Przerwy w terapii Si

28.04.14, 12:30
czy terapeuci Waszych dzieci robią przerwy w terapii Si co jakiś czas? Jeśli tak jak długo one trwają i jak wpływają na same dzieci?

Szymek po 3 latach terapii Si został na dłuższy czas od niej odsunięty ze względu na brak zupełnej współpracy z jego strony. Doszedł zdaniem pani do momentu znużenia, zmęczenia, braku postępów, chęci podejmowania dalszych kroków. Wiele rzeczy wykonywał machinalnie bez większego wkładu. Zaczynał i kończył terapię histerią. Włączył w stosunku do terapeuty agresję. Zastanawia mnie tylko dalsza droga. Ma obecnie przerwę 2 miesiące. I już można zaobserwować jak poszukuje na nowo dociskania, dziur, tunelów, jak wciska się w każdą najmniejszą szczelinę, jak się o wszystko ociera, pociera, jak nadpobudliwość wzrasta w każdym dniem, bo już sam nie wie co ma ze sobą zrobić. Powracają z prędkością błyskawiczną zachowania i sytuacje sprzed lat kiedy to diagnozowaliśmy go dopiero i zaczynaliśmy wszystko od początku. Wyraża tym samym i pokazuje, że brak tej terapii niestety powraca go na sam start.

Czy w takim przypadku dalibyście faktycznie spokój zupełny na jakiś czas z si, czy może szukały/szukalibyście innej drogi, by si mimo wszystko kontynuować dalej? Inny terapeuta? Inny, nowy program? Inne instruktaże?

Nie chciałabym znów znaleźć się początku.
    • emka_waw Re: Przerwy w terapii Si 28.04.14, 12:46
      Starałabym sama z nim ćwiczyć w domu, przy każdej możliwej okazji - terapeutka dała nam listę zabaw/aktywności/ćwiczeń możliwych do zrobienia we własnym zakresie, w formie zabawy właśnie, a nie planowych ćwiczeń, które odbywają się poza domem, mam rację? Bo być może Szymek potrzebuje odpoczynku nie od SI jako takiego, ale od zajęć terapeutycznych SI, czyli konieczności ubrania się wyjścia z domu, pojechania gdzieś, przebrania, intensywnego ćwiczenia, znowu ubrania się, jazdy do domu, rozebrania... Męcząca może być ta otoczka ćwiczeń, nie same ćwiczenia właśnie. Poza tym mamy koc obciążeniowy, na początku używany często, obecnie jak potrzeba.

      Co do przerw w terapii, psycholog prowadząca nam zaleciła jeden cały miesiąc w roku bez żadnej terapii - i to się u nas sprawdza, w skład tego miesiąca wchodzi przeważnie wyjazd wakacyjny, na którym, od dwóch lat, nasz syn prezentuje wręcz eksplozję nowych umiejętności, ćwiczonych mozolnie przez cały rok, w wakacje wygląda to jakby pękał balon z wodą laną do środka przez cały rok.
      • halogen75 Re: Przerwy w terapii Si 01.05.14, 13:29
        Bo być może Szymek potrzebuje odpoczynku nie od SI jako takie
        > go, ale od zajęć terapeutycznych SI, czyli konieczności ubrania się wyjścia z d
        > omu, pojechania gdzieś, przebrania, intensywnego ćwiczenia, znowu ubrania się,
        > jazdy do domu, rozebrania... Męcząca może być ta otoczka ćwiczeń, nie same ćwic
        > zenia właśnie.

        Słuszna uwaga :) To również zauważyłam. Szymek ma zajęcia po pobycie w przedszkolu i faktycznie może być zmęczony, znużony przejazdami z miejsca na miejsce.
    • tijgertje Re: Przerwy w terapii Si 28.04.14, 13:03
      Zmienilabym terapeute. Najwyrazniej dziecku nie pasuje, a terapeutka nie wie, jak sobie z tym poradzic. Kasper chodzil w sumie 3 razy na SI, roznej dlugosci okresy. Terapeutka zawsze potrafila go wciagnac do cwiczen i nigdy nie powtarzala za duzo, bo dziecko szybko sie nudzilo, wiec robila niby te same cwiczenia, ale inaczej. Konczylismy zawsze za jej rada. Co jakis czas ustalala plan terapii z krotko- i dlugoterminowymi celami, gdy cele zostaly osiagane, albo mlody dochodzil do pulapu, ktorego przeskoczyc nie mogl (bo u autstow nie zawsze wszystko da sie wyrownac, a poprawiajac jedno mozna zepsuc cos innego, wiec szukalismy optymalnego stanu), a nie mielismy zadnych konkretnych nowych celow, to terapie konczylismy. Jesli cos sie zaczynalo dziac i pojawialy sie nowe wyzwania, to wracalismy, zawsze mamy mozliwosc sie umowic na kolejna serie terapii w zasadzie w ciagu 1-2 tygodni.
      • drop.s18 Re: Przerwy w terapii Si 28.04.14, 16:48
        my jak emka-waw mamy przerwę wakacyjną, podczas której rozwija się jak szalony, tak samo ferie, choroby to okres rozwoju)) Mój teraz ma okres buntu na pania psycholog i zajęcia tus, chce żebym i ja z nim chodziła i chodzę))uspołeczniam się. Widzę, że w tym roku jest gorzej niż w zeszłym mimo że terapeuci bez zmian (ma wcześniej zajęcia, zaraz po przedszkolu) i moim zdaniem jest zmęczony. Już prosiłam zeby w przyszłym roku miał chociaż godzinkę przerwy na zabawę i zjedzenie czegoś
        • ania-pat1 Re: Przerwy w terapii Si 29.04.14, 10:31
          Robiłam krótkie przerwy, ale córka NIGDY nie była znudzona/zniechęcona terapią SI - zawsze na te zajęcia oczekiwała z niecierpliwością (podobnie jak inne dzieci) - nigdy też nie robiono na nich "w kółko" tego samego - raz huśtawka, innym razem hamak, jeszcze innym "przepinane liny" podwieszane do belki sufitowej (jak w parku linowym), raz deskorolka, raz platforma, raz tor przeszkód - itp. itd. Kiedy zauważyłam brak postępów - (po 3 latach - znaczy ciągle coś tam było na plus, a potem taki jakby zastój) to zmieniłam terapeutkę i troszkę program (spojrzała świeżym wzrokiem na dziecko) - córka obie panie ubóstwia (obie mają są terapeutkami II stopnia i mgr fizjoterapii oraz terapeutami NDT, dodatkowo pracują innymi metodami). Obecnie (prawie 8 latka) zrezygnowałam z SI ku żalowi córki, bo mam wrażenie że już czas.... Radzi sobie bez tej terapii, wie kiedy potrzebuje masażu, kiedy chce się docisnąć, kiedy pobujać, a kiedy np. poćwiczyć rękę, wysiedzi na lekcji, uspokoiła się nadwrażliwość słuchowa (nie wygasła, ale daje radę). Zyskałyśmy wolne popołudnie, budujemy małpi gaj w ogródku, na działce zawisł hamak i platforma, w szkole dociskają się pufami i mają worki sako na przerwach. Naśladowanie ruchu ruszyło bo 4X w tygodniu mają zajęcia taneczne i pani ma do niej serce. Reasumując do 7 roku życia widziałam stały progres w różnych sferach, które mogłam wiązać z terapią SI, a dodatkowo były to ulubione zajęcia córki. Gdyby dziecko nie chciało na nie chodzić - zrezygnowałabym lub spróbowała zmienić terapeutę -
          • halogen75 Re: Przerwy w terapii Si 01.05.14, 13:41
            nigdy też nie robiono na nich "w kółko" tego samego - raz huśtawka, innym
            > razem hamak, jeszcze innym "przepinane liny" podwieszane do belki sufitowej (j
            > ak w parku linowym), raz deskorolka, raz platforma, raz tor przeszkód - itp. it

            Zastanawiałam się swego czasu nad tym tematem. To drugi terapeuta si Szymka. U pierwszego sala wyposażona była we wszystko co opisałaś. Pani miała w pakiecie dosłownie wszystko. Przeprowadzała też z Szymkiem treningi czystości przy okazji, smakowe, węchowe, nagradzała go, stawiała nacisk na przeplatankę w tych całych zajęciach tak, że Szymek był po nich wyciszony ale też szczęśliwy. Wywalał z siebie mnóstwo energii ale w sposób pozytywny. Tutaj pani ma tak naprawdę kilka dosłownie przyrządów na sali. Początkowo traktowaliśmy to jako atut, bo ma większe pole dzięki temu do skupienia ale te parę przyrządów szybko mu się znudziły tym bardziej, że hamak czy piłki ma w domu. Pani też skupia się tylko i wyłącznie na ćwiczeniach ruchowych. Nie ma masaży, nie ma treningów innego rodzaju. Tam nagrodą była zabawa światłem, która go wciągała, czekał na nią, tu, jest słowo dziękuję i tyle. Aczkolwiek nie wiadomo już co lepsze.
        • halogen75 Re: Przerwy w terapii Si 01.05.14, 13:34
          drop.s18 napisał(a):

          > my jak emka-waw mamy przerwę wakacyjną,

          Przerwy wakacyjne mają u mnie dzieci co roku. I córka i syn. Tyle, że dodając teraz też czas odsunięcia to wraz z wakacjami będzie prawie 5,6 miesięcy, a do tego czasu zwariujemy wszyscy jak stoimy ;)
      • halogen75 Re: Przerwy w terapii Si 01.05.14, 13:32
        tijgertje napisała:

        > Zmienilabym terapeute. Najwyrazniej dziecku nie pasuje

        Terapeutka uznała, że Szymon zaczął ją traktować jak kumpla, jak równego sobie do wiecznych wygłupów, śmichawek, przytulasów ale nie do pracy na czymkolwiek.

        Dzięki Tig. Pomyślę nad tym :)
        • tijgertje Re: Przerwy w terapii Si 02.05.14, 08:46
          halogen75 napisała:
          Terapeutka uznała, że Szymon zaczął ją traktować jak kumpla, jak równego sobie
          > do wiecznych wygłupów, śmichawek, przytulasów ale nie do pracy na czymkolwiek.

          Kasper podobnie traktowal swoja terapeutke, co jednak absolutnie przeszkoda do pracy nie bylo, wprost przeciwnie, wykorzystywala dobre relacje z dzieckiem, zeby wyegzekwowac wszystko, na czym jej zalezy.
          Z opisu obu terapeutow Kasprowi na pewno bardziej pasowalby pierwszy. Dzieci szybko sie nudza i jesli terapeuta nie potrafi ciekawie urozmaicic zajec i zmotywowac dziecka, to nie ma szans na postepy. U Kaspra nagroda za prace bylo krecenie w hamaku albo zabawa "glutem" w wybranym kolorze.
    • tata_szefika Re: Przerwy w terapii Si 01.05.14, 18:24
      U nas zajęcia są co drugi miesiąc, raz w tygodniu. Przed planową przerwą zawsze dostajemy zestaw ćwiczeń które można samodzielnie wykonywać w formie zabawy.
      • marigold222 Re: Przerwy w terapii Si 05.05.14, 21:12
        10 tygodni a potem zapisujemy sie na kolejne- zwykle trzeba czekac 3 miesiące
Pełna wersja