asia_i_p
24.11.16, 17:32
Czy jeżeli dzieciak ma prawo do TUS, to miejscowa PPP musi mu to zorganizować, czy może się bronić brakami kadrowymi przez dwa (!) lata? Bo właśnie się dowiedziałam, że uczniowi przysługiwało i nawet miał już pierwsze zajęcia, ale pani prowadząca zaszła w ciążę, nikt inny nie ma uprawnień, a nikogo nowego nie zatrudnią, bo nie mają kasy. Do czego rodzice mają prawo w takiej sytuacji? Do szukania zastępczej PPP czy do nalegania, żeby zorganizowała ta najbliżej nich? A jeżeli do szukania zastępczej, to mogą wybrać dowolną, czy jest im przydzielana? I czy szkoła może jakoś pomóc - gdzieś napisać jakieś pismo czy cokolwiek zrobić, żeby dzieciak na pewno to wsparcie dostał?