Dodaj do ulubionych

"Pachnidło"

19.08.08, 11:48
Czy dałybyście do obejrzenia albo przeczytania 15-latkowi z ZA "Pachnidło",
jako metaforyczną opowieść o jednym z "naszych", z morałem?
Czy to za ciężki kaliber i może zostać odczytane kompletnie inaczej, niż mi
się (z moim w miarę przeciętnym mózgiem) wydaje i w związku z tym może mu
zaświtać w głowie jakiś absurdalny pomysł na życie? Nie chodzi o to, że nie
ufam w rozsądek swojego dziecka, ale jakoś nie jestem pewna siły rażenia
takich filmów w okresie burzy hormonów i ścieżek, po których potem błądzą myśli.

Jakie są wasze opinie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • falka32 Re: "Pachnidło" 19.08.08, 11:54
      Dodam, że oczywiście zdaję sobie sprawę, że ta pozycja wymagałaby omówienia
      potem z chłopakiem - ale też obawiam się, że siła rodzicielskiej opinii w tym
      wieku jest, ekhm, wątpliwa...
      • 9-x-2 Re: "Pachnidło" 19.08.08, 15:10
        Nie dałabym, chociażby ze względu na obawę, że dziecko może zacząć
        się identyfikowac z podobnym typem oraz że może sobie wmówić, że
        wszystko jest dozwolone, o ile sie jest innym. To się zdarza nawet
        najnormalniejszym nastolatkom, a co już dopiero naszym
        Poza tym nie sądzę, żeby bohater rzeczywiście był aspim. Bardziej mi
        to wygląda na schizofrenię.
        • falka32 Re: "Pachnidło" 20.08.08, 16:36
          No dla mnie Aspie albo WFA jak ta lala, do tego wychowany w warunkach
          ekstremalnie sprzyjających rozkwitowi zaburzeń. Dwa razy czytałam, drugi raz
          tylko pod tym kątem. Coś jak ówczesna wersja dzisiejszego chłopca wykolejającego
          tramwaje.
          • joanna9920 Re: "Pachnidło" 21.08.08, 21:03
            w tej kwestii nie doradzę.nie czytałam i nie ogladałam.ale z tego co słyszałam
            to chyba nie dałabym swojemu obejrzeć.jeszcze nie teraz.
            "zielonej mili"też nie pozwalałam,bo uważałam,że jest zbyt drastyczny ,a i tak
            sobie obejrzał u babci i nie zauważyłam,zeby go ruszyło.w każdym razie na pewno
            mniej niż mnie.
            nie wiem Dorota jak masz zrobić.kwestia jeszcze czy Janek bardzo nalega
            • falka32 Re: "Pachnidło" 21.08.08, 23:25
              Janek nie nalega, mnie natchnęło, jak to czytałam i teraz obejrzałam film. Że to
              zajebista przypowieść o poszukiwaniu bliskości i prawdziwej relacji przez kogoś,
              kto jej nie zna i nie umie doświadczyć czy zrozumieć. I morał, że nie da się jej
              znaleźć intelektualnie, choćby nie wiem, jakim darem, talentem się dysponowało.
              Smutny morał, ale myślę, że właściwie zrozumiany może mieć pewien sens.
              • joanna9920 Re: "Pachnidło" 22.08.08, 07:27
                i tu jest pies pogrzebany.czy zostanie własciwie zrozumiany.muszę chyba
                obejrzeć,bo inaczej nic Ci nie podpowiem
                • n_nadia Re: "Pachnidło" 22.08.08, 08:52
                  a do mnie ani książka, ani film zupełnie nie trafiła.
                  żadnego morału tam nie znalazłam i nawet odrobiny współczucia we mnie nie
                  wzbudziła główna postać.
                  w pamięć mi się wbiły jedynie obrzydliwe opisy i niesmaczne sceny z filmu
                  (dodam, że film mnie strasznie nudził i końcówkę przespałam).
                  nie analizowałam tej książki, nie zastanawiałam się nad nią, po prostu
                  przeczytałam i odłożyłam na półkę. szybko zapomniałam, że w ogóle ją czytałam.
                  jeżeli Twój syn również przeczyta i odłoży, to pól biedy, gorzej jeżeli zacznie
                  analizować na swój sposób... ciężko przewidzieć, jak on to odbierze. raczej bym
                  się wstrzymała z tą lekturą.
                  jest taka książka "Perfumy w rytmie Jitterbuga" Tom'a Robbins'a, która była
                  inspirowana "Pachnidłem". według mnie, ta lektura jest o niebo ciekawsza i
                  przyjemniejsza w czytaniu od "Pachnidła".
                  przesłanie też ma bardziej wyraźne...
                  no, ale to już musisz sama ocenić i zdecydować:)
                  • falka32 Re: "Pachnidło" 22.08.08, 21:05
                    No to nie wiem - mnie w tym uderzyła właśnie postać bohatera i jego sposób
                    przeżywania świata i emocji poprzez przesterowany zmysł jako jedyny dostępny mu
                    konkret, nad którym panował i który rozumiał. I właśnie zakończenie - kiedy
                    okazało się, że to, co brał za rozwiązanie problemu, okazało się nie rozwiązywać
                    nic, bo tego, czego szukał - czyli prawdziwej bliskości i akceptacji - nie da
                    się osiągnąć przez manipulację i jeżeli nawet coś się pozornie uda, to jest to
                    fałszywe, nieprawdziwe. Trochę jak przez analogię do pieniędzy, które dla
                    niektórych ludzi stają się synonimem szczęścia i jak już je mają, to się
                    okazuje, że nie da się za nie kupić miłości. Powtarzam - dla mnie to był
                    autystyk jak nic, w dodatku wychowany sam, w okrutnych warunkach, nic nie
                    kumający ze świata emocji z wyjątkiem tych dostarczanych przez zapachy. I morał
                    wydaje mi się właśnie sensowny dla ZA - że perfekcyjnie opanowana jakaś
                    umiejętność, która daje możliwość manipulacji i władzy, prowadzi na manowce, bo
                    to co uzyskujesz nie da ci tego, czego szukasz, tylko najwyżej podróbkę.
                    • 123redomino Re: "Pachnidło" 23.08.08, 23:47
                      Świetna analiza tego filmu, który ujął mnie swoim klimatem i
                      przesłaniem. Jak najbardziej oglądać z takim synem i taką mamą,
                      która ma mądre refleksyjne podejście. Gratuluję - nie trzeba czekać
                      aż syn skończy 18 czy 20 lat tu kluczem jest Pani postawa, która
                      pozwoli synowi na rozwój.
    • gemmavera Re: "Pachnidło" 25.08.08, 10:46
      Oglądałam tylko film - książki nie czytałam.

      Nie broniłabym piętnastolatkowi dostępu do tego filmu z zasady, natomiast z
      pewnością nie podsuwałabym go jako opowieści "o jednym z naszych".
      Ty masz Falko swoje przemyślenia co do tego filmu, ale Twój syn może je mieć
      zupełnie inne - i odebrać je zupełnie inaczej. Po pierwsze dlatego, że jest
      całkiem inną osobą i ma prawo do własnej interpretacji, po drugie dlatego, że ma
      dopiero 15 lat, po trzecie dlatego, że ma ZA, więc łatwiej mu się z głównym
      bohaterem "Pachnidła" identyfikować, zwłaszcza jeśli najpierw "zaanonsujesz"
      Grenouille'a jako kogoś z ZA.

      Pewnie upraszczam, ale nietrudno mi sobie wyobrazić, że piętnastolatek odbierze
      ten film tak: bohater miał wyjątkowy dar, ale nic mu z tego nie przyszło, bo
      prawdziwym szczęściem w życiu jest umiejętność kochania, stworzenia związku.
      Bohater tego nie potrafi, więc uznaje, że jego życie nie ma sensu i decyduje się
      na śmierć.
      Jako osoba z ZA jestem podobny, więc może też nie będę zdolny do miłości. I może
      czeka mnie podobnie bezsensowne życie i koniec.

      Jak mówię, to spore uproszczenie, ale próbuję pokazać, że sposób interpretacji
      tej historii może być zupełnie odmienny od Twojego - mniej pozytywny, zwłaszcza
      że piętnaście lat to jest trudny wiek. I zwłaszcza że zamierzasz przedstawić
      synowi bohatera 'Pachnidła' jako kogoś w pewnym sensie podobnego do niego.
      Obok całego tragizmu tej postaci nie jest to bohater pozytywny. A zakończenie
      jest tak samo tragiczne, jak całe życie tego geniusza. Jak dla mnie nie ma w tym
      nic pozytywnego, co pomogłoby piętnastolatkowi, a więc osobie o wielkiej
      wrażliwości (w dodatku piętnastolatkowi z ZA!), w odkrywaniu siebie przez
      pryzmat ZA.

      Na Twoim miejscu, gdybym koniecznie chciała pokazać dziecku opowieść o jednym z
      "naszych", postawiłabym raczej na "Lepiej być nie może" z Jackiem Nicholsonem.
      Można się spierać, czy tu bohater ma tylko nerwicę natręctw, czy ZA - ale
      opowieść jest fajna, zabawna i z pozytywnym przesłaniem (nawet osoba z
      dziwactwami i wydawałoby się niezdolna do miłości jest w stanie kogoś pokochać,
      o ile trafi na odpowiednia osobę :)).

      Tak czy owak to Ty najlepiej znasz swoje dziecko i sama zdecydujesz. :)
      No ale prosiłaś o opinie, więc dorzuciłam swoją. :)
      • falka32 Re: "Pachnidło" 25.08.08, 20:39
        Gemmavera, ja przecież właśnie dlatego pytam, bo nie jestem pewna, co z tego
        filmu do niego trafi - więc wszelkie pomysły na możliwe interpretacje są dla
        mnie cenne, bo mogę je rozpatrzyć pod kątem mojego chłopaka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka