leonamama
14.06.16, 10:19
Witam
Mam synka 8 letniego niskofunkcjonującego, od września idzie do szkoły specjalnej. Leon chodzi na różne terapie odkąd skończył 2 latka z większym i mniejszym nasileniem i niestety cały czas jest tylko gorzej nic na niego nie "działa" jest strasznie energiczny, bardzo mało śpi, niczym się nie interesuje poza rozwalaniem rzeczy i gryzieniem tylko biega skacze wydaje miliony bardzo głośnych odgłosów. Jeździłam z Nim już do różnych "specjalistów'' i do Łodzi i do Warszawy i nic nie przynosi efektów. Głównym problemem są zaburzenia integracji sensorycznej (na te zajęcia chodzi już 6 lat!!), które po Tomatisie bardzo się pogłębiły (3 lata temu). Synek z niedowrażliwości w ułamku sekundy staje się nadwrażliwy, ma bardzo dużo śmechawek - podobno w ten sposób rozładowuje emocje (odgrzybiany i odrobaczany był niedawno). Terapeuci zaczynają się poddawać mówią, że Leoś jest zagadką... Co jeszcze mogę zrobić? Dodam, że bardzo ciężko Go upilnować w domu i (wiem, że to okropnie zabrzmi) i wytrzymać z nim:( strasznie się czuję z tym jako matka:( jestem bezradna nie wiem jak pomóc synkowi i całej naszej rodzinie bo powoli jesteśmy (ja i mąż) na skraju wyczerpania. Może ktoś ma jakąś radę? Są tu rodzice niskofunkcjonujących dzieci ? Mam wrażenie, że wszystkim autystom coś wychodzi coś jest lepiej a nam nic nie idzie i nie wiem czy to ja jestem tak nieudolna czy syn taki już będzie zawsze...