Dodaj do ulubionych

Duże dawki magnezu i wit. B6

07.12.11, 11:04
Czy Wasze dzieci przyjmują duże dawki magnezu i witaminy B6? Jeżeli tak, czy widzicie po tym pozytywne zmiany w funkcjonowaniu dziecka? Czy przed podaniem w/w suplementów trzeba sprawdzić ich poziom w organizmie dziecka, czy można podawać je "w ciemno"?
Obserwuj wątek
    • ania-pat1 Re: Duże dawki magnezu i wit. B6 07.12.11, 13:49
      Zależy co rozumiesz przez "duża dawka". Witamina B6 musi być skomplementowana "z głową" najlepiej pod kontrolą lekarską. Stosowana przewlekle w wysokich dawkach potrafi uzależnić na podobnej zasadzie jak antydepresanty. Przy nadmiernej suplementacji jonami magnezu należy uważać na pozostałe jony (można zaburzyć równowagę). Ale jak najbardziej są przesłanki, że w niektórych zaburzeniach taka suplementacja się sprawdza. Np. w depresji i lęku magnez + cynk +wit B6 ( w odpowiednich dawkach proporcjach) potrafią przywrócić równowagę. Ale pytanie jak liczyć dawki dla dziecka. Na sobie próbowałam (depresja) i było OK. B6 nie dłużej niż 3 tygodnie (po 30 dniach uzależnia w dawce terapeutycznej), to silny lek już w standardowej dawce hamuje laktację (przez wpływ na neuroprzekaźnictwo), po długim okresie stosowania (ponad 60 dni) może zaburzać czucie i równowagę i położenie (co również oznacza, że ma na nie wpływ wcześniej - ihmo może skutkować in plus na propriocepcję/ układ przedsionkowy do czasu przedawkowania/kumulacji). Z drugiej strony można stosować z przerwami (3 tygodnie/przerwa/trzy) - ale dawkę powinien ustalić ktoś kto leczył nią dzieci (lekarz) - teoria mówi, że dopuszcza się zastosowanie od 4 mż.
      • ania-pat1 Re: Duże dawki magnezu i wit. B6 07.12.11, 13:52
        sorry za literówki i oczywiście suplementowana, a nie skompletowana jak uroczo poprawił edytor. Badania pokazały, że u ok. 30-40 % dzieci z autyzmem odnotowano jakieś pozytywne efekty takiej terapii.
    • nefret_ete Re: Duże dawki magnezu i wit. B6 07.12.11, 21:01
      mojemu dziecku zalecono te pierwiastki, ponieważ ma ich zbyt mało w organizmie (wynik po badaniu z włosa). Nie polecam tego badania, bo wydać 400zł po to żeby się dowiedzieć, ze brakuje mu kilku pierwiastków - bez sensu...Lepiej było to wydać na terapię. Ale wracając do magnezu, cynku i wit B to czy ktoś zna "zastępnik" cal-mac? podobno dobry preparat, a już niedostępny w Polsce. Pozdrawiam
      • legenda3 Re: Duże dawki magnezu i wit. B6 07.12.11, 21:57
        Jesli robilas badania wlosa w Biomolu i na podstawie wynikow suplementujesz dziecko to ja bym z tym uwazala. Po pierwsze dlatego, ze zalecenia sa raczej dla doroslych, po drugie, ze nie do konca jest tak, ze jak cos sie malo wydala we wlosie to sa niedobory i trzeba je uzupelniac, po trzecie niedobory wynikajace z zaburzen wchlaniania i przetwarzania mineralow u dzieci autystycznych roznia sie od niedoborow u ludzi zdrowych. To szeroki temat jak interpretowac badania wlosa i co z tym pozniej robic. Suplementacje u dzieci autystycznych dobiera sie raczej na podstawie badan kwasow organicznych w moczu oraz innych badan np. poziomu minerałow i innych substancji we krwi. Oczywiscie sa podstawowe zalecenia suplementacyjne jak wlasnie magnez, wit c, tran, witaminy z grupy B, cynk (w dawce ustalonej przez lekarza), ale czego dokladnie potrzebuje dane dziecko to trzeba zrobic badania inne niz wlos.
    • cartyna wit. B6 08.12.11, 12:42
      Ostatnio rozmawiałam z mamą 3-letniego chłopca z CZR, która powiedziała mi, że po podawaniu wit. B6 u chłopca rozkręciła się mowa. Z kilku słów jakie znał doszedł to tego, że teraz gada na okrągło (słyszałam i potwierdzam). Fakt, że niewyraźnie, ale najważniejsze, że czuje potrzebę komunikacji z otoczeniem. Tyle, że oni sprowadzali mu tę wit. B6 z Holandii i wcierali w skórę. Niestety nie wiem, co to był za preparat.
      • legenda3 Re: wit. B6 08.12.11, 17:26
        Wydaje mi sie, ze raczej chodzi o wit. B12 methylocobolamin w formie wcieranej. To popularny suplement stosowany u dzieci autystycznych. Wcierany przez skore ma dosc slabe dzialanie, moze akurat wystarcza go dla dzieci, ktore nie sa mocno zaburzone. Niektore dzieci majace problemy z tzw. metylacja , zle toleruja tego typu suplementy i zamiast poprawy jest pogorszenie. Mimo, ze ta witamina wcierana raczej nie jest niebezpieczna, wciaz powtarzam, ze jesli chce sie suplementowac czyms wiecej niz tranem, wit. C i multiwitamina, warto dziecku zrobic badania.
      • tijgertje Re: wit. B6 08.12.11, 17:40
        Ostatnio rozmawiałam z mamą 3-letniego chłopca z CZR, która powiedziała mi, że
        > po podawaniu wit. B6 u chłopca rozkręciła się mowa. Z kilku słów jakie znał dos
        > zedł to tego, że teraz gada na okrągło (słyszałam i potwierdzam).

        Jest tylko jeden problem: nie wiadomo, czy bez tej witaminy nie byloby dokladnie to samo. Moj byl takim prawie nie gadajacym dzieckiem. W tygodniu, gdy konczyl 4 lata z dnia na dzien zaczal gadac poprawnie zbudowanymi, wielozlozonymi zdaniami. Akurat mowa byla zmarwieniem w przedszkolu, bo 4-latki ida u nas do szkoly (tuz po urodzinach) i kilka razy mlody byl testowany. Miesiac przed urodzinami wypadal na poziomie 2-latka, 3 miesiace pozniej na rozbudowanych testach w centrum audiologicznym wyszlo, ze mowe ma na poziomie powyzej 7 lat. Nie zmienilismy wowczas absolutnie niczego ani w diecie, ani w stylu zycia, jedyna zmiana bylo pojscie do szkoly, choc gadac zaczal tuz przed szkola. Moj maz, ktory nie mogl sie doczekac, az dziecko zacznie gadac po kilku tygodniach zaczal mu sie kazac zamykac, bo urwis nawijal na okraglo. Tak mu niestety zostalo, jedyna roznica jest fakt, ze pogorszyla mu sie nieco gramatyka. nasladuje inne dzieciaki, mowiace z bledami i sam probuje je robic, jednoczesnie potrafi poprawiac mnie;)
        • eps Re: wit. B6 08.12.11, 21:24
          ja mojemu nic nie daje.
          Moj syn nie mówił praktycznie ani słówka do 2 lat i 2 miesięcy. Po tym czasie zaczał nawijać całymi zdaniami, bardzo szybko i ciut niezrozumiale.
          niby jakos dramatycznie późno mówić nie zaczał ale nie miał takiego typowego mówienia pojedynczymi wyrazami.
          co do suplementowania to ja jestem zdecydowanie przeciwna, bo jakos nie wierze w cudowne właściwości ładowania w dziecko tego typu rzeczy.
          Ale może dlatego tak uważam że mój młody ma CZR i całkiem nieźle juz sobie radzimy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka