Dodaj do ulubionych

terapeuta-ślaskie

02.03.08, 11:35
zapraszam rodziców dzieci autystycznych, którzy szukają terapeuty dla swojego dziecka. jestem pedagogiem zdrowia, socjoterapeuta, na co dzień pracuję z dziećmi autystycznymi, ukończylam też kursy z tego zakresu. Zainteresowanych rodziców prosze o kontakt nr gg 6720325 lub gabbii@op.pl
Obserwuj wątek
    • zzz12 Re: terapeuta-ślaskie 02.03.08, 11:52
      terapeuta, a nie wie, ze nie ma dzieci AUTYSTYCZNYCH , ale sa dzieci
      z autyzmem lub z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.
      • gemmavera Re: terapeuta-ślaskie 02.03.08, 14:54
        Sorry, Zzz12, ale moim zdaniem to się lekko czepiasz. :)
      • zakupy_usa Re: terapeuta-ślaskie 02.03.08, 14:55
        zzz12 napisała:

        > nie ma dzieci AUTYSTYCZNYCH , ale sa dzieci
        > z autyzmem lub z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

        a dlaczego dzieci z zaburzeniami ze spektrum czy z autyzmem nie są dziećmi
        autystycznymi?
        • rytr Re: terapeuta-ślaskie 05.03.08, 09:14
          > a dlaczego dzieci z zaburzeniami ze spektrum czy z autyzmem nie są dziećmi
          > autystycznymi?

          ;) Osobiście też nie przepadam za sformułowaniem "dziecko autystyczne",
          aczkolwiek się ono już bardzo przyjęło w społeczeństwie, więc może przez uzus itd...
          A dlaczego nie lubię?
          No cóż - czy dziecko z Zespołem Downa jest dzieckiem downowatym?
          czy dziecko z nowotworem jest dzieckiem rakowatym?
          itd.
          Niestety, tak samo jak "dzieco autystyczne" przyjęło się "dziecko porażone",
          "dziecko głuche", "dziecko upośledzone". Zatem "dziecko autystyczne" wpisuje się
          w tą tendencję. A dlaczego tego nie lubię? Bo trochę to zasłania fakt, że
          najpierw jest "dziecko" a dopiero potem ono ma: "autyzm", "porażenie mózgowe",
          "niepełnosprawność intelektualną", "nowotwór", "Zespół Downa" itp.
          Nawet nie lubię określenia Aspi, chociaż akurat w tym wypadku łatwiej mi
          zaakceptować budowanie tożsamości na charakterystyce zespołu Aspergera. Tyle, że
          jedynie wtedy, gdy jest to wybór samej osoby, a nie jego rodziców, terapeutów
          itp. Jeżeli sama zadecyduję, że chcę się określać jako "Aspi", czy "autysta" czy
          cokolwiek innego, to ok. Ale nie sądzę żeby inni powinni mi, jako osobie to
          robić. Bo co, jeżeli wolę o sobie myśleć jako o człowieku Z zespołem Aspergera,
          albo człowieku z autyzmem, jako czymś co mi towarzyszy, co wytycza pewne szlaki
          w życiu, ale niekoniecznie stanowi najważniejszą moją cechę, coś po czym się
          identyfikuję?
          Kiedy byłam w ciąży bardzo mnie drażniło określenie "kobieta ciężarna" i wieczne
          zaczynanie rozmowy od "jak tam dzidziuś". Dla mnie fakt bycia w ciąży nie był
          głównym determinantem mojego życia. Nie czułam się "kobietą ciężarną" tylko
          "kobietą w ciąży".
          Dobra, filozofuję i marudzę;)
          Rozumiem, ze "Dziecko autystyczne" się przyjęło w mowie i ok:)
          • gemmavera Re: terapeuta-ślaskie 05.03.08, 10:04
            Rytr, rozumiem, że samo określenie może się nie podobać, zresztą dobrze
            określiłaś, dlaczego Ci się nie podoba. :)

            Ale Zzz12 nieco naskoczyła na autorkę wątku jakby próbując jej wytknąć
            niekompetencję, tymczasem nie miała do tego podstaw. Bo jest właśnie tak, jak
            piszesz - takie określenie się przyjęło i używanie go nie musi świadczyć o
            niewiedzy, jak sądzi Zzz12.

            Zresztą niektórzy autorzy czy tłumacze książek używają właśnie tego określenia,
            utwierdzając nas w przekonaniu, że jest to jak najbardziej uprawnione. :) Na
            szybko przyszły mi do głowy dwa tytuły: Delacato "Dziwne, niepojęte. Autystyczne
            dziecko" i polskiej autorki "Dziecko autystyczne z zespołem Aspergera".

            To określenie tak się "wryło" w świadomość (przynajmniej moją ;)), że nie budzi
            we mnie żadnych negatywnych skojarzeń.
            • zakupy_usa Re: terapeuta-ślaskie 05.03.08, 10:44
              wielkie dzięki za wyjaśnienie :))
              myślałam raczej, że to jakieś pomieszanie w terminach okołomedycznych ;)
              dobrze znać inny punkt widzenia! wcześniej nawet mi przez myśl nie przeszło, że
              mogę kogoś w ten sposób obrazić ;)) serio.

              choć u nas to problem autyzmu zdominował rodzinne życie i wszystko się kręci
              wokół diet, konsultacji, terapii, poszukiwań przedszkola, itp to jednak nie
              patrzę na problemy mojego dziecka jak na krzyż pański, dopust boży. raczej widzę
              w nim małego einsteina, przyszłego billa gates'a ;> myśli inaczej, owszem. ale
              czy zaraz gorzej?
              załatwiam mu te wszystkie kwity- zaświadczenia, orzeczenia, itp, bo wiem jacy są
              ludzie. no a jak każda matka chcę go jak najlepiej przygotować do dalszego życia.
              ale nie widzę nic dotkliwego w nazwaniu mojego dziecka autystycznym.

              tylko aspi mi się nie podoba- za bardzo przypomina mi nazwę psa (pewnie dlatego,
              że mam w domu westie;>)
              pozdrawiam,
              marta
              • rytr Re: terapeuta-ślaskie 05.03.08, 18:18
                Myślę, że ostatecznie nikogo by to nie obraziło, nie sądzę... To raczej moje
                takie tam filozofowanie:)

                Jest oczywiste, że zaburzenie rozwoju dziecka dominuje życie rodziny, trudno
                żeby było inaczej. I nie chodziło mi też o to, że stwierdzenie "autystyczne"
                "dziecko" wynika z postrzegania dziecka jako "krzyża pańskiego". Raczej chodziło
                mi o pewne przełożenie w myśleniu - najpierw dziecko, potem autyzm... Mnie to
                pomogło, ale komuś może być wygodniej, lepiej, łatwiej myśleć w połączeniu
                "dziecko autystyczne" i też dobrze...
                Też wydaje mi się, że jeszcze, jeżeli rodzice wolą taką nazwę, jest ok. Ale
                faktem jest, że niezbyt lubię takie określenia szczególnie u specjalistów
                (określenia - autystyczne, upośledzone, zaburzone itp. ogólnie przymiotniki tego
                rodzaju;) chociaż też pewnie zależy od wielu czynników...
                • zzz12 i o to loto 06.03.08, 20:14
                  w ustach terapeuty specjalizujacego sie w autyzmie
                  stwierdzenie "dzieci autystyczne" brzmi rownie dziwnie i malo
                  profesjonalnie, jak np. w ustach dentysty "wyrywanie i plombowanie
                  zebow" zamiast usuwania i wypelniania.
                  • roggalique Re: i o to loto 06.03.08, 22:40
                    Hehe. Byś musiała usłyszeć jak się branżowo określa różne przypadki;)
                    Myślisz, że terapeuci osób autystycznych to takie matki teresy??;))

                    pozdrawiam
                    • belka111 Re: i o to loto 07.03.08, 09:36
                      ????? jasne, terapeuci to nie matki teresy, ale czasmi są oni potrzebni- prawda? Wydaje mi się że ten post ma o wiele bardziej negtywny wydźwięk (w stronę terapeutów) niż moje niostrozne stwierdzenie "dzieci autystyczne" za które przeprosiłam
    • belka111 Re: terapeuta-ślaskie 06.03.08, 19:58
      Jeżeli moim postem i określeniem "dzieci autystyczme" obraziłam uczucia rodziców to najmocniej przepraszam.Nie było to oczywiście moim zamierzeniem, osobiście nie jest to dla mnie stwierdzenie negatywnie nacechowane, jednakże w przyszlości postaram się zwracać większą uwagę i nie uzywać tego stwierdzenia
      • rytr Re: terapeuta-ślaskie 06.03.08, 20:12
        Myślę, że nikt się nie obraził (chyba, że się mylę?). Raczej Pani post dał
        impuls do ciekawej rozmowy, a to zawsze pozytywne:)
    • aspergo Re: terapeuta-ślaskie 11.03.08, 00:01
      oł oł oł ale dysputy
      w-i-t-a-m!!!
      Wchodzę sobie tutaj widzę,że przy terapeucie zbiegowisko mam:) No
      tak wolny terapeuta na Śląsku to zjawisko niecodzienne, ale nie tu
      dyskusja językowa więc się wypowiem co mnie denerwuje a co nie!
      Żadne przymiotniki od autyzmu nie denerwują mnie.
      Lubię nawet słowo Aspi bo Asperger brzmi groźnie o dodając o tego
      Zespół to ho ho... Ci co nie wiedzą bledną: Boże to co temu Dziecku
      jest ?
      Nawet bym się nie obraziła za "Małego Aspika" bo to podobne do
      kichnięcia a tak to z emocjami bywa że pojawiają się
      nieprzewidywalnie.
      Podpisuję się Mama AsPi bo to połączenie dwóch imion Mamy z synem:)
      tak genetycznie-gramatycznie nam wyszło w tym ciekawym życiu.
      /Gdyby to komuś przeszkadzało/
      Denerwuje mnie słowo upośledzenie może wymaga to czasu aby to słowo
      w sobie uspokoić bo diagnostycznie upośledzenie kompetencji
      społecznych owszem...ale go jednak omijam.
      Denerwuje mnie że pod postem walki rodziców o szkołę w Chorzowie nie
      ma zbyt wiele odzewu a terapeuta który zgłasza swoją chęć pomocy
      musi w konsekwencji przepraszać aby nas nie urazić przypadkiem.
      Jednocześnie za naszymi plecami dzieją się, a właściwie przekornie
      nie dzieją się ważne sprawy. Oto przykład smutny i kontrowersyjny
      dotyczący nadal nie wykorzystanego sprzętu do Terapii Metodą
      Tomatisa:
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,4811510.html
      Może dość narzekania na dziś to i tak niezbyt miły debiut na forum.

      Pozdrawiam aspergerowa mama:) upsss znów odmiana słowna:)
      www.aspergo.blog.onet.pl



      • rytr Re: terapeuta-ślaskie 11.03.08, 13:08
        > tak wolny terapeuta na Śląsku to zjawisko niecodzienne

        Otóż to. A tymczasem faktycznie się dyskusja językowa zrobiła (choć to też bywa
        ciekawe). Ale, co fakt, to fakt - dziewczyna zaproponowała, że coś może zrobić,
        a zrobiła się z tego dyskusja o języku.

        > Denerwuje mnie słowo upośledzenie może wymaga to czasu aby to słowo
        > w sobie uspokoić bo diagnostycznie upośledzenie kompetencji
        > społecznych owszem...ale go jednak omijam.
        Ja tam wolę niepełnosprawność, jakoś tak lepiej brzmi. Upośledzenie jest
        takie... no upośledzające;)

        >Oto przykład smutny i kontrowersyjny
        > dotyczący nadal nie wykorzystanego sprzętu do Terapii Metodą
        > Tomatisa
        No właśnie. Nie opłaca im się organizować kursu dla pojedynczych osób, a
        tymczasem tych pojedynczych osób może być na samym śląsku tyle, że zebrałaby się
        grupa. Wkurza mnie, że drogi a zarazem przydatny sprzęt stoi i się marnuje. Dla
        nas taki sprzęt na razie pozostaje w sferze marzeń, bo nie dostaniemy na niego
        dotacji, a zakup... myślę, że mało kogo stać...
        Może warto by było dotrzeć do wszystkich tych placówek, gdzie jest sprzet na
        śląsku, zebrać dane i napisać projekt szkoleniowy, uzyskać dotację a następnie
        po prostu "zatrudnić" w projekcie szkoleniowca?



        • zzz12 w kwesti nomenklatury 11.03.08, 13:22
          rytr napisała:

          >> Denerwuje mnie słowo upośledzenie może wymaga to czasu aby to
          słowo
          > > w sobie uspokoić bo diagnostycznie upośledzenie kompetencji
          > > społecznych owszem...ale go jednak omijam.
          > Ja tam wolę niepełnosprawność, jakoś tak lepiej brzmi.
          Upośledzenie jest
          > takie... no upośledzające;)

          Nie lubie rowniez slowa "niepelnosprawnosc", bo sugeruje, ze
          czlowiek jest taki..niekompletny, felerny. Wole
          okreslenie "osoba/dziecko specjalnej troski/ specjalnych potrzeb"

          • rytr Re: w kwesti nomenklatury 11.03.08, 18:34
            "specjalnych potrzeb" ok.
            "specjalnej troski" nie znoszę;) a już wogóle fajne by było "dorosły specjalnej
            troski";)
        • aspergo Re: terapeuta-ślaskie 11.03.08, 16:19
          Droga Rytr!
          Myślisz podobnie
          Twoje pytanie pozostaje dla mnie wyzwaniem:)
          zamierzam zebrać te dane i przyglądnać się z bliska Tomatisowi
          to napewno pierwszy krok aby mieliśmy swiadomość gdzie sprzęt jest
          bo czasem obok nas...taka lista mogła by nam otworzyć oczy a może
          pózniej uszy naszych dzieci...
          Myślę że zadam Tomatisa jako temat główny aby już nie
          męczyć"terapeuty"
          The end
          ---
          Widzieć wiejący wiatr a nie uginające się gałęzie....
          www.aspergo.blog.onet.pl
          • rytr Re: terapeuta-ślaskie 11.03.08, 18:36
            słusznie:)
            pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka