście to utworzyli w tej właśnie szkole. Jak dla mnie strzał w 10, przechodzimy na drugą stronę ulicy. Nie czekałam, panie czekały aż doniosę orzeczenie.
      • mit-och Re: WWR 06.12.11, 21:56
        i dodam, że panie dopasowują się do naszego grafiku, więc nie ma godzin wyrwanych z dnia, mamy wwr raz w tygodniu na 16.
        • halogen75 Re: WWR 07.12.11, 14:35
          mit-och napisała:

          > i dodam, że panie dopasowują się do naszego grafiku, więc nie ma godzin wyrwany
          > ch z dnia, mamy wwr raz w tygodniu na 16.

          Ech, fajnie:)
          Ale to na miesiąc wychodzi tylko 4 godziny, gdzie reszta godzin ? Chyba, że zajęcia trwają dłużej niż godzinę.
          • mit-och Re: WWR 07.12.11, 21:21
            Tak, mój syn ma 4 godziny na miesiąc. Ale są dzieci, które mają 8 godzin na miesiąc. Mi te 4 godziny odpowiadają, każdego dnia i tak ma inne dodatkowe zajęcia, ale wiem, że dla bardziej potrzebujących to kropla w morzu...
    • szironna Re: WWR 07.12.11, 08:03
      u mnie państwowo nie ma szans, kolejki ogromne. chodzimy na terapię prywatnie (mam jednak dofinansowanie do zajęć o co zabiegałam i w czym pomogła mi dyrektorka poradni).
      • halogen75 Re: WWR 07.12.11, 14:37
        Szironna,
        no to mnie nie pocieszyłaś;) Bo my przecież z jednego regionu jesteśmy. Myślisz, że w takim razie czekać z nadzieją, że po nowym roku coś się zmieni i nie ruszać tym samym Łodzi? Nie ma sensu?
        • szironna Re: WWR 08.12.11, 10:42
          mnie powiedziano że kolejki kilometrowe ;) i czeka się b.długo (od 6 m-cy wzwyż). Czy coś się zmieni? trudno powiedzieć. ja dałam spokój, chodzimy prywatnie i tyle.
          • halogen75 Re: WWR 08.12.11, 14:17
            szironna napisała:

            > mnie powiedziano że kolejki kilometrowe ;) i czeka się b.długo (od 6 m-cy wzwyż
            > ). Czy coś się zmieni? trudno powiedzieć. ja dałam spokój, chodzimy prywatnie i
            > tyle.

            O nie. To nawet nie startuję, bo szkoda cennego czasu. Trudno, będę bazować na tym co mam ale chyba pojadę tam raz jeszcze, przypomnę się, zapytam o dalsze kroki i możliwość poprawy samego systemu i organizacji zajęć chociażby od nowego roku.
            Szironna, jakbyś coś wiedziała a pro po Łodzi o jakiś wolnych miejscach, czy nowych placówkach czy placówkach, w których nie ma aż takich kolejek, proszę, daj znać:)
    • czarna_ida Re: WWR 07.12.11, 20:49
      Halogen Bylo sprobowac pogadac z dyrektorkami w tych szkolach, czasami z nimi cos da się załatwic..
      U nas tak bylo, bardziej w szkole specjalnej niz w poradni ppp, bo tam z reguly nic nie ma..
      • rozalia7 Re: WWR 08.12.11, 12:28
        Jak masz orzeczenie o WWR to o realizację zajęć można prosić w przedszkolu tak wynika z rozporządzenia nie tylko w szkole specjalnej .
        • rozalia7 Re: WWR 08.12.11, 12:33
          zapomniałam dodać dziecku na WWR przysługuje 2 godziny w tygodniu czyli 8 w miesiącu ,zachęcam do czytania przepisów pozdrawiam
        • cartyna Re: WWR 08.12.11, 12:36
          No właśnie. Teraz wystarczy tylko jedno dziecko z orzeczeniem w grupie, żeby przedszkole masowe musiało zapewnić mu wspomaganie.

          • rozalia7 Re: WWR 08.12.11, 13:27
            Nie musi zapewniać, a te 2 godziny to są indywidualna praca z dzieckiem np. logopedy a placówka za to dostaje 100 zł miesięcznie ,wiec to nie jest nie wiadomo co dla dziecka z zaburzeniami mowy czy innymi .A najczęściej logopeda w przedszkolu jest i większości przedszkoli realizuje WWR bez problemu . Rodzice szukają rozwiązań a ty chyba jesteś negatywnie nastawiona do takich spraw, a takich dzieci jest coraz więcej ,które potrzebują wsparcia ,moze ciebie ten problem nie dotyczy ale w życiu nigdy nie wiadomo ....
            • cartyna rozalia 7 08.12.11, 13:54
              Czy post, który podpięłaś pod moją wypowiedź, jest adresowany do mnie?
              Bo jeśli tak, to nic z niego nie zrozumiałam... A zwłasza słów o "negatywnym nastawieniu". Wydawało mi się, że w mojej wypowiedzi nie ma nic rozbieżnego z Twoimi wypowiedziami.

              Dla jasności: moja córka jest objęta WWR w ppp.
              • halogen75 Re: rozalia 7 08.12.11, 14:23
                cartyna napisała:

                > Czy post, który podpięłaś pod moją wypowiedź, jest adresowany do mnie?
                > Bo jeśli tak, to nic z niego nie zrozumiałam... A zwłasza słów o "negatywnym na
                > stawieniu". Wydawało mi się, że w mojej wypowiedzi nie ma nic rozbieżnego z Two
                > imi wypowiedziami.

                Szczerze mówiąc o tym samym pomyślałam;) Zastanawiałam się również czy słowa o negatywnym nastawieniu są do mnie, bo też nie bardzo umiem je pod coś tu konkretnie podpiąć:)
      • halogen75 Re: WWR 08.12.11, 14:20
        czarna_ida napisała:

        > Halogen Bylo sprobowac pogadac z dyrektorkami w tych szkolach, czasami z nimi c
        > os da się załatwic.

        Ida, ale myślisz, że to możliwe jest do wykonania? że szkoła, która na co dzień nie prowadzi takich zajęć i nie obejmuje opieką edukacyjną mojego syna wejdzie w taki układ? No nie ukrywam, że nawet o tym nie pomyślałam ale może to faktycznie dobry trop. Znam kadrę (psycholog, pedagog) w szkole starszej córki, może by faktycznie nakreślić temat?
        • czarna_ida Re: WWR 08.12.11, 15:23
          mysle ze warto, zapytac, u nas za to placilo starostwo powiatowe, za zajecia w szkole, jesli nie ma innej mozliwosci. Pisze sie takie podanie do starostwa, przez szkolę, albo szkola Ciebie pokieruje, tylko tam muszą chciec..
          • halogen75 Re: WWR 08.12.11, 15:31
            czarna_ida napisała:

            > mysle ze warto, zapytac, u nas za to placilo starostwo powiatowe, za zajecia w
            > szkole, jesli nie ma innej mozliwosci. Pisze sie takie podanie do starostwa, pr
            > zez szkolę, albo szkola Ciebie pokieruje, tylko tam muszą chciec..

            Dzięki Ida, to może być naprawdę dobre rozwiązanie.
    • halogen75 Re: WWR 08.12.11, 14:30
      Ja Wam powiem tak. To WWR w tej placówce czyli w przedszkolu ma ogólnie sens. Z moją córką jeździliśmy tam swego czasu jakieś 2,5 roku. Zajęcia naprawdę ciekawe, paniom prowadzącym również nie miałam nic do zarzucenia. Tylko kurczę, sam system działania jest do kitu ale może przejściowy, nie wiem. O ile można go przyjąć na początku z myślą, że się kiedyś zmieni to nie wyobrażam sobie po prostu by to tak wyglądało przez jakiś parę lat. Zajęcia i zgłaszane w nim uczestnictwo przez telefon mają jeszcze sens w przypadku gdy są z jakimś wyprzedzeniem ale wiadomość "proszę za godzinę być" jest do przyjęcia na jakiś raz, góra parę razy, bo nazwiesz je skrajną sytuacją. Pomijam już całkowity brak kontaktu przez 1,5 miesiąca, bo to już w ogóle bez sens.
      • myszewa Re: WWR 08.12.11, 16:49
        niestety w mniejszych miejscowościach tak jest. My nie mogliśmy zalatwić WWR przez 1,5 roku, za pierwszym razem to logopeda z ppp która widziala syna raz wstrzymaa papiery - pena diagnoza kliniczna i funkcjonalna potwierdzona przez niezależnego psychiatrę, zadzwonila do nas i przekonywala byśmy nie etykietowali dziecka, że robimy mu krzywdę... moglabym pisać dużo na temat różnych utrudnien, czesto absurdalnych ze strony ppp i innych instytucji, ale szkoda mi czasu i energii na wracanie do tych rzeczy... koniec końców przez 1,5 roku syn mial program który realizowalam sama z nim w domu, różne terapie prywatne które udao mi się wyszukac - nie zawsze trafnie dobrane, braliśmy co byo plus zajęcia na które dojeżdżaliśmy co tydzień 160 km... po przeprowadzce do dużego miasta te problemy zniky, WWR dostalam od ręki, moglam nawet wybrać jakie chcę mieć terapie z oferowanych (pedagog, logopeda, psycholog, si czy muzykoterapię? zapyala mila pani a mi oczy wyszly z orbit) i dopasować godziny tak by nie kolidowaly przedszkolem, innymi zajęciami i mlodego rytmem dnia... odkąd mieszkam od marca we wro nie usyszalam ani razu że coś jest niemozliwe, jak wyszlo nagle we wrzesniu, że musimy znalexc inne przedszkole (w poprzednim mocno nadużyto naszego zaufania) to drugie znalazlam praktycznie od razu ...
        • halogen75 Re: WWR 08.12.11, 17:14
          myszewa napisała:

          > niestety w mniejszych miejscowościach tak jest. My nie mogliśmy zalatwić WWR pr
          > zez 1,5 roku, za pierwszym razem to logopeda z ppp która widziala syna raz wstr
          > zymaa papiery - pena diagnoza kliniczna i funkcjonalna potwierdzona przez nieza
          > leżnego psychiatrę, zadzwonila do nas i przekonywala byśmy nie etykietowali dzi
          > ecka, że robimy mu krzywdę...

          Zszokowałaś mnie.

          koniec końców przez 1,5 roku syn mial progra
          > m który realizowalam sama z nim w domu, różne terapie prywatne które udao mi si
          > ę wyszukac - nie zawsze trafnie dobrane, braliśmy co byo plus zajęcia na które
          > dojeżdżaliśmy co tydzień 160 km...

          160 km zszokowało mnie jeszcze bardziej;)

          po przeprowadzce do dużego miasta te problem
          > y zniky, WWR dostalam od ręki, moglam nawet wybrać jakie chcę mieć terapie z of
          > erowanych (pedagog, logopeda, psycholog, si czy muzykoterapię? zapyala mila pan
          > i a mi oczy wyszly z orbit) i dopasować godziny tak by nie kolidowaly przedszk
          > olem, innymi zajęciami i mlodego rytmem dnia...

          Ja też tak chcę, ja też, buuuuu;) Chociaż powiem Ci, że właśnie jak córka jeszcze korzystała z tych zajęć nie tylko nie było takich jaj ale też były propozycje wymiany zajęć np logopedycznych, które nie były jej potrzebne na rehabilitację ruchową a nawet tworzenie specjalnych zajęć na potrzebę dzieci choćby takich, które pozwalały rozwijać dzieciom ich pasje. Nie wiem co tam się stało, że się tak zmieniło.
          • czarna_ida Re: halogen 08.12.11, 22:05
            probuj, nic nie kosztuje :-)
            A takich idiotycznych tekstow o etykietowaniu slyszy sie wszedzie.
            My tez tego doświadczylismy, tylko ze jesli bez papierow wynikna klopoty, wiekszosc sie chetnie pozbedzie problemu, a nawet naślą sad rodzinny. I wtedy okiem nie mrugną ze dziecko nie ma odpowiednich dokumentow.
            A tym psychologom czy psychiatrom od tych tekstow to bym z tylka nogi powyrywala, albo lepiej jezyki zeby takich glupot kolejnym osobom nie gadali.
    • gemmavera Re: WWR 10.12.11, 21:20
      Dla mnie czekanie pół czy nie daj Boże półtora roku na wwr to jest nieporozumienie.

      WWR jest dotowane z budżetu państwa, co oznacza, że gmina ma OBOWIĄZEK zapewnić Waszym dzieciom wwr w wymiarze 4-8 godzin miesięcznie. Obowiązek, powtarzam - nikt nikomu nie robi łaski. Gmina nie ma prawa powiedzieć, że nie ma pieniędzy czy że są kolejki (nie mówię oczywiście o sytuacji, kiedy ktoś się uprze na konkretny ośrodek czy terapeutę) - a jeżeli tak powie, to poproście o to na piśmie. Na pewno na piśmie tego nie dadzą, a jeśli tak, to tym gorzej dla nich. ;)
      Wczesne wspomaganie może być realizowane w przedszkolu, szkole, ośrodku itd. Może także być organizowane - i to jest novum od chyba dwóch lat - przez niepubliczne poradnie. I one także są dotowane z budżetu państwa.

      Nie dajcie się zwieść. Jeszcze raz mówię - gmina Wam nie robi grzeczności, zapewnienie dziecku wwr jest jej obowiązkiem i dostaje na to pieniądze.
      • halogen75 Re: WWR 10.12.11, 22:28
        Ja się właśnie tam gemmavera zastanawiałam, że minęło prawie 2 miesiące i mały był raptem raz. Jestem ciekawa na co lub kogo ta dotacja poszła przez ten czas, chyba, że płacą dopiero po uczestnictwie w danych zajęciach.
    • halogen75 Re: WWR 15.12.11, 10:53
      Noooo, i się odezwali wczoraj... godzina 13.20, pani prosi by przyjechać na 14.30, bo ktoś zachorował i się wykruszył. Ja w pracy od 13 do 21, mój na wyjeździe jakieś 100 km od nas:/ Oczywiście musiałam odmówić. Bez sensu, kompletnie bez sensu:(
      • o-le Re: WWR 27.01.17, 15:49
        witam,
        proszę mi powiedzieć jak sprawa sie w końcu rozwiązała, bo ja mam tak samo. Czy jest możliwość złożenia gdzieś skargi,.....zajęcia 2 razy u pani psycholog w przeciągu pół roku....itp...;
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka