Dodaj do ulubionych

Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci

27.12.14, 19:21
Mam do Was pytanie , a raczej kilka . Jestem mamą 7 letniego dziecka z autyzmem . Za ok. miesiąc w naszym domku pojawi się jeszcze jedno dzieciątko . A wraz z nim obawy dotyczące szczepień . Postanowiłam na razie na nic nie szczepić , stąd moje pytania do Was . Jakie mogę ponieść konsekwencje związane z sanepidem ? Czy nie szczepicie wcale czy tylko odwlekacie w czasie jakąś szczepionkę , do bezpieczniejszego wieku . Jak to wygląda gdy zgloszę po narodzinach dziecko do przychodni ? Jak podchodzą do tego pediatrzy ? Czy jesteście pod opieką jakiś specjalnych placówek do spraw szczepień ? Boże piszę dość chaotycznie , ale jestem tak ciemna i zagubiona w tym temacie , nie mam nawet z kim o tym porozmawiać . Proszę powiedzcie jak to u Was wygląda .
Obserwuj wątek
    • tata.po.30 Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 27.12.14, 19:43
      > Jakie mogę ponieść konsekwencje związane z sanepidem?

      Sanepid to małe piwo. Gorzej, że ryzykujesz zdrowiem i życiem dziecka. No i narażasz społeczeństwo.

      > Czy nie szczepicie wcale czy tylko odwlekacie w czasie
      > jakąś szczepionkę , do bezpieczniejszego wieku .

      Nic nie odwlekam. Szczepienia wszystkie w terminie, pod koniec zalecanego przedziału wiekowego.

      > Jak to wygląda gdy zgloszę po narodzinach dziecko do przychodni ?
      > Jak podchodzą do tego pediatrzy ?

      Zależy od pediatry.

      > Czy jesteście pod opieką jakiś specjalnych placówek do spraw szczepień ?

      Nie.

      > Boże piszę dość chaotycznie , ale jestem tak ciemna i zagubiona w tym
      > temacie , nie mam nawet z kim o tym porozmawiać .

      Czy pierwsze dziecko miało jakieś poważniejsze odczyny poszczepienne? To najważniejsza kwestia, a nic o tym nie piszesz.

      > Proszę powiedzcie jak to u Was wygląda .

      Normalnie: szczepionki obowiązkowe wszystkie podane. Z zalecanych rotawirus, ospa wietrzna, u starszego regularnie grypa, u młodszej przymierzamy się do pneumokoków (na wiosnę). Docelowo planujemy jeszcze przynajmniej WZW A.
    • katriel Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 27.12.14, 23:35
      > iać . Proszę powiedzcie jak to u Was wygląda .

      Szczepię wszystkimi obowiązkowymi, w wersji skojarzonej.
      Oba moje dzieci miały - z zalecenia lekarza pediatry, a właściwie dwóch różnych lekarek - rozdzielone szczepienia z 2 miesiąca: jak się zgłaszałam, dostawały żółtaczkę od ręki, a na DTP kazali nam się zgłosić 2 tygodnie później.
      Zamierzałam się nie zgodzić na żywą doustną szczepionkę przeciw polio w 6 roku życia (i w razie potrzeby dopłacić za inną), ale okazało się, że nasza przychodnia i tak szczepi zabitą.
      Nie szczepię nic poza obowiązkowymi, ale ja długo karmię i nie wysyłam do żłobka, żłobkowe raczej szczepiłabym chociaż na rotawirusy.
      Przy młodszym odmówiłam szczepienia na gruźlicę w pierwszej dobie, bo starszego mi wzięli zaszczepili, po czym po 24 godzinach się skapowali, że młody ma wrodzoną infekcję, crp 100, podejrzenie sepsy i trzeba go faszerować dwoma antybiotykami szerokiego spektrum. To jaki sens pakować w dziecko w tym stanie porcję prątków?! Młodszy też się załapał na podobną infekcję, ale zaszczepić na gruźlicę dałam dopiero przy wyjściu ze szpitala, jak już wyszedł na prostą. Nie szczepić w ogóle na tą nieszczęsną gruźlicę chyba bym się bała. Szczególnie że w perspektywie mieliśmy wyjazd do rodziny pod ukraińską granicę; ciotka była tam dyrektorką szpitala, gruźlica ma się dobrze.
      Zresztą w ogóle bałabym się nie szczepić. Choćby taki tężec - przecież dzieci grzebią w ziemi, a wiesz jakie to paskudne choróbsko?
      • pinak-oteka Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 28.12.14, 01:14
        Mój syn przechodził krztusiec 3 lata temu.
        To straszna choroba nie wyobrażam sobie, żeby ją przechodziło np. Niemowlę.
        A zachorowań na krztusiec jest bardzo duzo.
        Dlatego ja na krztusiec drugie dziecko szczepilam w pierwszej kolejności.
        Na pozniej odwlekalismy szczepienie na Polio. Bo to rzadka choroba.

        Decyzję trzeba niestety podjąć samemu...
        • monisia900 Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 28.12.14, 09:51
          ja nie szczepie i poki co, nie spotykam sie z zadnymi nieprzyjemnosciami z tej strony. jedynie co, to musialam napisac na karcie szczepien, ze nie wyrazam zgody na szczepienie dziecka. pielegniarka na to, ze to moja decyzja i ona nie zamierza mnie tu oceniac-lekarz powiedzial to samo.
          • katininia Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 28.12.14, 14:50
            Zaszczep. Bo nie szczepiac może bedziesz mieć szczescie i nic nie zlapiecie, ale choroby kraza po swiecie i Twoje dziecko moze sie zarazic i byc w niebezpieczenstwie. Moje corki sa szczepione, ale najmlodsza nie zdazyla sie zaszczepic i zarazila sie krztuscem. Jest to bardzo ciezka choroba dla niemowlat. 3 tygodnie na OIOMie z zagrozeniem życia, i jak na razie miesiac na zwylkym oddziale i nie wiadomo kiedy wyjdziemy.
            Ja na pewno bym zaszczepila.
            • ania-pat1 Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 29.12.14, 16:32
              Nie szczepię, ale:
              dziecko zaszczepione jako wcześniak noworodek na wzw potem 2 ga dawka (ma odpowiedni poziom p/ciał), zaszczepiona też na gruźlicę oraz HIB - po wzw+HIB miala zespół poszczepienny /nie wiadomo po której.../(pomimo tego, że szczepiona i kwalifikowana przez dr Czajkę - wojewodzkiego konsultanta ds. szczepień) - zespól zdiagnozował neurolog. Od tej pory ma pełne zwolnienie ze szczepień do czasu unormowania eeg + napięcia mięśniowego. Krztusiec - ta szczepionka daje obiektywnie najwięcej komplikacji - tu konsultowałabym z neurologiem, bez szczepienia wzw bym się bala - w przypadku konieczności stosowania procedur medycznych i tak wypadałoby szczepić... Tężec - stoimy na stanowisku - razem z pediatrą i neurologiem, że w przypadku zagrażającym będzie trzeba podać szczepienie i surowicę (tak jak standard u dorosłych). Gdyby córka nie miała 'historii" poszczepiennych byłabym zwolenniczka szczepień (choć podstawowych i nie 5w1). I szczerze liczę na to, że otoczenie szczepi by dzieci takie jak moje miały ochronę. W przypadku prawidłowego eeg, braku alergii na białko i braku problemów neurologicznych optowałabym za szczepieniem. Nie podejmowałabym sama decyzji na "nie". W poradni szczepień mamy odroczenie "do czasu uzyskania zgody neurologa prowadzącego".
    • malgoska777 Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 20.02.15, 17:40
      hm... ja mam ogromnie zaległe szczepienia u młodszego,ze względu na to że zawsze,dosłownie zawsze jak się umówimy to zachoruje, - byłam u wojewódzkiego konsultanta ds szczepień w celu ustalenia indywidualnego kalendarza,ale że w lecie miał mega alergię(na komary) i puchł, to zalecono zaczekać do września, a od wrzesnia albo jest po chorobie albo przed - dramat normalnie, bo chcę już zaszczepić a nie mogę. Konsekwencje mam takie że pani mnie postraszyła sanepidem, ja powiedziałam, że chorego dziecka nie zaszczepię po to żeby pani miała w tabelce uzupełnione szczepienie i tyle. Ma zaległy jeszcze infanrix z 1 r.ż,a ma 3,5 roku.
      • malgoska777 Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 20.02.15, 17:43
        Aha, mimo nieszczepienia ma pewne objawy ZA i latałam z nim po specjalistach z tego powodu
        • madziulec Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 20.02.15, 18:15
          autyzm-po-szczepieniu.stopstopnop.pl/
          • majowa23 Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 18.03.15, 22:20
            To teraz statystyki z odwrotnej perspektywy.
            Moje dziecko jest wcześniakiem, więc prawdopodobieństwo wystąpienia u niego autyzmu było dosyć duże, statystyki mówią nawet o 25%. Do tego jest chłopcem oraz wystąpiły inne czynniki związane z przebiegiem ciąży i porodu, które jeszcze statystycznie zwiększyły to ryzyko. Załóżmy, z dużym naddatkiem, że sięgało ono nawet 50%. Wg zamieszczonego powyżej wyliczenia zakładamy, również nieco przeszacowując, że u 100% dzieci autyzm objawia się pomiędzy 12 a 18 miesiącem życia=182 dni, a za okres "po szczepieniu" - 3 dni. Pomiędzy 12 a 18 miesiącem życia moje dziecko otrzymało tylko jedno szczepienie. Więc prawdopodobieństwo pojawienia się niepokojących zachowań tuż po szczepieniu u mojego dziecka wynosiło 0,5x182/3=0,8%.
            Przypadek. Tak wyszło.
            Ale teraz dorzućmy alergię. Podobno może ujawnić się w każdym wieku. W rodzinie brak jakichkolwiek czynników zwiększających ryzyko ponad standardowe. Załóżmy, że alergia miałaby się ujawnić we wczesnym dzieciństwie, więc do 3-go roku życia = 1095 dni. Pierwsze objawy pojawiły się na dzień po szczepieniu (40 stopni gorączki w nocy, na drugi dzień wysypka, która przeszła w AZS). Dziecko było wcześniej badane przez alergologa, który wykluczył alergie. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia, nawet zakładając, że dziecko alergię i tak by miało, jest bliskie zeru.
            Prawdopodobieństwo, że oba te zdarzenia wystąpiły niezależnie i zupełnie przypadkowo akurat po podaniu szczepionek, również jest bliskie zeru.
            Badania statystyczne prowadzi się na dużych grupach (min. 1000 osób). W ulotkach szczepionek podane ryzyko poszczególnych zdarzeń przekracza nieraz kilkaset razy liczbę zgłoszonych w Polsce NOP.
    • marychna31 kasi kasz 20.02.15, 19:06
      Jeśli twoje dziecko ma mieć autyzm to będzie go miało niezależnie od szczepień.

      Mój młodszy syn na nic nie był szczepiony ze względu na stan zdrowia. Zalecenie profesora urologii, który miał go operować. I autyzm ma.
    • mamamada Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 28.02.15, 16:01
      Co prawda nie jestem adresatką wątku, bo szczepiłam całą trójkę (jedno ma ZA, reszta NT) ale zastanawiającym się podrzucam link do wywiadu z drem n. med. Wojciechem Feleszko - może znajdziecie tam ważne dla siebie informacje.
    • helutka15 Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 01.03.15, 12:06
      Zadałaś pytanie do rodziców, którzy nie szczepili swoich dzieci, a tu odezwali się się ci, którzy szczepią i nie mają zielonego pojęcia o odczynach poszczepiennych jak tata.po.30. Doprawdy uzyskałaś naprawdę pomocne informacje w podjęciu decyzji. Radzę Ci przeczytać odpowiedź w Twoim wątku madziulca, która podesłała Ci link.
      Co do autyzmu i zaburzeń mu pokrewnych jest podobno "zwykły" i ten poszczepienny, który jest bardzo podobny do tego pierwszego. Nikt nie wie do końca z czym ma do czynienia. W podłoże genetyczne nie wierzę, ponieważ u jednych wychodzą jakieś mutacje w DNA, a u innych, którzy mają autyzm nie. Mówi się raczej o predyspozycjach dziecka do autyzmu, których jest bardzo bardzo dużo. Jak chcesz szczepić lepiej odłożyć w czasie szczepienia, bo nie wiadomo jak dziecko będzie się rozwijało. Nasza pani neurolog twierdzi, że jak szczepić to po 2 r.ż. Inni zadają mi pytanie retoryczne czego jest więcej chorób wieku dziecięcego (u szczepionych) czy odczynów poszczepiennych? Każdy musi odpowiedzieć sobie sam, bo to jego dziecko ze wszelkimi konsekwencjami jego decyzji. Musisz dużo szukać, czytać, bo inaczej właśnie będziesz miała takie odpowiedzi jakie dostałaś. Dobrze, że Cię nie opluli w tych postach za Twoje pytanie. Strach się odezwać jak się ma wątpliwości odnośnie szczepień, a jak się trafił NOP to jest się postrzeganym jak wariat, który jest pozostawiony sam sobie. Znam takich rodziców. Każdy musi sam to rozważyć.
      • marektatojakuba Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 01.03.15, 12:43
        helutka15 napisała:

        > W podłoże genetyczne nie wierzę, ponieważ u jednych wychodzą j
        > akieś mutacje w DNA, a u innych, którzy mają autyzm nie. Mówi się raczej o pred
        > yspozycjach dziecka do autyzmu, których jest bardzo bardzo dużo.

        Oczywiście, że nie autyzm nie ma podłoża genetycznego. Gdyby miał, to zdarzałby się wielokrotnie częściej wśród rodzeństwa, a jeszcze częściej wśród bliźniąt, szczególnie jednojajowych. A przecież wiadomo z powszechnie dostępnych badań, że tak nie jest. Ale wszyscy nam w kółko wmawiają: geny, geny, geny, wdupiemając badania naukowe, bo wiadomo - sponsorowane przez koncerny.
      • mamamada Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 01.03.15, 18:07
        > Zadałaś pytanie do rodziców, którzy nie szczepili swoich dzieci, a tu odezwali
        > się się ci, którzy szczepią i nie mają zielonego pojęcia o odczynach poszczepie
        > nnych
        Helutka15, nie wiem skąd teza, że jak ktoś szczepi, to nie ma zielonego pojęcia o odczynach poszczepiennych? Idąc takim tokiem myślenia można by też twierdzić, że ktoś kto zgadza się na operację (czy nawet zabieg chirurgiczny) u dziecka nie ma zielonego pojęcia, że zdarzają się błędy medyczne i przypadki gdy dzieci umierają na stole operacyjnym - albo po operacji z powodu powikłań...

        > Dobrze, że Cię nie opluli w tych postach za Twoje pytanie.
        Że niby kto ma i kogo opluwać? Rodzice, którzy mają dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu i szczepią, innych rodziców, którzy mają wątpliwości i się do nich otwarcie przyznają i dyskutują na ten temat? Czemu służy ta wypowiedź, oprócz całkiem niepotrzebnego podgrzewania atmosfery na forum?
        Kiedy wrzucam link, wrzucam go po to, żeby podzielić się informacjami do przemyślenia kwestii, nad którą kiedyś sama się bardzo zastanawiałam. Dziś, nie ukrywam tego, mam sprawę przemyślaną, podjęliśmy decyzję już dawno. Co jakiś czas ukazują się publikacje nt szczepień, które czytam, a gdy uważam że są warte rozpowszechniania, to linkuję. Na tym forum wrzucałam już chyba kiedyś publikację z serwisu Medycyny Praktycznej.: Czy udowodniono związek między szczepieniami a autyzmem? Nie, ale…

        Warto też wiedzieć, że niepożądane odczyny poszczepienne można zgłaszać samemu (bez pośrednictwa lekarza) urzędowi rejestracji produktów leczniczych - formularze są tutaj. To tyle w tej sprawie.
      • tata.po.30 Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 02.03.15, 13:48
        > odezwali się się ci, którzy szczepią i nie mają zielonego pojęcia
        > o odczynach poszczepiennych jak tata.po.30.


        Skąd ten wniosek?
        • strasznabardzo Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 05.03.15, 11:31
          tata.po.30 napisał:

          > > odezwali się się ci, którzy szczepią i nie mają zielonego pojęcia
          > > o odczynach poszczepiennych jak tata.po.30.

          >
          > Skąd ten wniosek?
          A wniosek stąd, że optujesz za szczepieniami, powołując się na wykształcenie w tej dziedzinie i wiedzę - innym niedostępną. Inni natomiast - powołują się na fakty i doświadczenia - Tobie niedostępne.

    • niestandardowa Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 02.03.15, 18:13
      Polecam przeczytac:
      mumsfromlondon.com/article/list-lekarki-w-sprawie-szczepie%C5%84
    • mamamada Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 15.03.15, 08:28
      Kasi-kasz, pytałaś "jakie mogę ponieść konsekwencje związane z sanepidem?"
      Wrzucam link do artykułu, w którym pracownicy sanedpiu mówią jak postępują, kiedy rodzice nie szczepią dziecka nie mając opinii lekarza o przeciwskazaniu do szczepień.

      Po doniesieniach o przypadkach odry wśród dzieci wiele autorytetów medycznych wypowiadało się nt. szczepień. Jeśli nadal się zastanawiasz, czy szczepić, może będzie dla Ciebie opinia prof. Jacka Wysockiego - lekarza, szefa Polskiego Towarzystwa Wakcynologii:

      MIT 6: Szczepionki są odpowiedzialne za epidemię autyzmu

      Antyszczepionkowcy przekonują, że na całym świecie rośnie liczba przypadków autyzmu. Nie biorą jednak pod uwagę, że gdy 30-40 lat temu dziecko ujawniało takie zaburzenia, to wrzucano je do jednego worka z dziećmi z upośledzeniem umysłowym i kończono diagnostykę.

      Od tego czasu zwiększyła się nasza wiedza, udoskonalono też diagnostykę i zmieniono zakres definicji autyzmu i jego spektrum. W miarę upływu lat u coraz większej liczby dzieci kwalifikowanych wcześniej jako cierpiące na zaburzenia rozwoju lub zaburzenia psychiczne rozpoznaje się właśnie autyzm.

      Kolejną kwestią jest też moment, w którym rodzice obserwują, że dziecko zachowuje się inaczej niż jego rówieśnicy. Ten czas - drugi rok życia - zbiega się z podaniem szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce. To spowodowało, że rodzice zaczęli wierzyć w związek przyczynowo-skutkowy między tymi dwoma wydarzeniami. Wieloletnie badania wykluczyły jednak wpływ szczepionek na rozwój autyzmu.


      W artykule Szczepienia dzieci. Rtęć, autyzm... - tego boją się rodzice profesor odnosi się do wielu argumentów przytaczanych przez ruchy antyszczepionkowe (łącznie z tym, że podobno w USA istnieje rządowa baza danych, według której szczepienia okaleczają i zabijają tysiące dzieci rocznie - ale media o tym nie mówią, bo przemysł farmaceutyczny dba o swój wizerunek). Myślę, że warto go przeczytać w całości.
      I oczywiście podjąć decyzję o szczepieniu lub nieszczepieniu razem z lekarzem, któremu powierzysz opiekę nad swoim dzieckiem. Wszystkiego dobrego dla Was, dobrego porodu i dobrego zdrowia!

    • socdan2 Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 16.03.15, 11:39
      Byłam w trakcie diagnozy syna gdy urodziła się moja córka. Też przez myśl mi przeszło aby nie szczepić ale po konsultacji z lekarzami ostatecznie ją szczepie, ale - po pierwsze w większych odstępach czasu niż jest w kalendarzu i po drugie tylko wtedy, gdy jest całkowicie zdrowa i brat też zdrowy aby czegoś nie podłapała. No i tylko podstawowe szczepienia nic dodatkowego. Przez kilka dni przed wizytą szczepienną podaje jej na wzmocnienie probiotyki, wit c i tran oraz po szczepieniu przez jakieś dwa dni siedzimy w domu. Teraz ma 2,5 roku i została nam jeszcze jedna szczepionka do podania na dniach. Jest zdrowa, nie ma autyzmu, rozwija się świetnie.
    • hansana Re: Pyt. do rodziców którzy nie szczepili dzieci 18.03.15, 16:54
      Nie przeczytałam całego wątku- ale ja moje drugie dziecko które urodziło sie jako wcześniak z bardzo niską wagą urodzeniową szczepię ze znacznym opóźnieniem. Sanepid sie mnie nie czepia- przychodnia równieżbo nie zostawiłam w przyhodni mojej karty szczepień. szczepię prywatnie- mam dodatkową opiekę medyczną i tam szczepię. Co prawdą za szczepienia płacę ale za te którymi szczepie i tak płacić trzeba i to wiele nie zmienia. tempo w jakim każe szczepić kalendarz jest przerażające.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka